Moje drugie ja (I)

6 maja 2024

Opowiadanie z serii:
Moje drugie ja

Szacowany czas lektury: 12 min

Poniższe opowiadanie znajduje się w poczekalni!

Wydarzenia, o których opowiem być może wydarzyły się naprawdę, być może są jednak tylko wytworem mojej wyobraźni. Zresztą, nie ma to tak naprawdę większego znaczenia. Najważniejsze jest bowiem to, czy ta historia wywoła emocje u odbiorcy. A może i coś więcej…

Miałem wtedy 33 lata. Nie wyglądałem najgorzej, ale Adonisem jednak nie byłem. Wiodłem w miarę spokojne i ustatkowane życie. Wydawać by się mogło, że nic mi nie brakowało. Zawsze jest jednak jakieś „ale”. Moim były liczne fantazje, które z biegiem czasu zaczęły kierować się w stronę seksu z facetami. Zawsze byłem otwarty na nowe doświadczenia, choć jak dotąd nie były one związane z innymi mężczyznami. Nie czułem się z tym źle ale jakoś inaczej. Dodatkowo w tych fantazjach byłem raczej stroną uległą. Od zawsze podniecała mnie damska bielizna, szczególnie pończochy. Jak się nietrudno domyślić, wkrótce w moich niegrzecznych marzeniach widziałem siebie ubranego w damskie fatałaszki, oddającego się innemu facetowi. 

Początkowo do zaspokojenia moich pragnień wystarczały internetowe serwisy porno. Z czasem jednak okazało się, że korzystanie z nich to za mało. Krótko mówiąc, w którymś momencie założyłem nowe konto mailowe i dałem ogłoszenie na jednym ze znanych gejowskich portali. Zdecydowałem się na zrobienie tego kroku mając nadzieję, że uda mi się spotkać z faceta, który pomoże urzeczywistnić moje fantazje. 

Jeżeli ktoś z was korzystał kiedyś z tego rodzaju serwisów powinien mieć wiedzę, że znalezienie kogoś ciekawego w ten sposób może być trudne. Ja musiałem dopiero się o tym przekonać. Odpisywanie półsłówkami, bez umiejętności sklecenia chociażby dwóch czy trzech zdań, chwalenie się długością swojego fiuta lub pytanie o mojego, wyłudzanie zdjęć i tym podobne przykłady to chyba pewien standard randkowania przez WWW. Byłem już blisko rezygnacji gdy dostałem wiadomość od Roberta. Nie pamiętam czemu akurat na niego zwróciłem uwagę ale wydał mi się wart zainteresowania. Zaczęliśmy pisać i w efekcie umówiliśmy się w ciągu dnia w jego mieszkaniu. Tak naprawdę chyba nie było ono jego ale nie miało to znaczenia. Wziąłem wolne z pracy i pojechałem. Oczywiście tego dnia z samego rana wydepilowałem okolice intymne a w drodze na miejsce wstąpiłem jeszcze do publicznej toalety sprawdzić czy na pewno jestem gotowy na spotkanie. Pamiętam, że strasznie byłem zdenerwowany. Bicie mojego serca było słychać chyba wokół mnie a dłonie trzęsły mi się jak liście na gałązce na silnym wietrze. Dojechałem za wcześnie i przechadzałem się pod domem, w którym miał czekać mój pierwszy facet w życiu. Mijałem kilku mężczyzn i za każdym razem zastanawiałem się czy może któryś z nich okaże się Nim. Gdy zbliżyła się godzina spotkania z bijącym sercem przekroczyłem próg klatki schodowej i zacząłem wchodzić po schodach. Mieszkanie było na drugim piętrze. Zapukałem do drzwi, zastanawiając się czy nie zrezygnować i uciec. Nie zdążyłem. Drzwi otworzyły się a za nimi był Robert. To banalne ale okazało się, że faktycznie był jednym z facetów, których mijałem na ulicy. 

- Cześć. Wejdź proszę – usłyszałem. Facet, który otworzył mi drzwi, był mojego wzrostu ale grubszy niż ja. Wyglądał również jakby był starszy ode mnie o kilka lat. Na pierwszy rzut oka wszystko zgadzało się z opisem jaki dostałem w trakcie naszych rozmów przedrandkowych. Chyba mu się spodobałem, bo na jego twarzy pojawił się uśmiech. 

- Cześć – odpowiedziałem, wyciągając dłoń na przywitanie. Uścisnął ją lekko a ja przekroczyłem próg mieszkania. W głowie miałem gonitwę myśli. Czy to na pewno dobry pomysł, czy wiem co robię, czy tego chcę i tak wkoło… Z jednej strony pragnąłem tego spotkania od dawna, byłem ciekawy tego jak to jest, a z drugiej była obawa czy powinienem, pytania o to kim jestem i setka innych. Byłem już w środku i gdzieś w sobie wiedziałem, że jestem tu gdzie chciałem i chce się z nim kochać.

- A wiesz, że widziałem cię na ulicy – bardziej powiedział, niż spytał. – Zastanawiałem się czy to będziesz ty. Nawet miałem taką nadzieję, bo mi się podobasz. Robert zaczął rozmowę a ja wydukałem tylko zwykłe – Dziękuję. 

Jeszcze ciągle miałem mętlik w głowie ale zaczynałem już wracać do siebie. Robert zaczął kręcić się po mieszkaniu. Sprawiał wrażenie jakby nie do końca był pewien, że nasze spotkanie dojdzie do skutku. Stałem w przedpokoju a on wszedł do jednego z pokojów i zaczął ścielić łóżko. Podszedłem do progu pomieszczenia i oparłem się o komodę, która stała przy przejściu. On kręcił się jeszcze i przechodząc obok mnie pogładził mnie delikatnie w okolicach rozporka. 

- Czuję, że zaczynasz być gotowy – powiedział, uśmiechając się ponownie. 

- Czy mogę się odświeżyć? – zapytałem. 

- Pewnie, tu jest łazienka – wskazał mi drzwi i zapalił światło. 

Wszedłem do niej szybko i zamknąłem za sobą drzwi. Rozebrałem się i włączyłem prysznic. Stałem chwilę pod strugą wody kiedy usłyszałem, że drzwi się otwierają. Odwróciłem się i zobaczyłem, że wchodzi Robert. Był już nagi. Widziałem jego owłosiony duży tors i brzuch. Prawdziwy miś – pomyślałem i poczułem, że moje marzenia zaczynają się spełniać.

Wszedł pod prysznic i przysunął się do mnie. Przyciągnął mnie do siebie i zaczęliśmy się namiętnie całować. Jedną ręką trzymał mnie za kark a drugą zaczął pieścić moje pośladki. Woda leciała a ja czułem się jak w jakimś filmie. Jakbym to nie ja przeżywał te chwile tylko patrzył na soft scenę z erotyka. 

Robert przerwał pocałunek i odsunął się nieznacznie. Wziął do ręki butelkę z płynem do kąpania, wycisnął trochę i zaczął myć moje ciało. Był dokładny i nie ominął żadnego skrawka mojego ciała. Potem spłukał mnie a następnie szybko sam się umył podczas gdy ja wycierałem się już ręcznikiem. 

Wyszedł, wytarł się i wziął mnie za rękę. Poprowadził mnie do pokoju. Stanęliśmy przed sobą a nasze usta spotkały się. Obiema dłońmi pieścił moje pośladki a ja splotłem ręce na jego karku. 

Po chwili odsunąłem się od niego i powiedziałem – Chcę cię pieścić. Po czym ukląkłem przed nim a jego penis znalazł się na wysokości mojej twarzy. Nie stał jeszcze zupełnie na baczność więc pomyślałem, że mam okazję sprawdzić czy uda mi się go pobudzić. Nigdy nie widziałem męskiego członka z tej odległości. Zbliżyłem do niego twarz i delikatnymi muśnięciami ust zacząłem go dotykać. Nigdy wcześniej nie robiłem tego co teraz. Widziałem jedynie na filmach jak to się robi. Chciałem jednak pieścić go inaczej niż wszyscy więc wystawiłem koniuszek języka i drażniłem nim jego napletek. Rozchyliłem usta i objąłem nimi żołądź. Robert stawał się coraz bardziej twardy i czułem, że podoba mu się to co robię. Położył mi jedną dłoń na głowie zachęcając do tego abym przyjął go głębiej. Szerzej rozwarłem usta, otwierając się na niego. Wszedł we mnie a ja w myślach cieszyłem się, że nie jest tych rozmiarów co niektórzy faceci na filmach. Przyjąłem go prawie całego. Robert ciągle trzymając mnie za głowę zaczął delikatnie posuwać się w tył i w przód. Pieprzył mnie w usta a ja czułem się cudownie. Na dole byłem cały sztywny i marzyłem o więcej. Robert chyba przejrzał moje myśli, bo przestał i wyszedł z moich ust. Złapał mnie za ramiona i podniósł. Pocałował w usta i delikatnie zwrócił w stronę łóżka. Położyłem się na nim na plecach a on stanął przy łóżku i podniósł moje stopy do góry. Zaczął je pieścić ustami a ja nie mogłem uwierzyć, że to wszystko dzieje się naprawdę.

- Popieścisz moją dziurkę? – poprosiłem. 

- Oczywiście. Pokaż pupę – odpowiedział.

Przekręciłem się na brzuch i wypiąłem pupę opierając się na kolanach. Twarz miałem przyciśniętą do łóżka. Po chwili poczułem jego dłonie na pośladkach. Masował je aby po chwili delikatne rozciągnąć na boki, eksponując moją dziurkę. Ukląkł i poczułem jak jego język wnika we mnie. Pieścił nim sprawnie zarówno w środku jak i wodząc dookoła po brzegach dziurki. Obficie zostawiał swoją ślinę na zewnątrz, przeczuwając o co za chwilę go poproszę. 

- Chcę cię poczuć w sobie – takie słowa wypowiedziały moje usta. Sam siebie usłyszałem jakbym oglądał film. 

Robert nie tracił ani sekundy. Podniósł się i zbliżył swoje biodra do moich pośladków. Przytknął swojego nabrzmiałego kutasa do mojej wilgotnej już dziurki i powoli zaczął we mnie wchodzić. Delikatnie, po troszku, coraz głębiej czułem go w sobie. Dziwne uczucie wypełnienia mojego anusa objęło całe moje jestestwo. Delikatny ból, uczucie ogarniającego wypełnienia odbytu i pożądanie mieszały się ze sobą. Pragnąłem aby mnie wziął jak ostatnią dziwkę i pieprzył mocno. Naparłem biodrami na niego aż poczułem, że opieram się o jego brzuch. 

- Zerżnij mnie, proszę – jęczałem. Robert zaczął wykonywać mocniejsze ruchy biodrami. Już nie delikatnie ale mocno, raz za razem wchodził we mnie, trzymając dłonie na moich biodrach. Opierał się o mnie i coraz szybciej posuwał w te i we wte. Czułem, że podoba mu się i a po odgłosach jakie wydawał, pomyślałem, że zaraz dojdzie.

- Jak chcesz skończyć? – zapytałem. 

- Na twarzy, chcę skończyć na twojej twarzy – wychrypiał.

Wyszedł ze mnie a ja odwróciłem się na łóżku zwracając głowę w stronę jego krocza. Moja głowa była pomiędzy jego nogami a jego nabrzmiały kutas sterczał nade mną. Pieściłem się jedną dłonią a drugą objąłem jego pośladek. Ledwo dotknął się dłonią a jego sperma poleciała na moją twarz, usta, brodę i szyję. Wydał z siebie odgłos rozkoszy. Jęczał a perłowe krople wciąż spadały na mnie. Patrzyłem poprzez jego penisa, szukając spojrzenia i oczu. Nasze spojrzenia spotkały się i wiedziałem, że zrobiłem mu dobrze. 

- Teraz twoja kolej – powiedział. Obrócił mnie na łóżku. Leżałem teraz na plecach z nogami ugiętymi w kolanach. Ponownie ukląkł i zaczął mnie pieścić ustami. Jednocześnie jego palce penetrowały moją dziurkę. Umiał to robić. Nie czekałem długo i szybko skończyłem w jego ustach. Było mi dobrze. Po całym ciele rozlała się błogość. 

Robert położył się obok mnie i spytał czy było mi dobrze. 

- A jak sądzisz? – odpowiedziałem szeptem. – Dawno tak nie miałem. A ja? Czy spełniłem twoje oczekiwania?

- Nooo – odpowiedział śmiejąc się.

Poleżeliśmy jeszcze chwilę po czym ponownie poszliśmy pod prysznic. Pożegnałem się z nim pocałunkiem i wyszedłem, wciąż jeszcze na słabych nogach. 

Wracając do domu napisałem do niego wiadomość: Czy lubisz pończochy?

 

Koniec części 1. 

Ten tekst odnotował 3,334 odsłon

Jak Ci się podobało?

Średnia: 4/10 (7 głosy oddane)

Z tej samej serii

Komentarze (2)

+1
-1
Po pierwsze: tekst nie został przygotowany zgodnie z zaleceniami portalu (zakładka: "Jak przygotować tekst?").
Jak zwykle rażą dywizy zamiast półpauz/pauz i sporadyczne wcięcia akapitowe robione ręcznie, mimo że portal dostarcza odpowiedniego narzędzia.
Kuleje interpunkcja. Błędy w edycji dialogów/myśli. Nieliczne inne błędy językowe. Powtórzenia.
Ogólna nieporadność narracyjna, najwyraźniejsza w konstruowaniu dialogów. Dla mnie brzmią one sztucznie.
Prawdopodobieństwa akcji nie potrafię ocenić, bo nie czuję stosunków gejowskich, a w literaturze natrafiłem na zaledwie jeden godny uwagi przykład. Niech to ocenią inni.
Konstrukcji narracyjnej brak. Tempo usypiające. Nie wiem, co autor chciał wyrazić swoim tekstem, ale nie widzę w nim nic ciekawego ani nawet cech opowiadania; to raczej relacja.
Reasumując: całość niestaranna, niepoprawna , nudna i nieprzekonująca.
Zgadzasz się z tym komentarzem?
0
0
@Tomp mnie uprzedził, ujmując zresztą temat krócej i przejrzyściej, niż ja potrafiłem to zrobić. 🙂
Wydaje mi się, że, paradoksalnie, opowiadanie dobrze podsumowuje cytat z niego:
"Jakbym to nie ja przeżywał te chwile tylko patrzył na soft scenę z erotyka."
Zgadzasz się z tym komentarzem?

Dodaj komentarz

Zaloguj się

Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.