Delegacja - Praca (II)

22 kwietnia 2022

Opowiadanie z serii:
Delegacja

Szacowany czas lektury: 12 min

Poniższe opowiadanie znajduje się w poczekalni!

W czwartek od samego rana byłem niesamowicie podekscytowany. Tak bardzo pragnąłem seksu z Beatą, że zachowywałem się jakbym miał 16 lat. Bardzo podobało mi się jej ciało, ale przecież nie jej jednej. A więc co mnie tak ciągnęło do niej? Może to, to że zdradziła swojego męża po raz pierwszy ze mną… Może to, że wspaniale mi się z nią kochało… Może to, że robiła to coraz lepiej… Śmielej… Że odkrywała w sobie nowe pokłady swojej seksualności… Że robiła nowe dla siebie rzeczy… Takie, o których pewnie nawet nie śniła… A może po prostu to, że była zależna i uległa… To akurat dla mnie też była nowość… Nigdy wcześniej nie posunąłem się do szantażu… A może to wszystko na raz powodowało, że strasznie mnie do niej ciągnęło…

- Cześć! O której mogę przyjść? – zadzwoniłem.

- A o której chcesz?

- Już chcę! Zaraz będę…

Po chwili byłem już u niej. Wstałaś za biurka. Zamknąłem za sobą drzwi na klucz i podszedłem do Ciebie. Jak zwykle pięknie wyglądałaś! Spódniczka do kolan i bluzeczka zapinana na guziczki z przodu. Zauważyłem, że dwa ostatnie nie były zapięte odsłaniając sporą część staniczka i Twojego pięknego biustu. Nie wiem, czy tak chodziłaś w pracy, czy to tylko dla mnie były odpięte… Ale to nie był czas na zadawanie sobie takich pytań! Nasze usta spotkały się w pocałunku. Objąłem Cię, a Ty przylgnęłaś do mnie całym ciałem… Wyraźnie czułem Twoje piersi na swoim torsie! Ty też musiałaś poczuć moją wypukłość na spodniach… Przesunąłem ręce na Twoje pośladki i ścisnąłem je… Uśmiechnęłaś się…

- Jesteś śliczna! Jak zawsze… Wiesz jak Cię pragnę… – kolejny uśmiech pojawił się na Twojej twarzy. Pocałowałaś mnie! Moje ręce podciągnęły spódniczkę do góry i już wędrowały pod cieniutki materiał Twoich majtek… Ugniatały, masowały i przesuwały się po gładziutkiej skórze twoich pośladków… Objęłaś mnie za głowę i całowałaś mnie coraz mocniej, zachłanniej… Wyrwałem się i klęknąłem przed Tobą. Moja głowa szybko znalazła się pod spódniczką. Całowałem i pieściłem Twoje zgrabne uda… Od kolan powolutku przesuwałem się do góry… Całowałem je obie na przemian… Twoje uda zadrżały… Podniosłem się i leciutko skierowałem Cię w kierunku pustego biurka Doroty. Usiadłaś na nim… Pocałowałem Cię, a Ty objęłaś mnie nogami… Leciutko odepchnąłem Cię… Złapałem Twoje nogi, rozchyliłem je i pochyliwszy się całowałem wewnętrzną część ud… Położyłaś się na biurku i zamknęłaś oczy. Byłaś już gotowa… Słyszałem Twój ciężki oddech… Zarzuciłem do góry Twoją spódniczkę i szybkim ruchem zdjąłem majteczki… Moim oczom ukazał się gładziutki wzgórek. Musiał być świeżutko wygolony… Przywarłem do niego ustami…

- Ummmm – wyrwało się z Twojego gardła. – Zrób to! – powiedziałaś i jednocześnie przycisnęłaś rękoma moją głowę. Wręcz wcisnęłaś ją między szeroko rozłożone uda… Znowu jęknęłaś, gdy poczułaś moje usta na swojej szparce. Mój język delikatnie omiótł okolice Twojej szparki… Dokładnie czułem zapach Twojego podniecenia! Twoja szparka cała lśniła od soczków z niej wypływających… Nie mogłem długo wytrzymać, by ich nie spróbować… Delikatnie polizałem ją… Z Twojego gardła wydobył się jęk rozkoszy…

- Liż ją! Mocniej! Mocnieeeeejjjj…

Po takiej zachęcie nie mogłem już dłużej czekać! Zacząłem ją pieścić coraz mocniej! Mój język odnalazł Twoją wisienkę i omiatał ją dokoła… Obejmowałem ją ustami… Zaczęłaś wiercić się na biurku… Czułem, jak wzrasta u Ciebie podniecenie… Jak zbliża się Twój orgazm. Mocno naciskałaś moją głowę rękoma jednocześnie kręciłaś tyłkiem, by mój język pieścił tam gdzie tego najbardziej pragniesz! A robiłem to coraz szybciej! Czułem, że już dużo Ci nie trzeba. Że z każdym kolejnym ruchem mojej głowy, mojego języka, zbliża się nieunikniony orgazm…

- Jeeeessssss! O Taaaaakkkk! Aaaaaaaaaaaa! – Zawyłaś z rozkoszy… Twoje ciało całe drżało. Zanim zacisnęłaś uda udało mi się z nich wydostać. Mocno Cię pocałowałem. Wpiłaś się w moje usta z całych sił… Jednocześnie włożyłem swoje dwa paluszki do Twojej gorącej i lepkiej cipeczki… Na moich palcach zaciskały się mięśnie Twojej pochwy… Było to cudowne uczucie… Zaciskająca się cipeczka na paluszkach, Twoje drżące całe ciało i usta, które całowały, tak jakby niemalże chciały mnie wchłonąć… Powoli łapałaś oddech… Wykorzystałem okazję, że uwolniłaś moje usta, skierowałem się do Twoich piersi. Całowałem je nad staniczkiem. Całowałem całe ciało znajdujące się nad nimi aż po szyję. Było teraz pięknie zarumienione… Uśmiechnęłaś się…

- Dziękuję! Pragnęłam tego… – wyszeptałaś.

- A chcesz go poczuć? Chcesz bym go włożył? – uśmiechnęłaś się tylko i skinęłaś głową. Rozpiąłem spodnie i z majtek wyciągnąłem sterczącą już pałkę. Podniosłaś do góry głowę żeby go lepiej zobaczyć. Rozchyliłaś jeszcze mocniej nogi. Ująłem go w rękę i główką pocierałem wejście do Twojej groty rozkoszy… Uśmiechałaś się tylko… Przymierzyłem go do Twojej szparki i leciutko wsuwałem… Wolniutko… Milimetr po milimetrze… Z podnieceniem w oczach patrzyłaś jak się w Tobie zagłębia. Jak co raz bardziej ginie w Twoim wnętrzu… Z każdą chwilą Twoja twarz zdradzała co raz większą rozkosz… A gdy wszedł już cały, znieruchomiałem… Upajałaś się tym widokiem! Patrzyłaś jak wchłonęłaś go całego. Czułaś jak napiera na Twoja przednią ściankę pochwy… Było Ci dobrze z nim w środku… Twoja cipka po przebytym przed chwilą orgazmie zaciskała się na nim co chwilę… Urocze to było! Stałem bez ruchu z nim w środku, a tylko czułem skurcze Twoje pochwy… Co chwilę uśmiechałaś się i zaciskałaś na nim swoje mięśnie. Rozpiąłem Twoją bluzeczkę i uwolniłem piersi ze staniczka. Zacząłem je całować… Twoje ręce zagłębiły się w moich włosach. Bawiłaś się nimi… A ja Twoimi sutkami… Podniecało Cię to co raz bardziej… Delikatnie poruszyłem się w Tobie. Zamruczałaś mi do ucha i zaczęłaś je pieścić…

- Zrób to… Zrób to już… Proszę… Chcę to poczuć… – szeptałaś mi do ucha. Powoli zacząłem się w Tobie poruszać. Ale nie wysuwałem go z środka tylko robiłem ruchy okrężne. Twoje nogi to się opuszczały, to podnosiły bardzo wysoko… Był teraz głęboko w środku, jednocześnie czułaś, jak ociera się o wszystkie ścianki Twojej pochwy… Nagle wyprostowałem się! Złapałem Twoje nogi za kostki i podniosłem je wysoko! Znów podniosłaś głowę…

- Chcesz widzieć? – spytałem – Podłóż coś pod głowę…

Posłusznie położyłaś obie ręce pod głowę. Teraz uniesiona na przedramionach dokładnie obserwowałaś moje ruchy… Powoli wychodziłem z Twojej szparki, aż ukazywała się moja różowa główka… Widziałaś jaka była ślizga od Twojego śluzu… A ja znów powolutku wchodziłem w nią… I sam obserwowałem jak Twoje wargi otulają go całego. Jak obejmują go szczelnie, jakby chciały tworzyć jedno… Z każdym takim wyjściem i ponownym wejściem moje podniecenie rosło. Powoli moje pchnięcia były szybsze i mocniejsze… Nadal z uwagą obserwowałaś co robię… A ja przyspieszałem… Na Twojej twarzy coraz wyraźniej był widoczny grymas podniecenia i pożądania! Ten widok udzielał się i mnie… Moje ruchy stawały się jeszcze szybsze i głębsze… Przyspieszałem! Otworzyłaś usta i ciężko dyszałaś… Przymykałaś lekko oczy, a gdy mój kutas dobijał mocno w Twoją cipkę, otwierałaś je szeroko! W tym momencie z Twojego gardła wydobywał się jęk… Z początku cichy i nieśmiały, jednak z każdym pchnięciem coraz głośniejszy… Moje ruchy zrobiły się szybkie i mocne, ale miarowe… Utrzymywałem to samo tempo… Jęczałaś za każdym moim pchnięciem… Już nie przymykałaś oczu, miałaś je szeroko, nienaturalnie otwarte…

- O! Oooo tak! Taaak! Dalej!!! Pieprz mnie! Taak! Daaaalej… Pieprz mnieeee!!! Mocnoooo!!!

Trzymając Cię dalej za nogi posuwałem dalej! Starałem się utrzymywać to samo tempo, ale podniecenie i mnie się udzielało. Patrząc na mimikę Twojej twarzy zmieniającą się za każdym moim pchnięciem, widząc jak od moich posunięć kołyszą się Twoje piersi, słuchając dźwięków wydobywających się z Twojego gardła, moje podniecenie rosło z każdą sekundą, z każdym wejściem w Twoją gorącą szparkę… Nie wytrzymałem! Moje ruchy stawały się coraz szybsze i szybsze… Już nie panowałem nad sobą! Wiedziałem już, że coraz szybciej nadchodzi koniec! Że za chwilę w Twoje wnętrze strzelę gorącym strumieniem! Ale Ty byłaś szybsza! Usłyszałem ni to jęk ni to krzyk wydobywający się z Twojego gardła! Podniosłaś wysoko głowę, ręce odrzuciłaś na bok i przywarłaś je do biurka, Twoje nogi nienaturalnie wyprężyły się, całe ciało zesztywniało… Potrzebowałem jeszcze ze trzech pchnięć i strzeliłem w Twoje wnętrze gorącym strumieniem.. Krzyknęłaś ponownie! Teraz już dość głośno… Z mojej pałki tryskał strumień spermy. Przez Twoje ciało przebiegł dreszcz i Twoja głowa opadła na biurko z głośnym stuknięciem… Zaśmiałaś się głośno… 

- Ciszej! Jeszcze Cię ktoś usłyszy… – powiedziałem. Puściłem nogi i położyłem się na Tobie. Nasze usta ponownie spotkały się w gorącym pocałunku. Było nam tak dobrze… Chwilę milczeliśmy…

- Przez ciebie będę miała guza na głowie – zaśmiałaś się.

- Przeze mnie? – spytałem zdziwiony. – Przecież ja Ci nic nie zrobiłem… Ale za to było rewelacyjnie… Jesteś taka cudowna…

- Mnie też… Ale wiesz, że jeszcze tylko raz…

- Nie mówmy o tym teraz… – przerwałem jej – Daj rozkoszować się tą chwilą…

Zacząłem delikatnie ruszać jeszcze na wpół sztywnym członkiem w Twojej cipce. Jednocześnie całowałem Twoją twarz, usta, szyję, piersi… Zmrużyłaś oczy… Przez chwilę poddawałaś się pieszczotom…

- Ok.! Już dobrze, starczy… Musimy się doprowadzić do ładu…

- Mam nadzieję, że nikt nas nie słyszał… Właściwie, że Ciebie nie słyszał! – zaśmiałem się.

- Taka głośna byłam? – spytałaś zdziwiona.

- Jeszcze nigdy tak głośna nie byłaś jak dziś…

- To może dlatego, że po okresie jeszcze się nie kochałam… Nie wiem dlaczego, ale najpierw chciałam to zrobić z tobą, a nie z Krzyśkiem…

- Miło mi! Ale muszę już spadać… Mam nadzieję, że niedługo znów się spotkamy – powiedziałem będąc już przy drzwiach.

- Może… Ale to będzie ostatni raz…

Nic się nie odezwałem… To przecież ja rozdaję karty i nawet nie wiedziałaś, że koniec będzie dopiero wtedy jak ja będę chciał…

 

CDN

Ten tekst odnotował 7,388 odsłon

Jak Ci się podobało?

Średnia: 9.3/10 (29 głosy oddane)

Z tej samej serii

Komentarze (5)

+2
0
Coraz gorzej - nie możesz się zdecydować czy pisać w drugiej czy trzeciej osobie?
Zgadzasz się z tym komentarzem?
+4
0
Nie noszę staniczka, bo jestem facetem. Dalej nie czytam, bo się nie da.
Jak zaczniesz pisać normalnie a nie zwracając się do niej może wrócę.
Pierwszy akapit był obiecujący… a potem wstałaś zza biurka 🙁
Zgadzasz się z tym komentarzem?
0
0
Kiedy następna część?
Zgadzasz się z tym komentarzem?
0
0
Pod opowiadaniem jest cdn więc chciałbym zapytać kiedy będzie następna część
Zgadzasz się z tym komentarzem?
0
0
Autor jeszcze nie zdecydował jak pisać, w pierwszej czy drugiej osobie 😀
Zgadzasz się z tym komentarzem?

Dodaj komentarz

Zaloguj się

Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.