Delegacja - Praca (V)

14 czerwca 2022

Opowiadanie z serii:
Delegacja

Szacowany czas lektury: 15 min

Poniższe opowiadanie znajduje się w poczekalni!

Kontynuacja serii. Kto nie lubi mojego stylu i wielokropków, proszę nie czytać ponieważ nic się nie zmieniło...

- Podoba ci się? – spytałaś uroczym głosem.

- Chcesz się całować? – zmieniłem temat i złapałem Cię za rękę. Mocno szarpnąłem aż zsunęłaś się z biurka. – Klękaj!

Stałaś jak wryta. Złapałem Cię za włosy i szarpnąłem na dół. Syknęłaś z bólu i uklękłaś przede mną. Rozłożyłem szeroko nogi…

- Chcesz się całować, to całuj! Możesz jego całować…

Nie wiedziałaś co robić… Ale moje ręce szybko uzmysłowiły Ci o co mi chodzi. Pociągnąłem Twoją głowę w kierunku jeszcze lekko sztywnego chuja. Mimo, że był jeszcze trochę sztywny, leżał na moim brzuchu. Cały był mokry i wilgotny od Twoich soków i mojej spermy…

- Całuj go! Liż go! Ma być za chwilę czyściutki! Rozumiesz suko!

Przytaknęłaś głową… Widać, że zaskoczyło Cię to… Zawsze po stosunku byłem miły, przytulałem Cię… Potrzebowałaś tego… A teraz… Byłem oschły…. Wręcz brutalny.. Ale nie dane Ci było rozmyślać co dalej. Poczułaś mocne szarpnięcie za włosy… Twoja twarz poleciała na mojego kutasa. Przytrzymałem Cię za włosy przy nim. Czułaś ból. Kiedy poczułem na swoim kutasie Twój język, zwolniłem ucisk… Powolutku zaczęłaś go pieścić… Poddawałem się cudownemu uczuciu płynącemu z mojego podbrzusza… Twoje pieszczoty były cudowne… Twój język już umiejętnie potrafił dać rozkosz. Cały czas go lizałaś… Kawałek po kawałku… A gdy chciałaś złapać go w ręce, zabrałem Ci je…

- Tylko ustami! – syknąłem – Masz go pieścić tylko ustami…

Oparłaś się rękoma na podłodze. Ślicznie wyglądałaś w tej pozycji… Miałaś głowę między moimi nogami, Twój język nadal lizał mojego kutasa, a jednocześnie pięknie wypinałaś swój tyłeczek… Moje myśli były jednoznaczne…

- Ślicznie wyglądasz! – Spojrzałaś na mnie. Złapałem Cię za głowę i nakierowałem Twoje usta na mojego coraz bardziej sztywnego ptaka. Wzięłaś go do ust. – Wiesz co? Jak tak na Ciebie patrzę, to stwierdzam, że przydałby Ci się w tej pozycji drugi kutas w dupie!

Spojrzałaś się na mnie przestraszonym wzrokiem! Chciałaś coś powiedzieć, ale mocno przytrzymałem Ci głowę na moim kutasie. Zwolniłem ucisk i znowu przycisnąłem. Zrozumiałaś, że chcę, abyś mi to zrobiła ustami. Czułaś dokładnie jak mój kutas pęcznieje w Twoich ustach. Jak robi się co raz grubszy… Jak sztywnieje… Zaczęłaś swój taniec na nim. Twój język cudownie go omiatał. Widać, że już zapomniałaś o gwałcie jaki przed chwilą się na Tobie dokonał. Sprawiało Ci to co raz większą przyjemność. Pieściłaś go zapamiętale. Za pewne chciałaś napić się jego nektaru… Było mi cudownie… Ale plany miałem zupełnie inne… W pewnym momencie chwyciłem Cię za włosy i odciągnąłem od niego. W oczach miałaś wielkie podniecenie… Z wielką niecierpliwością czekałaś co będzie dalej…

- Wstań i połóż się przodem na biurku.. Wystaw te swoje dupsko! – posłusznie wykonałaś mój rozkaz. Przytuliłem się do Twoich pleców. Na swoich pośladkach poczułaś mojego naprężonego członka. Szepnąłem Ci do ucha:

- Jak tak klęczałaś chciałem, żeby ktoś Cię zerżnął od tyłu… Ale niestety nie ma tu nikogo kto by mógł to zrobić… A więc ja to teraz zrobię…

Nie spodziewałaś się co Cię czeka… A ja rozłożyłem Ci szerzej nogi… Przeciągnąłem dłonią po Twojej wilgotnej cipce… Poruszyłaś dupeczką zalotnie…. Ująłem swojego kutasa w rękę i wprowadziłem go do Twoje cipki… Zamruczałaś rozkosznie… Twoje ciało wygięło się w podnieceniu…

- Dobrze ci? – skinęłaś głową. A ja wyciągnąłem go z tej rozgrzanej szparki. Był cały mokry. Szybko przesunąłem wyżej i przymierzyłem do drugiej dziurki.

- Niiiiieeeeee! – nie zdążyłaś nawet krzyknąć kiedy czubek mojej pałki wszedł do ciasnego otworka. – Booooli… Nie chcę…

- Spokojnie… Już tam kiedyś był i było rewelacyjnie… Rozluźnij się… Za chwilę nie będzie bolało…

Na moment znieruchomiałem. Pozwoliłem przyzwyczaić Ci się do obecności mojego kutasa w odbycie. Dyszałaś ciężko. Powoli uspokajałaś się, rozluźniałaś… Moja ręka powędrowała do Twojej szparki. Potarłem ją dłonią, popieściłem paluszkami Twoje wargi… Były całe mokre od soków… Włożyłem palec do środka… Jęknęłaś… Twoje ciało leciutko zadrżało… Ruchy mojego palca w cipce na chwilę pozwoliły Ci zapomnieć o bólu płynącym z drugiej dziurki… Znów wzrastało Twoje podniecenie… Moja ręka poszukała Twojego guziczka… Potarłem go… Ująłem w paluszki i delikatnie pieściłem… Zajęczałaś rozkosznie… W tym czasie pchnąłem biodrami mocniej! Mój kutas cały zagłębił się w ciasnym otworku.

- Aaauuuuuuaa! – krzyknęłaś z bólu!

- Już dobrze! Już wszedł cały…

Naprężyłaś całe ciało. Powolutku poruszałem się w Tobie. Za każdym moim pchnięciem jęczałaś… Ale w tym samym czasie Twoja cipka, Twoja wisienka uderzała mocniej o moje palce… Nie wiem czy sprawiałem Ci palcami ból czy rozkosz… Ale fakt faktem, że powoli Twoje jęki zmieniały dźwięk. Stawały się mniej jęczące z bólu, a coraz bardziej były wyrazem podniecenia. Jęczałaś głośno, jednocześnie wypinając w moim kierunku swoją dupkę… Zaczęłaś kręcić leciutko biodrami… Zaczęłaś dopasowywać się do moich ruchów, do mojego kutasa w kakaowym oczku.. Już zupełnie zapomniałaś o bólu, a byłaś cała rozpalona z pożądania! Moja ręka zaczęła coraz intensywniej pieścić Twoją łechtaczkę, moje palce zagłębiały się do środka Twojej rozgrzanej i wilgotnej cipki… Posuwałem Cię coraz szybciej, mocniej… Twoja dupka choć nadal była ciasna, nie stwarzała już takiego oporu… Coraz bardziej moje biodra uderzały o Twoje wypięte pośladki… Obejrzałaś się na mnie… Na Twojej twarzy malował się uśmiech… Uśmiech pełen pożądania, pełen erotyzmu…

- Taaak! Zrób to! Chcę to poczuć! Chcę poczuć jak tam strzelasz! Niech w końcu strzeli…

Zacząłem jeszcze szybciej i mocniej Cię pieprzyć! Jęczałaś co raz głośniej… To przygryzałaś wargi, to znów się uśmiechałaś… Miałaś cudowny wyraz twarzy! Wiedziałem już, że za chwilę będzie koniec! Czułem to z każdym następnym ruchem… Musiałaś też to wyczuć bo jeszcze bardziej wypięłaś się! Wypinałaś swoje pośladki, by mój kutas mógł jak najgłębiej wejść. A on prawie cały wychodził z niej, to znów zagłębiał się po same jajka… I tak coraz szybciej i szybciej! Dobijał mocno, coraz mocniej… W końcu znieruchomiałem! Mój kutas cały zaczął drżeć… Strzeliłem do wnętrza Twojej dupci gorącym ładunkiem spermy. Krzyknęłaś bardzo głośno i opadłaś na biurko… Czułem jak na moich palcach zaciska się Twoja cipka, jak drży całe ciało… Głośno dyszałaś… Cały czas moje paluszki czuły jak pulsują ścianki Twojej pochwy… Długo to trwało…  Opadłem bez sił na Twoje plecy… Rozkoszowałem się Twoim orgazmem, a jednocześnie przeżywałem swój wielki odlot… Trwało to chwilę, ale dla mnie to była wieczność… Gdy nasze ciała już się uspokoiły, wyjąłem go delikatnie z Twojej dupki. Opadłem na krzesło… Rozkładając nogi usiadłaś mi na kolanach….. Uśmiechałaś się.. Zamknąłem oczy.. Całowałaś moją twarz, szyję, mój tors… Objąłem Cię mocno i przytuliłem do siebie…

- Dziękuję… – wyszeptałaś mi do ucha – Nie wiedziałem, że to takie przyjemne…

- Podobało Ci się?

- Taak… Było rewelacyjnie… I te twoje palce w mojej cipie… Super!

- Cieszę się, że Ci się tak bardzo podobało. A co byś powiedziała gdyby zamiast moich paluszków był tam inny kutas?

- Proszę, przestań mówić takie rzeczy… Dobrze mi jest z tobą… Nie chcę nikogo więcej…

- Dobrze Ci ze mną?! Cóż ja słyszę… To jak będzie z nami…

- Sama nie wiem…

- To się zastanów… Ale ja i tak z Ciebie nie zrezygnuję… – zaśmiałem się! – Przecież ty masz takie potrzeby, że starczy i dla mnie i dla Twojego męża… Każdy z nas dostarcza Ci innych wrażeń…

- A co znowu będziesz mnie szantażował? Co masz jeszcze na mnie? – spojrzałaś mi w oczy.

- A chcesz się przekonać? Mam parę zdjęć, nagrań..

- Prawdziwa świnia z ciebie! – zaśmiałaś się – Pokażesz mi?

- Może kiedyś…

- A ja nie mam żadnego twojego zdjęcia…

- Jak kiedyś zasłużysz, to dostaniesz… No, a teraz musimy się ogarnąć… – sięgnąłem do spodni po chusteczki nawilżane. Wyjąłem jedną – Wytrzyj go…

Posłusznie wzięłaś ją do ręki, a gdy usiadłem na biurku, delikatnie zaczęłaś wycierać mojego kutasa. Robiłaś to bardzo delikatnie, aby nie przysparzać mi bólu… Ściągnęłaś mi skórkę i dalej wycierałaś… Pocałowałaś go w sam czubek…

- Fajny jest… – bawiłaś się nim delikatnie. Uśmiechnąłem się. Wstałaś i spojrzałaś mi prosto w oczy. Podciągnęłaś jedną nogę do góry. Od razu domyśliłem się o co Ci chodzi i moja ręka powędrowała do Twojej szparki. Moje paluszki bawiły się Twoimi wargami…

- Podoba ci się? Lubisz ją? – Pytałaś patrząc mi prosto w oczy. Skinąłem głową. – Włóż go tam…

Mój palec wszedł gładko do środka. Zamruczałaś… Zmrużyłaś oczy… Znowu ogarnął Cię ten błogi stan… Moje palce pieściły Twoją muszelkę coraz bardziej intensywnie… Wyczuwały znów nabrzmiałą wisienkę… Coraz wyraźniej ogarniała Cię nowa fala pożądania… Mocno przylgnęłaś swoim nagim ciałem do mnie… Zaczęłaś mruczeć mi do ucha… Odwróciłem Cię przodem do biurka. Od razu położyłaś się na nim i podciągnęłaś nogę do góry. Oparłaś ją o biurko wystawiając mi swój skarb…

- Poliż ją! Chcę poczuć twój język! Zrób to… Zrób to jak chcesz mnie dalej pieprzyć…

- Lubisz to?

- Uwielbiam to… Liż!

- To jak zrobię ci teraz minetkę to będziesz moją na zawsze?!

- Tak! Jak mnie teraz wyliżesz to później będziesz mnie pieprzył! Zawsze! Ale rób to teraz! Szybko! Pragnę tego! Liż!

Nie miałem zamiaru dłużej czekać! Moje usta skierowały się do Twojej cipki. Była nadal lekko rozwarta… Już nie była tak szczelnie zamknięta… Cała lśniła… Pachniała pożądaniem… Polizałem jej okolice jednak nie zbliżając się do niej… Poruszałaś dupką… Zamruczałaś… Kiedy tylko znów zbliżałem się do okolic Twojej szparki, ruszałaś biodrami.. Pewnie chciałaś aby w końcu mój język trafił do jej środka… Drażniłem się z Tobą! W końcu mój język musnął Twoje wargi…

- Uuuuuuu… Taaaaakkkk… Moooocccnnnniejjj…

Ale byłem nieubłagany. Nadal mój język tylko krążył wokół Twojej szparki. Czasami tylko delikatnie liżąc jej wargi… Ale i mnie udzielało się Twoje podniecenie… Mój język zaczął poczynać sobie coraz odważniej. Lizałem Twoją cipkę co raz mocniej, ale nadal nie wchodząc do jej środka… Jęczałaś coraz głośniej… A kiedy przejeżdżałem językiem lub uderzałem nosem w Twój guziczek, wydawałaś dzikie odgłosy… Byłaś u szczytu wytrzymałości!

- Taaaak! Skończ już! Skooooooooooończ! Już nie mooooogę…

Moje ruchy stawały się coraz szybsze. Język wwiercał się w Twoją cipkę coraz mocniej i mocniej. Coraz mocniej mój nos uderzał w nabrzmiała łechtaczkę. Rozłożyłaś szeroko nogi na bok ułatwiając mi ruchy na Twym łonie… Byłaś już u szczytu rozkoszy. Nagle Twoim ciałem wstrząsnął ogromny dreszcz. Wręcz Twoje ciało podskoczyło na biurku… Złapałaś się za kolana i przytrzymałaś nogi by się nie zacisnęły na mojej głowie… Odleciałaś! A ja nadal lizałem Twoją cipeczkę… Cała drżała i pulsowała… Bawiłem się jeszcze jej wargami… Delikatnie zagłębiałem się do środka… Całą twarz miałem pokrytą Twoimi sokami…

- Choć tu… – szepnęłaś.

Przybliżyłem się do Ciebie. Objęłaś dłońmi moją twarz i przycisnęłaś ją do swych ust. Całowałaś gorąco. Znów Twój język wwiercał się do moich ust głęboko i zachłannie. Swoimi ustami, językiem zlizywałaś swoje soki…

- Jesteś cudowny… Za takie lizanko zawsze dostaniesz ode mnie dupy… Kiedy tylko chcesz…

Poruszyłem się na Tobie. Mój już nabrzmiały kutas z łatwością wśliznął się do Twojej szparki… Zacisnęła się na nim… Uśmiechnęłaś się…

- Starczy już… I tak było rewelacyjnie…

Poleżeliśmy tak jeszcze chwilę… Poruszyłaś się, a ja wyszedłem z Ciebie… Uklękłaś przede mną… Pocałowałaś go znowu… Oblizałaś… Mój kutas nie był już bardzo naprężony, ale jeszcze miał dość spore kształty… Swobodnie leżał na Twojej twarzy gdy go całowałaś od spodu… Złapałem za komórkę, która leżała na biurku… Pstryknąłem fotkę…

- Przestań już…. Starczy.. Starczy tych zdjęć…

- Przecież chciałaś mieć zdjęcie mojego kutasa… – w tym momencie zabrzęczała Twoja komórka. Doszedł mms…

 

Koniec

Ten tekst odnotował 7,548 odsłon

Jak Ci się podobało?

Średnia: 9.19/10 (32 głosy oddane)

Z tej samej serii

Komentarze (4)

0
0
mam nadzieje ze jednak bedzie ciag dalszy
Zgadzasz się z tym komentarzem?
0
0
Mam nadzieję że będzie kontynuacja
Zgadzasz się z tym komentarzem?
0
0
Jedyna seria, której pomimo tematu, który lubię nie czytam.
Pisanie w trzeciej osobie jest słabe.
Zgadzasz się z tym komentarzem?
0
0
Coraz gorsze opowiadania w tej serii. Brakuję mi tzw. fabuły dodatkowej.
Popraw się i pisz dalej tę serię.
Zgadzasz się z tym komentarzem?

Dodaj komentarz

Zaloguj się

Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.