Kamila niewolnica (I). Młody piłkarz

3 lutego 2012

Opowiadanie z serii:
Kamila niewolnica

Szacowany czas lektury: 48 min

- Siadaj - powiedział Daniel do wchodzącego do pokoju Tomka - Kamila zaraz da nam coś do jedzenia a my pogadamy.

Wrócili właśnie z treningu. Grali razem w jednej czwartoligowej drużynie piłkarskiej, mimo, że dzieliła ich spora różnica wieku. Daniel był już ogranym 26-latkiem, zaś młodszy dokładnie o 10 lat Tomek dopiero wchodził do składu.

- Nie mówiłeś nic o dziewczynie - mruknął nieco stropiony Tomek

- Hm... - uśmiechnął się lekko Daniel - Kamila to trochę bardziej skomplikowana historia. Ale później o niej pogadamy. Najpierw coś zjedzmy.

Popołudniowy trening trochę ich wykończył. Wprawdzie dzięki prysznicowi odświeżyli się i znów nabrali ochoty do życia, ale żołądek Daniela dopominał się o swoje.

Tomek wszedł do pokoju nieco niepewnie. Był młodym chłopakiem, średniego wzrostu, nieźle opalonym. Był dość szczupły, ciężko było w nim rozpoznać początkującego piłkarza. Ze swoją dość dziewczęcą twarzą bardziej przypominał dobrego ucznia pilnowanego przez rodziców. Rzeczywistość wyglądała nieco inaczej, wprawdzie Tomek nie był żadnym chuliganem, ale pewne wybryki nie były mu obce. Mimo tego odczuwał dużą nieśmiałość wobec dziewczyn, gdy widział na ulicy czy w szkole jakąś przykuwającą jego wzrok piękność, potrafił tylko patrzeć na nią godzinami i dniami, nie czując w sobie ani grama odwagi by podejść i przełamać pierwsze lody, nawet gdy obiekt jego fantazji odwzajemniał spojrzenia.

Daniel był starszy a co za tym idzie bardziej śmiały. W przeciwieństwie do nieco bardziej wybuchowego Tomka, emanował spokojem, opanowaniem, rozwagą. Te cechy bardzo przydawały się na boisku, gdzie dyrygował linią obrony swojej drużyny.

Tomkowi nie chciało się za bardzo jeść, tym bardziej, że nie po to tu przyszedł. Mieli w ten piątkowy wieczór wypić kilka browarów, tym bardziej, że sobota była dniem wolnym, gdyż mecz grali dopiero w niedzielę. Można było się odprężyć po tygodniu szkoły, jak w przypadku Tomka, czy pracy, jeśli chodzi o Daniela.

Tomek słyszał krzątaninę w kuchni, jednak nie dane było mu zobaczyć Kamili, gdyż Daniel sam wparował do pokoju z obiadem i błyskawicznie go skonsumował, odnosząc pusty talerz z powrotem. Tomkowi było to na rękę, krępowałaby go nieco obecność obcej dziewczyny. A tak, mógł sobie w spokoju otworzyć piwo i porozmawiać z Danielem.

Rozmawiali przez ponad godzinę opróżniając w tym czasie kolejne butelki. Tym samym Tomek nie uniknął spotkania z Kamilą, gdyż, w którymś momencie poczuł, że musi skorzystać z ubikacji.

Zobaczył ją, gdy przechodziła przez korytarz. Ich spojrzenia spotkały się, a on stremowany bąknął cicho "dzień dobry" i poczuł, że serce zabiło mu mocniej. Kamila była wysoką ciemnowłosą dziewczyną o pięknych, lekko zaostrzonych rysach twarzy. Dość szczupła, choć przy swoich 175 centymetrach (jak szybko ocenił nieco niższy Tomek), miała trochę ciała, akurat tyle ile potrzeba. Tomkowi bardzo się podobała taka figura, ani chudy szkielet rodem z wybiegu dla modelek, ani spaślak z wylewającym się tłuszczem. "Może mieć pewnie z 60 kilo" - ocenił w myślach - "Super figura". Pomyślał tak, mimo, że nie dostrzegł żadnego fragmentu jej ciała, gdyż Kamila była ubrana w ładne dżinsy i bluzkę. "Skromnie, ale z szykiem" - pomyślał Tomek. "Wygląda jak prawdziwa dama". Spostrzeżenie było tym bardziej trafne, gdyż jak zauważył na końcu z lekkim zaskoczeniem, Kamila chodziła po mieszkaniu w szpilkach, co jeszcze bardziej podkreśliło jej atrakcyjność. Tomkowi nagle zmienił się front oczekiwań. Tak jak wcześniej nie chciał się widzieć z żadnymi obcymi dziewczynami, tak teraz postanowił przedłużyć nieco wizytę w ubikacji, by po wyjściu z niej rzucić jeszcze raz okiem na Kamilę. Niestety nie słyszał żadnych kroków i uznał, że nie ma sensu siedzieć w nieskończoność, bo pewnie Daniel uzna, że coś jest nie tak.

- Więc wiesz jakie są realia naszej czwartej ligi - kontynuował rozmowę sprzed kilku minut Daniel - jak grałem w Czarnych, to tam handlowali meczami na potęgę. I to nie starszyzna, tylko młode łepki, niewiele starsze od Ciebie. No to czego miałem tam szukać? Wróciłem do domu. Tu mnie chcieli i tu gram.

Tomek słuchał z pewnym zaciekawieniem. Wchodził dopiero w ten świat i interesowały go takie zakulisowe sprawy. Ale coraz bardziej zamyślał się nad Kamilą. Ciągle miał przed sobą ten obraz, który widział raptem przez trzy sekundy. Przypomniał sobie jak Daniel powiedział o niej "To bardziej skomplikowana historia". Co to miało oznaczać?

Po kilku minutach skończyły się kolejne butelki piwa. Daniel nie chciało się już iść do kuchni, więc uchylił drzwi pokoju i nakazał przynieść je Kamili.

Kamila wkroczyła posłusznie z rekwizytami. Tomek ukradkiem starał się wyłowić wzrokiem jak najwięcej szczegółów. Tym razem skupił się na górnych partiach ciała. Niewiele było widać przez czarną bluzkę. Jak zauważył, jej piersi nie były zbyt wielkie, aczkolwiek też nie mikroskopijne. "Może B?" zastanowił się. Gdy Kamila po sekundzie odwróciła się lekko wypięta i wyszła z pokoju, Tomek miał możliwość dokonania oceny jej pośladków z odległości najwyżej metra. I to co zobaczył sprawiło, że znów serce zabiło mu mocniej. Jej pośladki wydawały się bardzo apetyczne, spięte, nieco wypukłe, niemałe, ale nie za szerokie. I na zakończenie zobaczył, że ciągle jest w szpilkach. "Cholera." pomyślał. "Skąd Daniel ją wytrzasnął?"

- Nie zamyślaj się tak młody - lekko zaśmiał się Daniel, gdy Kamila zamknęła za sobą drzwi - Wzrokiem jej nie rozbierzesz.

- Nie no - bąknął zmieszany Tomek lekko się czerwieniąc - tak tylko...

Ale wypite browary dodawały odwagi w stosunku do starszego kolegi, więc postanowił przypuścić delikatny atak

- Skąd masz taką panią do przynoszenia piwa? - zapytał

- Hm... - uśmiechnął się nieco łobuzersko Daniel - To sprawa trochę tajemnicza, trochę handlowa i taka tam...

- Handlowa?

- Eee - Daniel uznał, że trochę się pospieszył - Wiesz mogę ci co nieco opowiedzieć, ale musisz dać słowo, że nie puścisz pary z gęby.

- Opowiadaj - Tomek aż zatrząsł się na możliwość usłyszenia czegokolwiek o tej piękności

- Więc widzisz. Ona zrobiła w życiu coś głupiego. Kilka lat temu wybrała się z paczką znajomych na imprezę do klubu. I jak wracali, to niektórym koleżkom coś odbiło i postanowili zrobić skok na dom jakiegoś emeryta. I wiesz, wtargnęli tam. Niby nic, tylko, że emeryt jak ich zobaczył to dostał takiego ataku serca, że zmarł kilka minut później. Co dalej... Doszło do sprawy. Generalnie Kamila nie brała udziału w skoku, ale była tam i stała na czatach. Jej rodzicom bardzo zależało na wybronieniu córki, dla której to był pierwszy taki wybryk. Tyle, że to zwyczajna rodzina i nie mieli pieniędzy na dobrego adwokata. No to ja podjąłem się zadania.

Tomek wiedział, że Daniel mimo bardzo młodego wieku i prawie żadnego doświadczenia miał pewną renomę w miasteczku. A w zasadzie nie on, ile jego ojciec znany i ceniony prawnik obecnie na emeryturze. Fama przeszła na syna i teraz Daniel robił to co jego ojciec przed laty, dodatkowo będąc dość znanym piłkarzem swojej lokalnej czwartoligowej drużyny.

- Sprawa była ciężka, bo prowadził ją sędzia Barański, ten to ma naprawdę ciężką rękę do takich przypadków. Tamci dostali niezłe kary, na szczęście Kamila skończyła z wyrokiem w zawiasach. Jako jedyna, bo reszta siedzi. Jej rodzice byli mi strasznie wdzięczni. I powiedzieli, że w pełni trzymają się przyrzeczeń jakich dokonali przed rozprawą.

- Jakich przyrzeczeń?

- To bardzo honorowa i generalnie konserwatywna rodzina. Skoro uznali, że nie mają pieniędzy, to zapłacą mi inaczej. Otóż oddadzą mi Kamilę do mnie, na czas wyroku sądowego. Jako służącą a w zasadzie generalnie - Daniel zniżył nieco głos, jakby się trochę zawstydził - niewolnicę

- Niewolnicę? - zbaraniał Tomek

- No tak, wiesz... Na początku też zrobiłem wielkie oczy. Ale facet się uparł, powiedział, że ma honor i tak zrobi. A Kamila jest wobec rodziców bardzo lojalna, wie, ze zrobiła głupotę, zawiodła ich i w pełni zaakceptowała umowę. Ustaliliśmy co i jak.

- I co ustaliliście? - Tomkowi zaparło dech w piersiach

Daniel milczał przez chwilę

- Kamila powiedziała, że mogę robić wszystko co tylko mi się podoba. Była zdruzgotana swoim zachowaniem i widocznie uznała, że to jest najlepszy sposób na rozgrzeszenie jak i spłatę długu

Tomkowi zabrakło słów. Wydawało mu się, że śni, że cała ta historia to wytwór zbyt dużej ilości alkoholu. Ale jednak nie. Zebrał się w sobie po chwili i postanowił dowiedzieć się czegoś więcej.

- No i... Hm... Jak ja bym miał taka damę... To już wiem, że nie tylko do przynoszenia piwa ci służy.

- Masz coś konkretnego na myśli? - podpuścił Tomka Daniel

- No wiesz... To co powiedziałem...

- Jeśli chodzi co konkretnie o sprawy łóżkowe to powiem tak i nie. Wiesz - tu znowu ściszył głos - Kamila jest konserwatywną dziewczyną i nigdy wcześniej nie poszła do łóżka z chłopakiem. Więc mimo wszystko uznałem, że nie będę robił takich świństw i rozdziewiczał jej pół gwałtem. Choć wiem, że mógłbym ją przelecieć, skoro obiecała, że zrobi wszystko i ona ma taką świadomość. Ale na razie mi się nie spieszy, choć nie wiem jak to będzie dalej. Z drugiej strony - po raz kolejny ściszył głos - widzisz jak ona wygląda. No to wiesz... Lubie ją rozebrać, dotknąć tu i tam - zrobił wiele mówiącą pauzę - no i to tyle.

Tomek czuł spory zamęt tak w mózgu jak i w bokserkach. Krew pulsowała mu bardzo szybko. "Rozbierać taki towar bezkarnie w każdym momencie swojego życia, kiedy tylko ma się na to ochotę..." Poczuł olbrzymią zazdrość. Nie dość, że ślicznotka, to jeszcze z zasadami. To przekraczało jego wytrzymałość. Czuł, ze chce jeszcze o coś wypytać.

- Jak to było? To znaczy, jak sobie to uzgodniliście, że możesz ją... No wiesz.

- Normalnie. Ona powiedziała, że mogę wszystko, to się na początku lekko zdenerwowałem. Bo wiesz, ja lubię jak kobieta jest słowna, nienawidzę takich co mówią, że zrobią dla chłopaka wszystko a potem nie chce im się nawet ugotować herbaty. Ale Kamila twardo i stanowczo powtórzyła "wszystko". No to pytam "A jakbym chciał rozebrać cię do naga, to też?", "Tak" ona na to. "A gdybym chciał, żebyś chodziła nago po domu, to też?", "Tak", "A gdyby ktoś z moich kolegów chciał cię zobaczyć nagą, to też byś się rozebrała?" "Tak, też" odpowiedziała, chociaż była lekko zaskoczona tym pomysłem. No i tak to wyglądało.

Tomkowi serce podeszło do gardła, czuł, że zaczyna drżeć z podniecenia. "A gdyby któryś z kolegów..." Boże, ciekawe, czy powiedział to tak sobie, czy faktycznie coś jest na rzeczy? A może już wcześniej któryś z kolegów z drużyny już to przeżył? Postanowił wybadać.

- I co? Ilu chłopakom już ją pokazałeś nago?

- Żadnemu. Nie zasługują na nią - zaśmiał się

"A ja zasługuję?" zapytał w myślach, ale nie miał odwagi powtórzyć tego pełnym głosem. Zaczął lekko kiwać się na fotelu. Nie miał wątpliwości, to nie tylko alko, to także bijące serce, pompujące krew jak szalone dawało znać o sobie.

- Podoba ci się tak? Nawet w tych dżinsach i bluzie?

- Tak. I dziwi mnie, że chodzi w szpilkach w mieszkaniu

- Ja tak lubię. Lubię jak jest chociaż względnie elegancka. Tak mi się podoba i ona jest posłuszna . A może chcesz ją znowu zobaczyć? - zapytał po kilku sekundach i nim Tomek zdążył zareagować, Daniel zawołał Kamilę.

Tomek znów poruszył się niespokojnie, gdy Kamila wkroczyła lekko niepewnym krokiem do pokoju. Ta niepewność i chyba nieśmiałość, jak ocenił fantastycznie kontrastowała z jej fizycznością, która z kolei sugerowała jej niezależność, niezdobycie, wiarę w siebie. Nie trzeba było mu długo, by poczuł, że jego penis twardnieje i zaczyna pulsować. Dziękował Bogu, że siedzi za stolikiem i nie było tego widać, choć może nawet gdyby wstał, to sztywne dżinsy ukryłyby tę wypukłość.

- Popatrz sobie bez skrępowania - zachęcił go bezceremonialnie Daniel - Fajna?

- Super - mruknął zmieszany Tomek. Ciężko mówić takie słowa, ciężko rzucić oficjalne spojrzenie taksujące, gdy przed nim stoi wiedząca to dziewczyna. I to jeszcze taka.

- A może jednak ma na sobie zbyt wiele ubrania? - zapytał go rozbawiony Daniel - Kamilo, zdejmij bluzkę, ciepło jest przecież.

Kamila czuła się bardzo skrępowana wiedząc, że jest przedmiotem rozmów, że jej uroda wywiera tak olbrzymie wrażenie na tym w bardzo widoczny sposób zakłopotanym młodym chłopaku. Jeszcze bardziej zawstydziła ją prośba Daniela. Oczywiście nie była aż na tyle konserwatywna, by wstydzić się nagości swoich ramion, jednak prośba Daniela wydana w obecności młodego nieznajomego zakłopotała ją bardzo. Posłusznie jednak zdjęła bluzkę.

Tomek nie wierzył własnym oczom. Nigdy nie przypuszczał, że widok nagich ramion doprowadzi go do stanu takiego podniecenia. Kamila miała na sobie białą jak śnieg podkoszulkę, spod której można było dostrzec koronkowy stanik. Chyba jasno granatowy? A może błękitny? Ile by dał by się o tym przekonać na własne oczy. Tymczasem jednak milczał.

- Chciałbyś, żeby jeszcze coś ściągnęła? - zapytał Daniela

- Tak - odparł niepewnie

- To powiedz, co?

- Chcę żeby ściągnęła koszulkę - wybąkał drżącym głosem Tomek

- Słyszysz? Masz stanik na sobie, koszulkę możesz zdjąć - łagodnie zwrócił się do Kamili Daniel

Kamila z lekkim opóźnieniem i lekko zdezorientowana zaczęła ściągać koszulkę. Nie podobało się jej to przedmiotowe traktowanie. Czuła się jak na wystawie, oglądana przez jakiegoś napaleńca. Zresztą zawsze denerwowały ją spojrzenia chłopaków i ich obsceniczne teksty, gdy szła chodnikiem, szczególnie wiosną, latem, gdy ubierała się lekko. Irytowało ją takie zachowanie chłopaków rodem z wiejskiej zabawy. Czym innym były gierki erotyczne rozgrywane między nią a Danielem, którego lubiła i uważała jeśli nie za bardzo atrakcyjnego mężczyznę, to przynajmniej za interesującego. Przed pierwszym striptizem, który zrobiła dla niego kilka miesięcy temu czuła olbrzymią tremę i zażenowanie, ale jego dotyk i czułość a także opanowanie sprawiły, że zaufała mu i czułostki, które miedzy sobą uprawiali często jej się podobały, choć mimo wszystko była nimi skrępowana. Teraz jednak sytuacja była inna. Ufała Danielowi i przyzwyczaiła się do jego pełnego pożądania wzroku, którym obserwował jej nagie ciało co jakiś czas. Ale dziś czuła się przytłoczona obecnością drugiego nieznanego jej chłopaka, w zasadzie niemalże dzieciaka, młodszego od niej na oko z pięć lat. Nigdy nie myślała, że przyjdzie jej się rozbierać przed takim młodzieńcem, który pewnie właśnie kończył gimnazjum. Wstydziła się tego, wstydziła się jego wzroku przenikającego przez jej spodnie, koszulkę. Nie zmieniał tego fakt, że chłopak wydawał się jej dość przystojny. W zasadzie nie tyle przystojny ile ładny, to bardziej dziewczęce określenie dużo lepiej do niego pasowało. Może zresztą, to jej przeszkadzało jeszcze bardziej? Ale w końcu uporała się z tą setką myśli i w ciągu kilku sekund uporała się z koszulką.

Tomek już nie dbał o pozory, jeszcze przed chwilą starał się okazywać choćby względną obojętność, ale to co widział teraz było silniejsze od niego. Jakieś półtora metra przed nim stała smukła, ciemnowłosa piękność w spodniach i samym lekko granatowym staniku na sobie. Serce waliło mu jak młotem. Milcząc wpatrywał się w olśniewająco gładką skórę jej ramion i brzucha, ale wzrok nieustannie wędrował nieco powyżej brzucha, na opięte stanikiem piersi. Stanik był na tyle duży, że nie było mowy o zobaczeniu jakiejś większej części nagiego biustu o sutkach nie wspominając, ale to co widział wprawiało go w zabójcze emocje. Przestał dbać o to, że wychyla głowę ponad stołem usiłując zobaczyć jak najwięcej, usiłując być jak najbliżej tego brzucha i tych piersi. Nie dbał o to, że w tej pozie wygląda pewnie dość śmiesznie. Liczyła się tylko ta półnaga dziewczyna. Ile by dał by Dominik nakazał zdjąć jej jeszcze i ten stanik. Nie śmiał jednak o to poprosić.

- Hm... - chrząknął Daniel - Nasz gość chyba zaraz wyleci poza stół - Tomek i Kamila lekko się zarumienili - Kamilo zrób krok bliżej stołu, niech sobie dobrze popatrzy.

Zażenowana Kamila uczyniła tą prośbę. Niepokoiło ją to co może stać się za chwilę. Nie wiedziała jak daleko posunie się Daniel i jeśli będzie to o wiele za daleko, czy odważy się zaprotestować. Czuła olbrzymią wdzięczność do Daniela i wiedziała, że niesamowicie ciężko byłoby jej odmówić mu czegokolwiek.

- Co ci się najbardziej podoba? - zwrócił się do Tomka Dominik

- Wszystko jest super.

- Ale pewnie nie masz jeszcze dość? - uśmiechnął się nieznacznie Daniel - Chciałbyś zobaczyć jeszcze coś więcej?

- Tak - tylko tyle wybąkał z niesamowitego podniecenia Tomek, nie wierząc wprost, że Daniel zaraz nakaże ściągnąć Kamili stanik

Ale Daniel nie o piersiach myślał.

- Wiesz, mi najbardziej podobają się u kobiet nogi. To mnie kręci najbardziej.

- Też lubię

- Chciałbyś zobaczyć ją bez spodni? W samej bieliźnie?

- Tak - wyszeptał niemal błagalnie Tomek

- To poproś ją o to

- Ja?

- Tak, poproś ładnie, pełnym zdaniem - zakpił lekko Daniel

- Kamilo, chciałbym, żebyś ściągnęła spodnie - wyrzucił jednym tchem

Kamila czując jak zaczyna się lekko pocić i drżeć przyklęknęła aby ściągnąć najpierw szpilki. Co oni sobie wyobrażają? A w zasadzie Daniel? Przestraszyła się, że chce ją rozebrać do naga. Nie, to niemożliwe. Daniel też był dość konserwatywny, staroświecki, gdyby było inaczej, już dawno przeleciałby ją bez ceregieli. Ale on uznał, że to jest granica, której jak na razie nie wolno mu przekroczyć. No właśnie - jak na razie. A jeśli ta granica runęła właśnie teraz? Nie, niemożliwe - odepchnęła od siebie tą myśl. Chciałby mnie przelecieć przy patrzącym się na to koledze? A może jeszcze potem podaruje mnie i jemu? Wstała, stając boso na dywanie i z ociąganiem zaczęła rozpinać spodnie. Boże, przecież jeszcze trzy miesiące temu nie było na świecie chłopaka, który widziałby ją nago, jedyną nagością był strój kąpielowy na basenie. Wprawdzie teraz jest niemal to samo, ale jakże inne warunki, jakże inna sytuacja? Nie ma wody i setki tak samo rozebranych plażowiczów, jest tylko pokój i dwóch gapiących się chłopaków. O ile Daniel patrzył z pewnym rozluźnieniem, to ten drugi miał wygląd jakby chciał zaraz na nią wskoczyć i zerwać z niej wszystko. Ale na razie sama musiała go wyręczyć. Jako tradycjonalistka czuła się tą sytuacją bardzo poniżona i zawstydzona. Posłusznie jednak stanęła bardziej bokiem do stolika i zaczęła zsuwać spodnie.

Tomkowi o mało serce nie stanęło, gdy zobaczył jak Kamila zaczyna odsłaniać dolną część swojego ciała. Zdejmowanie nie miało nic wspólnego ze scenami z filmów porno, nie było żadnego powolnego kuszenia itp. Kamila zdjęła spodnie, położyła obok i stanęła przodem do stołu jak uczestnik jakiegoś programu oceniany przez jury. Ale Tomka podnieciło to niesamowicie. Oto stała przed nim najpiękniejsza kobieta jaką w życiu widział i to jeszcze stała niemal bez ubrania, w samej tylko bieliźnie. Tak jak wcześniej w piersi, teraz jego wzrok wbijał się w czarne majtki. Dosłownie przebijał się przez nie oczami. Nagle przestało mu wystarczać to co widzi, choć jeszcze dziesięć minut oddałby połowę życia za ten widok. Stała przed nim prawdziwa piękność, w samej bieliźnie, już nie taka niezdobyta jak jeszcze przed chwilą. Teraz wydawała się zawstydzoną, bezbronną ofiarą zdaną na los swojego prześladowcy, zaniepokojona, nie wiedząc co może stać się za chwilę. Przez chwilę czuł się niemal jej panem i władcą. Napawał się tym widokiem, tym uczuciem, tym, że w myślach podchodzi do niej, zrywa stanik, zrywa majtki i robi wszystko na co tylko ma ochotę. Dopiero po chwili doszedł do siebie i zaczął patrzeć na inne walory Kamili. A było na co popatrzeć, gdyż uda, tak jak zauważył wcześniej, gdy była jeszcze w dżinsach prezentowały się cudownie. Były dość szczupłe i lekko umięśnione, akurat w sam raz. Łydki miała bardzo zgrabne i Tomek żałował, że nie włożyła ponownie szpilek, bo wtedy prezentowałby się jeszcze bardziej super. Chciał o to poprosić, ale zrezygnował. Rzucił jeszcze raz na jej wspaniale prezentujące się nogi. Nie były specjalnie opalone, wręcz bliżej było im do określenia białych, ale wyglądająca z odległości jednego metra skóra wydawała się cudownie gładka i wręcz prosiła się o delikatne i namiętne pieszczoty.

Daniel też stracił lekko opanowanie. Widział już rozebraną Kamilę dość często, czasem kazał jej chodzić po mieszkaniu nago, ale teraz pierwszy raz oglądał jej striptiz w towarzystwie. Podniecała go jego władza, która pozwalała mu robić z Kamilą to co chciał, podniecała go obecność niezwykle podnieconego małoletniego kolegi i podniecało go olbrzymie zawstydzenie Kamili, które widział gołym okiem. Zastanawiał się jak daleko może się posunąć. Z jednej strony jego pożądanie kazało mu widzieć bezbronną, niewinną, zdaną na jego rozkazy Kamilę nagą, oddającą się pieszczotom dwóch chłopaków, z drugiej, czuł pewną zazdrość i wiedział, że po otrzeźwieniu na pewno żałowałby niektórych zbyt śmiałych posunięć. Poza tym, nie był do końca pewny, na ile cała ta zabawa podoba się Kamili, którą jakby nie było bardzo polubił i szanował. Zastanowił się przez chwilę i wiedział już na co pozwoli a na co jednak nie. Niemniej postanowił się jeszcze trochę podkręcić.

- Chciałbyś coś jeszcze? - zwrócił się do Tomka - Może zobaczyć ją kompletnie nago? - uśmiechnął się

Tomek zagotował się jeszcze bardziej i nawet Kamila zareagowała posyłając Danielowi niepewne i pełne wyrzutu spojrzenie.

- No? - zapytał jeszcze raz nie doczekawszy odpowiedzi

- Tak... Chciałbym...

- Nie jestem pewien, czy mogę na to pozwolić, to już poważna sprawa - droczył się Daniel - Może Kamila też chciałaby coś z tego mieć?

- Ale co? - niepewnie zapytał Tomek

- Hm, pomyślmy... Powiedz najpierw, czy chciałbyś aby Kamila coś jeszcze z siebie zrzuciła?

- Tak

-A co?

- Stanik - wydusił z siebie Tomek

- Zbyt dużo byś chciał - chrząknął Daniel - Zrobimy tak. Skoro Kamila ma zdjąć stanik, to ty musisz dać coś od siebie i zdjąć górę

Tomek speszył się lekko. Oczywiście nie był nadmiernie wstydliwy, ale w tych okolicznościach... Niemniej pokusa by ujrzeć Kamile zdejmująca stanik była zbyt olbrzymia i zgodził się szybko.

- No to do dzieła - zawyrokował Daniel- Zdejmuj bluzę i koszulkę a Kamila rozepnie stanik.

Tomek nie wierząc, że to się dzieje naprawdę wstał i ściągnął z siebie błyskawicznie całą górę. Jego klatka była dość szczupła, ale nadrabiał to przyzwoitą opalenizną, więc nie miał się czego wstydzić dlatego po rzuceniu ubrania na krzesło dumnie stanął przed dziewczyną i spojrzał na nią czekając na jej ruch. Nie wstydził się nawet erekcji, która nie była na szczęście jakoś wybitnie widoczna, tym bardziej, że stał wprawdzie wyprostowany, ale ręce splótł najniżej jak się dało.

Kamilą targały teraz sprzeczne uczucia. Z jednej strony krępowało ją i denerwowało takie przedmiotowe traktowanie, nigdy tego nie lubiła. Ale teraz... Czuła na sobie palący wzrok młodzieńca i ten wzrok przyprawiał ją o przyjemne dreszcze, kręciło ją to, że tak na niego działa. Dodatkowo ten chłopak był już rozebrany, dzięki czemu siły nieco się wyrównały, choć to wciąż Kamila była bardziej naga a za chwilę miała pozostać już w samych majtkach, co doprowadzało ją do skraju ambiwalentnych uczuć. Ale zaczął przeważać spokój, stało się to po słowach Daniela, z których wyczytała, że nie posunie się specjalnie daleko. Zdejmie stanik i to może już wszystko? No to odwróciła się od Tomka i zaczęła rozpinać. "Była mowa o zdjęciu, no to zdejmę, ale nie znaczy to, że on musi wszystko zobaczyć" - pomyślała. Więc rozpięła go szybciej, niż wcześniej zamek przy spodniach, których zdjęcie kosztowało ją dużo więcej nerwów. Rozpięła stanik i po sekundzie rzuciła na podłogę. Potem dokładnie przykryła piersi swoimi dłońmi i odwróciła się powoli w stronę niecierpliwie czekającego Tomka patrząc mu odważnie w oczy.

Tomkowi serce biło jak szalone, gdy widział dłonie Kamili rozpinające przed sekundą stanik i zrzucające go w dół. Przeżył jednak lekkie rozczarowanie, gdy Kamila odwróciła się a on dalej nie mógł zobaczyć niczego ponad to, niż widział wcześniej. W dalszym ciągu działała jednak na niego świadomość, że ta ślicznotka jest teraz już tylko w samych majtkach. W samych majtkach! Stała przed nim jak bezbronna ofiara czekająca w jego mniemaniu tylko na to, aż podejdzie jeszcze bliżej, zerwie z niej majtki i zerżnie jak tylko będzie chciał. Tylko dwie rzeczy, czy Daniel na to pozwoli? Tomek pragnął tego, ale głos rozsądku mówił, że to już chyba koniec zabawy, bo i przy ostatniej prośbie Daniel poczynił zastrzeżenia, więc dalej chyba nic z tego nie będzie. Pożerał więc bezwstydnie wzrokiem Kamilę, tak jakby to były ostatnie sekundy jego życia. I nagle postanowił sam przejąć inicjatywę słowną, nie czekając na Daniela.

- Możesz opuścić ręce? - zapytał Kamilę

- A co chcesz zrobić? - zapytała dość pewnym głosem Kamila, choć przyszłe jej to z trudem

- Nic, chcę po prostu zobaczyć twoje piersi.

- Tak "po prostu"? - zadrwiła lekko

- Tak, bardzo chcę je zobaczyć - wyrzucił z siebie prośbę w zasadzie tonem błagalnym.

Teraz Kamila lekko drgnęła. Jego głos podniecił ją jeszcze trochę bardziej. Nagle zaczęła się zastanawiać, czy nie zrobić tego kroku dalej i zdjąć ręce z piersi. Czy Daniel by się temu sprzeciwił? Zerknęła na niego ukradkiem niepewnie. Milczał, więc może jej zostawił wybór? Targały nią sprzeczne uczucia, "Boże, przecież jestem już w samych majtkach, za chwilę jakiś szesnastoletni niewyżyty dzieciak będzie widział mnie nago! Czy to nie przesada? Czy nie widział już zbyt wiele, czyż nie dostał za dużo? Nie, nie mogę... Co z tego, że sprawia sympatyczne wrażenie... Nie, to za dużo. No chyba, że Daniel rozkaże".

- Przykro mi, nie - niemalże szepnęła jękliwie Kamila

Rozczarowany Tomek bezradnie spojrzał na Daniela

- Hm, być może musiałbyś znowu coś dać Kamili - powiedział wesoło dobrze bawiący się Daniel

- A co takiego?

- To zależy co jeszcze chciałbyś zobaczyć, albo... przeżyć - zaznaczył Daniel - Myślę, że widziałeś już dzisiaj dużo i ustalmy, że Kamila spełni już tylko jedno twoje życzenie. O ile ty spełnisz jej.

- A jakie jest jej?

- Rozbierzesz się do naga - uprzedził Kamilę Daniel

- Kompletnie?

- Tak kompletnie, wstydzisz się?

- A co Kamila zrobi dla mnie?

- Wtedy będziesz miał dwie rzeczy do wyboru. Pierwsza jest taka, jaką sam chciałeś, czyli Kamila zdejmie ręce i będziesz mógł sobie na nią patrzeć do woli. Druga jest taka, że wszystko zostanie jak teraz, za to będziesz mógł ją dotykać po jej ciele. - Tomek i Kamila niemalże podskoczyli - Będziesz mógł dotykać, ale tylko miejsc neutralnych - dodał z uśmiechem Daniel - czyli ręce, nogi, brzuch... Żadnych prób przedzierania się do piersi, tyłka i jeszcze bardziej intymnych miejsc - zakończył

Tomek z bijącym sercem zastanawiał się przez kilkanaście sekund. Utkwił niepewne spojrzenie w oczach dziewczyny, która próbując nadrabiać miną przestąpiła z napięciem w oczach z nogi na nogę. "Co lepsze?" myślał gorączkowo. "Ile bym dał, by zobaczyć jej cycki... Ale co dalej? Będę stał się gapił do rana? Nie, to głupie... A przy drugiej opcji, pomacam sobie chociaż trochę. A nawet więcej niż trochę, może Daniel nie wszystko zauważy? Kurde, może trochę przejadę jej dłonią po tyłku? Ale, ale, muszę zdjąć bokserki... Kurdę głupio tak... Ale może Kamila nie będzie się tak gapić jak ja na nią? Dobra, co mi tam..."

- Dobrze, rezygnuję z widoku piersi, ale będę mógł podejść naprawdę bardzo blisko - zaznaczył twardo i bezczelnie

- Ok, ok, podchodź i blisko - rzekł Daniel

- Ale skoro nie zobaczę twoich piersi - zwrócił się Tomek do Kamili - to chcę zobaczyć teraz twoje nagie plecy

Daniel lekko uśmiechnął się, słysząc jak w zawoalowany sposób Tomek ukrył swoje zmieszanie spowodowane tym, że za chwilę będzie bardziej nagi niż Kamila. Dziewczyna nie zaprotestowała i odwróciła się posłusznie. Z tyłu usłyszała odgłos zdejmowanych spodni, który spowodował przyspieszenie bicia jej serca. Sekundę później usłyszała ruchy świadczące o tym, że Tomek zdejmuje szybko skarpetki a po chwili - może zawahania - także bokserki. Lekko zarumieniła się, gdy dotarło do niej, że metr za nią stoi zupełnie nagi chłopak z wyprężonym penisem. Mimo zmieszania kusiło ją by odwrócić się i zerknąć - skoro on sobie popatrzył, to czemu ona nie może? No i on za chwile będzie jej dotykał, aż wzdrygnęła się z lękiem, na samą myśl o tym, że jakiś dzieciak będzie ją bezkarnie macał a ona nie będzie mogła protestować. Czuła i lekki strach i lęk i przez chwilę jej konserwatywna osobowość spanikowała, lecz posłusznie stała czekając na to co się wydarzy. I kiedy Tomek stanął tuż za nią kładąc na jej plecach palce swojej dłoni wzdrygnęła i cichutko jęknęła.

Po zdjęciu ubrania Tomek odczekał kilka sekund jakby chciał przedłużyć ten moment wyczekiwania na nagrodę, która będzie jego największym przeżyciem w dotychczasowym życiu. Jego penis stał twardy jak nigdy, nie wstydził się Daniela, bo w piłkarskiej szatni przywykł do nagości. A Kamila stała posłusznie odwrócona tyłem jakby zerkając niepewnie za siebie, ale niczego nie mogła dostrzec. Bezbronna czekała tylko na swojego "oprawcę". Ach, gdyby Tomek mógł tak naprawdę zrobić z nią wszystko, zerwać majtki, odwrócić, rozłożyć jej ręce i tak bezbronną i może nawet choćby w minimalnym stopniu napaloną zerżnąć do utraty tchu... ale nie mógł, więc powstrzymał wyobraźnię i ruszył do przodu, stając za Kamilą o całe kilkanaście centymetrów, lekko wstydząc się dotknąć jej tyłka swoim penisem, i wysunął do przodu swoją dłoń.

Najpierw palcami musnął pleców Kamili ostrożnie zapoznając się z miękkością jej skóry, której zapach przyprawiał go niemalże o zawał serca. Potem przycisnął obie dłonie przesuwając je w bok i zjeżdżając nieco ponad talię. I tak trzymając przesunął je w górę trafiając na dłonie dziewczyny, którymi twardo broniła dostępu do swych piersi. Tomek delikatnie pomasował opuszki jej palców a potem przesunął swoje dłonie na jej ramiona, masując je lekko naprzemiennie z góry na dół. Przysunął się jeszcze bliżej, ale nie chcąc dotykać (przynajmniej jeszcze) Kamili swoim penisem, wygiął się lekko skupiając swój wzrok na jej karku. Lekko odgarnął z niego ciemne włosy dziewczyny i z bliziutkiej odległości, skierował swój gorący, szybki oddech na jej kark. Bardzo podnieciła go reakcja Kamili, czyli gęsia skórka, której doznała dziewczyna. Tomek poczuł się dużo pewniej i uznał, że może poczynić coraz odważniejsze kroki i zająć się innymi częściami ciała niż plecy i ramiona.

Teraz przykucnął lekko, czym spowodował, że Kamila nerwowo spróbowała odwrócić się lekko, zastanawiając się niepewnie, co zamierza zrobić chłopak. A Tomek objął dłońmi jej kostki, ściskając je lekko i docierając swoim palcami do stóp Kamili. Przez chwilę bawił się nimi jeżdżąc po nich opuszkami swoich palców, co znowu wprawiło Kamilę w nerwowe ruchy. A te ruchy coraz bardziej Tomkowi się podobały, bo wiedział, że świadczą one o tym, że Kamila jest skrępowana, wie kto tu rządzi, kto ma inicjatywę i wie, że na czyj dotyk jest zdana. A Tomek po nasyceniu się stopami Kamili zaczął przesuwać swoje dłonie w górę. Nie spieszył się, postanowił dać Kamili czas na to, by dotarło do niej, jak powoli, acz niepowstrzymanie będzie zbliżał się w jej dużo bardziej wrażliwe strefy niż plecy, czy nawet kark. Dotykał jej łydek, przysuwając się coraz bliżej, nawet dotknął nosem jej nóg nieco powyżej kolan. Cudowny był ten dotyk, więc został w takiej pozycji przez chwilę. Potem znów ruszył dłońmi w górę zatrzymując się na jej kolanach i ściskając je lekko. A potem zaczął przesuwać dłonie znów wyżej. Boże, jeszcze trzy sekundy, jeszcze dwie i będzie najwyżej jak się da. Trzymał swe dłonie po zewnętrznej stronie ud, jednak w miarę przesuwania ich w górę, przemieścił je na ich tylną stronę i wyprostował palce zatrzymując się na sekundę. Od tyłka dzieliło go może dziesięć centymetrów! Myśl ta podnieciła go niesamowicie Jeszcze bardziej podnieciła go reakcja Kamili, która zaczęła nerwowo drżeć i nawet zdjęła na chwilę jedną rękę z piersi, by poprawić swoje włosy. Zaczął zastanawiać się, czy byłby w stanie zrobić coś wbrew umowie, zerwać majtki, albo wsunąć pod nie dłonie i ścisnąć pośladki Kamili najmocniej jak się da. Wprawdzie zakończyłoby to pewnie imprezę, ale to byłoby boskie uczucie. Odrzucił jednak tę myśl. Przynajmniej na teraz. "Jeszcze mogę sobie po niej pojeździć, oby najdłużej ile to tylko możliwe. A na końcu? Się zobaczy." Znów ruszył dłońmi w górę ciała Kamili próbując dostać się do wewnętrznej części ud, tej najbardziej wrażliwej. Ale Kamila stojąca prosto z ciasno złączonymi nogami przejrzała jego zamiar i zacisnęła uda jeszcze mocniej. Nie chcąc się siłować objął jej biodra, masując je i ocierając dłońmi o fragmenty majtek i próbując naciskać delikatnie palcem jej miękkiego tyłka, przynajmniej tyle ile mógł, nie narażając się na zakończenie imprezy przez Dominika, sycąc się tym dotykiem najpiękniejszego ciała jakie w życiu widział.

Kamila oczekiwała podświadomie dotyku penisa Tomka, gdy ten zaczynał masować jej plecy, ale nic takiego nie nastąpiło. Z bijącym sercem przyjęła jego gorący oddech na szyi, który wprawił ją w stan delikatnego podniecenia, czego natychmiast się zawstydziła. Jeszcze bardziej nerwowo zareagowała gdy uklęknął i zajął się jej stopami. A gdy potem zaczął sunąć swoimi dłońmi w górę była bliska omdlenia i zaczęła drżeć. Jej serce krzyczało mocno, że nie zgadza się na takie traktowanie i zdanie na łaskę i niełaskę jakiegoś dzieciaka, którego kilkanaście minut temu zobaczyła pierwszy raz w życiu a on zachowuje się jakby był jej panem i władcą. Taki smarkacz! Dlaczego Daniel na to pozwala? Na co jeszcze mu pozwoli? "Boże, on właśnie chciał wsunąć swoją rękę między moje uda!" Na razie zablokowała dostęp, ale jeśli będzie bardziej natarczywy, to poradzi sobie i Kamila wtedy naprawdę stanie się bezbronną ofiarą zdaną na łaskę Tomka. Jej serce tym bardziej krzyczało, im bardziej dochodziło do wniosku, że ta sytuacja oprócz olbrzymiego ładunku lęku, poniżenia i bezradności niesie także dużą dozę przyjemności. "Jak to jest, dlaczego takie poniżanie sprawia mi przyjemność?" krzyczała w myślach. "Jakiś dzieciak bezkarnie maca mnie po udach, próbuje dostać się pod moje majtki, nawet lekko naciska moje pośladki a mnie się to zaczyna podobać?" Nieustanny, coraz mocniejszy dotyk dłoni Tomka spowodował, że zaczęła momentami drżeć jeszcze mocniej i rozchyliła swoje usta wydając z siebie bezgłośny jęk, nie wiadomo, czy to świadczący o zawstydzeniu, czy o rozkoszy.

Daniel przyglądał się z dużym podnieceniem. Podobał mu się jego kolega, oczywiście nie w sensie erotycznym, tylko zwyczajnie koleżeńsko. Widział jego młode lekko umięśnione, opalone ciało i myślał, że inna dziewczyna na miejscu Kamili byłaby bardziej uległa. Zastanawiał się jak daleko się posunąć. Oczami wyobraźni widział jak młody, napalony chłopak nie wytrzymuje, zrywa z Kamili resztki bielizny, rzuca ją na stolik i wchodzi w nią ostro, nie bacząc, czy robi jej tym krzywdę, czy nie, aby na końcu zalać ją swoją spermą. Myśl ta bardzo go podniecała, ale wiedział, że nie mógłby do czegoś takiego dopuścić. W zasadzie to uznał, że w tym momencie w jakim znaleźli się teraz oni wszyscy, zabawa powinna się zakończyć, bo jako człowiek jednak w pewien sposób zazdrosny nie chciał pozwolić na to, by ktoś poza nim oglądał Kamilę nago, w sensie z odsłoniętymi piersiami i bez majtek. Wiedział więc, że nie pozwoli na to by Kamila zdjęła coś więcej. Ale co do macania? Zabronił Tomkowi dotykania tych najbardziej intymnych części ciała Kamili, ale zdawał sobie sprawę, iż chłopak jest tak napalony, że z pewnością spróbuje wedrzeć się dłonią w jej majtki, choćby delikatnie. Pozwolić mu na to? Hm, jeśli to będzie delikatnie tak jak przed chwilą, gdy jego kciuk obmacujący biodra Kamili "niechcący" zacisnął się na skraju pośladka dziewczyny, to chyba jeszcze sobie popatrzy nie kończąc imprezy.

Tomek widział co dzieje się z Kamilą, choć nie miał pewności do do źródła owego drżenia, to jednak podejrzewał, że dziewczyna w takiej sytuacji, staje się coraz bardziej bierna. Sam też zaczął oddychać coraz szybciej i coraz głośniej. Dotyk dłoni już mu nie wystarczał. Chciał delikatnie odsunąć majtki i spojrzeć w dół, tak aby zobaczyć choć trochę jej tyłka? Może dałoby się to zrobić tak, aby Daniel nie widział? Wszak siedział on po prawej stronie od nich, ale nieco z tyłu, więc jeśli Tomek przesunie się nieco w prawo, to zasłoni mu lewą stronę ich ciał i Daniel niewiele będzie tam widział, jeśli w ogóle coś. Boże, ile by dał, by oderwać choćby na centymetr, czy dwa jej majtki od ciała, spojrzeć w dół i napawać się widokiem nagiego tyłka tej bezbronnej ślicznotki! Ale jak zareagowałaby Kamila? Tak, czy siak, może jeszcze nie teraz... Bo znów przyszła mu do głowy kolejna myśl. Dłonie mu nie wystarczały, chciał całować jej ciało. A przecież w umowie było o dotykaniu. No właśnie, niekoniecznie dotykaniu tylko palcami, w końcu usta to też dotyk, prawda? Tomek zbliżył się znów do karku Kamili i po kilkunastu sekundach niepewności i ziania gorącym oddechem w tą cześć ciała, zaczął delikatnie muskać wargami jej skórę.

Kamila czuła, że chłopak zaczyna coś majstrować przy jej majtkach. Przestraszyła się po raz kolejny. Zdjęcie koszulki, czy nawet spodni to jedno, dotykanie łydek, czy pleców to też jedno, ale mimo pewnego stanu błogości nie mogła pozwolić by ten napaleniec bezkarnie oglądał jej nagi tyłek. Tym bardziej, że i Daniel wyraźnie na to nie pozwolił. Jeszcze przed chwilą w jej uczucia wkradła się pewna przyjemność, gdy czuła jego wzrok na swoich plecach, gdy prosił ją o rozłożenie rąk, gdy dotykał jej stóp, ud, ale teraz uznała, że sprawy idą za daleko i górę wziął niepokój, choć też na swój sposób rozkoszny. Na szczęście Tomek po chwili przesunął swe ręce powyżej bioder nachylając się nieco do niej. Znów poczuła jego oddech i znów przebiegły ją dreszcze. Gdy poczuła jego usta na swoim karku wykonała nerwowy ruch głową a serce podeszło jej do gardła. Ale poczuła, że ten dotyk, to najprzyjemniejsza rzecz jaką ją dzisiaj spotkała. Wbrew sobie zapragnęła jeszcze więcej tych pocałunków! Z drugiej strony jednak zaczynało ją przerażać, że chłopak naprawdę poczyna sobie coraz odważniej i traktuje ją jako prywatną własność. Właśnie objął po raz kolejny jej biodra, ale ręce przesunął nieco bardziej do przodu, na brzuch a w zasadzie nieco niżej, tak jakby chciał wśliznąć się pod jej majtki z przodu. Co on sobie wyobraża? A dodatkowo wiedziała, że Tomek nie dba już o żadne pozory, bo wraz z jego przybliżeniem się stało się, co było nieuniknione, poczuła na swoim tyłku twardego penisa Tomka, co przyjęła panicznym wzdrygnięciem i cichym jęknięciem. Cichym, ale obie reakcje nie uszły uwadze Tomka, co sprawiło, że Kamila po raz kolejny mocno się zawstydziła. Tylko na chwilę, bo znów zaczęła panikować. Otóż Tomek naciskał coraz mocniej, popychając ją coraz bardziej do przodu, pod ścianę. Czuła się naprawdę jak skrępowana niewolnica, bo Tomek coraz mocniej całował jej kark, coraz mocniej wbijał się penisem w jej pośladki i coraz mocniej pieścił jej brzuch, wsuwając jak na razie same opuszki palców pod majtki. Na razie brakowało mu jeszcze odwagi, by zdjąć jej majtki, albo oderwać je od jej ciała, tak aby mógł zobaczyć wszystko, ale kto wie co będzie za sekundę? Czuła się totalnie zniewolona, poniżona i znów z jej ust wydostał się tym razem głośniejszy niż poprzednio jęk, nie wiadomo czy świadczący o rozpaczliwej bezbronności, czy o podnieceniu.

Daniel powoli dochodził do wniosku, że zbliża się koniec tej erotycznej zabawy. Widział, że Tomek traci już resztki kontroli nad sobą a nie chciał doprowadzić do takiego stanu by stracił ją do końca i zrobił coś głupiego, coś co mogłoby poróżnić obydwu kolegów. Pozwolił mu na obejrzeniu striptizu Kamili, na zobaczenie jej bez koszulki, spodni a potem na zrzucenie stanika, na zobaczenie jej praktycznie w samych majtkach i dodatkowo na wymacanie jej lśniącego, powabnego ciała; w tym tak wrażliwych miejsc jak jej uda. Pozwolił na to by sterczący penis Tomka nacierał na cudowny, jędrny tyłek Kamili, widział jak ten ocierał się o nią sporadycznie, bo więcej czasu zajmowało mu całowanie jej karku i penetrowanie dłońmi jej talii. To chyba wystarczająco dużo. Wiedział, że Tomek kombinuje jeszcze coś z majtkami Kamili, że chce je choćby lekko "odkleić" od ciała dziewczyny, aby zobaczyć choćby fragment jej tyłka, a teraz może nawet wzgórka? Postanowił dać mu jeszcze minutę, dwie.

Tomek faktycznie opornie próbował zrobić coś z majtkami Kamili. Na jego nieszczęście przylegały one dość ciasno do ciała dziewczyny i wiedział, że odciągniecie gumki od reszty ciała, tak aby dało się zobaczyć choć trochę tej zakazanej nagości będzie trudne. Nie da się tego chyba ukryć przed Danielem. A i bał się reakcji Kamili by zaatakować zbyt ostro i odsłaniając zbyt dużo. Próbował delikatnie wchodzić opuszkami paców i odsłaniać, ale za każdym razem majtki wyślizgiwały się i słychać było głuche uderzenie gumy o ciało Kamili. Nie zraziło go jednak to niepowodzenie a i milcząca, czyli według niego przyzwalająca reakcja drżącej i próbującej się rozglądać Kamili była zachęcająca do dalszych prób, przynajmniej tak to odbierał on sam. Wiedział jednak, że nie będzie miał zbyt wielu możliwości ponowienia prób, bo Daniel w końcu wstanie i zakończy zabawę. To co udawało mu się zobaczyć nie satysfakcjonowało go, były to ledwie początki wypukłości, na dobrą sprawę, nie udało mu się zobaczyć choćby części rowka. Postanowił, że oderwie majtki Kamili z przodu tak aby zobaczyć jej wzgórek. Podniecała go strasznie kwestia, czy Kamila depiluje się w całości, czy też zostawia sobie jakiś paseczek. Wbrew obiegowej opinii dotyczącej mężczyzn, Tomkowi podobało się, gdy dziewczyna nie goliła się na zero, tylko zostawiała trochę owłosienia na wzgórku, uważał to za przejaw dojrzałości, kobiecości. Masując biodra i brzuch Kamili przed jakimś czasem jeździł palcami po górnej części jej majtek, w zasadzie po gumce, próbował także nieco wkradać się pod gumkę, jednak nie na tyle daleko by sprawdzić stan owłosienie na wzgórku. Teraz wiedział, że za chwilę postawi wszystko na jedna kartę. Przycisnął się jeszcze mocniej do Kamili tak, aż zabolał go jest wciąż sterczący penis a Kamila wygięła się do przodu z krótkim jękiem po tym ostrym i niespodziewanym ataku poprzedzonym przez minutę, dwie, lżejszych pieszczot. I o to chodziło Tomkowi.

Kamila czuła się już kompletnie bezbronna i zdana na łaskę swego nowego władcy. Czuła się także w najwyższym stopniu zaniepokojona, bo jej oprawca poczynał sobie coraz śmielej a Daniel ani myślał reagować. Z olbrzymim strachem oswajała się z myślą, że ten dzieciak zaraz zerwie z niej majtki i zobaczy kompletnie nagą. Myśl ta w parze z pieszczotami Tomka doprowadzała ją do coraz silniejszego drżenia i coraz częstszego wydawania z siebie cichych jęków, zwłaszcza gdy nacierał coraz ostrzej. Jego naprężony penis wprawiał ją w roztrzęsienie. Czuła się praktycznie gwałcona jego penisem, który momentami próbował wedrzeć się między jej zaciśnięte uda, ale resztkami sił broniła się przed tym, by nie wjechał on pod jej cipkę, na szczęście Tomek pewnie bał się reakcji Daniela i nie atakował zbyt mocno. Także ta walka sprawiała, że oddychała coraz mocniej, co czasami przeradzało się w jęk. Aż dziw, że nie rozerwał jej jeszcze majtek swoim fiutem, aczkolwiek po tych zapach, jej majtki zstąpiły się trochę do środka i jej nie zasłaniały już części jej pośladków. Młodzieniec chyba to przeoczył zbyt zaaferowany tym co jest z przodu, ale Kamila czuła się z tym niekomfortowo. Na moment jej czujność osłabiło przystopowanie akcji przez Tomka, stał się trochę łagodniejszy w dotyku masując jej brzuch i odsuwając się lekko. I choć Kamila spodziewała się kolejnego naporu Tomka, bo dawał jej znać o tym jego przyspieszający oddech, to nie spodziewała się, że wbije się członkiem w jej tyłek tak mocno, przyciśnie ją prawą ręką do sienie a lewą sięgnie do majtek.

Tomek faktycznie wykorzystał moment, że Kamila wychyliła się zbyt mocno i lewą ręką złapał za jej gumkę. Trafił dobrze i zrobił to na co czekał od kilku minut, czyli rozdzielił majtki od ciała na odległość może dwóch centymetrów. Trwało to może sekundę, bo Kamila z głośnym jękiem strąciła jego dłoń, ale Tomek zdążył strzelić swoim wzrokiem niemalże fotografię tego, co zobaczył. A choć widać było oczywiście niewiele, to jednak w tych okolicznościach nie mógł narzekać. Dość niewyraźnie zobaczył nieco bledszą w tym miejscu skórę i to co go najbardziej podnieciło, czyli niezbyt szeroki paseczek ciemnych włosów. Ech, ileż by dał, by dotknąć ją tam, by pocałować. Ale wiedział, że to niemożliwe, że ten widok musi mu wystarczyć, być może na całe życie. Bo spanikowana Kamila oderwała się od prześladowcy i przywarła do ściany frontem do Tomka. A ten wiedział, że to już finał imprezy.

- Dobra, dość już tego - rzucił zgodnie z oczekiwaniami Tomka Daniel - Myślę, że widziałeś i przeżyłeś sporo, pewnie nawet o wiele za dużo niż powinieneś - rzucił z lekkim uśmiechem

Tomek z pewną ulga przyjął do wiadomości fakt, że Daniel nie czuje się zbyt urażony jego ostatnią akcją. Popatrzył na Kamilę, która zdyszana i drżąca stała wciąż pod ścianą zasłaniając nagi biust rękoma. Zastanowił się, czy jeszcze kiedyś zobaczy ją w takiej sytuacji. Ale teraz wiedział, że musi już oprzytomnieć, bo czas iść do domu. Nie wstydził się już swojej nagości i tego, że Kamila rzuciła krótkie spojrzenie na jego sztywnego penisa uciekając potem wzrokiem wstydliwe w bok.

- Już czas na mnie, prawda - zaczął się ubierać - Miło było cię poznać Kamilo - rzucił po minucie, gdy stał już gotowy do wyjścia i rzucając jej ostatnie spojrzenie. Niestety, ku swojemu żalowi nie doczekał się odpowiedzi.

Daniel odprowadził Tomka do drzwi a gdy szybko wrócił zauważył, że oszołomiona i wciąż jeszcze drżąca Kamila stoi pod ścianą zasłaniając swój biust. Daniel stanął blisko niej.

- Podobało ci się? - zapytał

- Dlaczego to zrobiłeś? - wydusiła z siebie Kamila

- Bo uwielbiam czuć nad tobą władzę i wiedzieć, że zrobisz wszystko czego sobie zażyczę - spojrzał jej głęboko w oczy a ona zadrżała - I wiem, że ty też lubisz, jak ja nad tobą dominuję - mówiąc to chwycił jej ręce i rozłożył na bok. Kamila nie stawiała oporu i oczom Daniela ukazały się jej nagie piersi unoszące się i opadające wraz z ciężkim oddechem dziewczyny.

- I dlatego pozwoliłeś, żeby jakiś dzieciak macał mnie bezkarnie?

- Kamilko - Daniel stanął nieco z boku, obejmując prawą ręką ją w tali a lewą masując jej brzuch - A czy nie podobało ci się, że byłaś pierwszą dziewczyną, z którą zabawiał się w ten sposób, że chciał za wszelką cenę zajrzeć ci w majtki? Nie podniecała cię jego natarczywość, jego dłonie na twoim karku, na udach, na brzuchu? Drżysz jeszcze teraz. Jestem przekonany, że ta mieszanina niepokoju, niepewności tego co stanie się dalej, poniżenia, zdania się na jego i moją laskę i niełaskę... To wszystko wspaniale zmieszało się z twoim podnieceniem.

Kamila sapnęła głośniej. Zaczynała rozumieć, że Daniel miał rację. Tak samo jak się bała, że Tomek zerwie z niej majtki, by lubieżnie oglądać jej nagi tyłek, tak samo chciała tego by próbował to zrobić zaglądając w nie. Boże, na ile nie znała jeszcze siebie samej? Czyżby była w stanie pozwolić temu dzieciakowi na dużo więcej niż faktycznie pozwoliła?

- No widzisz - powiedział Daniel, nie czekając na odpowiedź, bo jej brak upewnił go, że ma rację. Zjechał dłonią nieco niżej i zaczął robić to co Tomek przed chwilą, czyli próbował "odkleić" majtki Kamili od jej ciała. Bawił się tak przez chwilę, po czym nie wytrzymał. Pocałował dziewczynę w czoło, przesunął się, stając frontem do niej, chwycił majtki i nie czekając na reakcję Kamili, ściągnął je w dół. Kamila posłusznie uniosła po kolei swoje stopy, tak aby on mógł odrzucić jej bieliznę daleko w kąt i unieść wzrok na jej wzgórek przez środek, którego biegł nie za szeroki pas owłosienia. Podniecało go to i właśnie tak nakazał Kamili depilować to miejsce.

Kiedy wstał natknął się na utkwione w siebie szeroko otwarte oczy dziewczyny. Nie próbując ukryć swojego drżenia i głośnego oddechu Kamila patrzyła na niego z ufnością a jej rozchylone wargi sprawiły, że wiedział, iż czeka ich długa noc, która przecież dopiero się zaczynała.

Ten tekst odnotował 65,249 odsłon

Jak Ci się podobało?

Średnia: 9.82/10 (63 głosy oddane)

Pobierz w formie ebooka

Z tej samej serii

Komentarze (11)

0
0
świetnie budujesz napięcie i co dalej co dalej co dalej????
Zgadzasz się z tym komentarzem?
0
0
Dziękuję, że ktoś docenił to, co i moim zdaniem jest najsilniejszą bronią tego opowiadania🙂.
Nie wiem czy to "co dalej" jest komentarzem do opowiadania, czy pytaniem o następną część. Więc powiem, że druga cześć jest już w fazie okołośrodkowej - będzie na pewno dłuższa i ostrzejsza🙂. Myślę, że skończę w ciągu tygodnia.
Zgadzasz się z tym komentarzem?
0
0
dobre, ale jak dla mnie trochę za rozciągnięte przez co robi się odrobinę nudnawe.
Zgadzasz się z tym komentarzem?
0
0
Jeżeli ktoś wczuje się w historię i poczuje ten dreszczyk napięcia, to z pewnością nie będzie sie nudził. Jeżeli ktoś tego nie poczuje, bo historyjka do niego nie trafi, to nawet gdyby opowieść była krótsza, to i tak byłaby tak samo nudna.
Skupiłem się na dość dokładnym przedstawieniu przeżyć wewnętrznych trojga bohaterów, nad ich analizą niemal każdego kroku - stąd opowiadanie musiało być długie.
Zgadzasz się z tym komentarzem?
0
0
super trz coś podobnego kiedyś przeżyłem
Zgadzasz się z tym komentarzem?
0
0
Gratuluję. Swietna narracja, Napięcie tworzysz na poziomie umysłu a nie genitalnym - Trzymam kciuki za podobnie udane kolejne opowiadania!!!
Zgadzasz się z tym komentarzem?
0
0
bardzo dobre, jednak w pewnym momencie pomyliły Ci się imiona bohaterów.
Daniel - Dominik.
Zgadzasz się z tym komentarzem?
0
0
Dokładnie, pomyliły Ci się imiona Daniel z Dominikiem, ale i tak wiadomo o co chodzi. Bardzo fajne opowiadanie, czekamy na drugą część. Pozdrawiam Adrian. 🙂
Zgadzasz się z tym komentarzem?
0
0
Bardzo fajne opowiadanie, umiesz budować napięcie. Czekamy na drugą część😉
Zgadzasz się z tym komentarzem?
0
0
w pewnym momencie daniel stal sie dominikiem😛
Zgadzasz się z tym komentarzem?
0
0
Ta kurwa, bardzo konserwatywni rodzice, ktorzy kaza swojej porzadnej coreczce isc do adwokata i dawac mu dupska w zamian za pomoc prawnicza. A ona jest az tak porzadna dziewica, ze puszcza sie nie tylko adwokatowi ale tez jego kolezkom. To jest rodzina patologiczna, a nie konserwatywna. W ogole to opowiadanie jest nierealne, przynajmniej jak na polskie warunki, bo u nas takie rzeczy sie nie dzieja, a juz na pewno nie w porzadnych rodzinach. Takie cos to moze u islamistow ktorzy oddaja swoje corki mezczyznom - w zamian za dwie krowy albo za jakas przysluge 😉 Na tym smiesznym opowiadaniu koncze czytanie tej serii
Zgadzasz się z tym komentarzem?

Dodaj komentarz

Zaloguj się

Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.