Ilustracja: Duong Nhan

Karolina i Rafał - Jak uwieść własnych rodziców?!

27 lutego 2021

Szacowany czas lektury: 3 godz 32 min

Uwaga! Poniższy tekst zawiera kontrowersyjne sceny!

Było późne popołudnie kiedy Karolina wróciła z pracy. Jako, że była kelnerką w kawiarni przy bardzo ruchliwej ulicy, jak każdego dnia była urobiona po uszy, i jedyne na co miała ochotę to gorąca kąpiel i chwila relaksu. W mieszkaniu była sama, bowiem rodzice i brat byli jeszcze w pracy. Mama z tatą pracowali piętro niżej w pizzeri którą razem prowadzili, a brat Rafał pracował myjce. Mieszkając w Wielkiej Brytanii nie wybrzydzało się jeśli chodziło o rodzaj wykonywanego zajęcia. Człowiek łapał się czego tylko mógł, bo i tak zarabiał kilka razy więcej niż w Polsce. Karolina miała to na uwadze każdego dnia gdy szła do restauracji, gdzie ruch był non stop przez dziesięć godzin. Każdego dnia. Dzięki swojej aparycji jak nikt nadawała się do wykonywanej przez siebie pracy. Była młodą, atrakcyjną blondynką, o pięknych błękitnych oczach, pełnych, lubieżnych ustach i zadartym nosku. Miała całkiem pokaźne piersi, choć była bardzo szczupła; widać jej było prawie wszystkie kości, ale nie uważała tego za coś złego. Wręcz przeciwnie cały czas mało jadła bo bała się, że przytyje tu i ówdzie. Tyłeczek też miała niczego sobie, chociaż mógłby być nieco mniej kościsty. Brat często przekomarzając się z nią wytykał jej, że mogłaby nabrać trochę tyłka, bo nie było jej nawet za co łapać. Rafał wiedział co mówił bowiem jako jeden z nielicznych chłopaków miał okazję podziwiać słodką dupcię swojej o rok starszej siostry.

 

Dlaczego? A no dlatego, że łączyło ich coś o czym nikt, czy to z rodziny, czy ze znajomych nie miał zielonego pojęcia. Od czasu okresu dojrzewania, ich erotyczne fantazje dziwnym trafem skierowały się na siebie nawzajem. Karolinie podobali się młodzi, umięśnieni chłopcy, tacy jak jej brat, który chodził na siłownię i dbał o swoją sylwetkę. Jego zaś podniecały szczupłe blondynki o dużych lodziarskich ustach i sporych jędrnych piersiach. Nie minęło dużo czasu zanim narastające pożądanie i chęć przeżycia czegoś ekscytującego wzięły górę i młode rodzeństwo zaczęło szukać okazji do coraz większych podniet. Zaczął oczywiście Rafał, który wpadł na pomysł by podglądać siostrzyczkę w czasie kąpieli. Miał ku temu spore możliwości, bowiem w drzwiach łazienkowych była kratka u dołu drzwi oraz sporej wielkości dziurka od klucza. Nie wystarczyło mu, że Karolina chodziła przy nim w samej bieliźnie, bądź w luźnych, skąpych ciuszkach. Całymi nocami, waląc sobie konia wyobrażał sobie jak Karolina wygląda nago? Ona zresztą robiła dokładnie to samo. Masturbowali się w swoich pokojach marząc w zasadzie o tym samym. Gdy pierwszy raz Rafał stanął pod łazienką gdy Karolina brała kąpiel, z wrażenia spuścił się w spodnie pod drzwiami. Okazało się, że nagie ciało jego starszej siostrzyczki było piękniejsze niż to zakładał. Duże, lekko wiszące piersi z centralnie położonymi brązowymi sutkami przyciągały wzrok niczym para magnesów. Rafał nie mógł odwrócić od nich oczu, zwłaszcza gdy Karolina ich dotykała podczas mycia. Wyobrażał sobie wtedy jak cudowne muszą być w dotyku i nabierał coraz większej ochoty by samemu się o tym przekonać.


 

Wiele razy wcześniej zastanawiał się nad tym czy by nie złapać jej za piersi bezczelnie z premedytacją, ale nie wiedział jakby na to zareagowała mimo wyraźnych zalotów z własnej strony. Jego uwadze nie uszła również oczywiście jej cipka, która była na dodatek całkowicie wygolona i wyglądała jakby nigdy nie była tknięta przez kutasa. I w zasadzie tak było ponieważ Karolina nie miała jeszcze żadnego chłopaka, a przynajmniej nie takiego który zasłużyłby na jej tyłek. Co ciekawe dziewicą też nie była bowiem jak wiele z jej koleżanek rozdziewiczyła się sama. Nie traktowała swojego dziewictwa jakoś super poważnie, a idąc do łóżka z pierwszym chłopakiem chciała mieć nad nim przewagę.


 

W tym przypadku coraz częściej myślała o swoim bracie Rafale. Chciała by to on ją pierwszy przeleciał. Stojąc w wannie i myjąc sobie muszelkę wyobrażała sobie jak Rafał zatapia w niej swoje palce i robi jej cudowną palcówkę. Z pewnością by jej nie odmówił gdyby go o to poprosiła.


 

To, co jeszcze zwróciło Rafała uwagę to spora szparka pomiędzy nogami siostry która znajdowała się tuż pod jej cipką. Karolina była tak szczupła, że jej uda się ze sobą nie stykały na tej wysokości, co było szalenie podniecające. Można by w tą szparkę wcisnąć kutasa i pieprzyć ją między pośladkami dodatkowo przytrzymując za długie blond włosy. Była to ulubiona scena w fantazjach Rafała, gdzie posuwa swoją siostrę od tyłu przy biurku, trzymając ją jedną ręką za włosy a drugą za jedną z jej cudownych piersi, które w końcu udało mu się zobaczyć. Teraz wiedział jak wyglądała ona nago i co noc będzie mógł sobie ten obraz przywoływać w myślach.


 

Oczywiście Karolina bardzo szybko zorientowała się, że brat ją podgląda i na jego następną wizytę przygotowała pewną prowokację. Nie musiała się przy tym martwić rodzicami którzy wracali z pracy późno w nocy. Oboje siedzieli sobie w salonie oglądając coś na dużym ekranie, po czym w pewnej chwili Karolina zagadnęła...


 

- No nic... idę się wykąpać – na te słowa Rafałowi szybciej zabiło serce.

- No spoko... – odpowiedział tylko.

- Jak chcesz to możesz iść ze mną... – wypaliła nagle Karolina.

- Że co, proszę? – Rafał nie wierzył własnym uszom, słysząc propozycję siostry. Przez chwilę wydawało mu się, że się przesłyszał.

- No co... tyle razy już widziałeś mnie nago jak się kąpałam... – widząc rozterkę na twarzy brata dodała... – Myślałeś, że się nie domyślę... nie patrzyłeś już na mnie tak jak zawsze gdy chodziłam czy to w bieliźnie czy w skąpych ciuszkach... Zorientowałam się więc, że musiałeś jakoś zobaczyć to na czym ci tak bardzo zależało... no to teraz chyba moja kolej co? Żebyś mi coś pokazał? – Rafał na moment oniemiał na propozycję siostry i chociaż zawsze marzył o tym by go zaprosiła na wspólną kąpiel, teraz trochę pękał.

- Nie wiem o czym mówisz – bronił się dalej.

- Hahah – roześmiała się Karolina – Mówię o tym, jak stawałeś pod drzwiami od łazienki i podglądywałeś mnie kiedy się kąpałam. Pewnie, żeś se jeszcze walił przy tym konia, co nie?

- Niby skąd to wszystko wiesz? Wróżka ci powiedziała?

- Nie... było widać cień twoich stóp pod drzwiami... za każdym razem gdy przychodziłeś to o tym wiedziałam. Ciekawa tylko jestem ile udało ci się zobaczyć przez tą małą dziurkę od klucza? – Rafał wiedział, że nie miał już czym się bronić.

- Wystarczająco...

- Uuuu cwaniaczek... – Karolina wstała i stanęła na przeciwko brata, zasłaniając mu tym samym telewizor. Miała na sobie jedynie koszulkę na ramiączkach pod którą falowały jej piersi oraz króciutkie szorciki.

Normalnie Rafał nie mógłby odwrócić wzroku od siostry której gołe cycki prawie wyskakiwały spod jej koszulki ale, że wiedział już jak wyglądają, potrafił się opamiętać – zobaczyłeś sobie moje cycki i cipuchę i jesteś mądry co...


- Jak tak cię to dręczy to możesz mnie też podglądnąć...

- Ale po co... jak wolę zobaczyć to na żywo... – i zdjęła przed bratem swoją koszulkę, jednym, szybkim ruchem. Rafała aż zamurowało, kiedy zobaczył cycki siostry nie całe pół metra od własnej twarzy – I co? Zupełnie inaczej niż przez dziurkę od klucza, nie?

- Nom, nie da się ukryć – Rafał nie wiedział co powiedzieć, tylko wpatrywał się jak zahipnotyzowany w piersi Karoliny. Jej brązowe sutki prawie natychmiast stwardniały i nieco zmalały, co znaczyło, że albo było jej chłodno albo się już podniecała... Rafał miał olbrzymią ochotę by chwycić Karolinę za jej bułeczki bez pozwolenia, ale postanowił nie dawać jej tej satysfakcji. Wiedział, że ona tylko na to czekała.

- I co, nic nie powiesz?

- A co mam niby powiedzieć?

- No kurwa, jestem twoją siostrą i właśnie pokazałam ci swoje cycki!

- No widzę przecież... i co mam ci je teraz wymacać czy co?

- Hahah, wiem, że byś chciał... widzę jak się na nie gapisz... ciekawi cię pewnie jakie są w dotyku co? – i złapała się za obie piersi delikatnie je masując i wykręcając brązowe sutki... Rafałowi od razu stanęła pała w spodniach która i tak budziła się do życia od kiedy usiedli z Karoliną przed telewizorem. Widząc jak je sobie pieści stwierdził, że muszą być niezwykle mięciutkie i jędrne... – Stanął ci już?

- Heh, trzeba czegoś więcej niż pary gołych cycków, żeby mi stanął... – dociął siostrze Rafał.

- Ale gołe cycki własnej siostry działają chyba trochę lepiej, co nie?

- Może odrobinkę...

- Hahahah... – roześmiała się Karolina – Już nie udawaj takiego twardziela... widzę przecież ten namiot w twoich spodenkach... twój pitol pewnie krzyczy teraz, żebyś wypuścił go na wierzch...

- Chciałabyś co nie...

- Byłoby sprawiedliwie – stwierdziła Karola - No to jak? Idziemy? Czy mam jeszcze zdjąć majtki, żebyś dał się przekonać?

- A co cie naszła nagle taka ochota, żeby się przede mną rozbierać, hmm?

- A to, że i tak już to przecież widziałeś... stwierdziłam, że dosyć bycia plecarzem i pora upomnieć się o swoje...

- W sensie, że chcesz zobaczyć mojego kutasa?

- Dokładnie... – przyznała się - Chyba nie masz się czego wstydzić, co? Nawet jeśli, to obiecuję, że i tak nie będę się śmiała – prowokowała go siostra.

- O to się nie martw... powinien ci się spodobać... – zapewnił ją brat.

- No to super... nie mogę się już doczekać... – stwierdziła z radością w głosie Karolina. Może w końcu pozna rozmiary braciszka i nie będzie musiała się już nad nimi zastanawiać podczas wieczornych sesji masturbacyjnych.

- A co zrobisz, jak go już zobaczysz?

- A co ty zrobiłeś jak zobaczyłeś moją cipkę?

- Heh, nabrałem na nią jeszcze większej ochoty – odparł Rafał, a Karolinie na moment utkwił język w gardle. Brat w końcu powiedział na głos to o czym oboje od dawna myślą.

- No popatrz, mój braciszek ma ochotę na moją cipeczkę? To ci dopiero...

- Odezwała się siostrzyczka która nie ma ochoty na mojego pitola... – odciął się.

- Tego nie powiedziałam... oczywiście, że mam na niego ochotę, inaczej nie pozwoliłabym ci się podglądać ani nie zapraszałabym cię do wspólnej kąpieli, prawda?

- W takim razie ponowie moje pytanie... co zrobisz, jak go już zobaczysz? – Karolina pochyliła się nad bratem a wraz z nią zrobiły to jej lekko wiszące cycki prosząc go by wziął je w swoje dłonie...

- Coś czego na pewno długo nie zapomnisz... – odrzekła tajemniczo. Po tych słowach odwróciła się na pięcie i skierowała się w stronę łazienki – To co, chcesz zobaczyć resztę? – zapytała zatrzymując się w drzwiach i widząc, że Rafał wciąż siedział na sofie – Czy wolisz dalej kukać przez tą dziureczkę od klucza?

- Myślę – odrzekł Rafał...

- Co tu dużo myśleć... gołe cycki i cipka czekają... masz bilet w pierwszym rzędzie... – Rafał chciał powiedzieć, że myśli o tym co Karolina zrobi z jego kutasem jak go już zobaczy, ale się powstrzymał. Zamiast tego zebrał się i wstał, mając nadzieję, że sterczący kutas nie wystaje aż tak bardzo spod jego spodenek.

Idąc za siostrą po schodach do góry, bowiem łazienka znajdowała się na piętrze wyobrażał sobie, jak Karolina ciągnie mu kutasa w ramach swojej tajemniczej obietnicy. Chociaż w rzeczywistości wątpił, żeby siostra od razu walnęła z tak grubej rury... była co prawda wyszczekana i niczego się nie czaiła, ale chyba aż tak odważna nie była. Chociaż swoją drogą pokazanie mu cycków z bliska było bardzo śmiałym posunięciem z jej strony. To tak jakby on podszedł do niej i ni z gruchy ni z pietruchy spuścił by spodnie i podstawił pod twarz swojego chuja. Gdy oboje weszli już do łazienki, Karolina zakluczyła za nimi drzwi. Patrząc na nią jak się porusza Rafał nie mógł odwrócić wzroku od jej falujących na wszystkie strony cycków.


 

- Nie mówiłem ci jeszcze, że strasznie jarają mnie twoje cycki, hmm? – rzucił nagle.

- Nie... cały czas na to czekam... a właściwie czekałam... – odrzekła Karolina.

- No... to wiesz co... strasznie kręcą mnie twoje piersi siostra... - przyznał się oficjalnie Rafał...

- Dziękuję kochany braciszku... strasznie się cieszę, że ci się podobają... wierzę, że z czasem staniecie się bardzo dobrymi kumplami... – Karolina podeszła do wanny i zaczęła napuszczać do niej wodę siadając sobie na jej brzegu. Rafał w tym czasie zdjął koszulkę, prezentując przed nią swoją umięśnioną klatę. Teraz to ona miała się na co ponapalać, bowiem klata Rafała, choć był dość niski jak na faceta, to jednak robiła na niej wielkie wrażenie.

- Żebyś sama nie siedziała z gołą klatą... – wytłumaczył jej dlaczego się rozebrał.

- No nareszcie... będzie na co popatrzyć... gdybyś chciał wiedzieć, to twoja klata też mnie jara...

- Ekstra... jarają nas nasze klaty...

- Heh, pewnie nie tylko one... – czekając aż woda naleje się do wanny, Karolina pozwoliła sobie zdjąć spodenki, pod którymi miała jeszcze czarne koronkowe majteczki...

- No nareszcie jakieś konkrety... – skomentował poczynanie siostry Rafał.

- Tak gwoli ścisłości... to żadnego ruchania czy obciągania dziś nie będzie... żebyś się od razu nie nastawiał... – uprzedziła brata Karola.

- No coś ty... to nie po to mnie tu zaprosiłaś?

- Ha ha ha... wyobraź sobie, że nie – po chwili dodała – A co, tak ci się spieszy, żeby wydupczyć siostrzyczkę?

- Heh, myślałem właśnie, że to ci się spieszy... żebym cię wydupczył...

- A masz tyle odwagi? Żeby przelecieć własną siostrzyczkę? Co by na to powiedzieli rodzicie, gdyby się dowiedzieli, że ich dzieci ze sobą sypiają?

- Albo by nas wygonili z domu, albo zapytali się jak było?

- Hahahahah – Karolina wybuchła śmiechem – Nooo ojciec na pewno ciągnąłby cię za język, jaka jestem w łóżku... już to widzę.

- Żebyś się nie zdziwiła... – Rafał przerwał na chwilę by podziwiać siostrę jedynie w skąpych majteczkach... – No no no... odwróć się może tyłem troszkę co? – poprosił grzecznie...

- Chcesz się pogapić na mój kościsty tyłek? – rzekła stając do brata plecami i prezentując mu swój szczupły ale niezwykle krąglutki tyłeczek. Rafał przyglądał się mu z nie małym podziwem. Korzystając z chwili gdy Karolina go nie widziała, chwycił przez spodnie swojego wacka i zaczął go pocierać.

Wcięcia w pośladkach nadawały jej ponętnych kształtów. Rafał od razu zaczął sobie wyobrażać jak wjeżdża między nie swoim kutasem. Szkoda, że Karolina od razu pozbawiła go złudzeń co do seksu i robienia loda. Ale w sumie istnieje mnóstwo innych rzeczy które mogą robić i które sprawią im masę rozkoszy. Stojąc tyłem Karolina chwyciła się w pewnym momencie za pośladki i szeroko je rozchyliła. Spod materiały majteczek odsłoniły się nieznacznie rąbki jej warg sromowych oraz brązowa obramówka jej dupci.

- I jak tam widoczki? – zainteresowała się.

- Dają radę... – zdołał wydusić z siebie Rafał.

Karolina postanowiła posunąć się o krok dalej i z pozycji stojącej pochyliła się nad wanną, przyjmując tym samym pozycję jakby była gotowa na przyjęcie jego kutasa... Rafał zdjął swoje spodenki i już bez żadnego wstydu zaczął pocierać sobie pałę przez bokserki.


- Tylko, żeby czasem nie przyszło ci do głowy, żeby mnie przyatakować... – ostrzegła go korzystając z okazji i mieszając wodę w wannie.

- Powiem ci, że jakbyś nie miała teraz majtek to pewnie już byś miała w cipie mojego małego...

- Hahah, nawet o tym nie myśl. Poza tym mówiłeś, że nie masz małego... – dopiekła mu.

- Bo nie mam, tak go tylko nazywam... sama zobacz.

Karolina wyprostowała się i odwróciła w stronę brata. Zobaczyła, że nie miał już na sobie spodenek jedynie same bokserki, a spod nich wystawał jego naprężony prawie na maksa kutas. Karolinie od razu podskoczyło tętno na widok wypukłości w majtkach brata.

 

- Fiu fiu fiu... – gwizdnęła na ten widok – No to teraz mnie zaskoczyłeś... – przyznała nie spuszczając wzroku z jego krocza – Widzę, że czeka nas sporo dobrej zabawy...

- To jak... masz już mokro w majtkach? – zapytał widząc niekryty zachwyt na twarzy siostry.

- Nooo... po mału robię się mokra... może zdejmiesz te bokserki...

- Dlaczego ja pierwszy?

- Ja pierwsza pokazałam ci piersi... – sprostowała Karolina, nie mogąc się już doczekać by zobaczyć pałę brata.

- Hah, no tak...

- No dalej... ściągaj je... chcę go w końcu zobaczyć... – niecierpliwiła się Karolina.

- No dobra... – zgodził się Rafał – Tylko nie rzucaj się na niego zaraz jak go zobaczysz.

- Heh, nie bój się... mówiłam ci przecież, że ci dziś nie obciągnę...

- Może zmienisz zdanie jak go już zobaczysz?

- Heheheh... wątpie. To, że jesteś moim bratem, nie znaczy, że zrobię ci loda przy pierwszej okazji...

- A przy której?

- Nie wiem jeszcze czy w ogóle ci zrobię...

- Za to ja wiem, że zrobisz to na pewno... – i spuścił bokserki do kolan. Kutas wyskoczył z nich jak wystrzelony z procy ustawiając się pod kątem jakichś czterdziestu pięciu stopni w górę... przyglądając mu się z niemym zachwytem, Karolina stwierdziła, że ma przynajmniej ze dwadzieścia centymetrów. Nie był może zbyt gruby... za to ta długość... wszystko nadrabiała.

- Hohoho! Tego to się nie spodziewałam! Nawet byłeś u fryzjera! – odrzekła urzeczona Karolina na widok całkowicie wygolonego krocza brata. Na jego jądrach i podbrzuszu nie było ani jednego włoska.

- Chodzę do niego regularnie... trzeba dbać o higienę... – po chwili dodał - Teraz spójrz na niego i powiedz, że nie masz ochoty wziąć go do ust?

- Heheh, no dobra, może i mam... ale na pewno nie dzisiaj... – trwała przy swoim postanowieniu.

- Nie to nie... twoja strata... – odrzekł nieco zawiedziony Rafał. Patrząc na pełne usta siostry marzył o tym, by wzięła w nie chociaż jego główkę.

- Ja tak nie uważam... to chyba nie jedyny raz kiedy mi go pokazujesz, prawda?

- No mam taką nadzieję...

- No więc widzisz, będę miała jeszcze okazję... – Karolina miała zamiar sprawić, że to Rafał sam będzie ją błagał by zrobiła mu w końcu loda. Nie miała zamiaru mu niczego ułatwiać albo dawać za darmo, chociaż pokusa by zrobić bratu laskę już teraz była przeogromna!

A jeszcze bardziej Karolina nie mogła się już doczekać aż ten długi wąż Rafała zatopi się głęboko w jej spragnionej muszelce... to dopiero będzie jazda – wyobrażała sobie, zastanawiając się jednocześnie czy pomieści w sobie całego.

 

- No to skoro nie masz zamiaru się nim w żaden sposób zająć, to może też zdejmiesz swoje majteczki?

- Heheh, ale przecież widziałeś już moją cipkę? Więc chyba nie muszę ci jej pokazywać?

- To co, będziesz się kąpała w majtkach?

- Heh, racja! – przyznała z lekkim zażenowaniem Karolina, a widząc ironiczny uśmiech na twarzy brata dodała – I tak chciałam ci ją pokazać... droczyłam się tylko z tobą.

Stojąc w samych majteczkach na przeciwko brata trzymającego w rękach swojego sterczącego kutasa, Karolina zaczęła pomalutku ściągać je w dół. Rafał tylko na to czekał. W końcu doczekał się chwili w której zobaczy z bliska cipkę swojej słodziutkiej siostrzyczki.

 

- Możesz sobie już zacząć walić konia... – zachęciła go – Chętnie sobie na to popatrzę... – majteczki wędrowały niżej i niżej odsłaniając również wygolone łono Karoliny, która jeszcze ubiegłej nocy postarała się by w okolicach jej cipki i tyłeczka nie było ani jednego włoska. Schyliła się w dół całkowicie pozbywając się majtek, a Rafał czekał aż w końcu ujrzy to cudo, tą piękną cipkę którą w niedalekiej miał nadzieję przyszłości będzie miał okazję ujeżdżać nie przejmując się przy tym ani trochę faktem, że należy ona do jego własnej siostry. Zanim Karolina się wyprostowała, jedną ręką zasłoniła sobie muszelkę i stanęła w lekkim rozkroku. Widząc to Rafał mocniej chwycił swoją pałę i zaczął sobie walić konia tak jak sobie wcześniej życzyła.

 

- Albo zabierz tą rękę, albo wsadź ją sobie do środka i pokaż mi jak ty to robisz... – ponaglał ją Rafał nie mogąc się doczekać aż zobaczy siostrę w akcji samą z sobą.

- Właśnie taki miałam zamiar – zapewniła go siostra – Ale miałam nadzieję, że zrobimy to w wannie... podczas kąpieli.

- Ahaaa... ale rozumiem, że będę mógł ci umyć plecki? – zapytał.

- Miałam raczej nadzieję, że umyjesz mnie całą? A potem ja ciebie... – odrzekła.

- A potem?

- A potem to już zobaczymy... nie wybiegam tak daleko w przyszłość myślami... – stwierdziła Karolina mając nadzieję, że pomimo podniecenia będzie mogła obstać przy swoim postanowieniu by nie pójść z bratem na całość pieprząc się z nim podczas kąpieli. Podziwiając jego umięśnioną sylwetkę oraz długiego kutasa była wręcz pewna, że Rafał zapewni jej olbrzymią rozkosz. Na razie mogła się jedynie domyślać jak dogłębnie spenetruje on jej wąziutką cipkę gdy już w nią wejdzie... Nie minęła chwila a oboje weszli do wanny która spokojnie ich pomieściła. Była prawie dwu metrowej długości i głębsza od normalnych wanien.

Rodzice kupili ją pewnie z myślą o wspólnych kąpielach, nie mając pojęcia, że ich własne dzieci również ją w tych celach wykorzystają. Patrząc na nagą siostrę Rafał miał ochotę od razu zabrać się za pieszczenie jej boskiego ciała, nie mógł już wytrzymać, jej piersi, cipka i tyłeczek były na wyciągnięcie ręki. Wystarczyło je tylko chwycić by poczuć jakie są w dotyku. Stojąc na przeciwko siebie Rafał zbliżył się do Karoliny na tyle blisko, że jego sterczący penis spotkał się z jej cipką. Karolinę aż przeszedł dreszcz gdy poczuła jak twardy kutas dotyka jej łona.

 

- Ciągnie swój do swego... – zauważyła.

- No ba... wie chłopak co dobre... – odrzekł Rafał.

- No jeszcze nie wie... – poprawiła go siostra.

- No bo nie chcesz go tam wpuścić...

- Nie powiedziałam, że nie chcę go tam wpuścić... – obruszyła się – powiedziałam tylko, że nie chcę go tam wpuścić dzisiaj... na dziś mam inne plany – po tych słowach chwyciła prysznic i odkręciła wodę. Powoli i dokładnie zaczęła spłukiwać ciało brata tak by całe było mokre. Gdy skończyła chwyciła z półki żel do kąpieli i wylała go sobie na ręce. Następnie położyła je na torsie brata i zaczęła myć mu klatkę piersiową. „ Nareszcie się zaczęło” – pomyślał sobie Rafał, a jego kutas jakby jeszcze bardziej zesztywniał gdy poczuł gorące ręce Karoliny na swojej klacie. Nie mogąc wytrzymać Rafał chwycił go w rękę i zaczął pocierać co chwila dotykając niby przypadkiem gorącej cipki siostry. Karolina pozwalała mu na to ponieważ ją również niesamowicie te podchody kręciły. Raz czy dwa udało mu się nawet wbić na tyle głęboko między jej wargi sromowe, że Karolina poczuła jak czerwona główka penisa dotyka się z jej łechtaczką. Momentalnie jej ciało zaczynały przechodzić rozkoszne dreszcze. Gdy go myła Rafał przyglądał się jej cudownie falującym piersiom i nabrał ochoty by poczuć je w końcu w swoich dłoniach...

- Mogę dotknąć twoich piersi? – wypalił więc do siostry. Karolina spojrzała mu głęboko w oczy po czym odpowiedziała...

- Heh, i tak długo wytrzymałeś jedynie się na nie patrząc... proszę bardzo – zamerdała mu nimi przed oczami – są teraz całe twoje...

Rafał nie tracił ani chwili, gdy tylko Karolina zgodziła się na jego prośbę, chwycił je mocno w swoje dłonie o mało co nie popadając w ekstazę. Piersi Karoliny były w dotyku o niebo lepsze niż mogło mu się wydawać. Ściskając je w rękach czuł jak wali mu serce. Karolina pewnie też to czuła myjąc mu klatę. Jej własne serce biło zresztą z podobną szybkością. Oto w końcu stało się to co do tej pory sobie jedynie wyobrażała. Jej własny brat pieścił jej piersi a ona czerpała z tego niesamowitą wręcz rozkosz. Fakt, że byli rodzeństwem jedynie ją jeszcze potęgował. W końcu nie każda siostra pałała pożądaniem do własnego brata, marząc o tym by pójść z nim do łóżka i uprawiać dziki i szalony aczkolwiek kazirodczy seks!

 

- Huuhhhhh! Masz pojęcie jak długo na to czekałem... – odezwał się w końcu Rafał dochodząc powoli do pełni zmysłów.

- Wyobrażam sobie... – odrzekła Karolina słodko się uśmiechając – I jaki werdykt? Czy tego się właśnie spodziewałeś kładąc na nich swoje łapska?

- Nigdy w życiu! – odrzekł Rafał – To przerosło moje wszelkie oczekiwania!

- Hahaha – roześmiała się Karolina – Chcesz powiedzieć, że jeszcze nigdy w życiu nie ściskałeś tak zajebistych cycków?

- Nie... jeszcze mi się nie zdarzyło... – przyznał Rafał.

- Heh, szkoda tylko, że jestem twoją siostrą co nie...

- A niby czemu...

- No bo nie będziesz sobie przecież mógł ich macać jawnie, na legalu. Jedynie po kryjomu jak nikogo nie będzie w domu.

- No... coś za coś... – stwierdził Rafał – Nie mniej jednak twoje piersi są po prostu...

- No dobra dobra... już się nie musisz podlizywać... wierzę ci, że ci się podobają. I bardzo mnie to cieszy – dodała po chwili - A nie przeszkadza ci to, że trochę mi... wiszą? – postanowiła poznać opinię brata na ten temat. Sama uważała, że ma strasznie wiszące cycki, jak jakaś czterdziestka.

- No coś ty... właśnie w tym cały ich urok... – zapewniał ją. Właściwie to miał to całkowicie w dupie, że jej wiszą... liczyło się tylko to, że dotykał cycków własnej siostry!

- Urocze wiszące cycki! Jeeeeej! – zaśmiała się Karola, podczas gdy Rafał wciąż ją pieścił. Czując pod palcami nabrzmiałe sutki postanowił trochę pobawić się nimi i zaczął je wykręcać i ściskać. Karolina dostała takiego kopa rozkosznych doznań, że z trudem przychodziło jej zgrywanie twardzielki przed bratem. Nie mniej jednak robiła się coraz bardziej podniecona. Domyślała się, że Rafał to wyczuł, nie był przecież aż tak ślepy. Poza tym każda kobieta podniecała się gdy mężczyzna pieścił jej nagie piersi. Po nim a w zasadzie po jego sterczącym jak maszt kutasie również widziała, że był na maksa nagrzany. A przecież dopiero co zaczęli...

- A może popieścić ci je w trochę inny sposób, hmm? – zagadnął Rafał mając ochotę possać siostrze sutki, by poczuć w ustach ich smak.

- A co dokładnie masz na myśli? – dociekała Karolina.

- Chętnie przyssałbym się do tych twoich twardych suteczków... – oznajmił Rafał.

- Nie wątpię – odrzekła Karolina – Ale myślę, że jak na pierwszy raz wystarczy, że masz możliwość popieszczenia ich rękami.

- Heh, nie dajesz za wygraną...

- Po prostu nie chcę przeżyć wszystkiego od razu... – przyznała siostra. Po chwili zaczęła też myć Rafałowi ramiona, nie mogąc się już doczekać aż zabierze się za jego sterczącego penisa.

- Dlaczego nie?

- Wolę sobie zostawić coś na później... a Ty nie? Wolałbyś, żebym ci teraz zrobiła loda, potem dała się wyruchać, nawet w dupę, pozwolić ci spuścić się sobie do buzi a jutro nie mielibyśmy już czego odkrywać?

- Wow, nie wiedziałem, że kręci cię anal... – Rafał bym w szoku, że Karolina sama o nim wspomniała.

- A ciebie nie? Nie chciałbyś mi zajrzeć w tyłeczek?

- Bardzo bym chciał... ale z tego co pamiętam to raczej dziewczynom się do tego nie spieszy...

- No widzisz, to ja jestem inna... strasznie jestem ciekawa tego uczucia kiedy Wacek wdziera się w odbycik... i mam nadzieję, że pozwolisz mi to kiedyś przeżyć?

- Heh! Masz to jak w banku – Rafał nie mógł w to uwierzyć. W życiu by nie przypuszczał, że Karolina będzie miała ochotę przeżyć przygodę analną. I to na dodatek z nim! Marzył mu się co prawda seks z siostrą i to od dawna... ale seks analny to już przechodziło jego najśmielsze oczekiwania. Świadomość tego, że będzie mógł przelecieć swoją siostrę w dupę nie da mu chyba zasnąć przez tydzień.

W końcu Karolina skończyła myć bratu umięśnioną klatę i przyszła pora na jej ulubioną część jego ciała. Klęknęła przed nim tak, że jego kutas znajdował się niecałe dziesięć centymetrów od jej twarzy. Karolina wzięła go do ręki i zaczęła dokładnie oglądać z każdej strony. Obciągnęła napletek i wydobyła na wierzch czerwoną główkę która wyglądała niczym wielka truskawka lub grzybek. Trzymając członek jedną ręką w drugą chwyciła worek z jądrami. Zaczęła je miętolić czując jak jajka przewalają się między jej palcami. Cudowne uczucie. Rafałowi również się podobało bo w końcu to własna siostra pieściła mu jądra. Chwilę potem Karolina chwyciła żel do kąpieli i wylała trochę na członka. Obiema rękami zaczęła go w niego wcierać obserwując przy tym jak rośnie jeszcze bardziej.

 

- Nareszcie... – rzekł Rafał.

- Co nareszcie?

- Nareszcie trzymasz go w rękach... – wyjaśnił Karolinie patrząc jak siostra mu go masuje.

- Ahhh... no tak... – przyznała – i co, fajnie, nie? – spytała przyspieszając ruchy rąk.

- Ej ej... chcesz, żebym zaraz strzelił ci prosto w twarz?

- A co, już dochodzisz? Ledwo wzięłam go do ręki...

- Heh, tak chyba działa na mnie fakt, że własna siostra wali mi konia...

- Nie wale ci konia... myję ci wacka tylko... – odrzekła Karolina.

- Myjesz mi wacka... waląc mi konia... na dodatek ciągle wyobrażam sobie jak wkładasz go sobie do ust... – wyjaśnił siostrze, nie mogąc się na nią napatrzyć. Była naprawdę zjawiskowa, mega piękna, zwłaszcza nago, zgrabna, i wyuzdana do granic możliwości.

- Też to sobie wyobrażam... jest tak bliziutko... kilka centymetrów i mogłabym go poczuć w swoich ustach... possać go jak lizaczka... – zwierzała się patrząc na brata swoimi wielkimi błękitnymi oczyma i masując mu samą główkę penisa.

- No to zrób to... posmakuj go chociaż... pozwól mi poczuć ciepło twojego gardła... – namawiał siostrę.

- No nie wiem... obiecałam sobie, że dziś tego nie zrobię... – wahała się przez chwilę.

- Zawsze możesz zmienić postanowienie... spójrz na niego... zobacz jak cię o to prosi... weź go do ust...

- Dobrze... – stwierdziła w końcu – Wezmę go... ale tylko na chwilkę i, żebyś mnie o nic więcej nie prosił, ok?

- Yessss!! – krzyknął Rafał triumfalnie, a Karolina w tym samym czasie opłukała mu wacka z całej piany – Obiecuję! – powiedział, nie mogąc uwierzyć, że za chwilę nastąpi chwila której pragnął od zawsze. Siostra weźmie w usta jego kutasa.

- Tylko nie spuść mi się czasem w gardło...

- A co? Nie jesteś ciekawa jakie to uczucie, jak gorąca sperma się po nim rozlewa?

- Jestem... ale nie dzisiaj... – stwierdziła Karola. Serce waliło jej jak oszalałe na myśl o tym, że zaraz weźmie do buzi pałę brata. Wyobrażała sobie tę chwilę milion razy... oboje ją sobie wyobrażali. Teraz w końcu nadeszła. Karolina klęczała przed sterczącym kutasem brata w wannie. Trzymała go w ręku przyglądając się mu i czując jak cały pulsuje.

- Ej no... przestań się tak na niego gapić... – ponaglał ją brat.

- Tak długo na to czekałeś, wytrzymasz jeszcze chwilkę... – odrzekła waląc Rafałowi gruchę – To chyba też sprawia ci przyjemność, prawda? Jak ci siostrzyczka marszczy freda?

- Wolałbym, żeby siostrzyczka mi go possała...

- Hah... nie ma co... raczej rzadko się zdarza, żeby brat prosił siostrę o coś takiego...

- Nom... podobnie jak rzadko się zdarza, żeby siostra pragnęła być zerżnięta przez brata... i miała obsesję na punkcie jego kutasa...

- Skąd wiesz, że mam na jego punkcie obsesję?

- Widzę jak na niego patrzysz przecież... pewnie wyobrażasz już sobie jak ci go wkładam w cipę... i zastanawiasz się czy zmieści się tam cały?

- Heheh, skąd wiedziałeś?

- Bo sam to sobie wyobrażam... i zastanawiam się jaka jesteś głęboka?

- Heh, kiedyś się o tym przekonasz...

- Może dzisiaj?

- Ej... ja nie powiedziałam tego dla jaj, że nie będzie dziś żadnego ruchania siostrzyczki...

- Ale cały czas mam nadzieję, że jednak zmienisz zdanie...

- I tak już zmieniłam... obciągania też nie miało być...

- Na razie jeszcze nic nie zrobiłaś...

- Bo mnie cały czas zagadujesz...

- No dobra... to nic już więcej nie mówię... możesz zaczynać...

- Ej... jeszcze nie wiem czy to zrobię... – odrzekła cały czas masując bratu kutasa by nie oklapł – nie wystarczy ci, że walę ci konia? – spytała znacznie przyspieszając ruchy reki.

- Wow... niezłe masz ruchy – pochwalił ją brat – robisz to jeszcze lepiej niż ja sam...

- No ba... – odparła uroczyście – naoglądało się filmików instruktażowych...

- Hahaha... oglądałaś filmiki jak się prawidłowo wali konia?

- A co ty myślałeś...

- To pewnie sporo kutasów tam widziałaś...

- No nie mało... były długie, krótkie, grube, cienkie... najlepsze były jednak wytryski... – zwierzała się Karolina.

- Rób tak dalej, to zaraz poślę ci jeden na tę śliczną buźkę...

- Uuuuu... słyszałam, że maseczki ze spermy świetnie działają na cerę twarzy...

- Chętnie dam ci się o tym przekonać... ale pewnie będziesz musiała nosić je regularnie... przynajmniej raz dziennie...

- Hahahah... no tak... w to ci graj co nie... codziennie byś mi się spuszczał na buźkę, ale byś miał frajdę...

- Nie większą niż ty...

- Nikt mi się jeszcze nie spuszczał na twarz... skąd wiesz, że mi się to spodoba?

- Nie wiem... ale mam takie przeczucie... patrzę tak na ciebie i intuicja mówi mi, że zasmakujesz w tym procederze...

- Heheheh... zobaczymy... – stwierdziła Karolina. W głębi ducha wiedziała, że na sto procent spodoba jej się przyjmowanie wytrysków na twarz. Zwłaszcza wytrysków w wykonaniu brata. Taka myśl niesamowicie ją podniecała – „Mój własny braciszek spuszcza mi się na buzię”, „Mam na twarzy spermę brata”, „Spuść mi się na twarz braciszku, chcę poczuć twoją gorącą spermę” – takie myśli krążyły jej po głowie – Wiem, że bardzo byś chciał, żeby mi się to spodobało... widok ospermionej twarzy siostrzyczki będzie pewnie mega podniecający...

- No raczej... zwłaszcza tak pięknej twarzy... ahhh... już to sobie wyobrażam... – na chwilę pogrążył się w marzeniach.

- Heheh... spokojnie... nie tak szybko... no chyba, że już dochodzisz?

- Nie no jeszcze nie... chociaż wrażenia są tak wielkie, że pewnie długo nie wytrzymam...

- No tak... w sumie siostra ci jeszcze nigdy wcześniej nie waliła konia...

- Ja bym powiedział... naga siostra jeszcze mi nigdy nie waliła konia oznajmiając przy tym, że chętnie da mi dupy... dosłownie i w przenośni... na dodatek gada ciągle o spuszczaniu się na twarz, robieniu loda i innych rzeczach, które siostrze nie przystoją.

- Heheh, cóż ci poradzę... jestem zboczoną, wyuzdaną perwiarą... każdego podnieca co innego... mnie jara kutas mojego braciszka i chęć dawania mu dupy przy każdej nadarzającej się okazji... – wyznała Karolina nieprzerwanie marszcząc bratu freda.

- I to mi się podoba... – przyznał z radością Rafał.

- Taaa... bo sam jesteś zboczonym perwiarzem który marzy o dupie swojej siostrzyczki, na razie jednak musisz zadowolić się tym... – po tych słowach Karolina w końcu otworzyła szeroko usta i prawie połowa penisa jej brata zniknęła głęboko w jej gardle.

- O jaaaaa pierdoleeee... – wysapał Rafał patrząc z niedowierzaniem jak siostra trzyma w swoich cudownych ustach jego kutasa. Aż mu się zakręciło w głowie a nogi zrobiły się jak z waty. Nie żadna koleżanka, dziewczyna, czy nawet dziwka z budrelu... ale własna siostra obciągała mu fiuta. Ciężko było to ogarnąć, ale to się działo... właśnie teraz. Karolina była w takim samym szoku co Rafał... w końcu się odważyła... robiła loda swojemu braciszkowi! Trzymała w ustach jego długą pałę, ssała ją i lizała z nieskrywaną satysfakcją.

Poruszała głową od główki do mniej więcej połowy długości prącia jednocześnie pieszcząc go ręką. Wiedziała, że był on zbyt długi by wzięła go całego, ale nie chciała dawać tego po sobie poznać. Postanowiła, że będzie ćwiczyć tak długo aż w końcu jej się to uda, już widziała w jakim szoku będzie Rafał gdy zobaczy jak cały jego kutas znika w czeluściach jej gardła. Karolina czuła się tak zajebiście obciągając bratu pałę, że nie chciała przestać. Wiedziała jednak, że musi się powstrzymać bo jeśli tego nie zrobi, to zaraz Rafał dobierze się jej do tyłka. Nie miałaby w sumie nic przeciwko temu, była już tak napalona, że chętnie pozwoliłaby mu się przelecieć. Ale wcześniej już coś sobie postanowiła i zamierzała się tego trzymać. Miało nie być ani ruchania ani obciągania... no cóż to drugie postanowienie się nie sprawdziło. Ale seks, przynajmniej ten pierwszy Karolina miała zamiar odbyć w pokoju w łóżku.

 

- Ohhhh... w życiu bym nie przypuszczał, że moja siostra jest tak zdolną lodziarą... bez kitu musiałaś się naoglądać tych pornoli...

- Hahahah... – roześmiała się Karolina wyjmując kutasa brata z ust – to była tylko próbka moich możliwości...

- Nie wierzę, że to zrobiłaś... obciągnęłaś mi pałę... – uświadamiał siostrę.

- No... chociaż ja bym tego obciąganiem nie nazwała... poprostu potrzymałam go trochę w buzi... – odrzekła, szczęśliwa, że w końcu poznała smak prawdziwego, męskiego kutasa. A smakował on wyśmienicie.

- No jasne... od tego tylko trzymania go w buzi prawie ci się w nią spuściłem...

- Hah... widzisz, wiedziałam kiedy go wyjąć...

- Nom... inaczej dostałabyś niespodziewany prezencik...

- Taaa... wacek zrzygałby mi się do gardła... za to, że byłam dla niego taka miła.

- Nom... w taki właśnie sposób manifestuje swoją wdzięczność – Rafał nie mógł wytrzymać, był tak napalony, że jedyne o czym myślał to jakby tu wyruchać Karolinę? Marzył by zatopić kutasa w jej gorącej cipce i ruchać ją ze wszystkich sił, słuchając przy tym jak jęczy i wyje z rozkoszy – Masz pojęcie jaki jestem teraz na ciebie napalony?

- Heh, domyślam się... – odrzekła Karolina wstając, lecz nie wypuszczając kutasa brata z ręki. Cały czas go masowała nie potrafiąc się z nim rozstać.

- Mam ochotę zgiąć cię w pół i wbić się wackiem w twoją cipę... i pewnie zlałbym ci się w nią zaraz po wejściu...

- Hahahah... chciałbyś mnie zalać... własną siostrzyczkę?

- W sumie czemu nie... to by musiało być przeżycie dopiero... spuścić ci się w cipę...

- Nooo... dziecka co prawda byś mi nie zrobił... ale sam fakt... spuścić się w siostrę...

- Przyjemna perspektywa... nie uważasz?

- Heh... nawet bardzo przyjemna... przyjąć w siebie spermę brata... czy może być coś bardziej nieprzyzwoitego...

- Zawsze mógłbym ci się spuścić w tyłek... albo w gardło...

- Hah! Dojdziemy i do tego... ale to nie to samo... cipka pod względem spuszczania się jest wyjątkowa... tam się leje w jednym celu...

- No to my se wymyślimy inny cel...

- No ciekawe jaki... hmmm w jakim celu mój kochany braciszek chce mi się spuszczać w cipkę? Dlaczego chce mnie zalewać skoro przecież nie chce mieć ze mną dzieci...

- Może dlatego, że jest to cholernie podniecające???

- Noo... jest to jakiś powód... bo cóż może być bardziej podniecającego niż spuszczanie się głęboko w pochwę własnej siostrzyczki? Prawda?

- Nie mam pojęcia... nie jestem nawet w stanie sobie tego wyobrazić... – odrzekł Rafał podniecając się jeszcze bardziej gdy Karolina co chwilę przypominała mu, że jest przecież jego siostrą...

- A ja tak... wkładasz mi kutasa w cipę i ruchasz tak długo aż się zrzyga... i po wszystkim...

- To co... próbujemy?

- Nawet nie masz pojęcia jak bardzo cię teraz pragnę... żebyś wziął mnie do łóżka i zerżnął ze wszystkich sił...

- No to co nam stoi na przeszkodzie...

- Rodzice... niedługo pewnie będą w domu... no i to, że nie mam zamiaru łamać swojego postanowienia...

- Już i tak je złamałaś...

- To była chwila słabości... – przyznała się Karolina.

- To może pora na kolejną... – Rafał chwycił Karolinę za ramiona i silnym ruchem odwrócił plecami do siebie. Chwycił ją za piersi a kutasa wbił między jej pośladki.

- Nie Rafał... – sprzeciwiała się Karolina – Nie rób tego... – prosiła go, czując jak jego penis porusza się między pośladkami i haczy lekko o jej muszelkę. Był tak blisko wejścia, że wystarczył silniejszy ruch biodrami a wśliznąłby się do środka.

- Ale nie mogę już wytrzymać... – odrzekł ściskając niemal z całej siły piersi Karoliny. Pieścił je bardzo zachłannie co obojgu sprawiało olbrzymią rozkosz. Miał w ten sposób również nadzieję, że nakłoni siostrę do odbycia z nim stosunku.

- To zwal se konia czy coś... – poradziła bratu – teraz masz mnie umyć, tak jak ja ciebie... – przypomniała mu wyrywając się z jego uścisku i odwracając twarzą do niego. Stali tak chwilę na przeciwko siebie wpatrując się w swoje nagie ciała. Rafał podziwiał piersi i wygoloną cipkę siostry, a ona jego sterczącego fiuta i umięśnioną klatę.

- To może ty mi zwalisz siostrzyczko hmmm?

- Tylko pod warunkiem, że przestaniesz mnie atakować... – zaproponowała Karola.

- Ale wiesz... tak długo, aż się spuszczę...

- A niby gdzie chcesz się spuścić?

- Heheh... myślałem o twojej buźce... ale pewnie dziś mi na to nie pozwolisz...

- No raczej... ale chętnie poczuję jak wylewa się na mnie ciepła sperma... co powiesz więc o moich cycuszkach? Zrobisz mi tę przyjemność i spuścisz się na nie?

- Z przyjemnością... – odrzekł uradowany Rafał, a Karolina ponownie klęknęła u jego stóp. Chwyciła w rękę jego twardego kutasa i mocno ścisnęła.

- Ależ on twardy... – rzekła pełna podziwu. Wiedziała, że brat gdy już go dosiądzie zerżnie ją naprawdę ostro. Fakt, że chodził na siłownie świadczył o tym, że miał sporo siły a ona była przecież taka drobniutka, ważyła może ze czterdzieści pięć kilo.

- To na twój widok i dzięki twoim pieszczotom tak stwardniał siostrzyczko... twoje rączki i usta sprawiły, że jeszcze nigdy wcześniej nie miałem takiego silnego wzwodu – zwierzał się siostrze gdy ta coraz szybciej waliła mu gruchę. Nie ograniczała się jednak tylko do pieszczot ręką. Co chwilę dotykała główką penisa swoich nabrzmiałych sutków, wkładała go między swoje piersi a nawet od czasu do czasu oblizywała główkę języczkiem zlizując z niej wyprodukowane przez wacka soki.

- Ale mi schlebiasz... – odrzekła Karolina, zadowolona z faktu, że sprawiła bratu taką przyjemność. Nie, żeby się tego nie spodziewała, wiedziała, że Rafałowi przypadną do gustu jej pieszczoty. Masturbacja była przyjemna nawet gdy robiło się to samemu, a co dopiero kiedy robiła to siostra. Karolina z wielkim oddaniem masowała penisa bratu który był już bardzo bliski wytrysku. Musiała się pilnować by nie trzymać go na wysokości twarzy, żeby w chwili osiągnięcia orgazmu nie posłał spermy między jej oczy bądź do buzi.

Nie mniej jednak nie mogła się już doczekać by to zobaczyć, ten moment w którym gorąca sperma wylewa się z końcówki kutasa i to na dodatek na jej własne piersi.

 

- Ohhh... jeszcze chwila i dojdę... – poinformował ją gdy ta pomału traciła siłę w ręce. Trzepała mu bardzo energicznie a przecież nie była jakąś sportsmenką z nie wiadomo jaką wytrzymałością.

- A wiesz, że będziesz mnie musiał jeszcze umyć? Zmyć mi z cycków owoce swojej ciężkiej pracy... – zawiadomiła go otulając kutasa swoimi piersiami by dać odpocząć zmęczonej ręce.

- Hah... miałem nadzieję popatrzyć jak sama ją z siebie zmywasz... to raczej damskie zajęcie... nie sądzisz?

- Może i masz rację... - przyznała Karolina, której serce biło coraz szybciej. Lada moment zobaczy jak brat oddaje na nią swoją spermę... ależ to było podniecające!

- Na pewno mam rację... – odrzekł pieprząc siostrę między cycki.

- I jak... czujesz jak ci już leci?

- Nie bój się... zaraz zobaczysz jak się na ciebie wylewa... ale zanim to nastąpi to chciałbym, żebyś wzięła go do buzi... jeszcze ten jeden raz... – poprosił Rafał chcąc jeszcze raz zobaczyć jak jej cudowne, wielkie usta oplatają jego członka.

- Uuuuu... musiało ci się naprawdę spodobać... – odrzekła Karolina ucieszona faktem, że jej pozbawione umiejętności obciąganie kutasa aż tak bardzo przypadło bratu do gustu. Chociaż wiedziała, że bardziej po prostu chciał patrzeć jak własna siostra ssie mu pałę. Sama świadomość tego pewnie jarała go najbardziej, tak jak i ją.

- Ohh taak... – odrzekł Rafał – Possij mojego małego kutasa... – rzekł do niej.

- Wcale nie jest taki malutki, braciszku... – odparła Karola. – To mówisz, że chcesz, żebym ci go possała?

- Oh taaakkk... wsadź go sobie do buzi i ostro obciągnij... czuję, że zaraz się spuszczę...

- Tylko, żebyś czasem nie spuścił mi się do buzi...

- Nie martw się, mam zamiar skończyć na twoich pięknych piersiach...

Karolina zgodnie z życzeniem brata otworzyła szeroko usta by ten mógł wepchnąć w nie swojego kutasa. Gdy to zrobił zamknęła je i pozwoliła mu ruszając biodrami delikatnie pieprzyć się w twarz.

 

- Ohh... uwielbiam jak mi ssiesz siostrzyczko... kurewsko dobrze ci to idzie... – mówił do niej poruszając biodrami za każdym razem wpychając kutasa głębiej w jej gardło. Karolina nic nie mówiła... nie mogła... ciężko było się odezwać mając wepchnięty w usta taki kawał mięcha. Nie mniej jednak ssała go z niekrytą przyjemnością.

 

W końcu zawsze chciała mu obciągnąć, poczuć go w swoich ustach, posmakować jego spermy. I nareszcie się doczekała. Po chwili Rafał wyjął kutasa z ust siostry i zaczął sobie energicznie walić konia. Karolina zorientowała się, że w końcu nadeszła ta długo wyczekiwana przez nią chwila. W końcu zobaczy spermę brata... zobaczy ją jak wylewa się na jej gołe piersi.


- Ohh... zaraz dojdę sis... – uprzedził ją.

- Oh yeah... no dalej, chcę, żebyś się na mnie zlał braciszku... strzel mi prosto w te cycuszki... – poleciła mu łapiąc się za piersi od dołu jakby chcąc ułatwić bratu trafienie w nie.

- Już prawie... już...

- Dalej... – dopingowała go – chcę poczuć na sobie twoją gorącą spermę...

- Chcesz mojej spermy?

- Oh tak, daj mi ją... daj mi ją teraz, no już... spuść się na swoją siostrzyczkę... zrób to...

- No to leci... – po tych słowach Rafał w końcu doszedł. Gorąca sperma zaczęła tryskać z jego kutasa niczym z węża strażackiego. Pierwsze fale wyleciały pod takim ciśnieniem, że sperma dosłownie rozpryskiwała się o piersi Karoliny i lądowała dosłownie wszędzie, nawet na jej podbródku czego wyraźnie się nie spodziewała i odruchowo odginała głowę do tyłu. Tymczasem Rafał wciąż się na nią spuszczał. Karolina patrzyła jak kolejne fale jego spermy lądują na jej piersiach i brzuchu i momentalnie zaczynają spływać w dół. Była biała, gorąca i lepka, dokładnie taka jak ją opisywały laski w necie. Podobno miała słodko – gorzki posmak, ale Karolina nie odważyła się jej jeszcze posmakować. Zrobi to pewnie następnym razem, bowiem jej kolejną przygodą była chęć przeżycia wytrysku brata w ustach. Ponoć chłopacy uwielbiają robienie loda z połykiem i Karolina miała zamiar to sprawdzić.

Gdy Rafał w końcu skończył, zaczął podziwiać swoje dzieło. Przed oczami miał klęczącą przed nim siostrę całą upaćkaną od jego nasienia. Miała ją na szyi, piersiach, brzuchu a także na udach i ramionach gdzie odpryskiwała. Przyglądając się jej nie mógł uwierzyć, że to wszystko prawda.

 

- Wow... nie wierzę, że właśnie spuściłem się na własną siostrę... – zaczął.

- Ha! To lepiej uwierz... – odrzekła podnosząc się i biorąc w rękę prysznic – to był dopiero początek... zaledwie przedsmak tego co nadchodzi...

- Naprawdę? A podobało ci się w ogóle?

- I to jak... w życiu nie widziałam tyle spermy... nie wiedziałam, że masz jej tam aż tyle...

- Cóż... oszczędzałem ją specjalnie dla ciebie...

- Aleś ty słodki... aż się nie mogę doczekać następnego razu...

- Heh, mam tylko nadzieję, że dasz mi się wtedy przelecieć zanim się spuszczę...

- Hmm... kto wie... może będziesz miał okazję... – odparła nieco tajemniczo.

- Może? To nie chcesz poczuć jak ten kutas wbija się w twoją cipkę?

- Wiesz dobrze, że chcę...

- Ah tak? A może wolałabyś, żebym najpierw wsadził ci go w tyłek?

- Hmm... może nie najpierw... - odparła zadziornie się uśmiechając...

- Ale z ciebie perwiara wiesz... a wcale na taką nie wyglądasz...

- A z ciebie siostrojebca... a też nie wyglądasz?

- Nie mogę być siostrojebcą bo jeszcze cię nie wyjebałem... – przypomniał jej.

- Ale to zrobisz... i założę się, że po pierwszym razie będziesz chciał to robić już każdego dnia...

- Pewnie nawet po kilka razy dziennie... – przyznał.

- Hahaha... chciałabym to zobaczyć...

- No I zobaczysz... tak cię zerżnę, że cipa ci eksploduje...

- Nie zapominaj o mojej dupci...

- Jakże mógłbym o niej zapomnieć... wydrążę ci w niej taką dziurę, że będziesz mogła wepchnąć w nią sobie całą dłoń...

- Brzmi nieźle... nie mogę się już doczekać, żeby poczuć jak próbujesz się tam dostać...

- No to dlaczego nie spróbujemy teraz?

- Bo teraz spróbowałam już wszystkiego co chciałam... pobzykasz sobie następnym razem... obiecuję ci...

- Lepiej przygotuj na ten dzień te swoje wąskie szparki...

- Hahaha... to ty lepiej przygotuj swojego fiutka... żebyś się nie spuścił, zanim mi go wsadzisz...

- Haha... obciągnęłaś mi go raz I już myślisz, że jesteś jakąś mistrzynią?

- Nie... ale jestem przekonana, że fakt, że obciąga ci własna siostra może sprawić, że dojdziesz znacznie szybciej niż zazwyczaj...

- Taaa... w sumie to masz rację... nie co dzień się zdarza, żeby siostra ssała ci kutasa... i to jeszcze po to, żebyś potem ją wyruchał...

- A ty lubisz jak twoja siostra ssie ci kutasa, prawda?Lubisz patrzeć jak wkładam go głęboko w usta, jak się nim dławię...

- Hah! Żebyś wiedziała... chociaż teraz to najbardziej nie mogę się doczekasz, żeby zatopić go w twojej muszelce...

- Mmmhmmm... ja też braciszku... ja też...

- Zajebiście się gada takie świństwa co... – stwierdził po chwili Rafał.

- Nom... czuję się przez to jakbyśmy grali w jakimś pornolu hahah...

- Chętnie bym sobie nagrał jeden z tobą w roli głównej...

- Taaa... żebyś potem mógł się chwalić kolegom...

- No raczej nie chwaliłbym się im zaliczeniem tyłka siostry...

- Po co chcesz nagrywać jak będziemy się pieprzyć? Jeśli będziesz miał ochotę to po prostu przyjdziesz do mnie...

- No tak... ale fajnie by było za jakiś czas włączyć sobie filmik i zobaczyć jak to było za pierwszym razem...

- No... a potem przez przypadek mama albo tata znaleźli by na kompie filmik jak ich własne dzieci się ze sobą pierdolą... wiesz co by wtedy było?

- No co? Co by nam zrobili? Przecież jesteśmy ich dziećmi... nic by nam nie mogli zrobić... powiedzielibyśmy im, że to było tak dla żartów...

- No tak hahahah, ty to jesteś zajebisty... ”No wie mama... któregoś dnia nie mielismy co robić to postanowiliśmy się ze sobą przespać... a filmik jak się kochamy nagraliśmy, żeby się później z tego pośmiać. Ale o co mamie chodzi, przecież to nic takiego, że siostra z bratem uprawiają seks... przecież to tylko tak na żarty” – wyrecytowała wytłumaczenie Karolina.

- Hahahah... dobre...

- No nie wiem... raczej wolałabym, żeby nasze praktyki zostały między nami... nie chciałabym, żeby ktoś zobaczył jak robię ci loda... albo jak pieprzymy się gdziekolwiek...

- Ale przecież ani mama ani ojciec nie zaglądają nam w kompy...

- No jak nie... ojciec często siedzi na moim... wyobrażasz sobie jak by kiedyś otworzył jakiś plik filmowy, patrzy a tam ja ci robię loda... albo ty palcujesz mi cipę?

- Pewnie by się nieźle podjarał... jeszcze sam by nabrał na ciebie ochoty...

- Raczej na to, żeby wygnać mnie z domu... a ciebie razem ze mną...

- Wtedy wynajęlibyśmy sobie coś na mieście i już nie musielibyśmy spotykać się po kryjomu...

- Wiesz co... ja chyba wolę się jednak ukrywać...

- Nie no jaja sobie robię... przecież, że też tak wolę... tylko ja mogę patrzeć jak ciągniesz mi kutasa... reszta niech se wali konia wyobrażając sobie jak to robisz...

- Myślisz, że ktoś sobie wyobraża seks ze mną?

- No chociażby twój szef hahah...

- Fuuj, ten stary dziad już chyba nie ma w głowie takich rzeczy... jemu tam siedzą tylko funciki...

- No na bank... założe się, że nie raz gościłaś w jego myślach... jak i polowy klientów kawiarni.

- No to już prędzej... stare angole ślinią się na mnie jak na bagietkę z boczkiem haha.

- Się dziwisz... poruchaliby sobie młodą polską laseczkę... sam bym ją sobie poruchał.

- I poruchasz... – powiedziała najszczerzej jak potrafiła.

- Pora chyba się zmywać co?

- Ej, chyba zapomniałeś, że miałeś mnie umyć...

- Zrobię to następnym razem...

- Taaa... chyba, że znowu mnie ospermisz... i będę musiała się myć sama...

- No to najpierw cię umyję a potem ospermię... heheheh...

- Trochę mało w tym sensu...

- Tyle sensu, że nie powiesz już, że cię nie umyłem...

- Ehh... – przez chwilę trwała cisza w czasie której Karolina i Rafał przyglądali się sobie stojąc na przeciwko siebie. Karolina nadal miała ospermione piersi i brzuch i dopiero teraz zaczęła wszystko z siebie zmywać. Rafał w tym czasie wyszedł z wanny i stojąc z boku podziwiał nagą siostrę. Miała tak zajebiste ciało, że na samą myśl o tym, że będzie je pierdolił dostawał spazmów. Patrząc jak dotyka swoich piersi podczas mycia zaczął się na nowo podniecać, a jego kutas wracał do życia robiąc się coraz większy. Był wpatrzony w siostrę jak w obrazek nie mogąc się doczekać dnia w którym usłyszy ją jak jęczy gdy będzie ją w końcu pierdolił. Miał zamiar robić to ze wszystkich swoich sił, tak by Karolina wrzeszczała na cały głos czując jak jego długi kutas dogłębnie penetruje jej ciało.

- Co tak myślisz braciszku? – wyrwała go nagle z zamyślenia Karolina – zastanawiasz się czy dobrze zrobiliśmy? Dopadły cię wyrzuty sumienia, że własna siostra zrobiła ci loda a potem się na nią spuściłeś?

- No co ty... – odrzekł Rafał – zastanawiałem się właśnie czy usłyszą cię sąsiedzi jak będziesz jęczała gdy będę cię posuwał?

- Hahahaah... – wybuchła śmiechem Karolina. Przez chwilę wydawało jej się, że Rafał naprawdę zastanawiał się czy dobrze się stało, że to zrobili? Ona była o tym przekonana i gdyby mogła cofnąć czas to i tak zrobiłaby to ponownie - To bardzo możliwe... jestem strasznie głośna gdy jest mi dobrze...

- Nie mogę się już doczekać aż usłyszę cię jak jęczysz z rozkoszy...

-No patrz... a ja zawsze myślałam, że słyszałeś mnie jak się masturbowałam. Wciąż wydawało mi się, że stałeś wtedy pod moimi drzwiami i się przysłuchiwałeś...

- Widzisz, nie wpadłem na to... a szkoda...

- To czyli chyba nie jestem aż tak głośna jak mi się wydaje...

- Albo nie było ci aż tak dobrze...

- Myślisz, że z tobą będzie mi lepiej?

- Chyba oboje znamy odpowiedź na to pytanie... – odrzekł Rafał. Karolina wiedziała skąd u brata taka pewność siebie. W końcu z ich dwójki to ona nie miała doświadczenia. Rafał miał okazje przelecieć kilka lasek i wiedział jak reagowały kiedy wpychał im swoją długaśną pałę. Jej własna będzie pewnie bardzo podobna gdy wypełni i jej wnętrze. Właściwie to miała ochotę zrobić to już teraz, nie wiedziała czemu się tak wzbrania tłumacząc się tym, że nie chce przeżyć wszystkiego na raz? Pragnęła by brat ją wyruchał, chwycił swojego sztywnego chuja i wepchnął go głęboko w jej wąską nie ruchaną jeszcze cipkę. Mogliby przeżyć tę cudowną chwilę już teraz, kochając się pod prysznicem. Karolina już od tak dawna chciała w końcu przespać się z bratem. Marzyła o tym by pokazać mu swoje nagie ciało, tak aby nabrał na nią ochoty.

Chciała ssać mu kutasa jarając się faktem, że obciąga własnemu braciszkowi aż wreszcie dotarliby do tego najcudowniejszego momentu którym oczywiście był kutas Rafała znikający głęboko w jej wilgotnej, spragnionej penetracji cipce. Teraz jednak było już na to za późno. Lada moment ich rodzice powinni wrócić z pracy bowiem zbliżała się godzina zamknięcia pizzeri. I rzeczywiście gdy tylko Rafał z Karolina zdążyli się ubrać i wyjść z łazienki drzwi od domu się otworzyły i mama z tatą weszli do mieszkania. Wymienili między sobą wymowne spojrzenia i udali się na dół...

 

- O mały włos... – rzekła Karolina w drodze po schodach.

- Heh... i tak by przecież od razu nie poszli do łazienki... – uspokoił ją brat.

- Może i tak, ale wolałabym to robić kiedy ich nie ma... albo jak śpią...

- A co boisz się, że tatuś cię przyłapie jak posuwa cię braciszek? Pewnie chętnie by sobie popatrzył na córeczkę w akcji... może nawet chciałby się przyłączyć...

- Weź nawet tak nie gadaj... – skarciła go Karola mimowolnie wyobrażając sobie scenę w której kocha się z bratem i nagle podchodzi do niej ojciec podstawiając jej pod twarz kutasa którego bez wahania bierze w swoje usta.

- No co... myślisz, że sobie nigdy nie wyobrażał jak pieprzy swoją seksowną córeczkę?

- To, że ty sobie wyobrażałeś jak pieprzysz siostrzyczkę wcale nie znaczy, że on musiał robić to samo...

- A skąd wiesz? A może właśnie po nim to mam?

- Wątpię... i zamknij się już bo zaraz jeszcze cię ktoś usłyszy... – poleciła mu gdy byli już na dole.

Weszli do kuchni, Rafał w samych bokserkach a Karolina w białej koszulce nocnej sięgającej do połowy jej szczupłych ud. Nie miała na sobie bielizny przez co wyglądała niesamowicie podniecająco. Pobudzała wyobraźnię nie tylko brata ale i ojca który od razu dostrzegł jej odstające spod bluzki sutki. Wiedział, że nieprzyzwoitym było napalać się na własną córkę ale nie mógł nic poradzić gdy tak paradowała po mieszkaniu. Bez problemu mógł zidentyfikować naturalny wygląd jej piersi i mimo iż nie powinien wyobrażał je sobie bez osłony. Rafał miał rację, że ojciec gdyby miał okazję popatrzyć na nią w akcji na pewno by to zrobił. Córka podniecała go bardziej niż chciałby przyznać, ale głęboko chował swoje emocje. Karolina nigdy nie odczuła, żeby tata się na nią napalał czy coś w tym stylu. On oczywiście robił to i kolekcjonował w głowie chwilę takie jak ta.
 

- A wy co, jeszcze nie śpicie... wolne jutro czy jak? – zaczęła mama wchodząc do kuchni i kładąc torebkę na stole.

- Hahah, chciało by się – odrzekła Karolina – przyszłam tylko po coś do picia i idę się kłaść. Jestem padnięta.

- No widzę właśnie, że taka zmęczona trochę jesteś... ten twój szef chyba za bardzo cię eksploatuje...

- Żeby mama wiedziała... ale co zrobić... trzeba się zamknąć i zapierdzielać...

- Ano niestety...

- Dobra... lecę... oczy mi się zamykają... – nalała sobie soku w ramach ściemy i udała się na górę do swojego pokoju.

Rafał posiedział jeszcze chwilę przed telewizorem. W tym czasie matka z ojcem zdążyli się wykąpać. Przez cały ten czas myślał o siostrze. Cały czas nie dowierzał, że nie całą godzinę temu robiła mu loda w łazience! Próbował w wyobraźni przypomnieć sobie uczucie towarzyszące jej ustom oplatujących jego wacka. Było one tak cudowne, że Rafał dostawał dreszczy na samą myśl o tym.

 

Również gdy myślał sobie o tym jaka przyszłość czeka go z siostrą na jego twarzy pojawiał się mimowolny uśmiech. Nie mógł się już doczekać aż zaczną ze sobą regularnie sypiać i pieprzyć się przy każdej możliwej okazji. Będzie ją walił codziennie... po kilka razy dziennie a potem będzie spuszczał się na nią, w nią... natłok myśli zaczął go przytłaczać, było tyle rzeczy które chciał zrobić z Karoliną. Tyle pozycji i tyle miejsc w których chciał ją przelecieć. Waliło go to, że była jego siostrą... pragnął jej najbardziej na świecie... chciał ją mieć tylko dla siebie. Żaden inny koleś nie mógł skalać jej swoim kutasem. Tylko on będzie miał dostęp do jej szparek a jak dowie się, że ktoś się do niej dobierał to zajmie się nim odpowiednio. Nikt nie będzie pieprzył jego cudownej siostrzyczki... tylko on! Karolina leżąc już w swoim łóżku kłóciła się ze swoimi myślami. Z jednej strony chciała dotrzymać danego bratu słowa i poprzestać na ich przygodzie pod prysznicem z drugiej zaś miała olbrzymią ochotę pójść do jego pokoju i poczuć jego długiego kutasa nie tylko w swoich ustach ale i głęboko w swojej pochwie. Była tak potężnie napalona, że ledwo wytrzymywała. Jej myśli wypełniał kutas brata zatapiający się w jej cipce... chciała go tam poczuć... już teraz! Żeby trochę sobie ulżyć wsunęła sobie w cipkę dwa palce. Było tam tak mokro, że aż sama się zdziwiła. Zaczęła się masturbować wyobrażając sobie jak kocha się z bratem a także przypominając sobie scenę w której ssała mu kutasa w łazience. Fakt ten, że zrobiła mu loda strasznie ją podniecał. Choćby chciała nigdy już tego nie cofnie, do końca będzie żyła ze świadomością, że ciągnęła pałę swojemu własnemu bratu. Domyślała się, że Rafał jeśli jest już u siebie robi dokładnie to samo czyli pewnie wali sobie konia myśląc sobie o tym jak ją pieścił i jak mu ssała. Poleżała tak jeszcze z pół godzinki aż w końcu nie wytrzymała. Wstała i udała się po cichu do pokoju Rafała który znajdował się po przeciwnej stronie korytarza na piętrze. Wszędzie było ciemno, nawet na dole, a to znaczyło, że rodzice też poszli się już położyć. Spali na dole, więc Karolina nie przejmowała się zbytnio ich bliskością, o ile będą się z bratem zachowywać i nie będzie jęczała wszystko powinno być w porządku. Stanęła pod drzwiami pokoju brata i przez chwilę przysłuchiwała się. Jej serce biło jak oszalałe na myśl o tym co miała zamiar zrobić. W końcu otworzyła drzwi i weszła do środka.

 

- Hej braciszku... – zagadnęła dostrzegając brata leżącego na swoim łóżku. Nie miał na sobie ubrań co od razu podjarało Karolę i bawił się swoim stojącym jak maszt kutasem... – Jesteś gotowy na więcej???

- Więcej czego?

- Więcej mnie, głuptasie...

- Nie mówiłaś czasem, że na dziś już koniec?

- Mówiłam... ale, że jest już po północy... to możemy zacząć od nowa... super, nie?

- Zależy co masz zamiar robić?

- Hmm... no nie wiem? A co byś chciał, żebym zrobiła?

- Chcę cię przelecieć siostrzyczko... zobaczyć jak skaczesz na moim kutasie... poczuć twoją wąziutką cipkę...

- Wiesz, że mama z tatą są w domu... chcesz, żeby usłyszeli jak pieprzą się ich własne dzieci? – zapytała go rozbierając się do naga i siadając obok niego na łóżku. Rafał poczuł przyspieszone bicie serca a jego kutas jeszcze bardziej zesztywniał. Patrząc jak brat go masuje, Karolina sięgnęła sobie ręką między nogi, które teraz rozszerzyła. Usiadła na przeciwko tak by mógł ją dokładnie widzieć i zaczęła bawić się swoją cipką.

- A więc to jest twój plan? Mamy się razem masturbować?

- Czemu nie? Wygląda na dobrą zabawę... i podnieca mnie patrząc jak masujesz sobie kutaska... zawsze chciałam zobaczyć jak to robisz? Myślałeś wtedy o mnie? Zanim do ciebie przyszłam?

- Pewnie siostrzyczko... – przyznał się Rafał patrząc jak Karolina masuje sobie paluszkiem łechtaczkę.

- Ssałam ci kutasa? Czy może coś innego? – zainteresowała się o czym myślał brat podczas samotnej masturbacji.

- Nieee... skakałaś na nim... i darłaś się w niebo głosy...

- Yhyy... naprawdę chcesz mi go tam wsadzić, prawda? – prowokowała go i nakręcała swoją zbereźną gadką – głęboko w moją dziurkę... przekonać się, jak to jest zerżnąć swoją własną siostrę... hmm... wiesz już jak obciągam kutasa... podobało ci się to? – oboje zaczęli przyspieszać swoje pieszczoty. Rafał walił sobie patrząc na siostrę i wsłuchując się w jej słowa a ona pieściła sobie łechtaczkę i masowała piersi skupiając wzrok na jego fiucie którego wyobrażała sobie jak wchodzi w jej ociekającą sokami cipkę.

- Oczywiście, że tak... szkoda tylko, że nie ssałaś mi aż bym się spuścił... miałem straszną ochotę spuścić ci się na twarzyczkę... zobaczyć ją całą upaćkaną od mojej spermy...

- Wszystko w swoim czasie braciszku... ohh... ohhhh... – zaczęła lekko stękać gdy pieszczoty dawały jej coraz więcej przyjemności.

- Oh, widzę, że lubisz bawić się tą swoją cipką... często to robisz?

- Praktycznie co noc... uwielbiam się nią bawić... wkładać sobie w nią paluszki, bardzo głęboko... jestem już cała mokra, wiesz... chcesz to poczuć? Wsadzić mi paluszka w cipkę?

- Żebyś wiedziała, że chcę... – odrzekł uradowany Rafał. Karolina zbliżyła się do niego tak, że siedzieli tak blisko siebie, że ich krocza prawie się ze sobą stykały. Rafał mógł dosłownie wsunąć kutasa w jej pochwę gdyby tylko chciał. Nie mniej jednak jej uda wsunęły się między jego a ich dotyk spowodował u niego olbrzymie podniecenie.

- No to dalej... zrób to... chcę poczuć cię w sobie... – zachęcała go Karolina, nie mogąc uwierzyć, że za chwilę braciszek zrobi jej palcówkę.

- Hoh... długo na to czekałem siostra...

- Noo, wiem... ja również... – po chwili Karolina poczuła jak palce brata zaczynają pieścić jej muszelkę z wierzchu. W końcu ją poczuł, dotykał jej, na żywo, nie w wyobraźni.

Była taka gładka, ciepła i cała mokra. W środku będzie pewnie jeszcze lepiej. Nie czekając skierował jeden palce w dół do jej wejścia i zaczął powolutku wpychać go do ciasnego środeczka delektując się każdą chwilą spędzoną w jej wnętrzu.

- Wow... – wysapał Rafał gdy cały jego środkowy palec znalazł się w pochwie Karoliny.

- No i? Podoba się?

- Żartujesz, ej? To jest ekstra... przyjemnie I cieplutko... no I ciasno... w sumie, to nie wiem jak mam ci tam wsadzić mojego kutasa... czy się tam w ogóle zmieści...

- O to już się nie martw... Miałam tam już większe I grubsze rzeczy niż twój wacuś. A teraz bądź cicho i wypalcuj siostrzyczce cipkę...

- Heh... nie wierzę, że naprawdę to robię...

- Co robisz? Pieprzysz palcem własną siostrę?

- Dokładnie... nie spodziewałem się, że się na to odważysz...

- Pfff... nie masz pojęcia o mojej odwadze... – odrzekła biorąc w swoją rękę leżącego na brzuchu kutasa brata i zaczęła go pieścić. Rafał zbliżył się do niej jeszcze bardziej i w drugą wolną rękę chwycił jedną z jej piersi. Była taka mięciutka... i ten sterczący twardy sutek przewalający się między jego palcami. Z każdą chwilą byli coraz bardziej podnieceni a przez to bardziej skorzy do odważniejszych poczynań.

- Ah tak... no to mi to udowodnij... pokaż mi jaka naprawdę jesteś odważna... – prowokował siostrę. Ta przyparta do muru skierowała trzymanego w ręce kutasa w stronę swojej muszelki z której Rafał wyjął palca i przystawiła go do jej wejścia. Główką penisa zaczęła wodzić po wilgotnej powierzchni swojej cipki po czym wsunęła ją sobie głębiej dając bratu w końcu poczuć to na czym mu tak bardzo zależało.

- No i co ty na to niedowiarku? – zapytała trzymając główkę jego penisa zatopioną w swojej pochwie – nadal uważasz, że brak mi odwagi?

- O mój boże! – Rafał nie mógł uwierzyć, że jego siostra wsadziła sobie w cipę jego kutasa. Był w prawdziwym szoku jednocześnie rozkoszując się uczuciem, tym niesamowitym uczuciem jakim było trzymanie kutasa wewnątrz pochwy swojej siostry! – Ja pierdolę, nie wierzę po prostu... nie wierzę...

- Ej, ej... tylko mi się tam zaraz nie spuść... to tylko cipka...

- Wcale nie... to cipka mojej siostrzyczki... jedyna w której zawsze chciałem zatopić kutasa

- No I ci się udało... gratulacje... – powinszowała mu, udając, że na niej nie zrobiło to aż tak wielkiego wrażenia. Jenak było wręcz odwrotnie. Podobnie jak Rafał tak i ona nie mogła uwierzyć, że w końcu to zrobiła. Pozwoliła mu wsadzić sobie kutasa w pochwę. Już do końca życia będzie żyć ze świadomością, że miała stosunek z własnym bratem.

- Mogę wejść głębiej? Mam jeszcze sporo centymetrów które chętnie w tobie zatopię.

- Nie... – odrzekła Karolina nagle wysuwając kutasa ze swojej cipki – not now...

- Dlaczego?

- Bo chciałam ci tylko udowodnić, że nie żartuję I, że w końcu mnie wyruchasz, tylko jeszcze nie dziś...

- Ale ja tak bardzo cię teraz pragnę...

- No i dobrze... – odrzekła rzucając mu się w ramiona w pozycji na kolanach. Ustami odnalazła jego usta i zaczęła całować się z bratem. Ich usta i języki szalały teraz na całego. Lizali się nimi, ssali je sobie w bardzo dziki sposób. Tak jakby wszystko co w sobie dusili nagle wybuchło. Rafał trzymał siostrę za pośladki które mocno ściskał i pieścił a Karolina smyrała mu umięśnione plecy i ramiona. Jej piersi stykały się z jego klatą co bardzo go podniecało, natomiast jego sterczący kutas tkwił między jej nogami tuż pod jej muszelką którą cały czas drażnił.

Długo się tak całowali. Oboje pełni szczęścia, że to robią nie było po nich widać żeby przeszkadzało im to, że są rodzeństwem. Teraz byli parą kochanków której bardzo mało brakowało, żeby w końcu pójść na całość i przespać się ze sobą w pełnym tego słowa znaczeniu. Rafał nie mógł już wytrzymać, tak bardzo chciał przelecieć swoją siostrę, że miał w nosie nawet to, że w domu są rodzice. Poczuł już jej cipkę... trzymał w niej swojego kutasa... niby tylko samą główkę... ale fakt pozostawał faktem... zaliczył swoją upragnioną cipkę... cipkę Karoliny, swojej siostry! Dostał próbkę... teraz chciał poznać pełnię smaku. Karolina jednak wciąż miała wątpliwości związane z obecnością w domu rodziców.

 

- Nie masz pojęcia jak kurewsko jestem na ciebie napalony siostrzyczko? –rzekł gdy ich usta na moment się rozłączyły.

- Widzę to po twoim kutasku... jest twardszy niż kiedykolwiek...

- To twoja zasługa... dlatego teraz musisz się nim zająć...

- Oh, doprawdy?... cóż... chyba mam pewien pomysł...

- Mam nadzieję... bo nie wypuszczę cię stąd dopóki mi tak stoi...

- Nie martw się, nie mam zamiaru wychodzić dopóki nie spocznie... – po tych słowach Karolina pchnęła brata na łóżko a gdy już leżał na plecach wbiła się twarzą między jego rozkraczone i zgięte w kolanach nogi i bez uprzedzenia czy jakiegokolwiek słowa zaczęła mu ssać i lizać jaja.

- Ohhhh... – wysapał Rafał czując na swoich jądrach pracujące usta i język siostry –taaakk... ssij mi jaja siostrzyczki... ssij je mocno... huh ale kurwa jazda...

- Ja kurwa myślę... ty mały zboku... zmuszać własną siostrę do ssania ci jaj... i to podczas naszej pierwszej nocy razem... – zwracała się do niego w przerwach które sobie robiła by zaczerpnąć powietrza. Wiedziała, że Rafałowi podobały się jej pieszczoty, ciekawa była co zrobi zaraz jak zacznie mu ssać kutasa?

Jaja były tylko grą wstępną, to kutasa chciała w końcu porządnie mu obciągnąć. Nie tak po łepkach jak pod prysznicem... teraz zamierzała to zrobić tak jak najlepiej potrafiła. A jak wystrzeli jej przy tym przez przypadek w gardło... no cóż... mówi się trudno... przynajmniej zaliczy swój pierwszy w życiu połyk.

 

- Hah... wcale cię do tego nie zmuszałem... sama chciałaś mi je possać... i muszę przyznać, że nieźle ci idzie... musi ci się to podobać. Powiedz, lubisz ssać mi jajca?

- Tak, ale tylko tobie... a wiesz czemu? Bo to jaja mojego kochanego braciszka... tak samo lubię obciągać ci kutaska... – po tych słowach wzięła w usta leżącego na jego brzuchu kutasa i zaczęła wpychać go coraz głębiej i głębiej. Nie była jednak w stanie zmieścić go całego o czym Rafał przekonał się gdy zaczęła się krztusić zmieściwszy nieco ponad połowę jego długości.

- Oh kurwa sis... nie miałem pojęcia, że umiesz ssać tak zajebiście... ohhh... fuuuck... – Rafał nie mógł wyjść z podziwu patrząc na siostrę jak opierdala mu pałę. Robiła to po mistrzowsku... zupełnie się tego nie spodziewał po tym jak zrobiła mu loda pod prysznicem. Widać wtedy tylko udawała... teraz pokazywała mu na co tak naprawdę ją stać. Brała go głęboko i ssała tak długo aż zaczynało jej brakować powietrza.

- I jak się trzymasz... mam nadzieję, że zaraz nie dojdziesz... bo dopiero się rozgrzałam...

- Shit... jesteś niesamowita! Kto by pomyślał, że moja śliczna siostra jest taką zdolną obciągarą...

- Dla ciebie wszystko braciszku... nikomu innemu tak ostro jeszcze nie obciągałam...

- No cóż... tak trzymaj... sssiijjj goooo... – zachęcał siostrę a ta po chwili ponownie wypełniła sobie usta jego fiutem. Rafał położył głowę na poduszce, zamknął oczy i odprężył się całkowicie. Jedyne co czuł i na czym się skupiał to usta i gardło siostry pracujące na jego kutasie który był coraz bliżej mega wytrysku. Po chwili jednak uniósł głowę z powrotem nie chcąc ominąć tego niesamowitego widoku jakim była Karolina ssąca mu fiuta. Nigdy więcej nie chciał by robiła to jakaś inna dziewczyna... tylko siostra mogła mu obciągać... najlepiej każdego dnia i zawsze doprowadzając go do wytrysku.

- I jak tam młody? Spuszczasz się?

- A co? Tak ci się spieszy, żeby posmakować mojej spermy? To będzie twoja pierwsza?

- Yhyy... pierwsza którą posmakuję... czyż to nie jest podniecające? Będziesz pierwszym facetem który pozwoli twojej siostrzyczce posmakować spermy...

- Ja jebie... i to jak podniecające... już widzę jak ją połykasz...

- A skąd wiesz, że ją połknę? Powiedziałam tylko, że jej posmakuję... a nie, że od razu wszystko połknę...

- Oczywiście, że to zrobisz... wyzywam cię... żebyś ją wypiła I połknęła... wiem, że tego chcesz... i nawet nie próbuj powiedzieć, że nie bo I tak ci nie uwierzę... wiedziałaś, że to zrobisz z chwilą w której wzięłaś go do ust...

- Oczywiście kurwa, że wiedziałam... hahahah... wyssę cię do cna... zobaczysz jak zajebistą masz siostrę... – odrzekła waląc energicznie Rafałowi konia.

- Ohh... zaraz dojdę sis... dalej, wal mi konia... ohhh... zaraz dojdę...

- Taaak... dalej braciszku... daj mi tą spermę... daj ją swojej siostrzyczce... – Rafał był już na skraju wytrzymałości. Klęczeli teraz na przeciwko siebie na jego tapczanie. Ona waliła mu konia a on pieścił jej piersi na przemian z pośladkami. Oboje z niecierpliwością czekali na wytrysk który będzie przypieczętowaniem tego jakże cudownego wieczoru.

- Possij mi jeszcze... już idzie... no dalej... ssij mi teraz... spuszczę ci się do buźki... tak jak tego chciałaś... ohhh taaaakkk... już, już leci... jesteś gotowa... gotowa by wypić moją spermę?

- Zawsze byłam gotowa kochany... a teraz spuść mi się w końcu... – poleciła mu na przemian liżąc i ssąc mu końcówkę penisa a ręką pocierając go całego. Po kilku chwilach moment na który oboje tak czekali w końcu nadszedł. Rafał wstrzymywał wytrysk jak długo potrafił tylko po to, żeby z całym impetem wystrzelić w gardło siostry. Karolina była totalnie zaskoczona tym co się działo w jej buzi. Sperma jej brata wylewała się i wylewała a ona nie nadążała jej połykać.

- Ohhhhh!!! – wysapał Rafał nie bacząc na obecność rodziców w domu. Nie mógł się powstrzymać. Przeżywał właśnie swój najwspanialszy orgazm, głęboko w gardle swojej kochanej siostrzyczki – Taaaak sis... pij wszystko... pij moją jebaną spermę... tego właśnie chciałaś... spermy własnego brata... – mówił do niej, lecz ona nie była w stanie mu odpowiedzieć, gdyż jej usta wciąż były wypełnione jego kutasem. Karolina nie miała pojęcia, że spermy będzie aż tyle. Robiła co mogła, żeby połknąć wszystko ale część zaczęła wyciekać kącikami jej ust i lądowała teraz na jej piersiach. Rafał nie mógł się na tą scenę napatrzyć... jego własna siostra obciągała mu kutasa jednocześnie połykając jego spermę po orgazmie jakiego doznał w jej gardle. W końcu jednak sperma przestała wydobywać się z węża Rafała i Karolina mogła w końcu wyjąć go z ust i zaczerpnąć powietrza. Nadal jednak trzymała go w ręce i ściskała co chwile wysysając resztki pojawiającej się jeszcze białej mazi.

- Ja pierdole sis... właśnie wypiłaś moją spermę... całą...

- Wiem!... mówiłam ci przecież, że to zrobię... – odparła bez ogródek.

- I jak ci smakowało?

- Nie najgorsza... chociaż myślałam, że będzie słodsza... a jak ty się czujesz? Wiedząc, że własna siostra ssała ci kutasa?

- Marzyłem o tym od tak dawna... czuję się z tym zajebiście i już nie mogę się doczekać aż obciągniesz mi znowu...

- Heheh... czyli nie przeszkadza ci to, hmm?

- Ani to, ani to, że będę cię pieprzył... nie czaję tylko dlaczego jeszcze tego nie robimy?

- Już ci mówiłam... nie chcę się kochać gdy rodzice są w domu, nawet jeśli śpią... ciągle mogą nas usłyszeć... a ja nie chcę by się dowiedzieli, że ich córka i synek pieprzą się ze sobą... a ty?

- Też nie... – przyznał.

- No! Dlatego będziemy się pieprzyć jak nie będzie ich w domu... cierpliwości... nie bój się, nie zmienię zdania... moja cipka należy do ciebie... gdy będziemy sami, będziesz mógł robić ze mną co tylko będziesz chciał...

- Taa, tylko, że w ciągu dnia jesteśmy sami może z pół godzinki... przy odrobinie szczęścia może uda nam się zorganizować współne wolne... ale tak to lipa...

- No to będziemy robić co innego...

- Czyli co na przykład?

- Na przykład ja będę ssała kutaska tobie, a ty będziesz mi lizał cipkę... nie myśl sobie, że cię to ominie... dziś ja obsłużyłam ciebie... ale następnym razem ty obsłużysz mnie... i już się nie mogę doczekać...

- Mogę cię obsłużyć już teraz...

- Teraz jestem już zmęczona I idę spać... tobie sugeruję to samo...

- Heh, jak mam iść spać po tym co właśnie się stało?

- Ale co się takiego stało? Zrobiłam ci tylko loda...

- Taaa... siostra zrobiła mi loda... a to drobna różnica...

- No ale przecież sam tego chciałeś... prawda?

- No wiem... chodzi o to, że jestem zbyt podjarany... wciąż myślę o tym jak to robiłaś... nie miałem pojęcia, że mam aż tak utalentowaną siostrę...

- No to teraz już wiesz... i lepiej zachowaj to dla siebie...

- Hahah... a komu miałbym się pochwalić hmm? Chłopakom w pracy? Wiem, że strasznie ich to ciekawi, ale są ostatnimi którym bym powiedział jak moja siostra ssie kutasa...

- Ahaaa... to mówisz, że interesuje ich ta kwestia?

- Hahah... no raczej kurwa... każdy z nich z chęcią zamieniłby się teraz ze mną miejscami...

- Hmm... a to ciekawe... nie wiedziałam o tym...

- Hehehe... jak znam życie to walili se konia nie rzadziej ode mnie wyobrażając sobie jak ssiesz im kutasy...

- Słodko... chyba zacznę częściej cię tam odwiedzać, żeby mogli sobie popatrzeć na to co ich omija... a może powinnam zaprosić któregoś do swojej sypialni? Co myślisz?

- Hmm... wolałbym, żebyś skupiła swoje wysiłki na jednym kutasie... moim...

- Hahahah... wiedziałam, że to powiesz... chcesz mnie tylko dla siebie, co?

- Żebyś wiedziała... nie mam zamiaru dzielić się tobą z innymi...

- A gdybym się uparła? Co, może mi nie wolno?

- Nie no... w sumie to nie jestem przecież twoim mężem czy coś...

- Dokładnie, jesteś tylko moim bratem... z wyjątkowym prawem do rżnięcia mnie w dowolnym miejscu i czasie... ale to nie znaczy, że jestem twoją własnością...

- Wiem o tym... – rzekł Rafał.

W końcu Karolina zebrała się i wstała z łóżka brata w celu udania się do swojego pokoju po drugiej stronie korytarza. W panującym pół mroku Rafał mógł się dobrze przyjrzeć jej nagiemu ciału. Nie co prawda tak dokładnie jak pod prysznicem, ale wystarczająco by dostrzec jego piękno.

 

- Nie martw się... – zaczęła Karolina, przechodząc z powrotem na polski – dopóki będziesz zaspokajał moje potrzeby możesz mieć pewność, że nie będzie mnie korciło do szukania kogoś innego...

- Heh... mógłbym powiedzieć to samo...

- Oczywiście... ale ja mam zamiar zrobić wszystko, żeby zaspokoić twoje potrzeby braciszku... – oznajmiła mu.

- Heh, jestem skłonny w to uwierzyć...

- Po tym jak zrobiłam ci dziś loda chyba nie powinieneś w to wątpić...

- I nie wątpię... – odrzekł Rafał przyglądając się piersiom siostry. Chciałby, żeby położyła się z nim by móc je pieścić aż do chwili gdy zaśnie. Ale wiedział, że siostra się na to nie zgodzi gdyż rano rodzice zawsze ich budzili w ich własnych pokojach. Mogli by się więc trochę zdziwić gdyby rankiem zastali ich razem, nagich w jednym łóżku.

- Dobra... idę spać... jestem padnięta...

- A może zostaniesz u mnie? – zaryzykował, a nuż się zgodzi.

- Żeby rano mama zastała nas razem w łóżku?

- To nastawimy sobie budzik wcześniej, żebyś mogła pójść do siebie... – wykombinował na prędce Rafał.

- I tak mnie dziś nie przelecisz... nawet jeśli bym z tobą została... a wiem, że na to właśnie liczysz... śpieszno ci do mojej cipy co...

- Hahah... i to jak... nie mogę przestać o niej myśleć...

- No to nie przestawaj... myśl sobie jak będziesz mi w nią wkładał... ale jak będziemy sami w domu! – po tych słowach Karolina obróciła się na pięcie i wyszła z pokoju brata. Wiedziała, że gdyby z nim została to znalazłby sposób by w końcu się do niej dobrać. I pewnie długo by mu się nie opierała. Na pewno nie wtedy gdyby już przyłożył swojego kutasa do jej dziurki. W swoim pokoju pogrążyła się w myślach. Jej życie właśnie wywróciło się do góry nogami. Wplątała się w kazirodczy związek z własnym bratem któremu przed chwilą obciągnęła kutasa pozwalając mu na wytrysk w swoich ustach!

Nic jednak nie była w stanie na to poradzić... intymne kontakty z bratem podniecały ją ponad wszelkie wyobrażenie. Nie mogła się doczekać aż wsiądzie na jego długiego kutasa i zacznie go ujeżdżać. Gdyby byli teraz w domu sami, już dawno dawałaby mu dupy. Nie miała jednak ochoty na to by ich dopiero co rozpoczęta przygoda wyszła na jaw już pierwszego dnia. Rodzice na pewno szybko wybiliby im z głów podobne pomysły. A przynajmniej mama. Ojciec to pewnie sam by sobie poruchał córeczkę – myślała sobie Karolina.

 

I gdy tak sobie leżała w jej myślach pojawiła się wizja w której do jej pokoju wchodzi ojciec. Z początku wszystko wyglądało normalnie, aż do momentu w którym siadając obok leżącej na łóżku córki położył rękę na jej brzuchu i zaczął ją przesuwać coraz wyżej i wyżej docierając w końcu do jej piersi które zaczął pieścić nie pytając o zgodę; jakby to było zupełnie naturalne. Karolina leżała i nic nie mówiła. Przyglądała się poczynaniom ojca który chwycił jej koszulkę od dołu i podciągnął do samej góry aż po szyję. Przez chwilę przyglądał się jej nagim piersiom nie bacząc na to, że należą do jego własnej córki. Po chwili chwycił je obie w ręce i ścisnął... znacznie mocniej niż przed chwilą. Karolina wciąż nic nie mówiła tylko dalej przyglądała się tacie i temu jak ją pieścił. Po jego twarzy stwierdzała, że bardzo mu się to podobało. Jej samej sprawiało to przyjemność. Większą niż była w stanie przyznać. Ośmielony brakiem sprzeciwu ze strony córki, ojciec nabrał pewności siebie co sprawiło, że jego pieszczoty zaczęły nabierać na intensywności. Karolina wyobraziła sobie jak tata ściska i wykręca jej nabrzmiałe sutki – co właśnie robiła sama w tej chwili. Z każdą chwilą robiła się coraz bardziej podniecona. Myśli o intymnym zbliżeniu z tatą działały na nią bardziej niż się spodziewała. Czyżby oprócz brata miała też ochotę na zaliczenie swojego ojca? Wszystko było możliwe biorąc pod uwagę jej chore myśli. Jej podniecenie rosło, a tym samym jej wizje stawały się coraz bardziej perwersyjne...

- Przyszedłeś mnie wyruchać tato? Czy tylko pobawić się moimi cycuszkami? – odezwała się w końcu do niego.

- Eh córuś... – wysapał ojciec wciąż pieszcząc biust córki – chętnie bym cię przeleciał, ale nie wiem co na to mama...

- Przecież nic jej nie powiemy... ja na pewno nie powiem... jeśli chcesz, to weź mnie teraz... jestem cała twoja... – po tych słowach zdjęła swoje majteczki ukazując oczom taty swoją wygoloną muszelkę... – zobacz jaka fajna, młodziutka cipka, możesz ją mieć już teraz... – zachęcała go zaczynając się nią bawić.

- Ale mama wie, że tu jestem... wie o tym, że mnie podniecasz i, że mimo iż jestem twoim tatą to chętnie bym się z tobą przespał... – oznajmił jej ojciec.

- Ojej... naprawdę... – zdziwiła się Karolina – Czyli mama siedzi za ścianą i wie, że ty przyszedłeś do mnie się pozabawiać?

- Heh... właściwie to nie... ona poszła do twojego brata...

- Do Rafała? A niby po co?

- Ano po to, że powiedziała, że jeśli ja przyjdę do ciebie to ona pójdzie do niego... w tym samym celu... rozumiesz? - Masturbując się coraz intensywniej i osiągając stan maksymalnego podniecenia myśli Karoliny stały się jeszcze bardziej wyuzdane. Wymyśliła sobie historyjkę w której ich rodzice nabierają ochoty na seks ze swoimi dziećmi: ojciec z córką a matka z synem. Do reszty pogrążyła się w tych myślach.

- No rozumiem, ale nie czaję dlaczego się jeszcze za mnie nie bierzesz? Skoro mama poszła zabierać się za Rafała... nie chcesz mnie przelecieć, bo nie chcesz, żeby Rafał zerżnął mamę? Czy jak?

- No właśnie się zastanawiam...

- To pozwól, że ułatwię ci trochę podjęcie decyzji... – odrzekła Karolina i chwyciła rękę ojca która trzymała jej pierś i przyłożyła ją do swojej cipki.

- Ojej... puściłaś soczki... – stwierdził ojciec wsuwając dwa palce wgłąb jej szparki.

- To jak... zdecydował się już tata... fajnie się palcuje cipkę swojej córeczce? Zapewniam tatę, że jak mi wsadzi tam tata kutasa to wrażenia będą jeszcze lepsze...

- No nie wiem...

- Nie myśl o mamie tato... ona pewnie już tam robi loda Rafałowi albo i już się pierdolą... ona cieszy się kutasem swojego synka... ja też chcę się nacieszyć twoim... wyjmij go z tych spodni, pokaż mi go... na pewno już ci stanął i gniecie ci się w portkach... wypuść go na wolność i przekonaj się co twoja córeczka potrafi z nim zrobić...

- No dobrze już dobrze... – zgodził się ojciec. Chwilkę później wstał i ściągnął spodenki. Karolina zauważyła, że pod bokserkami znajduje się wyprężony kutas którego już nie mogą się doczekać, żeby go zobaczyć i wziąć w usta. Usiadła na skraju łóżka i dopadła się do niego szybciej niż ojciec. Zaczęła masować go przez bokserki, czując jego twardość i grubość.

- No no no... ale ma tata sprzęcior... – odrzekła z szerokim uśmiechem. – Moja cipeczka będzie bardzo zadowolona goszcząc go w sobie... – po tych słowach spuściła tacie bokserki do kostek a kutas który z nich wyskoczył uderzył ją z impetem w twarz... – ała heheh... dostałam chujem w twarz od taty hihihi... – zażartowała po czym wzięła go w rękę i podobnie jak ojciec wcześniej postąpił z jej piersiami tak teraz ona mocno go ścisnęła, aż wyszły na nim wszystkie żyły. Kutas ojca okazał się być bardzo okazały, był gruby i zaokrąglony na kształt banana unoszącego się do góry. Dokładnie tak jak Karolina lubiła.

- Myślisz, że mama nie będzie miała nic przeciwko temu?

- Nie... pewnie sama właśnie ujeżdża Rafała... założę się, że jesteśmy daleko w tyle za nimi... trzeba to nadrobić... – po tych słowach Karolina otworzyła szeroko usta i wepchnęła w nie sobie ojcowskiego kutasa. Pominęła wszelkie ceregiele i od razu zaczęła go ostro ssać. Zbyt długo na to czekała by teraz zabierać się do niego powoli. Wpychała go sobie do oporu, dławiąc się i krztusząc. Wszędzie ciągnęła się jej ślina którą wypluwała ojcu na kutasa czy sobie na cycki, albo i na podłogę.

- Ohhh... córeczko... nie miałem pojęcia, że tak dobrze ssiesz kutasa...

- Dla tatusia wszystko co najlepsze...

- Wszystkie kutasy tak pięknie obciągasz?

- Tylko twojego tato... tylko ty zasługujesz na takie obciąganie... no i może Rafał...

- Jak to... to swojemu bratu też obciągasz?

- Heh... kilka razy mi się zdarzyło... byłam ciekawa co tam trzyma w spodenkach... no a jak już zobaczyłam no to musiałam spróbować...

- Ahaa... no to teraz rozumiem... zaliczyłaś już braciszka i teraz brakował ci tylko tatuś do kolekcji...

- Coś w tym stylu... ale to przecież tata przyszedł do mnie a nie ja do taty...

- Racja... ale mogłaś przecież zaprotestować... tymczasem ty sobie tylko leżałaś i patrzyłaś jak cię atakuję... nawet jak ci cycki odsłoniłem nic nie zrobiłaś...

- Bo chciałam, żeby je tata zobaczył... – oznajmiła córka.

- Brat też cię widział nago?

- Hah! Żeby tylko... – odrzekła kończąc ssanie tacie kutasa i położyła się na plecach na skraju łóżka. Rozłożyła szeroko i uniosła swoje szczuplutkie nóżki tak by ojciec mógł sobie dokładnie obejrzeć jej wygoloną cipkę. Rękoma rozchyliła wargi sromowe odsłaniając wejście do swojej różowiutkiej jaskini. Widok zapierał dech w piersi ojca.

- Ahhhh córuś... – westchnął ojciec na widok poczynań Karoliny. Czekała ona tylko by w końcu wszedł w nią swoim kutasem – Naprawdę chcesz, żebym go tam wsadził?

- Aż po same jądra tato... aż po same jądra... – odrzekła zniecierpliwiona. Po chwili tata podszedł bliżej i zgiął nieco nogi w kolanach tak by jego kutas zrównał się z jej muszelką. Zaczął od smyrania jej po powierzchni mocząc go jednocześnie całego w jej sokach.

Wyobrażając sobie tę scenę Karolina o mały włos doprowadziła się do orgazmu. Zwolniła troszkę pieszczenie swojej muszelki ponieważ nie chciała jeszcze kończyć. Wyjęła za to mały wibrator który trzymała pod ciuchami w szufladzie przy łóżku i kładąc się z powrotem na łóżku wsadziła go sobie głęboko w cipę. Zaczęła się nim pieprzyć wyobrażając sobie jednocześnie, że to ojciec w końcu wszedł w nią swoim kutasem. Ruchał ją tak szybko jak ona sama poruszała wibratorem.

- O taaak tatoooo... – krzyczała do niego w wyobraźni... – a teraz wsadź mi w dupę! Na pewno zawsze marzyłeś o tym, by zerżnąć w tyłek swoją córeczkę... mam rację?

- Oczywiście – przyznał ojciec – Często sobie to wyobrażałem... widząc jak śmigasz po domu w tych swoich kusych majteczkach odsłaniających prawie całą twoją pupcię marzyłem o tym by kiedyś ci w nią zasadzić...

- Zrób to teraz tato... wsadź swojego wielkiego kutasa w mój wąziutki odbyt...

- Jak sobie życzysz... – odrzekł ojciec a Karolina wyobrażając sobie jak ojciec wpycha jej kutasa w dupę robiła to właśnie swoim wibratorkiem. Nie miała problemu z dostaniem się do środka ponieważ cały on ociekał jej sokami i dość sprawnie przebił się przez jej zwieracz.


Tak więc pieprząc się w dupcię wibratorem wyobrażała sobie, że robi to jej własny tata. Nie brat z którym to właśnie miała intymne zbliżenie a ojciec który nie wiedzieć czemu nagle zagościł w jej myślach.

 

Wolną ręką Karolina postanowiła zmasturbować sobie cipkę która została pozbawiona pieszczot wibratorem. Wpychała sobie w nią palce i pieściła nabrzmiałą łechtaczkę. „A mogłam teraz mieć w tobie Rafała” – zwróciła się do swojej muszelki. Nie zdecydowała się jednak na seks z bratem z powodu obecności w domu rodziców, zamiast tego musiała się zmasturbować. Była w końcu tak napalona, że inaczej by chyba nie zasnęła. W końcu targnął nią orgazm spotęgowany dodatkowo tkwiącym w jej dupie kawałkiem plastikowego wibratora. Czuła jak zwieracz odbytu zaciska i rozkurcza się na nim gwałtownie. Wspaniałe to było uczucie. Jednak Karolina żałowała, że po raz kolejny musiała sama sobie dogadzać podczas gdy za ścianą siedział jej napalony braciszek, który swoją drogą pewnie też se teraz walił konia wyobrażając sobie jak pierdoli siostrzyczkę. Karolina wątpiła, żeby miał tak zboczone myśli jak ona i wyobrażał sobie, że rucha ich mamę. Gdy doszła już do siebie a podniecenie zelżało do znośnego poziomu wyjęła w końcu wibrator ze swojego tyłeczka i wytarła go dokładnie w chusteczkę. Odłożyła go z powrotem na swoje miejsce w szufladzie i położyła się już do spania. Nie miała wyrzutów co do tego o czym myślała podczas masturbacji. Wręcz przeciwnie, dalej uważała, że ojciec się na nią napalał i chętnie by ją wyruchał podobnie do jej brata. Stała mu jednak na drodze mama która pewnie nie była by zachwycona faktem, że jej mąż rucha sobie w najlepsze ich córeczkę. Sama Karolina uważała, że gdyby miała taką szansę to poszła by do łóżka ze swoim tatą. Nawet by się dwa razy nie namyślała. Oddała by się w jego ręce i zrobiła by wszystko o co by ją tylko poprosił. Dokładnie tak samo jak zrobi to z Rafałem. Wiedziała, że pewnie nigdy do tego nie dojdzie ale nikt jej przecież nie zabroni sobie pomarzyć. I gdy seks z bratem pozostawał jedynie kwestią czasu tak seks z tatą stał się jej nowym największym marzeniem. Tak... każdemu marzy się coś innego... jedni marzą o pieniądzach inni o sławie, jeszcze inni o władzy... a Karolina marzyła o pójściu do łóżka z własnym ojcem. Marzenie tak nikłe do zrealizowania jak trafienie szóstki w lotka; ale to właśnie dlatego było marzeniem.

 

Postanowiła jednak nie myśleć o tym zbyt często, by nie zwariować. Teraz chciała się skupić na relacjach z bratem, które zaczynały nabierać coraz to większego rozpędu. Kolejne dni, tygodnie i miesiące powinny przynieść jej masę niezapomnianych wrażeń i przeżyć których już teraz Karolina nie mogła się doczekać. Będzie ruchała się z braciszkiem gdzie i kiedy się da! I nikt ani nic jej przed tym nie powstrzyma! Bała się tylko jednej rzeczy, że sprawy wymkną się spod kontroli i zacznie się z nim pieprzyć nawet wtedy gdy rodzice będą w domu.

 

Ale są i na to sposoby. Za domem był mały warsztat ojca a pod nim restauracja. Zawsze znajdzie się jakiś sposób. Dla chcącego nic trudnego. A Karolina chciała i to bardzo... chciała kutasa swojego brata... poczuć go w sobie... jak ją wypełnia. Był taki długi... ciekawe czy gdy już w nią wejdzie to czy zmieści się w niej cały? Nie wiedziała dokładnie jak głęboka jest jej cipka, ale gdy Rafał wejdzie w nią swoim kutasem pewnie pozna odpowiedź na to pytanie. Tak bardzo chciała się z nim kochać... nie miała pojęcia skąd brało się to pożądanie... ale pragnęła brata z całego serca. Chciała zasypiać ze świadomością, że miała go w sobie... smukłego, długiego penisa swojego młodszego braciszka... głęboko w swojej pochwie którą odda tylko jemu.

 

Tymczasem Rafał był dalej nagrzany i raczej nie rozmyślał nad moralnością jego nowego związku. Czekał tylko na dzień w którym siostra rozłoży przed nim nogi, żeby mógł w nią głęboko wejść. Co prawda zrobiła mu już loda i to nawet z połykiem ale wciąż mu było mało. Chciał poczuć jej cipkę, to jaka jest w środku. Miał już dosyć ciągłego wyobrażania sobie tego... chciał to w końcu poznać. Na własnej skórze. Seks z siostrą... brzmiał absurdalnie... ale Rafał był od niego o krok! Trzepiąc sobie gruchę wyobrażał sobie jak to robią; Karolina była tak drobniutka, że mógłby nią podrzucać i pewnie nie raz ro zrobi... zarzuci ją na siebie i będzie pierdolił na stojąco. Mogła chociaż wpuścić go do siebie na chwilkę, żeby tylko poczuł jakie to uczucie być w jej cipce... ale ona wolała czekać aż będą w domu sami. Bała się, że rodzice mogliby ich przyłapać. Rafał w sumie też miał podobne obawy, ale wiedział, że gdyby zrobili to po cichu nigdy by się o tym nie dowiedzieli... a posuwać siostrzyczkę w jej pokoju gdy mama z tatą są w domu i niczego się nie domyślają... no po prostu adrenalina taka, że się w głowie nie mieści! Nie mogąc wytrzymać chwycił za telefon i napisał wiadomość do siostry która siedziała w pokoju na przeciwko. Miał nadzieję, że jeszcze nie spała...

 

- R: Ej, znowu jestem twardy... może wpadniesz i coś na to poradzisz? – wysłał i czekał na odpowiedź. Minutę, dwie, trzy... w końcu usłyszał dźwięk nadchodzącej wiadomości.

- K: A co ja służąca twoja, żeby na każde zawołanie wpadać i ci pałę opierdalać?

- R: Myślałem, że będziesz chciała skorzystać z okazji...

- K: Już raz dziś skorzystałam...

- R: I co nie podobało ci się?

- K: Pewnie, że podobało... ale to nie znaczy, że zaraz będę co chwilę przed tobą klękała...

- R: To może jak nie chce ci się ruszyć z wyra to ja wpadnę do ciebie? Mówię ci, jest wielki i twardy... zupełnie tak jak lubisz...

- K: Nie trzeba było walić sobie konia jak od ciebie wyszłam... sam żeś go sobie postawił to sam se teraz radź.

- R: Hmm... no cóż... zobaczymy co powiesz jak go zobaczysz...
 

Karolina nie zdążyła odpisać bratu ponieważ po chwili już stał w drzwiach jej pokoju. Od razu zobaczyła jego wypukłość w bokserkach co znaczyło, że wcale nie kłamał. Jego penis prezentował się fenomenalnie, zwłaszcza, że gdy tylko zamknął za sobą drzwi od jej pokoju obciągnął bokserki w dół i pokazał go jej w pełnej krasie.

 

- No i po co żeś tu przylazł z tym sterczącym kutasem? – przywitała go siadając na swoim łóżku zakrywając swoje piersi kołdrą.

- Dam ci dwie szanse, ale chyba zgadniesz za pierwszym razem... – odrzekł Rafał łapiąc się za penisa i pocierając go podziwiając tę blond piękność którą miał przed oczami.

- Ha ha ha... aleś ty zabawny... – rzuciła Karolina patrząc jak brat wali sobie konia podczas patrzenia na nią. Od drzwi do jej łóżka były jakieś dwa może dwa i pół metra. Rafał stał ciągle przy drzwiach ale widział siostrę doskonale.

- Weź tą kołdrę... nic przez nią nie widzę...

- A niby co chcesz widzieć...

- Twoje cycuszki...

- Już je dziś widziałeś... tak szybko zapomniałeś jak wyglądają?

- Nie... – odrzekł Rafał skracając dystans między sobą a siostrą – ale chcę je znowu zobaczyć... są takie śliczne...

- Dobra dobra ej... to nie sklep... – drażniła się z nim siostra, chociaż z każdą chwilą sama coraz bardziej się podniecała – Bilet masz?

- W tej ręce... – odrzekł podchodząc tak blisko, że walił sobie teraz tuż przy jej twarzy.

- No i gdzie mi go tu przystawiasz ej... – oburzyła się gdy brat prawie wepchnął go jej w usta.

- Daję ci go do zabawy...

- Skąd wiesz, że ja chcę się z nim bawić?

- No przecież widzę, że się zgrywasz... – będąc tuż przy jej łóżku chwycił za jej kołdrę i bez problemu wyszarpał ją siostrze odsłaniając tym samym jej nagie ciało.

- Ejjjjj!!!! Oddawaj mi ją... – rozkazała bratu zakrywając wolną ręką, tą którą się nie opierała o tapczan, swoje piersi.

- No i po co je zakrywasz? Specjalnie to robisz?

- No pewnie...

- Dlaczego?

- Wpadłeś tu ot tak sobie... wywaliłeś mi przed twarz kutasa... a ja nawet nie usłyszałam żadnego „Proszę”. Tylko, rób, pokaż, dawaj...

- O jaaa... a od kiedy ty taka delikatna jesteś... pod prysznicem taka nie byłaś...

- Teraz nie jesteśmy pod prysznicem...

- No dobra... no to... kochana siostrzyczko, czy mogłabyś proszę zabrać te rączkę bym mógł sobie obejrzeć twoje piękne piersi?

- No widzisz zaraz lepiej... – odrzekła Karolina zdejmując rękę z piersi by Rafał w końcu mógł sobie na nie popatrzeć. Od razu zauważyła jak przyspieszył masowanie sobie kutasa. Wpatrywała się w niego jak zahipnotyzowana, wyobrażając sobie jak bierze go w usta. W między czasie zastanawiała się również, zrobić bratu loda? Czy nie zrobić? Czy może pozwolić mu by zwalił sobie jedynie się na nią napalając? W sumie to skoro już do niej przyszedł to warto by było wykorzystać tę sytuację. Gdy tak Rafał się masturbował stojąc tuż przy niej, ona zaczęła sobie delikatnie pieścić piersi, smyrała je i ugniatała jednocześnie nie spuszczając wzroku z penisa brata. Po chwili rozchyliła również nogi by mógł sobie popatrzeć na jej wydepilowaną cipkę. Rafał od razu skierował na nią wzrok. Miał ochotę wbić się między te szczupłe nóżki i załadować swojego towarzysza głęboko w siostrę.

- A może chcesz go poczuć w sobie, hmm? – zaproponował nagle.

- Pewnie, że chcę... – odrzekła siostra... – ale nie dziś...

- Jesteś pewna? Twoja cipka pewnie nie może ci wybaczyć, że jeszcze mnie tam nie wpuściłaś...

- Nie martw się o moją cipkę... ona sobie poradzi... tyle już czekała... wytrzyma jeszcze trochę...

- Chcę ci gdzieś wsadzić siostra...

- No nie wątpię...

- Nie drażnij się ze mną... weź go chociaż do ust...

- Chociaż... – powtórzyła po bracie.

- Zanim będzie za późno... bo jeszcze chwila i strzelę ci w twarz!

- Śmiało! Jestem kuloodporna...

- Zmarnujesz okazję, żeby go possać?

- I tak będę miała ich jeszcze pełno...

- No nie wiem... z takim podejściem...

- Z jakim? Przecież już ci dziś obciągałam! Spuściłeś mi się na cycki i do gardła! Nawet wpuściłam cię do swojej dziurki do cholery, a ty masz problem z moim podejściem?

- Jestem napalony... nie dziw mi się...

- Wal sobie konia... – poleciła mu – Nie zrobię ci loda, ale możesz się na mnie spuścić... pasuje ci?

- A gdzie chcesz?

- Niech to będzie niespodzianka... – odrzekła Karolina – tylko nie upaćkaj mi pościeli...

- Heh... no spoko... – odrzekł uradowany Rafał. Karolina siedziała na przeciwko niego, całkiem naga. Przyglądając się jej Rafał miał ochotę ospermić całe jej boskie ciało, ale wiedział, że nie starczy mu spermy. Co więcej, nie zabroniła mu by strzelił jej w twarz, a na to miał właśnie największą ochotę. I tak też w końcu zrobi.

 

Ospermi jej tę śliczną buźkę a potem będzie podziwiał swoje dzieło. Karolina oczywiście spodziewała się tego, że brat wybierze jej twarz, ewentualnie w grę wchodziły jeszcze jej piersi, ale żaden facet nie wybrałby ich gdyby miał możliwość dojścia na twarz. Nie mogła się tej chwili doczekać tak samo jak on...

 

- No dalej, dalej... marszcz tego freda... – ponaglała go... – co nie możesz dojść? Moje nagie ciało już cię nie podnieca?

- Było by szybciej jakbyś mi trochę pomogła... a jak nie, to się nie odzywaj i czekaj...

- Ho ho ho... widzę, że nieźle cię to gryzie... eh... – wzdychnęła i zupełnie niespodziewanie otworzyła szeroko usta i dosłownie pochłonęła jego kutasa prawie w całości. Trwało to dosłownie chwilę... ale to wystarczyło by Rafał doszedł o wiele szybciej niż gdyby sam musiał sobie walić.

- Ohhhh... zajebioza! – wysapał gdy Karolina wciąż trzymała go w ustach.

- Dalej radź sobie sam... – odrzekła gdy już go z nich wyjęła.

 

Nie mogła się powstrzymać, musiała go chociaż posmakować. Ale dalej nie zamierzała się już posuwać, bała się, że Rafał to wykorzysta do tego stopnia, że jeszcze ją tu zaraz wyrucha. A to nie wchodziło w grę. Kilka dobrych minut Rafał walił sobie jeszcze gruchę napalając się na siedzącą obok nagą siostrę. Podziwiał jej piersi, wygoloną muszelkę na którą miał niewyobrażalną wręcz ochotę.

 

- Kurwa... ale bym cię wyruchał! – wyznał siostrze na kilka chwil przed wytryskiem.

- Heh, podziękuj starszym... gdyby nie oni, pewnie już bym na tobie siedziała z kutasem głęboko w mojej małej.

- Wiesz, że i tak by nas nie usłyszeli...

- Takiś pewny? Myślisz, że taka ze mnie cicha myszka?

- A co, lubisz głośno jęczeć?

- Lubię krzyczeć! Drę się w niebo głosy gdy mam w sobie kutasa... a biorąc pod uwagę rozmiary twojego, będę wrzeszczała jak nigdy dotąd!

- No to cię zaknebluję albo coś... żebyś była cicho...

- Ale ja nie chcę być cicho... poza tym nawet jeśli nie usłyszeli by jęków to na bank usłyszeliby łóżko i klepanko...

- Klepanko?

- No jakbyś mnie walił to pewnie by się nasze ciała o siebie obijały co nie? Myślisz, że to nie robi hałasu?

- No nie no, wiem, że robi...

- No to widzisz... nie ma szans na dymanko jak starsi są w domu... koniec kropka!

- Hmm... a nie wiesz, że po cichu też się można kochać?

- No wiem... ale nie za pierwszym razem... pierwszy raz ma być najostrzejszy! Masz mnie tak wyruchać, że z cipy wystrzeli mi fontanna soków!

- A umiesz tak?

- Twoja w tym głowa, żebym umiała... – odpowiedziała pieszcząc sobie piersi. Patrząc na to Rafał był już na skraju wytrzymałości. Nie chciał się jeszcze spuszczać bo wiedział, że jak to zrobi to będzie musiał wrócić do siebie i czekać aż do następnego razu gdy będzie miał okazję zobaczyć Karolinę bez ubrań.

- Nie chcesz mi trochę pomasować? Ręka mnie już boli... – zaproponował siostrze.

- A długo jeszcze?

- Nie, już prawie jestem...

- To mam cię skończyć?

- Jak byś mogła?

- No dobra... niech będzie... – odrzekła Karola i przejęła pałeczkę od brata. A właściwie to kutasa. Miała go jakieś dziesięć centymetrów od twarzy a wzrok wbity w główkę. Dokładniej w miejsce z którego za chwilę wystrzeli na nią gorąca sperma Rafała.

 

On zaś mając wolne ręce chwycił w nie piersi siostry i zaczął je pieścić. Były tak mięciutkie, że mógł je dosłownie spłaszczyć jak naleśniki. No i tak wciąż krążąca po jego głowie myśl, że pieści właśnie piersi własnej siostrze a ona wali mu konia. Samo to było bardziej podniecające niż to, że to rzeczywiście robili. Kto by przypuszczał, że nadejdą takie czasy? Do nie dawna jeszcze przecież non stop się ze sobą kłócili, drażnili się i wyzywali, a teraz siedzieli w jednym pokoju uprawiając kazirodztwo! Nie to najgorsze, bo seksu jeszcze nie doświadczyli, ale wszystko szło w tym kierunku. Oboje bardzo się pragnęli. Fakt, że mieli wstąpić na ścieżkę kazirodztwa w ogóle nie robił na nich wrażenia. Wydawać się mogło, że wręcz dodawał im paliwa.

 

- Ej jak to się nazywa, jak brat to robi z siostrą? Albo ojciec z córką... ?

- Kazirodztwo... – odrzekła Karolina... – potępiane przez kościół, karane prawem.

- Hehehe... to czyli jesteśmy przestępcami?

- Wyklętymi przestępcami... nom... na to wychodzi... – przyznała.

- Rusza cię to?

- A jak ci się wydaje? Mówiłabym ci, że chcę się z tobą pieprzyć, gdyby mnie to ruszało?

- Heheh, no chyba nie...

- No właśnie... a w ogóle to mógłbyś już w końcu skończyć zamiast główkować, bo i mnie zaczynają boleć ręce...

- Ohhh, już blisko... zaraz uraczę cię spermową maseczką...

- Brzmi nieźle... tylko pamiętaj, nie na pościel...

- Ej, to ty go trzymasz, więc ty celujesz...

- No racja... może wyceluje go w twój brzuch, hmm?

- Lepiej nie... bo będziesz musiała wszystko z niego zlizać... – sekundy dzieliły go już od dojścia... wiedział, że jeśli Karolina odpowie, to dojdzie jej w trakcie przemówienia.

- Może to lepsze niż myć całą twa... – i właśnie w tym momencie Karolina poczuła na niej pierwszą porcję spermy która trafiła ją w sam środek czoła i rozprysła się wszędzie na boki łącznie z włosami. Dlatego też nie dokończyła swojej myśli. Ułamek sekundy później nastąpił kolejny strzał a za nim jeszcze jeden i jeszcze i tak w kółko; naliczyła ponad dziesięć. Każdy był gorący i na tyle silny, że rozpryskiwały się po całej jej twarzy. Jeden trafił ją bezpośrednio w otwarte oko przez co momentalnie zamknęła i drugie. Inne porcje lądowały na jej policzkach, nosie i w ustach rzecz jasna. Tamte połykała nie chcąc wypluwać wszystkiego na cycki które też by musiała sobie umyć. Rafał nie krył satysfakcji, gdy sperma lądowała na twarzy Karoliny on nic tylko przyglądał się tej scenie z olbrzymim uśmiechem na twarzy. Wkrótce cała jej śliczna buźka była upaćkana jego nasieniem.

 

- Ohh wooooow... – wykrzyknął gdy już skończył. Patrząc na swoje dzieło nie mógł się nacieszyć. Cała twarz Karoliny była od spermy... jego spermy.

- I co? Nadal masz problemy z moim podejściem? – odrzekła Karolina ścierając rękami spermę brata z oczu tak by mogła je otworzyć. Czuła jak klei się jej do powiek dlatego też szybko chciała się jej pozbyć... – rzuć mi jakieś chusteczki, zanim mi całkiem zaschnie...

- A gdzie masz? – odrzekł Rafał rozglądając się w miejscu po pokoju.

- W szufladzie przy biurku powinny być jakieś... – Rafał podszedł do biurka i otworzył pierwszą szufladę a w niej dostrzegł poza chusteczkami inny interesujący przedmiot.

- Oooo, proszę proszę a co my tu mamy... – i zobaczyła jak brat wyciąga z niej jej wibrator którym dopiero co zabawiała się przed jego przyjściem.

- Ejjj, chowaj go z powrotem! – skarciła go – i dawaj te chusteczki! – Rafał posłusznie rzucił siostrze paczkę chusteczek a ta natychmiast zaczęła zmywać nimi jego spermę ze swojej twarzy.

- Widzę, że nieźle się zabawiasz w samotności...

- Nie twoja sprawa ej...

- Wolisz go zamiast mnie...

- No tak se mów... ale on przynajmniej nie hałasuje...

- I często tak się nim zadowalasz?

- Zawsze gdy mam na to ochotę... a teraz proszę włóż go z powrotem do szuflady...

- Heh... – westchnął odkładając zabawkę siostry tak skąd ją wziął – chętnie bym kiedyś zobaczył jak się nim zabawiasz...

- Może i zobaczysz... – odrzekła zagadkowo... – a teraz mógłbyś już się zmyć, bo jestem strasznie zmęczona wiesz...

- Spoko, już lece... tylko ostatni raz popatrzę sobie na twoje ciałko...

- Nie martw się, nie musisz sobie robić pamięciówek... jutro też je zobaczysz...

- Naprawdę?

- Jeśli tylko będzie okazja... – odrzekła Karola wchodząc pod kołdrę. Ospermione chusteczki rzuciła na biurko z myślą, że sprzątnie je jutro.

- A jak nie?

- To przyjdę do ciebie w nocy przed spaniem i ci je pokażę byś miał o czym śnić...

- Heh... jesteś zajebista... wiesz o tym?

- Dobra dobra, już się nie podlizuj... – a po chwili dodała – i umyj kutaska przed spaniem...

- No wiadomo... – odrzekł Rafał. Nie wiedział, że Karolina planowała zrobić mu rano niespodziankę w postaci loda na pobudkę. Musiała jedynie wstać przed rodzicami i powiedzieć im, że obudzi brata. Jeśli to się uda to cały plan również. A skoro tak, to wolała, żeby był czysty gdy będzie go brała do ust. Rafał wyszedł po cichu i udał się jeszcze do łazienki by wykonać zalecenie Karoli. Myjąc kutasa pod zlewem wciąż widział w głowie jak się na nią spuszcza. Pomału zaczęło do niego docierać jakie wspaniałe życie go teraz czeka. Każda nieobecność rodziców w domu będzie okazją do zerżnięcia kochanej siostrzyczki, która widać było, że o niczym innym nie marzyła bardziej niż być wyruchaną przez brata. Nie dość, że siostra, to jeszcze tak zajebista, smukłe ciałko, niezłe cycki, no i ta twarz! Duże błękitne oczy, długie blond włosy, ponętne usta. Stojąc przed lustrem, nie do końca wierzył w jej słowa, gdy mówiła, że chce się z nim kochać. Chociaż z drugiej strony po tym, co do tej pory zrobiła nie miał zbyt dużo powodów, żeby jej nie wierzyć. Ale seks... to już była wyższa szkoła jazdy. Zrobienie loda, nawet bratu i to z połykiem, miało się nijak do seksu. Rafał chciał tego, i to bardzo, Karolina najwyraźniej też. Była na niego mega napalona, podobnie jak on na nią, ale przecież byli rodzeństwem.

- Mam wyruchać własną siostrę? – pytał swoje odbicie w lustrze. Tak po prostu? Zapomnieć na chwilę, że nią jest i dobrać się do jej majtek? Poznać smak jej cipki? I może nie tylko... wsadzić go do środka? A potem co? Pieprzyć ją jak każdą inną laskę? Czy może jakoś inaczej? Wolniej, czy szybciej? Może tak jak lubi? Mówiła, że lubi ostro. Ostry seks z siostrzyczką? Czemu nie. Przecież jest kobietą jak każda inna. Tylko, że to siostra. Rodzona, żadna przyrodnia. Matka z ojcem w tym samym mieszkaniu, nie mają pojęcia, że ich dzieci zaczęły wspólne życie seksualne, bardzo podobne do ich własnego. Tak jak mama Iwona ciągnęła pałę tacie Darkowi, tak siostra Karolina ciągnęła ją jemu. Brakowało jeszcze tego, żeby wszyscy zaczęli się pieprzyć między sobą.

 

Nagle w myślach Rafała pojawiła się wizja w której Karolina pieprzy się z ojcem na kanapie w salonie, a obok on sam patrzy jak u jego stóp klęka mama i rozpina mu rozporek chcąc dostać się do jego ptaka. Chcąc nie chcąc, zaczął sobie wyobrażać jak w końcu wyciąga go na wierzch i wkłada sobie do ust. Nie miał większych wyrzutów sumienia, że wyobraża sobie jak własna mama robi mu loda.

 

W końcu skoro zrobiła to siostra, to czemu i ona by nie miała? Skoro i tak dopuścił się już kazirodztwa, to co stało mu na przeszkodzie, żeby zaliczyć i mamę? Wszak i ona była atrakcyjna. Miała zgrabną figurę, spore piersi a tyłek jeszcze lepszy od Karoliny. No tak, ale najpierw musiałaby mieć tak samo nie równo pod sufitem co jej córka. No i ojciec nie koniecznie musiałby się zgodzić na to, żeby jego synek puknął mamusię. Chyba, że sam w ramach rekompensaty dostałby Karolinę. Wtedy mogłoby się udać. Rodzinny czworokącik, mama z synkiem a tata z córcią. Na samą myśl o takiej przygodzie Rafał dostał wzwodu. Nie wiedział, że Karolina również miała podobne fantazje, wyobrażając sobie jak kocha się z tatą podczas masturbacji. Nie mogąc już wytrzymać Rafał poszedł do swojego pokoju, pogasił światła i walnął się na łóżko. Leżąc masował sobie kutasa i myślał już nie tylko o siostrze ale i o mamie. Wyobrażał sobie jak robi mu loda, patrząc mu w oczy. Widział jej twarz tak dokładnie jakby to było naprawdę. Mówił jej jak dobrze mu jest gdy trzyma go w swoich ustach. Wtedy ona wstała, zdjęła majtki i powiedziała, żeby wszedł swoim penisem głęboko w jej pochwę co jako dobry syn pospiesznie uczynił.

 

Wyobrażając sobie jak wchodzi kutasem w pochwę swojej mamie, Rafał zaczął walić sobie znacznie szybciej. Niesamowicie się podniecił posuwając ją od tyłu w swoich myślach. Wchodził w nią do oporu a ona jęczała z rozkoszy. Pierwszy raz słyszał jak jęczy jego własna mama i to pieprzona jego kutasem. Gdy z niej wyszedł, ponownie przed nim klęknęła i znowu wzięła go do ust. Nie martwiąc się tym, że cały był od jej soków, ssała go zachłannie licząc, że synuś długo nie zapomni chwil z nią spędzonych. Rafał zdziwił się jak szybko był gotowy do kolejnego wytrysku, ale nie chciało mu się już lecieć do łazienki, a do siostry nie miał nawet co zaglądać. Na biurku stała szklanka po soku którą bez namysłu chwycił i przyłożył do kutasa. Dochodząc wyobrażał sobie jak jego sperma tryska z końcówki kutasa wprost na twarz mamy. Widział to bardzo wyraźnie i strasznie go to podniecało. Mama sprawiała wrażenie niezmiernie zadowolonej przyjmując na twarz wytrysk od syna. Ciekawe czy w rzeczywistości również by się tak cieszyła co w jego myślach? Raczej by go przegnała. Nie była raczej taka jak jego siostrzyczka, spragniona jego kutasa, tylko szukająca okazji by go dopaść! Zasypiając nie mógł się doczekać kolejnego dnia i tego co przyniesie. Miał nadzieję, że Karolina szykowała dla niego całą masę uciech.

 

Gdy zadzwonił budzik, Karolina zerwała się z łóżka jakby rażona piorunem. Cały czas pamiętała co zaplanowała sobie poprzedniego wieczora. Serce waliło jej jak oszalałe i cała była spocona. Koszulka kleiła jej się do piersi i brzucha co sprawiało, że wyglądała mega podniecająco. Kształt jej piersi rysował się pod materiałem, a całości dopełniały odznaczające się sterczące sutki. Braciszek pewnie nie pogardziłby takim widoczkiem – pomyślała sobie. Jednocześnie do jej głowy powróciły myśli o szaleństwach tamtego wieczoru. Wspólna kąpiel. Ssanie jego cudownego kutasa. No i oczywiście te wytryski!

 

Pierwsza wspólna przygoda i już miała jego spermę na twarzy i głęboko w trzewiach po tym jak ją wypiła. Wiedziała, że już tego nie cofnie. Stało się! Została kochanką brata i nic już tego nie zmieni. Szybko się z tym pogodziła. To było jedyne rozwiązanie, żeby móc spać spokojnie. Przyjęła swój los z otwartymi rękami, i miała nadzieję, że Rafał zrobił to samo. A jeśli nie... to szybko przekona go do zmiany zdania. Będzie go tak kokietowała, że nie będzie w stanie myśleć o niczym innym. Chociaż po tym jak go potraktowała w nocy i tak pewnie wypełniała do reszty jego myśli.

 

Gdy trochę oprzytomniała, zbiegła na dół po schodach do kuchni, zobaczyć czy rodzice już nie śpią? Jak się okazało ojciec szykował już śniadanie do pracy a mamę było słychać z łazienki. Plan który sobie obmyśliła coraz bardziej stawał się możliwy do zrealizowania co bardzo ją cieszyło. Rafał pewnie też ucieszy się z pobudki którą zamierzała mu zafundować.


Przy okazji, nieświadomie dała mały pokazik swojemu tacie, który jak tylko zobaczył ją w kuchni w opinającej jej ciało koszulce dostał palpitacji serca. Wróciła więc do góry a serce i jej waliło jak oszalałe gdy myślała sobie co zaraz zrobi. Oczywiście wcześniej uprzedziła rodziców, że obudzi brata, żeby czasem któreś z nich nie weszło do jego pokoju gdy będzie mu fundowała „pobudkę”. Gdy już miała chwycić za klamkę i wejść do jego pokoju na chwilę się zatrzymała i zawahała. Zaczęła się zastanawiać czy na pewno tego chce? Czy może powinna mu powiedzieć, że ostatnia noc była tylko jedynym takim zdarzeniem i kolejne nie będą miały miejsca? To przecież nie normalne, żeby siostra ruchała się z bratem. I wtedy właśnie przypomniała sobie wygląd jego kutasa a wszystkie wątpliwości jakie miała rozwiały się jak chmury na wietrze. I tak już mu go ssała, więc nic nie stało na przeszkodzie by zrobiła to ponownie. Chwyciła za klamkę i po cichu weszła do pokoju Rafała. I tak jak się spodziewała ten spał w najlepsze. Podeszła do niego bardzo powoli i po cichu i przez chwilę przyglądała się temu jak śpi.

 

- Ale się zdziwi hihihi jak się obudzi... – szepnęła do siebie pod nosem.

 

Rafał spał leżąc na wznak co bardzo ułatwiało jej zadanie. Po woli zaczęła ściągać z niego kołdrę a jej oczom ukazywały się kolejne partie jego umięśnionego ciała. Część która interesowała ją w tej chwili najbardziej była pod bokserkami w totalnym spoczynku. Karola zaczęła odpinać guziczki od prowizorycznego rozporka a gdy już jej się to udało, delikatnie próbowała wydostać sflaczałego penisa na wierzch. Trochę musiała się nagimnastykować ale w końcu dopięła swego i penis jej braciszka był już na wierzchu a on dalej smacznie spał. Mając go teraz przed oczami bardzo się podnieciła. Rozebrała się do połowy, żeby po przebudzeniu Rafał miał na co popatrzeć i zaczęła zabierać się do roboty. Wzięła penisa w rękę i powoli obciągnęła napletek odkrywając czerwoną główkę która wyglądała bardzo apetycznie. Przez chwilę Karolina masowała członka ręką ale nie podnosił się on zbyt szybko.

 

Zniecierpliwiona postanowiła od razu przejść do swojego głównego założenia. Weszła na jego łóżko i zręcznie wkomponowała się między jego nogi. Zaczęła lizać bratu penisa od góry do dołu raz po raz biorąc w usta samą główkę którą ssała jak lizaczka. Również jądra ssała mu i lizała. W ten sposób bardzo szybko kutas ożył i urósł do swoich dwudziestu centymetrów wzrostu. Karola przez dłuższą chwilę przyglądała mu się z podziwem trzymając go ściśniętego u podstawy. Nie był może super gruby ale nadrabiał to wszystko długością i wyglądem. Tak właśnie to widziała, jej brat miał pięknego i długiego penisa, którego miała mu zamiar teraz obciągnąć. Otworzyła szeroko usta i zaczęła wkładać w nie członka; robiła to powoli i nie zamykała ust tylko cały czas trzymała je szeroko otwarte.

 

Wysunęła nawet język by zrobić więcej miejsca, i dalej kawałek po kawałku wsuwała go głębiej czując jak wchodzi do jej gardła. Wtedy cofnęło jej się pierwszy raz ale zignorowała to i wsuwała go dalej. Chciała zmieścić go całego, ale jej gardło protestowało. Chwilę później znowu jej się cofnęło, znacznie mocniej, tak, że czuła treść żołądkową w ustach. W oczach pojawiły się jej łzy i wiedziała, że musi się wycofać. Wyjęła go więc ocierając łzy i łapiąc głęboki oddech. Rafał wciąż spał a Karolina zastanawiała się w którym momencie się obudzi? Penis cały czas był we wzwodzie, cały ociekający od jej śliny. Po chwili Karola ponowiła próbę pochłonięcia go w całości. Jednocześnie miała nadzieję, że ani mama ani tata nie wejdą teraz do pokoju. Ciężko byłoby jej wytłumaczyć sytuację w której by ją zastali. Nie mogła się jednak powstrzymać. Pragnienie było zbyt silne. Ponownie otworzyła szeroko usta i zaczęła wpychać w nie penisa śpiącego braciszka. Znowu zignorowała pierwsze cofki wpychając go uparcie głębiej ale nie mogła zmieścić więcej niż nieco ponad połowę. Poszła więc na całość i zaczęła pomagać sobie głową jakby była młotkiem a kutas gwoździem. Z wnętrza jej gardła dobywały się różne dźwięki, dławienia, krztuszenia i to właśnie one spowodowały, że Rafał w końcu się obudził. Od razu poczuł, że coś się dzieje a otwierając oczy i unosząc głowę zobaczył siostrę między swoimi nogami z kutasem głęboko w gardle. Czuł jak mocno go wpychała, aż drapała go zębami. Chyba nie zorientowała się, że się obudził, była zbyt pochłonięta pochłanianiem jego kutasa. Przyglądał się jej z niemym zachwytem, zastanawiając się, czy aby na pewno dzieje się to naprawdę, czy może jeszcze śni? Czuł jak jej gołe piersi dotykają jego ud gdy opadała na niego podczas ssania. Miał ochotę ją za nie złapać, ale nie chciał by się zorientowała, że już nie śpi. Sprawiła mu bardzo miłą niespodziankę z samego rana, toteż postanowił odwdzięczyć się tym samym. Zamierzał spuścić się jej głęboko w gardło tak jak to zrobił poprzedniego wieczora. Był już coraz bliżej wytrysku a Karolina nie przerywała, brała go ostro, głęboko i chyba przestała się przejmować tym, że może się on obudzić. Szarpała go mocno i szybko gdy masowała go zaciśniętą dłonią nie wypuszczając oczywiście z ust.

 

Pech jednak chciał, że w momencie gdy Karolina chciała chwycić większy, głębszy oddech, Rafał poczuł masywny skurcz który spowodował erupcję spermy wprost między oczy jego siostry która płaciła teraz za swoją nierozwagę. Potężne porcje gorącego, lepkiego nasienia lądowały na jej słodkiej buźce jedna za drugą. Wiedząc, że nie ma sensu brać go teraz do ust, zaczęła go energicznie pocierać a słabsze strzały waliły teraz w jej piersi i płaski brzuszek. Dopiero teraz Rafał otworzył oczy i uniósł głowę. Zobaczył twarz Karoliny całą pokrytą w jego spermie która ściekała po jej czole, policzkach, nosie, a nawet wyciekała jej z ust.

 

- Wow... takie pobudki to ja rozumiem! – odrzekł z szerokim uśmiechem na twarzy.

- Noo... a nie mogłeś się spuścić jak miałam go w buzi? Zobacz jaki teraz mam na niej bałagan...

- Heh... całkiem przyjemnie się na niego patrzy siostra... – przyznał siadając na łóżku. Chwycił w dłonie jej ospiermione piersi i zaczął je pieścić rozsmarowując jednocześnie nasienie po jej powierzchni.

- No dzięki ej... teraz jestem cała do mycia...

- Widać sama tego chciałaś...

- Chciałam ci tylko zrobić niespodziankę... liczyłam, że obudzisz się zaraz po tym jak wzięłam go w usta...

- A co by to niby zmieniło?

- Na przykład to, że powiedziałabym ci, żebyś nie strzelał mi na twarz... – dodała zbierając z niej spermę palcami, które potem oblizywała.

- Wow... smaczna? – spytał Rafał nie mogąc się napatrzyć na to co robiła.

- Może być heheh... trochę gorzkawa... ale co tam... chcesz posmakować? – zapytała nagle podstawiając mu upaćkany palec pod twarz.

- No co ty... zwariowałaś? – odrzekł odsuwając się gwałtownie do tyłu. Chwilę potem Karolina wstała i zarzuciła z powrotem bluzkę chowając pod nią swe cudne cycuszki.

- Dobra... idę... muszę się szykować do roboty...

- Czekaj... – rzucił Rafał... – A nie chcesz... żebym... no wiesz...

- Odwdzięczył mi się? Nie teraz... nie mam czasu... – odrzekła. – Za to później jak najbardziej będziesz mógł mi wylizać cipeczkę...

- Z przyjemnością... a może mi ją chociaż teraz pokażesz, hmm?

- Heh, tyle chyba mogę dla ciebie zrobić... – i stanęła tyłem do niego spuszczając majtki do kolan. Chwyciła za pośladki i mocno je rozchyliła ukazując bratu wejście do jej groty rozkoszy.

- Hoh... ja pierdole... ale masz cipencję!! – rzucił i nie mogąc się powstrzymać wbił z impetem palec w sam jej środek. Na chwilę poczuł jej ciepło i wilgoć ale Karolina szybko się odsunęła na tyle daleko, że palec sam wysunął się z jej wnętrza.

- Ejjjjj... miałeś tylko patrzeć a nie pchać mi tam paluchy... – prychnęła grożąc mu palcem.

- Sory ej... ale nie mogłem się powstrzymać... masz taką zajebistą cipkę... wciąż nie mogę uwierzyć, że mi ją udostępniasz... - a po chwili ciszy dodał – w ogóle to dopóki się nie obudziłem i nie poczułem jak robisz mi loda myślałem, że wszystko to mi się tak naprawdę tylko śniło...

- Heheh... to nie żaden sen, braciszku... – przypomniała mu Karolina. – Wieczorem ci to udowodnię.

- Ah taaaak... a jak?

- Zobaczysz... – odrzekła wkładając z powrotem majteczki.

- Ej no zdradź mi chociaż jakiś szczegół... – dopytywał się gdy ona zaczęła kierować się w stronę drzwi.

- Pójdziemy się dziś kąpać wcześniej niż wczoraj... jak mama z tatą będą jeszcze w pracy. Wiesz co to znaczy chyba, co?

 

Nie zdążył jej odpowiedzieć gdyż zaraz po tych słowach siostra opuściła jego pokój.

 

Ale jej odpowiedź mówiła sama za siebie. Chciała to dziś zrobić. Chciała się pieprzyć. Inaczej nie wspominałaby o kąpieli pod nieobecność rodziców. Czyli pewnie będą się kochać w wannie. Już na samą myśl o tym, zaczęła mu ponownie napływać krew do kutasa. Taaakkk!!!! W końcu ją wyrucha... swoją piękną siostrzyczkę! Ależ będzie ją rżnął, wydupczy ją tak jak jeszcze żadną inną laskę.

 

W pracy nie mógł się ani trochę skupić. Myślami cały czas był w domu wieczorem. Żałował trochę, że Karolina mu to wszystko powiedziała, bo miał ochotę rzucić wszystko i lecieć do domu by na nią czekać. Dobrze chociaż, że ruch na myjni był spory bo wtedy czas leciał nieco szybciej. Co by jednak nie robił widział przed oczami nagą siostrę i to jak w końcu staje za nią i wsuwa między jej wąskie pośladki swojego długiego kutasa. Poznał już namiastkę tego uczucia gdy Karolina masując sobie cipkę jego wackiem wsunęła w nią na chwilę samą główkę. Było to tak niesamowite przeżycie, że gdy wsadzi go w nią całego, chyba od razu się w nią zleje. Kumple z myjni oczywiście nie wiedzieli co było powodem jego rozkojarzenia. Dla nich Rafał z siostrą zawsze sobie dogryzali i nic nie wskazywało, że mogłoby być między nimi coś więcej niż zwykła relacja siostra – brat. Zeszłej nocy wszystko się jednak zmieniło i to o trzysta sześćdziesiąt stopni. Z rodzeństwa stali się kochankami, prawdziwymi, autentycznymi kochankami! Już teraz Rafał doświadczył z nią tego o czym kumple tylko marzyli. Za każdym razem gdy wpadała na chwilę po pracy ślinili się na nią jak wilki na owce. Każdy bez wyjątku miał ochotę przelecieć drobniutką blondyneczkę o sporych piersiach, pełnych ustach i wielkich niebieskich oczach. Jaki musiałby być ich szok gdyby pochwaliłby im się, że nie tylko widział siostrę nago ale i jej dotykał, że robiła mu loda i się na nią spuszczał!

 

A minął dopiero jeden dzień. Jeden dzień a już tyle miał z nią na koncie. A dzisiaj przecież miało być jeszcze ciekawiej bo Karolina rano oświadczyła mu, może nie dosłownie, ale dobrze zrozumiał jej intencje, że będą się kochać pod prysznicem! Seks z siostrzyczką... będę uprawiał seks ze swoją piękną siostrzyczką! - wmawiał sobie w myślach, nie mogąc w to jednocześnie uwierzyć bo poza tym, że była jego siostrą była też nieziemsko piękną i atrakcyjną kobietą. Te jej cudowne lekko zwisające piersi, wygolona cipka i wąska ale krągła dupcia. Gdy na nią patrzył i jej dotykał czuł się jak król świata. Jakby wygrał miliony na loterii.

 

Zbliżała się godzina piąta po południu kiedy nagle Rafał ujrzał siostrę na horyzoncie idącą z kawiarni w jego stronę. A właściwie w stronę myjni bo pracowali bardzo blisko siebie, a droga do domu wiodła właśnie tamtędy. Gdy ja zobaczył od razu przeszedł go dreszcz bo pod stertą ubrań przypomniał sobie wygląd jej nagiego ciała. Stała teraz jakieś dwadzieścia metrów od niego na przejściu dla pieszych a on gapił się w nią jak w obrazek, przypominając sobie jak kąpał się z nią poprzedniej nocy, pieszcząc i myjąc jej boskie ciało. Spojrzał na jej krocze, wiedział już, że ma je wygolone a także to jak wygląda jej muszelka i poczuł się cudownie mając tę świadomość. Oczywiście Karolina też zerkała na niego, myśląc sobie praktycznie o tym samym. Ona również nie była do końca sobą w pracy cały czas myśląc jak długi penis brata będzie w nią wchodził wieczorem. Jej cipa już teraz była mokra od natłoku myśli. Gdyby tylko mogła dałaby mu dupy już teraz, w jakimś ustronnym miejscu za myjnią. Ale wszędzie tam kręciły się samochody i ludzie i raczej od razu ktoś by ich nakrył. Pół biedy gdyby był to jakiś Angol, ale znajomy mógłby się trochę zdziwić gdyby zobaczył jak brat pierdoli w najlepsze własną siostrę.

 

W końcu Karolina doszła do myjni gdzie chwilowo trwał zastój a chłopaki uzupełniali płyny i zbierali wodę z mokrej podłogi. Rafał stał przed wjazdem sam i Karola od razu to wykorzystała witając się z nim.

 

- No cześć siostrojebco... – wyszeptała.

- Jeszcze cię nie wyjebałem... – odciął się jej podobnym tonem.

- Jakbyś kończył tak jak ja... to jebałbyś mnie już za jakieś pół godzinki...

- Czyli naprawdę chcesz to dziś zrobić?

- A ty nie? Przeszła ci ochota na moją cipkę?

- Zwariowałaś... cały dzień o niej myślę i o tym aż w końcu ci w nią wjadę...

- To tak jak ja... jestem tak napalona na twojego kutaska, że aż czuję, że mam mokre majtki...

- To dobrze... będzie mi się przynajmniej łatwiej wchodziło... – a po chwili dodał – leć do domu, wyszoruj ją porządnie... a jak przyjdę to zanim w ciebie wejdę wyliżę ci ją od góry do dołu...

- Myślałam raczej, że wykąpiemy się razem... – odrzekła Karolina.

- Po co marnować czas?

- Nie marnowalibyśmy go... mógłbyś mnie wziąć od razu w wannie...

- Myślałem bardziej o twoim łóżku...

- Tam przeszlibyśmy później...

- A loda też mi zrobisz? – nie mógł oprzeć się zadaniu tego pytania. Był też w szoku, że zadaje je własnej siostrze.

- Heh... moje usta będą stały przed tobą otworem... – odparła patrząc bratu głęboko w oczy. Naprawdę była na niego tak napalona, że miała mokro w gaciach, wcale z tym nie żartowała. Gdy tylko pójdzie do domu będzie musiała starać się, by nie skończyć strzelając sobie palcówkę zanim Rafał wróci ze swojej pracy.

- Nie no kurde... nie wierzę... – odrzekł przecierając czoło. Przyglądał się swojej siostrzyczce nie mogąc przestać sobie wyobrażać jak rucha ją od tyłu w wannie na stojąco. I jak wszystko dobrze pójdzie to już za kilka godzin ziści to marzenie. I zrobi to bez żadnych skrupułów czy wyrzutów sumienia. Tak bardzo jej pragnął, że miał w dupie stopień ich pokrewieństwa. Dopadnie się do jej cipy jak wygłodniały wilk który przez miesiąc nic nie jadł.

- W co nie wierzysz? – zdziwiła się Karolina – w to, że zaliczysz kolejną dziurkę?

- W to, że zaliczę swoją siostrę... – poprawił ją.

- Wielkie mi co... – prychnęła jakby to było coś normalnego. W głębi podzielała opinię Rafała, ale oczywiście grała twardzielkę. Dla niej było to tak samo wielkim przeżyciem wiedząc, że jeszcze tego samego wieczoru pójdzie do łóżka ze swoim braciszkiem.

- A żebyś kurwa wiedziała, że wielkie... na tobie nie robi to takiego wrażenia?

- Robi, ale po co mam się tak spuszczać...

- A propo tego spuszczania właśnie...

- Nie masz kondomków?

- Nieee... raczej nigdy nie były mi potrzebne, żeby trzymać je w domu...

- No to będziesz musiał uważać... żeby czasem nie spuścić mi się w środku hihihi...

- Ja pierdole... im więcej o tym mówisz, tym mam większą ochotę iść teraz z tobą do domu...

- Hehe... spoko, wytrzymasz... ja się w tym czasie wyszykuję dla ciebie, ogole sobie co nie co tam na dole... żebyś sobie języczka nie poszczerbił jak będziesz mi lizał cipeczkę...

- Nie tylko ją ci wyliżę... – dodał spoglądając z ukosa na jej bioderka.

- Mówisz... w takim razie odbycik też sobie wygolę... będziesz mógł mi go lizać do znudzenia...

- Taki mam zamiar... – a po chwili dodał – a teraz już spadaj, bo zaraz mi kutas spod spodni wystrzeli...

- Chętnie bym to zobaczyła... – odrzekła Karola po raz ostatni spoglądając na brata.

 

Potem odwróciła się na pięcie i udała się w stronę domu. Oczywiście wiedząc, że

 

Rafał będzie odprowadzał ją wzrokiem zalotnie kręciła swoim wąskim tyłeczkiem. I rzeczywiście wpatrywał się on w jej tyłek niczym w święty obraz obiecując sobie jednocześnie, że gdy następnym razem będzie za nią stał, to będzie to robił pchając swojego kutasa w jej wąską pizdę. Kutas tak go uwierał już w spodnie, że musiał niechętnie przestać o tym myśleć. Do końca pracy zostało jeszcze kilka godzin i trzeba było się na niej skupić. Na przyjemności przyjdzie czas później. A znając Karolinę na pewno będzie przyjemnie!

 

W drodze do domu, absolutnie pozbawiona moralności, wyuzdana siostra Rafała obmyślała swój plan. Wiedziała, że do powrotu rodziców będą mieli jakieś dwie, może trzy godziny i chciała je jak najlepiej spożytkować. Zastanawiając się gdzie mogli by się ze sobą przespać po raz pierwszy, przyszedł jej do głowy szatański pomysł bowiem wyobraziła sobie wielkie łóżko w sypialni rodziców. To będzie idealne miejsce – pomyślała sobie. Skoro rodzice się tam kochają to ich dzieci też powinny! Grę wstępną przeprowadzi z bratem w łazience gdy ten będzie się kąpał po pracy. To tam się przed nim rozbierze by mógł się napalić na jej nagie ciałko które tak go rajcowało. Da mu się też dotknąć by je poczuł a sama wykorzysta okazję by złapać go za tego długiego fiuta którego miał w spodniach. Pewnie jeszcze w wannie zrobi mu też loda – oczywiście jak już go umyje bo brudasa nie miała zamiaru mu obciągać. Potem dopiero zaprowadzi go do sypialni rodziców na ich pierwszy kazirodczy stosunek. Będą się kochać z pełną świadomością swoich czynów, wiedząc, że to co robią jest ponad wszelką miarę niezgodne z prawem cywilizowanych ludzi. Ale z drugiej strony tej bardziej podniecającej staną się też wyjątkowi, jedynym w swoim rodzaju chodzącym ze sobą do łóżka rodzeństwem. Karolina chciała się czuć wyjątkowa, choćby dlatego, że rucha się z braciszkiem. Do tej pory była szarą dziewczynką która poza urodą niczym nie różniła się od reszty dziewczyn. Teraz nareszcie będzie inna, lepsza – tak sobie wmawiała. Podczas gdy jej kupmele chwaliły się kolejnymi podbojami wśród facetów ona będzie mogła się pochwalić tym, że uwiodła tego którego teoretycznie żadna dziewczyna by nie mogła uwieść... swojego brata. Żałowała tylko, że nie będzie mogła im opowiedzieć o szczegółach ich zbliżeń tak jak wiele z nich robiło opowiadając swoje przygody. Nie było bowiem nic złego w opisywaniu jak robiło się loda jakiemuś przystojniakowi w toalecie na jakiejś dyskotece, ale gdyby Karolina opowiedziała koleżankom jak robiła loda swojemu bratu podczas wspólnej kąpieli... raczej nie uznały by tego za fajną historię – o ile w ogóle by jej uwierzyły? Dlatego właśnie tylko ona z Rafałem będą wiedzieli o swojej wyjątkowości i będą musieli się z tym pogodzić. Przynajmniej do czasu gdy kazirodztwo nie przestanie być postrzegane tak jak do tej pory i jeżeli ktoś woli sypiać z bratem, siostrą, mamą czy tatą to powinien mieć do tego takie samo prawo co inni.

 

Nigdzie przecież nie było napisane, że brat z siostrą nie mogą się w sobie zakochać? Albo, że nie mogą ze sobą żyć, współżyć jak normalni ludzie? Przecież od zarania dziejów kazirodztwo było obecne w świecie. Faraonowie, Cesarze, Królowie – wszyscy oni żenili się ze swoimi siostrami, ruchali je i nawet zapładniali! A skoro tak znani i wysoko postawieni ludzie mogli to robić, to dlaczego ona z Rafałem nie mogła? Wiedziała, że rozchodziło się tu głównie o to, że dzieci takich par mogłyby się rodzić chore czy upośledzone ale ona przecież nie chciała ich mieć. Chciała po prostu być ze swoim braciszkiem do którego czuła niesamowity pociąg. Nie tylko seksualny ale i emocjonalny. Dochodząc do domu zdała sobie sprawę, że nie zależy jej tylko na tym by się z nim pieprzyć ale na tym by po prostu z nim być, przebywać w jego towarzystwie, rozmawiać, żartować, przeżywać przygody. A seks? On był kulminacją ich uczuć. Definiował ich jako rodzeństwo, podkreślał wyjątkowość i to jak silna łączyła ich więź. Nic bowiem nie było wyjątkowego w tym, że brat z siostrą spędzają, ze sobą czas ale już to jak go spędzają, świadczyło o tym, że nie są jak inne rodzeństwa. Żadna koleżanka Karoliny nie łapie swojego brata za pitola gdy ma na to ochotę, albo nie rozbiera się przed nim by mógł sobie zwalić konia na jej oczach. A już na pewno żadna z nich nie marzy o tym by być przez swojego brata wyruchaną we wszystkie swoje dziurki! Wszystko to dlatego, że jej koleżanki były zwykłymi, szarymi dziewczynkami, tak jak do nie dawna i ona sama. Teraz jednak awansowała ona na kolejny wyższy stopień wtajemniczenia. Zaczęła stąpać ścieżką królów i faraonów... a towarzyszył jej w tym jej własny brat.


Wchodząc wreszcie do domu od razu poczuła przyspieszone bicie serca na myśl o tym co będzie się w nim działo jak tylko Rafał wróci z pracy. Gdy tylko się rozebrała poleciała do sypialni rodziców i walnęła się na ich łóżko. Było duże i wygodne, nieco twarde ale do seksu w sam raz. Potem wyobraziła sobie, że Rafał już na niej leży i wchodzi w nią głęboko. Teraz gdy w końcu mogła sobie pozwolić na chwilę przyjemności, rozebrała się szybko od pasa w dół i zaczęła się masturbować na łóżku rodziców. Wszędzie dookoła były ich zdjęcia z różnych wycieczek, spotkań rodzinnych a nawet dawne zdjęcie z ich ślubu. Tata wyglądał na nich bardzo przystojnie. Nie miał jeszcze wtedy takiego brzucha jak teraz. Bawiąc się swoją cipką Karolina zaczęła się zastanawiać czy to po nim Rafał ma takiego długiego kutasa? Pewnie tak... bo po kim? Po dziadku? Nagle obaj pojawili się w jej fantazjach. Tata co prawda gościł w nich już wcześniej, ale dziadek był nowością. Widziała ich nagich stojących z nabrzmiałymi penisami po jej bokach. Lizali i pieścili jej piersi podczas gdy ona masowała im ich przyrodzenia. By spotęgować doznania Karolina wpatrywała się w tatę na zdjęciu ze ślubu jednocześnie wpychając sobie palce coraz głębiej w swoją wąską pochwę.

 

- Chciałbyś mnie tam odwiedzić jak twój synek tatko? – szepnęła do zdjęcia. – Marzysz o mnie? O swojej córeczce? Ja o tobie tak... i to od dawna... zostawię ci tu swój zapaszek!

 

Po tych słowach będąc już mega podnieconą, Karolina wytarła wyjętą ze swojej cipki rękę w prześcieradło. Ciekawe czy tata wyczuje w nocy jej zapach? Czy odróżni go od zapachu mamy? Bardzo tego chciała. Wiedziała, że tata na pewno podnieciłby się na myśl o tym, że jego córka masturbowała się na jego łóżku. Nie raz przyłapywała go na napalaniu się nie tylko na nią ale i na inne małolaty gdy łazili po mieście robiąc zakupy czy nawet w pizzeri gdzie często wpadały. Mama ignorowała to całkowicie bo co taki stary piernik za jakiego miała swojego męża mógłby jej zrobić takim zgrzewaniem się na nastolatki? Zupełnie nic... a to, że gapił się na własną córkę gdy latała po domu w skąpych ciuszkach albo samej bieliźnie... no cóż taka już była męska natura. Iwona nie wiedziała jednak, że jej kochany mąż miewał erotyczne fantazje na temat Karoliny w których lubiła ona pozbywać się swoich ubrań paradując przed nim na golasa nie rzadko świadcząc mu przy tym seksualne usługi. Były to jego najmroczniejsze fantazje w których oddawał się kazirodztwu ze swoją piękną córeczką; nie był z nich szczególnie dumny ale czasami po prostu nie mógł się powstrzymać, dokładnie tak jak ona teraz. Można by więc rzec, jaki ojciec taka córka...

 

Brnąc dalej w swoje fantazje, odczuwając coraz to większe podniecenie, Karolina zrobiła coś o co wcześniej nigdy by się nie podejrzewała. Potrzebowała jeszcze większego bodźca by podniecić się jeszcze bardziej w sposób jakiego nigdy wcześniej nie robiła. Chwyciła więc zdjęcie rodziców ze ślubu i postawiła je na środku łóżka. Następnie sama położyła się tuż przed nim podciągając nogi do góry i szeroko je rozchylając. Następnie zabrała się za swoją cipkę której wargi rozchyliła paluszkami tak by tata na zdjęciu mógł sobie dokładnie ją obejrzeć.

 

- No i jak ci się podoba moja cipka tato? Czy tak ją sobie wyobrażasz gdy się na mnie napalasz? - kierowała swe pytania do zdjęcia – Pragniesz mnie tak jak twój synek? Widzę jak na mnie patrzysz gdy chodzę po domu... powiedz mi... o czym wtedy myślisz? O tej cipce którą ci właśnie pokazuję? Chcesz ją? Zobaczyć? Dotknąć? Posmakować? Spenetrować? A może wszystko na raz? – mówiąc to zaczęła wić się na łóżku a jedną ręką intensywnie zaczęła pieścić sobie łechtaczkę nie chcąc by ekstaza w której teraz była ją opuściła aż do przyjścia Rafała. Bądź co bądź w stanie podniecenia łatwiej było jej się pogodzić z myślą, że będzie się dziś pieprzyć z własnym bratem. Wiedziała już teraz, że ten dzień przejdzie do historii i na zawsze odmieni ich życie. I dlatego nie mogła się go już doczekać. W końcu przestanie być tylko kolejną szarą ślicznotką jakich masa chodziła po świecie. Będzie teraz niczym kobieta cesarza który lubował się w ruchaniu swoich sióstr bądź innych bliskich krewnych. Ciekawe czy matkę też by zerżnął? Atrakcyjności jej raczej nie brakowało. Miała duże cycki, tyłek też niczego sobie a kilka zmarszczek na twarzy świadczyło tylko o tym, że doświadczenia w ciągnięciu kutasów jej nie brakowało. Ale czy mama miała by podobne zapędy co jej córka? Czy i ona nie chciała by być kimś więcej?

 

Cóż mogłoby bardziej odmienić jej życie niż zostanie kochanką własnego syna? Sprawianie mu nie tylko przyjemności materialnych jak do tej pory, ale i seksualnych? Obie były by wtedy jedyne w swoim rodzaju... matka i córka... obie radośnie rozkładające swoje nogi przed synem czy też bratem. Życie w końcu nabrałoby jakichś barw, znaczenia, większego niż sama tylko egzystencja. Pogrążenie się w kazirodztwie wydawało się idealnym sposobem na inne, lepsze życie. Bardziej świadome, coś znaczące.

 

Masturbując się przed zdjęciem ojca i matki, Karolina przysięgła sobie w myślach, że i jego, czyli tatę, również zaliczy. Spełni jego najskrytszą fantazję którą na sto procent było przespać się ze swoją córeczką. Jak tylko zaspokoi swoją rządzę przespania się z bratem zabierze się do wprowadzania w życie drugiego planu.

 

- Wpuszczę cię do siebie tato... chociaż jeszcze o tym nie wiesz... ale będziesz mógł się poszczycić tym, że trzymałeś swojego kutasa głęboko w pochwie swojej córeczki... – kontynuowała swój monolog ściszonym głosem jednocześnie wyobrażając sobie podobną scenę w której tata zachodzi ją od tyłu przy kuchennym stole i wbija się swoim kroczem w jej nagi, wypięty w jego stronę tyłek, po czym łapie w rękę nabrzmiałego kutasa i usiłuje wepchnąć go w jej rozpaloną cipę. A gdy ona czuje jak penis ojca zagłębia się w nią coraz bardziej, wypowiada te jakże majestatycznie brzmiące słowa które odbijają się echem w ich głowach... ”A teraz pieprz mnie tato... pieprzą swoją córkę!”.

 

„Pieprz swoją córkę” – powtarzała sobie w głowie przez dłuższą chwilę nie wyjmując palców z głębin swojej groty. Oczami wyobraźni widziała jak tata z oddaniem rucha ją przy stole pieszcząc przy tym jej nagie ciało. Obiecała sobie, że nie pozostanie to tylko jej fantazją ale będzie to wizja przyszłości i któregoś dnia na prawdę zachęci tatę by stanął za nią z podobnym zamiarem. Wiedziała, że aby osiągnąć ten cel, musi jedynie nieco bardziej pobudzić jego wyobraźnię i dać mu coś po czym będzie mógł fantazjować o niej jeszcze częściej a gdy jego wizje staną się tak intensywne, że chęć przespania się z własną córką stanie się jego największym pragnieniem które sam zacznie realizować a ona będzie mu w tym wtórować, z przyjemnością rozewrze swoje pośladki robiąc tym samym lepszy dostęp dla jego fiuta.

 

Zanim to jednak nastąpi czekało ją jeszcze wiele innych przyjemności za sprawą jej przystojnego, obdarzonego długą lancą brata. Zerkając na zegarek nad drzwiami sypialni rodziców Karolina stwierdziła, że ma jeszcze jakieś trzy godziny zanim wróci on z pracy. Zebrała się więc z łóżka w którym miała nadzieję kiedyś wylądować z tatą a później być może i z Rafałem i mamą w cudownym rodzinnym czworokącie i zaczęła zbierać z podłogi części swojej garderoby. Coś ją jednak podkusiło by nie odkładać na miejsce zdjęcia rodziców ze ślubu które zostawiła na środku łóżka. Niech oboje się zastanawiają czemu służyło, a jak przyjdzie odpowiednia pora to przyzna się obojgu do prawdy. Miała dziwne przeczucie, że tacie spodoba się to, że jego córeczka masturbowała się patrząc na niego.

 

W końcu przyszła pora zbierać się do domu i Rafał wystrzelił z myjni jakby się gdzieś paliło. Kumple mogli wręcz przysiąść, że zaczął w pewnym momencie biec! No cóż, gdyby wiedzieli gdzie i po co mu się tak spieszy, zdziwienie pewnie szybko opuściło ich twarze. W domu czekała na niego bowiem napalona siostra którą miał tego wieczoru po raz pierwszy w życiu przelecieć!! I jakby ktoś miał wątpliwości – to ani trochę mu nie przeszkadzało to, że nią jest. W sumie to coraz częściej myślał nawet o przeleceniu ich mamy która strasznie go podniecała. Seks z nią byłby zapewne nie mniej ekscytujący jak ten z Karoliną. Cóż to by było za wydarzenie... dobrać się mamie do majtek, wylizać jej tę cudowną cipkę a następnie zatopić się w niej po same jaja. A potem to samo powtórzyć z siostrą. Albo na odwrót... najpierw z nią a potem z mamą. Dać jej fiuta do ręki i zobaczyć jak wkłada go sobie do ust.

 

Dochodząc do domu wyobrażał sobie jak mama klęczy u jego stóp i ciągnie mu pałę wykorzystując do tego wszystkie te lata doświadczeń i praktyk które miała z racji swojego wieku. Zastanawiał się również czy jego kutas przypadłby mamie do gustu podobnie jak siostrze? Może należała do tych kobiet dla których rozmiar miał znaczenie a może wręcz przeciwnie? I czy lubi w dupę? Zastanawiał się jakby to było – wsadzić kutasa w odbyt swojej własnej mamie? Pewnie byłoby to uczucie jedyne w swoim rodzaju – nikt przecież jeszcze tego nie robił. Stwierdził również, że zacznie się na nią napalać tak jak na Karolinę, by jego fantazje na jej temat stale wzmagały. Już dawno temu zauważył, że siostra odziedziczyła po mamie cycki które jednak były mniejsze od oryginałów. Piersi mamy były okazalsze a do tego jej tyłek był niesamowicie krąglutki i odstawał tak bardzo, że nie sposób było tego nie zauważyć. Karolina miała za to płaski tyłek, co nie znaczyło jednak, że był niefajny. Właściwie to dla Rafała mógłby wyglądać byle jak a i tak byłby najfajniejszym tyłkiem ze wszystkich z prostego względu czyli był to po prostu tyłek jego siostry. Podobnie rzecz się miała z jej cyckami i całą resztą. Jakie by nie były i tak zawsze będą najlepsze.

 

No chyba, że do akcji wkroczy mama ze swoim tyłkiem i cyckami... wtedy wolałby nie wybierać która ma co lepszego, by żadnej z nich nie urazić. Ewentualną faworytkę zachowałby dla siebie w głowie choć niewątpliwie byłaby nią mama z racji tego, że była dorosłą kobietą która z pewnością znała się na seksie lepiej od swojej córki i lepiej też wiedziała jak sprawiać facetom przyjemność. Rafał mógł się jedynie domyślać jej umiejętności pracy ustami inaczej niż w przypadku Karoliny która pochwaliła się nimi już kilkakrotnie. Przeżycie tego samego z mamą wydawało mu się póki co niemożliwe, ale kto wie... może kiedyś. Z Karoliną też sobie tego wcześniej nie wyobrażał, a teraz proszę, właśnie szedł do domu świadomy tego, że będzie ją pieprzył gdy tylko się w nim znajdzie. Tym razem zrobią to naprawdę, nie tak jak ostatnio gdy siostra pozwoliła mu jedynie zatopić w swojej pochwie samą główkę jego kutasa.

 

Tym razem wsadzi go jej całego i to do samego końca. Na samą myśl o tym jego ciało przechodziły dreszcze a kutas wciąż rósł. Oczami wyobraźni widział jej wygoloną, młodą cipkę oraz jej różowe, gorące wnętrze. Chwile dzieliły go od jej zdobycia, od możliwości pochwalenia się, może nie na głos, że poznał tajemnicę wnętrza jej pochwy. O tym marzył zawsze każdy facet gdy podobała mu się jakaś kobieta. Najpierw myślał sobie czy ma fajne cycki i tyłek a zaraz potem jaka jest tam w środku? Jeśli chodziło o siostrę to Rafał już widział jej cycki i tyłek... pokazała mu je wczoraj. Teraz przyszła pora by poznać ją od środka. Najpierw ją... a potem mamę!

 

Gdy w końcu doszedł do domu wszedł najpierw do pizzeri, gdzie zastał mamę przy kasie. Od razu mocniej zabiło mu serce gdyż mama miała na sobie obcisłą koszulkę z trójkątnym dekoltem który odsłaniał co nieco jej biust. To w zupełności wystarczyło Rafałowi by się podniecić. Stwierdził też, że mama miała odpowiednio duże piersi by można było wsunąć między nie kutasa, co też od razu sobie wyobraził. Cieszył się też, że mama nie potrafiła czytać w jego myślach bo mogłaby się nieźle zdziwić widząc w nich siebie klęczącą przed synem z jego fiutem między swoimi cyckami. A była to tylko jedna z licznych jego fantazji na jej temat.

 

O Karolinie nie musiał już tego robić, ona praktycznie była już jego. Seks z nią był już tylko kwestią czasu i to bardzo bliską. Mama z tatą nawet się nie domyślają co będą robić ich dzieci gdy tylko Rafał wróci na górę. Karolina przygotowała już łóżko w swoim pokoju bo właśnie tam na nim chciała przeżyć swój pierwszy raz z bratem. Najpierw jednak zaplanowała wspólną kąpiel i gorącą grę wstępną, coś jak poprzedniego dnia. Kto wie, być może nawet zaczną się kochać już w wannie a dopiero później przejdą do łóżka. Nie ważne jak zaczną – myślała sobie Karolina. Ważne było, żeby tam skończyli. Cały czas zastanawiała się jak to będzie czuć jak jego kutas się w niej porusza? Niczego innego tak nie przeżywała jak tego, że będzie się pieprzyła ze swoim bratem, że będzie mu obciągała – znowu, że w końcu wyliże jej cipę. Wszystko to miało nastąpić już niebawem. Zbliżała się godzina jego powrotu. Właściwie to już powinien być – myślała sobie, nie wiedząc, że Rafał zaszedł jeszcze do pizzeri.

 

- No co tam synek... głodny jesteś? – zagadnęła zza lady mama. Widziała po synu, że jest zmęczony i nie było co się dziwić. Jedenaście godzin mycia samochodów zmęczyłoby każdego. Rafał jednak miał w nosie swoje zmęczenie, na górze czekało go jeszcze sporo pracy do której potrzebował dużych zapasów energii.

- No trochę... – odparł nieśmiało zerkając w jej dekolt. Mama wyłapała jego spojrzenie ale nic sobie z niego nie zrobiła. Ot po prostu synek spojrzał sobie tam gdzie każdy inny chłopak by to zrobił.

- To może chcecie jakąś pizzę? Zjecie sobie z Karoliną... – zaproponowała mu a on stwierdził, że tego właśnie potrzebował...

- W sumie, czemu nie... – odparł. Po chwili znowu zerknął mamie w biust który coraz bardziej zaczął przykuwać jego uwagę. I tym razem nie uszło to jej uwadze i teraz zaczęła się zastanawiać czy aby synek nie pozwala sobie na zbyt dużo? Zerkając raz wykazywał zwyczajne młodzieńcze zainteresowanie, ale zerkając drugi znaczyło to, że musiało mu się spodobać to co zobaczył... a to z kolei znaczyło, że musiały mu się spodobać jej piersi. Podchodząc do okienka w którym zgłaszała zamówienie które przygotowywał ojciec Rafała, zamyśliła się na chwilę. Syn zwyczajnie się na nią napalał... jak gdyby nigdy nic gapił się jej na cycki. Być może nawet je sobie wyobrażał? – myślała sobie. Po chwili stwierdziła jednak, że chyba trochę przesadza. Ale gdy odwróciła się i podeszła do lady znowu to zrobił. Trzeci raz w ciągu tych kilku minut przyłapała go na tym jak gapił się jej w cycki. Czyżby aż tak mu się spodobały? Iwona – bo tak miała mama na imię – wiedziała, że jej piersi są większe od przeciętnych ale nie myślała, że zaczną przykuwać uwagę jej własnego syna.

- Usiądź sobie... chwilkę to zajmie... – poprosiła go. – Co tam w pracy?

- Masakra... angole to chyba nic innego nie robią tylko myją samochody... – odrzekł lekko zrezygnowanym tonem. – A u was jak?

- Też mieliśmy trochę roboty... – przyznała mama. Rafał siedział przy stoliku tuż przy ladzie ale ta skutecznie uniemożliwiała mu dalsze podziwianie jej biustu. Zastanawiając się czy zrobiłby to jeszcze raz gdyby miał okazję, Iwona wyszła do niego zza lady. Robiąc to bacznie obserwowała jego spojrzenie które tak jak myślała – powędrowało znowu na jej biust. – Co za bezwstydny, mały smarkacz – pomyślała sobie. Teraz była już pewna, że syn nie tylko gapił się na jej cycki ale i wyobrażał je sobie w myślach. Bóg jeden wie co jeszcze z nią w nich robił? Oglądał? A może dotykał? A może robił z nimi coś jeszcze bardziej nieprzyzwoitego? Całował? Ssał? – Iwonie aż zakręciło się w głowie od tych myśli. – Co tak myślisz intensywnie? – zagadnęła stojąc nad nim.

- A nic... – odparł Rafał starając się nie patrzeć w cycki mamy z takiego bliska. Nie chciał by coś sobie pomyślała, choć nie wiedział, że było już za późno. – Wkurza mnie już ta robota... chyba zacznę się rozglądać za czymś innym...

- Zawsze możesz przyjść do nas... – odrzekła odruchowo mama – Wiesz, że przydałaby nam się dodatkowa para rąk... a po co mamy brać kogoś obcego...

- No tak... ale wie mama... – ciągnął Rafał, któremu nie specjalnie chciało się pracować z rodzicami. Teraz jednak zaczął poważnie rozważać taką możliwość bo zbliżyłoby go to do mamy którą mógłby sobie podglądać prawie cały ten czas.

- Co synek? Siara pracować z mamą i tatą?

- Heh... trochę... – zaśmiał się – Ale jak dalej tak będzie to chyba nie będzie mnie to więcej obchodziło...

- No i fajnie... – odparła ucieszona mama.

 

Kilka chwil później dołączył do nich ojciec Rafała, Darek przynosząc mu gotową już pizzę. Rafał dopiero teraz stwierdził, że był on niezłym farciarzem bo mógł sobie oglądać mamę na golasa kiedy tylko chciał i robić z nią te wszystkie fajne rzeczy o których on tylko marzył. Liczył jednak na to, że siostra nieco ukoi jego pragnienia. Bądź co bądź ona również strasznie go podniecała. Seks z nią będzie na pewno równie podniecający co seks z mamą.

 

- No masz synu... jeszcze ciepła... – odparł ojciec wręczając mu ciepły karton w który zapakowana była pizza.

- Dzięki... – odrzekł Rafał, wyobrażając sobie jak pyta ojca o seks z mamą. Ten opowiada mu jak zdolną jest obciągarą i jak świetnie pręży się i wygina jej ciało gdy na tobie skacze.

- Jakby co, to my będziemy w domu później niż zawsze... – dodała mama – musimy dziś trochę tu posprzątać i pewnie nam się zejdzie...

- Ahaa... spoko – ucieszył się Rafał. Znaczy, że będzie miał więcej czasu na zabawę z Karoliną. Ją pewnie też ucieszy ta wiadomość.

 

Chwilę później Rafał zebrał się i udał na górę do domu. Zostawił swoją mamę z myślami które w normalnych okolicznościach nigdy nie przyszłyby jej do głowy. Ale jego zachowanie i to jak wpatrywał się w jej biust sprawiło, że zaczęła sobie wyobrażać różne, czasami bardzo nieprzyzwoite sytuacje. Darek, jej mąż na pewno by jej za to nie pochwalił. Żadnej matce nie wypadało bowiem wyobrażać sobie intymnych kontaktów z własnym synem... i choć Iwona doskonale o tym wiedziała, to te myśli same napływały jej do głowy. Do tego stopnia, że obserwując Rafała jak wychodzi z lokalu, widziała go w myślach stojącego za nią, pieszczącego zachłannie jej odkryty biust i próbującego jednocześnie wedrzeć się między jej pośladki swoim sterczącym, młodym penisem. Szybko jednak skarciła się za takie myśli. Co by sobie pomyślał jej mąż? Jak możesz wyobrażać sobie seks z naszym synem? – pytałby ją pewnie. Iwona nie wiedziała, że Darek w podobny sposób fantazjował o ich córce. Karolina często gościła w jego myślach, zwłaszcza wtedy gdy kochał się z żoną. Nie zdarzało się to już tak często jak to bywało w przypadku tak długich i dojrzałych małżeństw dlatego Darek wykorzystywał każdą taką sytuację by pofantazjować o córce i o tym jak to ją posuwa zamiast swojej żony. Iwona ubolewała nad tą sytuacją ponieważ lubiła seks, i to nawet bardzo. Mąż jednak często po pracy nie miał na niego ochoty. Nie wiedziała, że wolał walić sobie konia w kiblu fantazjując o ich córce. Sama jednak przeczuwała, że coś się zmieni w jej relacjach z synem po tym jak przyłapała go na napalaniu się na jej cycki. – „To mówisz, że chciałbyś zobaczyć piersi mamusi... ” – rzekła do niego w myślach. Dopiero po chwili dotarło do niej, że rzeczywiście rozważa możliwość pokazania mu ich. Nagle poczuła dreszcz emocji jakiego nie czuła już od lat. W sumie to od czasów gdy była w jego wieku. Podniecił ją fakt, że komuś się spodobała. Mimo swojego wieku i tego, że była mężatką.

 

Znalazł się ktoś kto chętnie by się z nią przespał... – myślała sobie, będąc wręcz przekonaną, że Rafał myślał i o tym. Na przeszkodzie stały jednak dwie sprawy. Jedna to ta, że była właśnie mężatką a druga, że Rafał był przecież jej synem. Synem który sprawiał wrażenie, że chciałby przelecieć swoją własną mamusię. Wsadzić swojego kutaska w cipkę z której wyszedł – ta myśl sprawiła, że zakręciło jej się na chwilę w głowie bo jednocześnie wyobraziła sobie podobną scenę. Zobaczyła syna leżącego nago na swoim łóżku i siebie samą jak na niego wsiada chowając jego młodego, żądnego wrażeń penisa głęboko w swoją pochwę. Zorientowała się również, co bardzo ją zdziwiło, że perspektywa bycia wyruchaną przez własnego syna wcale nie napawa ją jakimś obrzydzeniem a wręcz przeciwnie... bardzo ją podnieca. Była to myśl tak nierealna, tak odległa, że gdyby się kiedykolwiek ziściła... byłoby to wydarzenie bez precedensu, bo oto matka dopuściłaby się kazirodztwa godząc się na seks ze swoim własnym dzieckiem. W pełni świadoma swoich poczynań, znająca ich konsekwencje; tak, seks z synem niósł za sobą konsekwencje, nie tylko moralne ale i prawne gdyby się ktoś dowiedział.

 

Iwona nigdy przedtem nie posądzałaby się o takie myśli. Do czasu aż dzisiaj nie zauważyła zachowania swojego syna. Jemu najwyraźniej nie przeszkadzał fakt, że napala się na swoją mamę. Robił to tak jakby była każdą inną kobietą. Ta jego odwaga i obojętność dodawały tych odczuć i jej. Bo skoro on się tym nie przejmował to dlaczego ona miałaby? No tak... była dorosłą, poważną kobietą która nie miała zamiaru iść do łóżka z własnym synem tylko dlatego bo przyłapała go jak gapił się jej w cycki. Takie rzeczy działy się tylko w pornolach. Tylko, że tam pieprzyli się aktorzy, a nie prawdziwi krewni. Iwona spojrzała na swojego męża i zastanawiała się co by powiedział, czy zrobił gdyby dowiedział się, albo przyłapał ją na seksie z ich synem? W ogóle zastanawiała się jak jakkolwiek mężczyzna zareagowałby gdyby był świadkiem podobnej sceny dziejącej się pod jego dachem? Wchodzisz do domu, idziesz do sypialni a tam patrzysz i widzisz jak twoja żona pieprzy się w najlepsze z waszym synem... matka i syn, razem w miłosnym uścisku... jego ręce na jej piersiach... kutas głęboko w jej pochwie, w tej samej z której kiedyś wyszedł, teraz dogłębnie ją penetrujący, poznający jej najgłębsze zakamarki. Chyba nie sposób byłoby przewidzieć reakcji na coś takiego. To tak jakby zastanawiać się nad reakcją na widok kosmitów. Jedno i drugie wydawało się tak samo nierealne. Chociaż związki matek z synami i ogólnie związki kazirodcze były znane historii. I to właśnie ta historia tak bardzo spodobała się jej córce która zapewne zaraz zacznie pieprzyć się z bratem tuż nad jej głową. Jej dzieci zrobią zaraz to co dopiero kiełkowało gdzieś głęboko w otchłani jej myśli. Jednak ziarno zostało zasiane... i ani Rafał, ani jego mama nie mieli jeszcze pojęcia co z niego wyrośnie. Na pewno będzie to coś co już na zawsze odmieni ich życie. Tego jednego Iwona była pewna... bo wiedziała, że nie pozostawi zachowania syna bez żadnej reakcji. A jaka ona będzie? Tego też jeszcze nie wiedziała...

 

Tymczasem idąc już na górę do mieszkania, Rafał kreślił w myślach kształt piersi mamy na podstawie tego co udało mu się dostrzec w jej dekolcie. Nie wiedział nawet jaką kaskadę myśli wywołał swoimi dyskretnie rzucanymi spojrzeniami w jej głowie. Będąc już w korytarzu zaczął nawet żałować, że to nie ona czeka na niego, gotowa by mu się oddać. Zmienił jednak zdanie gdy ze swojego pokoju wyszła Karolina otulona jedynie w krótki biały ręczniczek z bujnymi, rozpuszczonymi blond włosami i skierowała się w jego stronę. Zakładał – i dobrze, że nie miała pod nim żadnych ubrań. Serce zabiło mu ze sto razy szybciej na jej widok a krew jeszcze szybciej dopłynęła mu do krocza.

 

- No jesteś wreszcie... już myślałam, że gdzieś zaginąłeś... – powitała go słodko się doń uśmiechając.

- Byłem jeszcze na dole... dostaliśmy pizze na obiad...

- Pizzę? Ja tam wolę parówę... – odparła łapiąc brata za krocze. Poczuła w nim twardniejącego penisa i jeszcze bardziej się podjarała... – Oooo... widzę, że kolega już prawie gotowy do działania...

- No ba... od samego rana nie może się już doczekać aż odwiedzi twoje komnaty...

- Heheh... moje ciasne komnaty... – poprawiła go.

- Im ciaśniejsze tym lepiej... – odparł kładąc pizzę na komodzie. Nie mogąc wytrzymać przyciągnął siostrę do siebie i chwycił za piersi przez ręcznik... – taaaak... długo na to czekałem... – odparł pieszcząc je z zapałem.

- Nie tylko ty... – odrzekła Karolina... – ale może najpierw się umyjesz, hmm? - dodała widząc, że ręka brata już wędruje pod ręcznik w okolicach jej łona. – Przygotowałam dla ciebie kąpiel...

- Doprawdy... zakładam też, że będziesz mi w niej asystować?

- Owszem... wyszoruję cię dokładniej niż ty szorujesz samochody...

- Hahaha... – roześmiał się Rafał – No to nie czekajmy dłużej... – odparł rozbierając się jeszcze przed wejściem do łazienki. Tam gdy weszli miał już na sobie tylko bokserki pod którymi dyndał już nabrzmiały penis. Wanna była już wypełniona wodą a na jej powierzchni unosiła się spora warstwa piany. Widać siostrzyczka nie próżnowała te kilka godzin.

- No dalej... wyskakuj z gaci... – poleciła mu po chwili samej chwytając za ręcznik który ją otulał i zrzucając go na ziemię. Na widok jej nagiego ciała Rafała przeszedł dreszcz wzdłuż całego ciała. Jej piersi i wydepilowana cipka prezentowały się niesamowicie. A myśl o tym, że za chwilę będzie ją ujeżdżał napawała niesamowitym wręcz entuzjazmem i radością.

- Ja pierdoooolee... spójrz tylko na te cycki... – rzucił w eter.

- No patrzę... – odparła Karolina śmiejąc się i zerkając w dół na swój biust... – cycki jak cycki...

- No... dla ciebie tak... dla mnie to najfajniejsze cycki jakie widziałem...

- Bo mi tak fajnie wiszą?

- Nie... bo to cycki mojej siostrzyczki... – odparł chwytając je teraz i ściskając bez żadnych ograniczeń. Karolina poczuła jak jego twardy penis wbija się między jej nogi tuż pod jej muszelką i drażni ją niby delikatnie, ale ona odczuwała to bardzo intensywnie.

- Ej, ej... wskakuj do wanny brudasie... – pognała go. Gdy ją puścił i odwrócił się wchodząc do wanny, szybko wsadziła sobie rękę między nogi by choć trochę podrażnić swoją łechtaczkę. Ależ była ona wrażliwa. Wystarczyło, że dotknęła guziczka a jej ciało od razu popadało w ekstazę. Cóż to będzie gdy penis Rafała zacznie się w końcu w niej poruszać...

- A ty...

- Jestem tuż za tobą... – odparła wchodząc do wanny chwilę po nim... – kurde, mam nadzieję, że starszym nie przyjdzie na myśl by wejść po coś na górę...

- Ja też, heheh... ale mama mówiła coś w ogóle, że muszą dziś zostać do późna bo będą sprzątać wszystko...

- Ooo... to ci dobra wiadomość dopiero... – ucieszyła się Karolina. Stali teraz z bratem na przeciwko siebie, oboje podnieceni, oboje pragnący się nawzajem. Rafał co chwilę brał w ręce piersi siostry, szczypał i wykręcał jej nabrzmiałe sutki co sprawiało, że nie mogła się skupić na tym by go umyć jak mu obiecała. – Ej... zaraz mnie tak załatwisz, że nie dam rady cię umyć... – rzekła do niego a Rafał dopiero teraz zauważył jak bardzo Karolina była podniecona. Miała rozmyte oczy i widać było, że tylko czekała by znaleźć się z nim w łóżku.

- No to dalej... – rzucił i sam zaczął się szybko myć. Dał w ten sposób wolną rękę siostrze która skupiła się teraz na jego penisie. Wzięła go w obie ręce i zaczęła energicznie masować raz po raz oblizując czerwoną główkę. Rafał czekał tylko aż weźmie go całego do buzi i zacznie mu obciągać tak jak robiła to wczoraj. Jej usta były do tego wręcz stworzone. W pewnym momencie wyrwał go jej z rąk i przyciągnął do brzucha dając jednocześnie znak by possała mu worek z jądrami. Zrobiła to bez słowa. Otworzyła szeroko usta i zaczęła wsysać do buzi jedno jajco po drugim. A tam w gorącym wnętrzu pieściła je swoim zwinnym języczkiem. – Ohhh... ssij te jajca siostrzyczko – mówił do niej w myślach. Racząc się jej pieszczotami zaczął walić sobie konia. Wtem poczuł jak Karolina sunie językiem wzdłuż długiego prącia chcąc dostać się na sam szczyt. Wtedy zabrał rękę i pozwolił by penis zniknął w głębinach jej gardła. Mimo braku większego doświadczenia całkiem dobrze jej szło robienie loda. Zresztą nawet gdyby była w tym słaba to fakt, że jest jego siostrą podnieciłby go wystarczająco. Gdy tak mu obciągała Rafał wplótł palce rąk w jej bujne włosy i zaczął delikatnie dociskać gdy miała go w buzi. Nie próbował póki co wepchnąć go całego aczkolwiek miał na to straszną ochotę.

- Ja pieeeerdzieleeeee... – wysapał gdy Karolina trzymała kutasa w ustach przez dłuższą chwilę. Było tam bardzo gorąco i cały czas czuło się jej pracujący język. Aż chciałoby się w nie teraz spuścić. – zajebiście ssiesz siostra... – rzekł do niej gdy ta wciąż trzymała jego pałę w ustach. Przyssała się na dobre...

 

Niesamowicie podniecony Rafał, nie tylko obecną sytuacją ale i wcześniejszą z udziałem mamy już po kilku minutach intensywniejszych pieszczot, poczuł, że jest bliski wytrysku. Zaczął rozważać czy aby może nie spuścić się teraz, żeby później móc sobie pozwolić na dłuższy seks? Bał się jednak, że drugi raz już mu tak szybko nie stanie, chociaż siostra wyzwalała w nim takie emocje, że chyba nie powinien mieć z tym większych problemów. Gdyby nawet to zawsze mógł sobie wyobrazić mamę; to by mu też z pewnością pomogło w osiągnięciu wzwodu. Nieźle... – pomyślał sobie. Jarają go tylko kobiety z jego najbliższej rodziny, siostra i mama. Jeszcze do niedawna spotykał się przecież z normalnymi dziewczynami a o siostrze i mamie fantazjował tylko czasami gdy walił sobie konia. A teraz proszę... siostra klęczała właśnie u jego stóp i zachłannie ssała mu pałę. Co więcej, widać było jak wielką sprawiało jej to przyjemność.
 

- I co, dobra parówa? – zapytał po chwili

- Zajebista! – odrzekła z szerokim uśmiechem na ustach nie wypuszczając kutasa z ręki która wciąż go masowała. Przełknęła ślinę której trochę się jej zebrało i już miała wrócić do dalszego obciągania, kiedy Rafał zagadnął do niej...

- To może teraz ja poliżę trochę ciebie, hmm? – po tych słowach pomógł siostrze stanąć na równe nogi i przyssał się od razu do jej piersi. Zaczął je ugniatać rękami, lizać językiem po sutkach i przygryzać je zębami. Karolinę zalała fala rozkoszy – zwłaszcza gdy jej sutki znajdowały się pomiędzy wargami brata, dodatkowo pieszczone jego językiem.

- Ohhhh... braciiiiiiiszkuuuu... – westchnęła. Nigdy jeszcze nie było jej tak dobrze jak teraz a Rafał dopiero zaczynał ją pieścić. Po kilku dobrych minutach zabawy z piersiami, przeniósł on pieszczoty nieco niżej. Zaczął lizać Karolinie brzuch od góry aż po same krocze. Wtedy ona uniosła jedną nogę i oparła ją o kant wanny a ręką przytrzymała się ściany przy której wanna stała. Rafał ujrzał przed sobą jej cudowną cipkę. Pozbawiona wszelkiego owłosienia prezentowała się wyśmienicie. Malutkie wargi sromowe okalające wejście do jej wnętrza ociekały już wydzielinką którą zdążyła puścić pod wpływem jego pieszczot. Nie były ani trochę pofałdowane, prościutkie niczym strunki, nie noszące śladów użytkowania. Rafał chwycił siostrę za udo na którym stała i pocałował ją właśnie tam gdzie owe wargi ociekały najbardziej. Poczuł w końcu smak swojej siostry i strasznie mu się spodobał.

- Mmmm... słodziutka ta twoja cipka siostra... – potem wysunął z ust język i wbił go między wargi rozdzielając je ba boki. Dostrzegł wtedy na ich szczycie mały cypelek, który jak się domyślił był właśnie jej łechtaczką. Najwrażliwszym miejscem jej pięknego ciała.

- Miałam nadzieję, że ci zasmakuje... – odparła Karolina której rozkosz jaką przeżywała rosła wykładniczo. Wolną ręką zaczęła pieścić sobie obie piersi chcąc ją jeszcze bardziej zwiększyć. Wtedy poczuła i zobaczyła jak Rafał rozchyla delikatnie palcami jej wargi sromowe i skupia pieszczoty na jej nabrzmiałej łechtaczce. Kiedyś czytał jak wielką przyjemność sprawia dziewczynom zabawa ich guziczkiem toteż wiedział, że siostra przeżywała teraz naprawdę przyjemne chwile. Ona sama dawała mu tego dowód w postaci przeciągłych jęków i westchnień. Rafał lizał ją bez wytchnienia jednocześnie spijając wyciekające z wnętrza soki. Naprawdę mu one smakowały. Zwłaszcza gdy powtarzał sobie w głowie, że to smak jego siostry. Ten którego żaden inny brat jakiego znał nigdy nie pozna. Wielu jego kumpli miało siostry ale pewnie żaden z nich nie zrobił by z nimi tego co on właśnie robił z Karoliną.

- Odwróć się teraz... – odrzekł nagle przerywając pieszczoty. Karolina była już tak bliska orgazmu, że z początku się opierała przytrzymując głowę brata przy swojej muszelce, ale ten wyrwał się z jej uścisku i sam odwrócił ją tyłem do siebie.

- Co robisz... już prawie doszłam... – protestowała ale Rafał nie zwracał na to uwagi.

- Rozchyl je trochę... – polecił jej mając na myśli jej małe choć w miarę krągłe pośladki. Karolina wykonała polecenie a Rafał ujrzał jak otwiera się przed nim otchłań jej wnętrza. Tam dokąd docierało światło była różowa i cała lśniła od soków. Dalej było już ciemno, dosłownie jak w jaskini. Jej odbycik również nieco się otworzył ale nie było mowy o zajrzeniu do środka bowiem zwieracz skutecznie bronił dostępu. Swoje pieszczoty Rafał zaczął od lizania i całowania pośladków. Potem dosłownie wbił język w pochwę siostry czując jej smak jeszcze intensywniej niż wtedy gdy lizał ją po powierzchni. Karolina poczuła jak jego język porusza się w jej wnętrzu i było to uczucie nie do opisania. Rafał wbił się w nią może na kilka centymetrów, ale to wystarczyło by doznała prawdziwej eksplozji rozkoszy.

- Ohhhhh!!! Takkk, taaakkkk... – jęczała Karolina która znów była o krok od orgazmu.

- Tylko ej... nie jęcz za głośno, bo jeszcze cię na dole usłyszą...

- Jebać ich... – odparła – za dobrze mi jest... ohhhh!!! – jęknęła tak przeciągle, że gdyby rodzice byli w mieszkaniu, usłyszeliby ją na sto procent.

- Chyba wiem co zrobić, żeby zrobiło ci się jeszcze lepiej... – odparł Rafał i wstał na nogi. Chwycił w rękę swojego nabrzmiałego fiuta i przyłożył go do jej uchylonej dziurki.

- O matkooo... wsadzisz mi go... już teraz... – odrzekła nie mogąc uwierzyć, że to się w końcu działo. Czuła jak gorący i twardy penis Rafała wdziera się coraz głębiej w jej pochwę i powoli wypełnia ją po same brzegi.

- Ale jesteś ciasna... – odparł Rafał bojąc się przyspieszać by nie zrobić siostrze krzywdy. Wchodził w nią powoli i delikatnie delektując się jej wnętrzem.

- Mówiłam cii... ohhhh... – stęknęła Karola. Nareszcie kutas jej brata tkwił w jej cipie.

- Dasz wiarę ej... w końcu to robimy... – rzekł po chwili Rafał który również nie mógł uwierzyć w to, że rucha właśnie swoją siostrzyczkę. Tak jak mu obiecała. – Teraz już nigdy tego nie cofniesz... już zawsze będziesz żyła z myślą, że dawałaś dupy własnemu bratu...

- Tak samo jak ty... w żadnej innej cipce nie będzie ci już tak dobrze jak w cipce siostrzyczki...

- Taka jesteś pewna? – zapytał pchając fiuta nieco głębiej i mocniej...

- Ahh!! - krzyknęła – Oczywiście, że jestem tego pewna... – odrzekła pewnym siebie tonem. Wiedziała, że nawet jeśli Rafał się nie przyzna to i tak będzie tak myślał. Jaka inna cipka mogłaby zapewnić mu tyle wrażeń? – zastanawiała się, zapominając o mamie która stanowiła dla jej brata ostateczną zdobycz. – Cipka siostry smakuje jak żadna inna...

- Tu muszę przyznać ci rację... – zgodził się z siostrą jednocześnie przyglądając się swojemu kutasowi znikającemu w jej pochwie. – Zajebista jesteś tam w środku...

- Podoba ci się tam... ? Dobrze się czuje twój fiutek w cipce siostrzyczki? – zapytała nieco ironicznie potrząsając pośladkami i kręcąc biodrami na tyle na ile mogła z jedną uniesioną nogą. – Ohhh... bo ja czuję się cudownie czując jak się we mnie poruszasz... chcę, żebyś już zawsze to robił... kiedy tylko będziesz miał na mnie ochotę...

- Spoko... będę trzymał cię za słowo... – odparł ucieszony. Złapał ją po chwili za piersi i zaczął je ugniatać. Pieszcząc je posuwał ją powoli i rytmicznie starając się z każdym ruchem wchodzić w nią głębiej. Może i była ciasna, ale za to bardzo pojemna. Z pewnością zmieści w sobie całą długość jego chuja.

 

Kilka kolejnych minut kochali się w ciszy, słuchając swoich podnieconych dźwięków. Każde z nich przeżywało tę chwilę na swój sposób. Rafał mega podniecony faktem, że rucha swoją piękną siostrę myślał tylko o tym jaka zajebista czeka go najbliższa przyszłość gdy zaczną już pieprzyć się na całego. Karolina zaś napawała się myślą, że dołączyła do grona starożytnych faraonów i europejskich monarchów którzy sławni byli właśnie dlatego, że kopulowali z członkami swojej najbliższej rodziny. Tylko nieliczni byli do tego zdolni i tylko im dane było poznać czym jest seks z najbliższą twemu sercu osobą. Karolina z Rafałem dołączyli właśnie do tego zacnego grona.

 

- Chodźmy do pokoju... – odezwała się po chwili Karolina, chcąc by brat wziął ją w łóżku. Chciała na nim usiąść, nabić się na jego kutasa i skakać aż opadnie z sił. Rafał wyszedł z jej pochwy i waląc sobie konia czekał i podziwiał nagą siostrę jak ta wychodzi z wanny. Wytarła się szybko w ręcznik a on zrobił to zaraz po niej. Potem wyszli na korytarz gdzie Rafał pchnął Karolinę na ścianę i zachodząc ją od tyłu ponownie wszedł w jej gorącą cipkę. Pieprzyli się teraz na samym środku przejścia tuż obok drzwi do jej pokoju który znajdował się prawie, że na przeciwko łazienki.

- Zawsze chciałem to zrobić tutaj... – odparł podziwiając jak jego kutas znika pod jej krąglutkimi pośladkami. Cipka Karoliny była ciasna, ale za to bardzo pojemna.

- Ohhhh... ohhhhh... ja też braciszku... ale może chodźmy do łóżka, żeby czasem mama z tatą nie mieli okazji zobaczyć jak ich dzieci pieprzą się ze sobą...

- Masz rację... – odezwał się Rafał po raz kolejny wyciągając kutasa z jej cudownej pochwy. – Nie myślałem, że twoja cipka będzie aż tak zajebista...

- A ja byłam pewna, że twój kutas będzie... chodźmy szybko... chcę go znowu poczuć w sobie... – po chwili weszli do pokoju Karoliny i Rafałowi od razu rzuciło się w oczy rozłożone łóżko... – kładź się... – rzekła do niego a gdy to zrobił od razu na nim usiadła. Wzięła w rękę jego twardego jak skała fiuta i lekko unosząc biodra wbiła go w swoją muszelkę. Po chwili zaczęła na nim skakać a Rafał w tym czasie podziwiał jej podskakujące cycki. Co chwilę brał je w ręce i mocno pieścił co sprawiało jego siostrze jeszcze większą rozkosz. Kochając się w tej pozycji cała długość członka wchodziła w nią aż po same jądra. Karolina czuła jakby miała go w brzuchu.

- Aleeee się prężysz sis... nie przestawaj... – zachęcał siostrę Rafał gdy ta wiła się siedząc na nim.

- Nie mam zamiaru braciszku... – zapewniła go – Ohhhh... czuje cię w sobie... czuję twojego kutasa... – po tych słowach padła na niego a jej piersi zetknęły się z jego torsem. Wtedy Rafał złapał siostrę za pośladki i zaczął je pieścić jednocześnie unosząc do góry i pchając w dół. – Ohhh taaaaak... taakkkkkk... – jęczała mu do ucha... – rżnij mnie braciszku... rżnij swoją siostrzyczkę... mocniej... ohhhh mocniej... – mówiła do niego a on z każdą chwilą przyspieszał aż do granic swoich możliwości. – Aaaaahhhhhh!!! – Karolina dostała orgazmu racząc fiuta swojego brata potężnymi skurczami pochwy. Jej ciało zaczęło drżeć a on ruchał ją dalej. Nieprzerwanie. Aż po chwili sam poczuł, że zaraz dojdzie...

- Zejdź bo już dochodzę... – odezwał się do niej, ale Karolina nie miała zamiaru się ruszyć.

- Skończ we mnie braciszku... – rzekła do niego słodko się uśmiechając. – Chcę poczuć jak zalewa mnie twoja sperma... jak się we mnie rozlewa...

- Zwariowałaś? Mam cię zalać... ? – dopytywał będąc już na skraju wytrzymałości a ona dalej kręciła bioderkami i lekko na nim podskakiwała.

- Wiem, że tego chcesz... chcesz się we mnie spuścić... to idealny sposób na zakończenie naszego pierwszego stosunku...

- Ale... ja nie...

- Nie mów nic... po prostu się spuść... nie wstrzymuj się dłużej... puść... – zachęcała brata widząc jak broni się przed spuszczeniem się w jej pochwę. Rafał niczego innego nie pragnął bardziej, ale miał całą masę wątpliwości... a co jak Karolina zajdzie w ciążę?

- Ale nie zajdziesz w ciążę?

- Mam nadzieję, że nie... – odparła nie mówiąc mu o tym, że bierze tabletki.

- Masz nadzieję?

- Oh przestań już... masz mi się spuścić w pizdę... rozumiesz? I to już...

- No dobra... tylko nie miej do mnie potem pretensji... – odparł Rafał po czym wykonał kilka szybszych ruchów i po chwili poczuł jak silne skurcze jego kutasa pompują spermę wgłąb pochwy Karoliny. – Ohhh... no i masz... – wysapał.

- Ahhhh... czuję ją... taka gorąca... – odparła Karola czując falę ciepła dobiegającą z głębi jej podbrzusza. – Dziękuję braciszku... jesteś kochany...

- Nooo nie ma co... spuściłem się właśnie siostrze w pizdę... – a po chwili dodał – weź leć ją z siebie wywalić jakoś, żeby czasem nic nie doleciało za daleko czy coś...

- Nie martw się… nie mam dni płodnych... – uspokoiła brata wciąż na nim siedząc z kutasem głęboko w swoim wnętrzu. – Nie podnieca cię to?

- Co takiego? Że się w ciebie spuściłem?

- Nom... to nie powinno się nigdy w życiu wydarzyć... a jednak... mam ją w sobie... – mówiła do niego wyraźnie podekscytowana. Naprawdę sprawiało jej to radość a Rafał nie miał pojęcia jak wielką. – Nikt nam już nie odbierze tej chwili... będziemy ją wspominać do końca życia...

- Taaa… pamiętam, że gdy pierwszy raz zerżnąłem swoją siostrę od razu spuściłem się w jej cipę... – odrzekł jakby komuś to opowiadał.

- Hihi... pierwszy raz musiał taki być... - stwierdziła podnosząc się z krocza brata. Gdy tylko to zrobiła, gęsta sperma zaczęła wyciekać jej z cipy i po udach spływać w dół.

- Ej... coś ci leci... – zauważył Rafał. Wtedy Karolina sięgnęła ręką do swojej cipki, wsadziła w nią dwa palce i całą zebraną na nich spermę wymieszaną ze swoimi sokami wsadziła sobie do buzi i oblizała ze smakiem...

- Mmmm... pyszniutka... następnym razem chcę do buzi...

- Jesteś szalona, wiesz o tym sis...

- No i się ciesz... czeka się dużo fajności przez to... dużo obciągania, dużo ruchania, dużo spuszczania... i wszystko to będziesz robił ze swoją siostrzyczką...

- Ekstra... - odparł. –„Ale chętnie robiłbym te wszystkie rzeczy również z mamą” – dodał w myślach. Kochając się z Karoliną kilka razy starał się wyobrazić sobie, że robi to właśnie z ich mamą i to w nią się spuszcza. W niej to by dopiero było zajebiście zostawić cały ładunek spermy. W tej samej pochwie z której się niegdyś wyszło. – A robimy coś jeszcze dzisiaj?

- Nie wiem... a masz siły? Bo ja mogę w każdej chwili...

- No ja musiałbym chwilę odpocząć...

- Żeby ci się jaja znowu mlekiem wypełniły hihi...

- No dokładnie... żebyś miała się czego napić na koniec...

- Twoja sperma to teraz mój ulubiony napój, wiesz... – zwierzyła się bratu.

- No to nie wolałaś się jej napić? – zdziwił się.

- Od teraz będę to robiła... – obiecała mu a Rafał wstał trzymając się wciąż za opadającego kutasa.

- Possij mi jeszcze... – zwrócił się nagle do siostry masując sobie członka by spróbować zmusić go do wzwodu. Karolina klęknęła przed nim na łóżku i wzięła kutasa z jego ręki do swojej.

- Heh... lubisz jak biorę go w usta, co nie? – zapytała biorąc w nie na chwilę samą główkę.

- Ohhh... uwielbiam sis... – odparł starając sobie wyobrazić klęczącą przed nim mamę. Czy ona też była taką utalentowaną lodziarą co jej córka? Na pewno miała większe doświadczenie niż Karolina. Ciekawe ile kutasów obciągnęła w swoim życiu? Ilu facetów miało to szczęście, że trzymała ich pały w swoich ustach? Chciałby zadać mamie kiedyś to pytanie. Ale zrobi to dopiero wtedy gdy mama będzie klęczała przed nim tak samo jak teraz Karolina. – To mówisz, że ile kutasów już obciągnęłaś?

- Wiesz, że tobie obciągam jako pierwszemu... – odparła pieszcząc mu wrażliwą główkę w zaciśniętej pięści.

- Aż nie chce mi się wierzyć, że nie robiłaś tego wcześniej...

- A co, aż taka jestem dobra?

- Po kilku chwilach mam ochotę się już spuścić ej...

- Heheh... to pewnie nie zasługa moich umiejętności... po prostu dochodzisz tak szybko z wrażenia, że obciąga ci własna siostra... – po tych słowach wypełniła sobie usta jego fiutem i zaczęła mu ciągnąć tak porządnie, że czuła jak powiększa się on w ich wnętrzu.

- O jaaa pierdolee... naprawdę zaraz dojdę znowu ej... - odparł a Karolina nie przestawała ciekawa czy uda jej się tak szybko doprowadzić brata do kolejnego wytrysku? Jej ręka w której trzymała kutasa, usta i język pracowały pełną parą sprawiając Rafałowi nieziemską wręcz rozkosz. W życiu jeszcze żadna dziewczyna nie ssała mu z takim zaangażowaniem co siostra. – Fuuuuuck!!! – krzyknął w pewnej chwili a Karolina poczuła jak w jej gardle penis zaczyna pulsować i wypluwać z siebie kolejne fale gorącej spermy. Karola zaczęła połykać ją na bierząco z czym nie miała większego problemu bo za drugim razem i to tak szybko nie poleciało jej zbyt dużo.

- Mniam mniam... – rzekła oblizując się ze smakiem gdy już wyssała go do zera. – Nie myślałam, że dasz radę tak szybko znowu się spuścić...

- Mówiłem ci, że jak go bierzesz w usta to raz dwa jestem gotowy...

- To teraz już wiem jak najszybciej będę mogła gasić moje pragnienie... – odparła obserwując jak penis jej braciszka momentalnie maleje do mniej niż połowy dawnego rozmiaru. – Ten pan ma już chyba trochę dosyć... hihi... – zauważyła.

- Nooo... nigdy wcześniej nie spuścił się dwa razy w tak krótkich odstępach czasu.

- Bo nigdy wcześniej nie zajmowała się nim twoja siostrzyczka...

- Całe szczęście, że od teraz się to zmieni...

- Noooo... ze mną zawsze będziesz dochodził po dwa razy hihi... – stwierdziła łapiąc z szafy jakieś ubranka.

- Ejj... musisz się ubierać?

- A co mam cały wieczór paradować na golasa? – zdziwiła się lekko Karolina. Z drugiej zaś strony podobało jej się to, że brat chciałby cały czas oglądać ją nago. – Mamie i tacie mogłoby się to za bardzo nie spodobać...

- Eh... myślę, że tata raczej też nie miałby nic przeciwko... – zauważył Rafał a Karolinie aż przeszedł dreszcz po plecach. Czyżby sugerował jej, że tata wykazywał jakieś zainteresowanie swoją córką?

- Jak to? Sugerujesz, że ojciec z chęcią zobaczyłby mnie nago? – zapytała doskonale znając odpowiedź na to pytanie.

- Myślę, że nie tylko chętnie by cię zobaczył... – dodał Rafał. Wiedział, że ojciec miał ochotę na Karolinę i to nie mniejszą niż on sam miał na mamę.

- No co ty gadasz ej? Wkręcasz mnie teraz?

- Ani trochę... widzę przecież jak się na ciebie gapi ciągle...

- No a co gapić się nie może... ty się na mamę też gapisz, ale przecież... - urwała w połowie zdania... – nie... nie wierzę... - nagle ją olśniło – napalasz się na mamę? Ty zboku!

- No ej... odezwała się... przed chwilą robiłaś mi loda z połykiem, wcześniej kazałaś spuścić się sobie w cipę i nazywasz mnie zbokiem?

- Wyruchałbyś ją?

- A ty ojca?

- Ja pierwsza zapytałam...

- Ale ja ci odpowiem jak ty odpowiesz mi... chociaż nawet nie musisz... dobrze wiem, że byś mu dała... nie tylko seks ze mną cię jara... ojca też byś dosiadła prawda?

- A prawda! – niemal krzyknęła po chwili zastanowienia.

- Wiedziałem... jara cię kazirodztwo co nie...

- A ciebie może nie...

- Pewnie, że mnie jara... inaczej nie ruchałbym swojej siostry przecież...

- I chciałbyś też wyruchać mamę...

- To teraz moje największe marzenie... - przyznał się bez bicia.

- Ja pierdole... ale nas pojebało... – stwierdziła po chwili. – Nie dość, że ruchamy się ze sobą to jeszcze teraz chcemy to zrobić z rodzicami...

- Wyobrażasz sobie ten czworokącik? Ja z mamą a ty z tatą... w salonie na kanapie...

- Weź przestań ej... – skarciła go ale i tak sobie to wyobraziła... – przecież oni w życiu by się na to nie zgodzili...

- Może nie od razu... i nie od razu na czworokąt... ale powoli... tak wiesz...

- No co ty ej... chcesz, żebym uwiodła ojca? A ty uwiedziesz mamę? Przecież to nasi rodzice... w życiu na to nie pójdą...

- A skąd wiesz... nie wiesz przecież co im siedzi w głowach? Ojciec jak się na ciebie napala to na pewno nie myśli jak się tobą opiekował jak byłaś mała, tylko jak cię pierdoli gdzieś po kątach... nawet nie wiesz jak szybko mogłabyś nakłonić go do zrobienia tego naprawdę... – namawiał siostrę.

- Nie... nie będę podrywała własnego taty... a co jak mama by się zorientowała?

- Byłaby zajęta interpretowaniem mojego zachowania wobec niej...

- No haha... ty umiałbyś poderwać mamę?

- Wystarczy, że będę się jej bacznie przyglądał... tak wiesz... trochę bezczelnie... zerkał na jej miejsca intymne w chwili gdy będzie na mnie patrzyła... to jej da do myślenia...

- O jaaaa... jesteś crazy wiesz... - podsumowała go Karolina, chociaż sam plan uważała za wspaniały. Sama przecież jeszcze niedawno masturbowała się wyobrażając sobie to wszystko o czym właśnie mówił.

- Ale co... nie fajnie by było?

- Może i by było... ale co z tego... to tylko marzenia...

- Tak ci się tylko wydaje siostrzyczko... – odparł Rafał. Cała ta rozmowa tak bardzo go podnieciła, że mimo braku wzwodu znowu miał ochotę przelecieć swoją siostrę. Zaczął nawet walić sobie konia, co Karolina zaraz skomentowała.

- Ty świrze... chciałbyś, żeby mama ci go obciągnęła, nie?

- Myślisz, że by się jej spodobał?

- Co, rozmiar, czy wygląd? – zapytała a po chwili dodała – masz fajnego, długiego kutasa i myślę, że jako kobieta umiałaby to docenić... nie wiem tylko jakby zareagowała na wieść o tym, że to kutas jej syna dynda jej przed oczami...

- Myślę, że jej reakcja byłaby podobna do twojej... – stwierdził Rafał, marząc o tym by była to prawda, że mama w pierwszej chwili gdyby zobaczyła jego penisa, rzuciła mu się do kolan i zaczęła go obciągać bez opamiętania aż ten spuści jej się w gardle.

- Czyli zakładasz, że i ona ma na ciebie ochotę?

- Myślę, że przeszło jej to przez myśl... i to nawet dzisiaj... – odrzekł. – Jak wracałem z pracy i zaszłem na dół to chwilę porozmawialiśmy zanim zrobili nam pizzę i widziałem, że zauważyła, że się jej gapie w cycki. Pewnie zaczęła sobie już wyobrażać to co ja mogłem sobie wyobrażać... a więc tym samym...

- No tak... gapiłeś się mamie na cycki i zaraz myślisz, że jak to zobaczyła to pomyślała sobie, że chciałbyś ją wyruchać... bo myślisz, że wszyscy myślą o tym samym co ty... ehhh... – westchnęła na koniec. Jakoś średnio wierzyła w te opowiastki brata, chociaż nie miałaby nic przeciwko temu by były prawdziwe.

- Możesz mi nie wierzyć ej... - oburzył się nieco. – Ja wiem co widziałem...

- No spoko... – odparła Karolina dyplomatycznie. – W sumie to... myślę, że masz rację.

- Naprawdę?

- No... tak naprawdę to wiem i nie raz widziałam jak ojciec się na mnie napala. Właśnie tak samo jak ty na mamę, gapi mi się na cycki, tyłek... i tak jak mówiłeś... sama sobie wyobrażam to co on w tej samej chwili... więc pewnie mama robiła to samo. Wyobrażała sobie jak rucha się ze swoim synkiem... - dodała na koniec widząc jak szeroki uśmiech maluje się na twarzy Rafała.

- Ale heca... czyli muszę to robić częściej... – stwierdził zadowolony.

- Nooo... aż pewnego dnia... zamiast klęknąć ci u stóp... zjebie cię tak, że już nigdy na nią nie spojrzysz...

- Nie martw się... wszystko będę robił dyskretnie...

- Noo... nie tak jak ze mną, że napalałeś się na mnie bezczelnie, tak, że bardziej się nie dało...

- Heheh... i widzisz... udało mi się...

- Tylko dlatego, że ja też tego chciałam... – przypomniała mu.

- No właśnie... może mama też tego chce... tylko czeka na mój ruch bo sama boi się wykonać go pierwsza... – gdybał. W głębi serca był przekonany, albo po prostu bardzo by chciał by jego przypuszczenia były choć po trosze prawdą, że mama naprawdę poszła by z nim do łóżka. Nawet wiedząc, że jest jej synem.

- No nie wiem... uważaj tylko, żebyś nie dostał w ryj jak złapiesz ją za cycka albo coś heheh...

- No no... chociaż może mama tylko na to czeka...

- Wiesz, jakby tylko na to czekała... tak jak ja na przykład... to sama dałaby ci o tym jakoś znać... kobiety już tak mają. Jak czegoś chcą...

- No tak... – wszedł siostrze w słowo – tylko, że ta sytuacja jest trochę inna, co nie?

- No jest... – przyznała Karolina. W głowie się jej nie mieściło, że rozmawia sobie z Rafałem o jego powalonych fantazjach. Brat chciał wyruchać ich matkę a ją namawiał do tego, żeby przespała się z ich ojcem. W sumie to wcale nie musiałby tego robić, bo Karolina sama miała na to ochotę. Widać kazirodztwo weszło jej w krew na dobre. Rafałowi najwyraźniej też skoro wpadał na tak szalone pomysły jak chęć przespania się ze swoją mamą. – Kurde ej, tylko ty mógłbyś wpaść na tak pojebany pomysł... – stwierdziła w końcu, a Rafał nie przejmując się tym zbliżył się do niej i zaczął pieścić jej piersi przez bluzeczkę.

- Nie rób już z siebie takiego niewiniątka... dobrze wiem, że od dawna też o tym myślałaś... tylko się oczywiście nie przyznasz...

- Myśleć myślałam... ale nic o tym nie mówiłam... to były tylko moje fantazje...

- No ale fantazję są przecież po to, żeby je spełniać...

- Nie wszystkie... – stwierdziła Karolina. Kiedyś miała fazę na oglądanie filmów jak laski ruchają się z psami... siłą rzeczy zaczęła wtedy fantazjować o tym samym, ale raczej nie chciałaby tej fantazji urzeczywistnić. Ten rodzaj seksualnej aktywności nie był jej konikiem, chociaż czasami lubiła sobie wracać do tych filmików i popatrzeć do czego kobiety potrafią być zdolne. Taki seks z psem musiał być niesamowitym przeżyciem. Jedynym w swoim rodzaju którego nie zapomni się do końca życia. Zupełnie jak seks z bratem... albo z ojcem czy też innym bliskim krewnym...

 

Ten tekst odnotował 29,026 odsłon

Jak Ci się podobało?

Średnia: 9.82/10 (50 głosy oddane)

Pobierz w formie ebooka

Z tej samej serii

Komentarze (13)

+10
0
Hej czy wrzucisz wszystkie opowiadania z xhamstera
Zgadzasz się z tym komentarzem?
+5
0
Potrzebuję kolejnej części tego opowiadania w swoim życiu.
Zgadzasz się z tym komentarzem?
+3
-1
Opowiadanie ok, ale te dialogi są strasznie męczące, gdyby je skrócić tak o 3/4 byłoby zdecydowanie lepiej.
Zgadzasz się z tym komentarzem?
+3
0
Czekałem na ciebie królowa opowiadań
Zgadzasz się z tym komentarzem?
+3
-1
Masz seks z siostrą i gadasz o tym całą noc zamiast uprawiać sex ? Powiadam Ci że tak to nie działa... Przez 8 lat uprawiałem seks z kuzynką.... Po prostu się pieprzyliśmy a nie rozmawialiśmy jak będziemy się kochać.
Zgadzasz się z tym komentarzem?
+3
-3
Nie przejmuj się "uwagami" od ludzi którzy nie byli by w stanie napisać nic równie ekscytującego, ale tak to jest, ze ze 1000 osób które ma orgazmy do twoich opowiadań odzywa się 1 osoba, a większość tych co marudzą to się odezwą. Super jest i mam nadzieję bardzo na część 3-cią!
Zgadzasz się z tym komentarzem?
+4
-2
@Jess, 1000! osób ma orgazmy do opowiadań tej autorki? POWAŻNIE? Skąd masz te dane? Może to liczba twoich orgazmów, a... wtedy gratulacje!
@Jess, nie pisz więcej tego typu komentarzy, bo jest żenujący.
Zgadzasz się z tym komentarzem?
+2
-2
Dialogi są bardzo ważne w twoich opowiadaniach czyta się super mam nadzieje że to nie koniec twoich opowiadań
Zgadzasz się z tym komentarzem?
+2
-1
Pisz proszę następne części.
Krytycy są po to by krytykować, a jednocześnie dawać wskazówki, a nam czytelnikom się podoba
Zgadzasz się z tym komentarzem?
+2
-4
Dialogi drewniane, sztuczne i nierealistyczne. Pomimo to historia ma potencjał.
Zgadzasz się z tym komentarzem?
+3
-7
@czytelnik, tylko się nie popłacz, że ktoś się nie zgadza z twoim nudnym punktem widzenia. Opowiadania te przez długi czas były na Xhamster gdzie miały kilka tysięcy wyświetleń i prawie same maksymalne oceny. Żenujący jesteś tutaj tylko i wyłącznie ty. Nie nasza wina że masz malutkiego siusiaka i że żadna cię nie chce 😉
Zgadzasz się z tym komentarzem?
0
0
@Jess - przyznam, że całego tekstu nie znam, więc nie wypowiem się na temat fabuły. Natomiast:

- już po pierwszym akapicie widać, że poprawki są potrzebne. Nie, że uważam tekst za zły, ale wystarczyłoby ogarnąć przecinki choćby sentencecheckerem i przysiąść nad stylem niektórych zdań, a już czytałoby się duuużo lepiej. Ale to zostawiam w gestii samej autorki.
- nie porównuj nigdy różnych miejsc, w których ludzie publikują. Zainteresowanie i odbiór tego samego tekstu na Pokątnych, LOL, Najlepszej Erotyce i Wattpadzie (tam się mniej lub bardziej udzielam, więc coś tam wiem) mogą być zupełnie inne, bo inni są odbiorcy, ich wymagania, ogólny poziom i tak dalej. A XHamster to był, przepraszam amatorów, ale śmietnik. Każdy wrzucał tam co chciał i jak chciał bez żadnej kontroli. W tym teksty urągające jakimkolwiek zasadom polszczyzny. Więc może lepiej nie traktujmy tego jako jakiegokolwiek punktu odniesienia.

Niemniej postaram się przeczytać w wolnej chwili historię Karoliny i Rafała, i wtedy odnieść się do całości 🙂
Zgadzasz się z tym komentarzem?
+3
0
@Jess czy to od wielkości siusiaka zależy czy kobieta kogoś chce lub nie? Możesz to rozwinąć 🤔
Zgadzasz się z tym komentarzem?

Dodaj komentarz

Zaloguj się

Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.