Wyznanie #90

15 lutego 2021

Toki

Idziemy sobie z żoną przez nasz osiedlowy park. Kilkanaście kroków przed nami pod młodym kasztanem dwie wrony przepatrują trawę, szukając robaków. Bliżej, na ścieżce, samica gołębia umyka przed tokującym samcem.
Gołąb, napalony, napuszony, drepce ku niej w tańcu godowym.
Tok, tok, tok…
Ona, odwrócona do napaleńca ogonem, obojętna i chuda na jego tle, oddala się, gdy on się przybliża.
Tip, tip, tip…
Tok, tok, tok… Samczyk wypina podgardle, puszy się i podąża za gołąbką.
Tip, tip, tip… Samiczka oddala się, nie sprawdzając, czy on jest za nią.
Oczywiście, że jest. Instynkt rozmnażania robi swoje.
Tok, tok, tok…
Samiczka potrząsa ogonkiem.
Tip, tip, tip…
– No, stara – mówię do gołąbki. – Nie przesadzaj, bo nic z tego nie będzie.
– Przecież o to właśnie chodzi – w imieniu wszystkich samiczek wyjaśnia mi żona. − Taka gra. Ona ucieka, on goni.
Tok, tok, tok…
Tip, tip, tip…
– Nie przeginaj, bo się zniechęci – ponawiam swój apel do samiczki.
Tok, tok, tok…
Tip, tip, tip…
Samczyk na chwilę się zatrzymuje. Widać jego niepewność. Samiczka ogląda się, zaskoczona przerwą w rytuale. On interpretuje to jako zachętę. Spodziewając się bliskiego sukcesu, napusza się jeszcze bardziej i wznawia pogoń.
Tok, tok, tok…
Gołąbka jednak nie zadziera ogona, na co on z pewnością liczył, lecz kontynuuje swoje.
Tip, tip, tip…
Samiec najwyraźniej poczuł się oszukany i postanawia skończyć jałowe zabiegi. Rozpościera skrzydła i skrzypiąc nimi odlatuje niskim lotem ku kasztanowi.
– Widzisz, co narobiłaś! – zwracam się do gołębicy. – Poleciał wypierdolić wronę.

Jak Ci się podobało?

Komentarze (1)

+2
-1
Perełka!
Zgadzasz się z tym komentarzem?

Dodaj komentarz

Zaloguj się

Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.