Ponętna Kasia (I)

13 czerwca 2023

Szacowany czas lektury: 18 min

Poniższe opowiadanie znajduje się w poczekalni!

Seria ponętnych opowiadań.

Byliśmy przed wejściem do toalety, to była osiemnastka naszej wspólnej koleżanki. Kasia, młodsza ode mnie szwagierka, osiemnastoletnia ciemna blondynka, mała słodka suka, stała przede mną, w krótkiej spódniczce, pończochach i szpilkach... Patrzyła mi w oczy wypinając swoją pupę w moją stronę.

- Nie, Kasia nie możemy, mam Martynę…

Zaczęła występ. Opierając się o drzwi, kręciła tyłkiem po moim kroczu. Kurwa, że w takich chwilach nagle, magicznym sposobem nie ma żadnych ludzi wokół. Czułem napływająca krew w penisie, położyłem rękę na pośladku. Polegnę, już to wiem… Chwyciłem Ją za szyje, wyprostowałem i otwierając drzwi, pchnąłem Ją do sporej wielkości przedsionka położonego między toaletami. Prędko zamknąłem drzwi.

- Wiedziałam, że nie wytrzymasz zboczeńcu, myślisz że nigdy nie widziałam twojego cienia w drzwiach, kiedy robiłam sobie dobrze? Wolne żarty. A teraz…

Nie pozwoliłem jej skończyć. Chwyciłem ją za włosy, sprowadziłem na kolana przed sobą, machając wyjętą już knagą przed czerwonymi ustami. Zapakowałem bez zbędnych ceregieli całą moją lance.

- A teraz będziesz moją suką. Małą słodką suką. Skoro wiesz, że cię podglądam, to musisz też wiedzieć, że widzę twoje niewyżycie mała kurewko.

Pakowałem jej w usta raz za razem, dochodząc do połowy gardła, czułem jej pracujący języczek, Kasia się świetnie bawiła. Wydawała jedynie dźwięk krztuszenia się śliną, kiedy wkładałem jej tłoka. Docisnąłem jej twarz do swojego podbrzusza. Rozszerzyła oczy, ale cały czas trzymała dzielnie knage. – Kasia jesteś lepsza niż Twoja siostra. Jestem pod wrażeniem. Na prawdę… Wyjąłem fiuta, Kasia wzięła porządny oddech. Ślina wraz z prejakulatem skapywała pomiędzy odsłonięte przez sukienkę cycki. Zebrała to ręką i nałożyła mi na kutasa, po czym umiejętnie masowała mi prącie.

- Lubisz to, prawda Maksym? Patrzyła mi w oczy, przyspieszając ruchy ręką.

- Tak, tak, tak, twoje ponętne wargi też lubię.

- Taaaaak?

Zaczęła delikatnie używać języka począwszy od jaj, dalej pieszcząc kutasa, szła językiem w górę, aż do trzonu. Powoli czułem zbliżający się orgazm. Kasia klęcząc na środku w szpilkach, sukience i pończochach, podniecała mnie do maksimum swoim językiem i pełnymi czerwieni ustami.

- Taaaak… Chce Twojego nasienia, daj mi go. Muskała językiem penisa coraz intensywniej, biorąc czasem sam trzon do buzi, lizała prącie po boku, czułem jak zaraz wystrzelę na tą niewinną twarzyczkę. Chwyciłem penisa i władowałem całego w usta młodej lalki, słysząc za sobą dźwięk zamykanych drzwi.

- Kaśka co Ty kurwa robisz? Pojebało Cię? To jest twoja rodzina!

Burzyła się nieznana mi dziewczyna. Patrzyłem na równie seksowną co Katarzyna koleżankę, spuszczając się w tym samym czasie w usta Kasi. Jej policzki z każdym moim jękiem nabierały rozmiarów. Prawym kącikiem ust skapywała jej sperma. Przyjęła cały ładunek. Kasia trzymając spermę w buzi, wstała, chwyciła większą od siebie szatynkę za włosy, sprowadziła do parteru w taki sposób, że szatynka klęczała przed Kasią (swoją drogą miała wypiętą delikatnie pupę w moją stronę, przez co widziałem część zakończeń pończoch). Kasia opluła biedną koleżankę moim ładunkiem i patrzyła jej prosto w oczy, dalej trzymając za włosy.

- Pojebało Cię kurwa Kaśka!?

- Zamknij pizdę.

- Ale…

- Wyliż mnie.

Kasia podwinęła sukienkę i z racji tego ze nie miała majtek nabiła się gołą brzoskwinią na usta szatynki.

- Jak mówię zamknij pizdę to zamknij pizdę. Masz do mnie problem, a ilu obcych facetów wyskakałaś? Od skurwysyna i tu będzie kolejny. Fajny nie?

Dociskała cipkę do jej ust. Jej łydki ulegały delikatnemu naprężeniu. Osobiście jestem pierdolonym fetyszystą zgrabnych nóg i widząc coś takiego czułem powrót mojego rycerza do gry.

- No Natalaaaaa, ahhhh. Chyba ktoś ćwiczył.

Czyli to Natalia. Fajna dupa, też młoda, jednak bardziej zdzirowato ubrana. Czarny top, spodenki ze skóry oraz szpilki z materiału jak kabaretki. Ekstra lalka. Kasia zeszła z jej ust i przeciągnęła ją na wprost mojego kutasa.

- Nie krępuj się, głupia dziwko. Łatwo oceniać innych, ale każdy wie że tytuł dupodajki roku masz Ty Natalia. Ssij ździro.

Natalia wzięła budzącego się chuja do ust i ze zdwojoną mocą ssała, mocniej niż Kasia. Momentalnie mi stał.

– Brawo Natalka, widać że jesteś bardziej doświadczona niż Ja, a robisz ze mnie nie wiadomo kogo… Maksym, zobacz…

Natalia mająca pałe w buzi, skupiała się na moim prąciu, była niesamowita. Kasia stojąc za nią dociskała jej łeb żeby ją przydusić, ale Natalia z pełnym opanowaniem brała całego kutasa utrzymując ze mną kontakt wzrokowy. Mając w buzi całego kutasa wirowała językiem jak szalona wokół całego fiuta. Zaraz za nią, Kasia puściła ją i opierając się o parapet pokazywała mi swoją nagą, ociekającą sokiem po nogach, cipkę. Natalia wyjęła chuja z buzi.

- Zadbany kutas, lubię takie. Chodź, pomożesz naszej królowej.

Uśmiechnęła się, wstała i masując penisa prowadziła mnie, aż do lśniącej cipki Kasi. Klepnęła ją w dupsko i dołożyła mojego fiuta do cipki Katarzyny.

- Włóż go, taaaaak, wkładaj tą rurę.

Klepnąłem Ją raz w dupsko na zachętę i załadowałem całego kutasa, nie zastanawiając się od razu Ją jebałem. Chciałem żeby Natalia mogła teraz przejąć kontrole nad Kasią. Ładowałem penisem w rozgrzane cipsko Kasi, tak że jedyne co robiła to piskliwym głosikiem wydawała samogłoskę „A”. Natalia złapała Ją za włosy, ścisnęła Kasię za dupkę i złożyła pocałunek. Mając jedną rękę wolną chwyciłem jej szyje i delikatnie dusząc złożyłem pocałunek na ustach Natalii. Podobnie jak do kutasa, przyssała się równie intensywnie. Chwyciła moje włosy, ugryzła w szyje i odrzuciła mi głowę.

- Pierdol tą Katarynkę, dobrze Ci tak mała dziwko, i kto jest teraz Panią kurwo.

Strzelała jej klapsy, raz za razem aż Kasi dupsko zrobiło się czerwone.

– Aaaa, taaaak! Ruchaj mnie!

Jęczącą Kasia zagłuszyła dźwięk otwieranych drzwi. Jebiąc Ją usłyszałem pomiędzy jej piskami dźwięk trzaśnięcia zamykanych drzwi.

- A Ty już z gołym dupskiem, co? Zostawić Cię na 10 minut Natalia i chuj. Nie do upilnowania jak zwykle. Masz 5 sekund żeby przeprosić.

- Kiedy to nie moja wina, no Marcin!

– Prawda, to wina tej co tak jęczy.

- Dosyć już dosyć, Maks! Muszę ochłonąć.

Dopchałem stojąca na prostych nogach Kasie i wyszedłem z niej. Padła na parapet i łapała dech. Natalia patrzyła się na mojego fiuta, to na swojego chłopaka.

- Wybacz misiu. To Kasia mnie do tego wciągnęła.

- To teraz przeproś suko.

Wyjął kutasa i włożył czekającej na czworaka Natalce w usta. Pięknie ciągnęła. Szybko i namiętnie.

- To jak to było?

- Natalia miała problem że Kasia się ze mną zabawia, to wciągnęła Natalię w wir wydarzeń i o.

- I o, jak zwykle ma najwięcej przyjemności z nas wszystkich, prawda Natalciu? Dławiła się jego pałą przyjmując z pokorą każdy ruch chłopaka.

- To co może się podzielimy, Ty trochę mojej Natalki, Ja twojej Kasi. Natalka wypnij się jak się zgadzasz, jak się nie zgadzasz to i tak się wypnij.

- Nie mam nic przeciwko, Kasia się pewnie ucieszy że poza mną spróbuje jeszcze kutasa swojej rywalki.

- Hahah, No wielkie rywalki, trochę się zmęczą i żadna nie będzie walczyć.

- Otóż to. Maks.

- Marcin.

Przedstawiając się podałem mu rękę, mając koło swojego prącia wypiętą dupkę Natalii, przybiłem pakt z nowo poznanym gościem. Pytającym wzrokiem popatrzyłem to na kręcącą dupę Natalii, to na Marcina. Skinął głową przyzwalając mi na dotyk jego partnerki.

- Widzisz Natalcia tak jak lubisz, pała tu, pała tam.

- Mmmm, dokładnie. Nie mogę się doczekać waszych wytrysków. Lubię jak mnie komuś oddajesz Marcinku.

Natalia dławiła się fiutem Marcina, zatem złapałem jej biodra i przejechałem sztywnym palcem po odsłoniętej cipie, próbowała złapać już fiuta otworem, co prawie się udało, jednakże w ostatniej chwili odskoczyłem od niej. Zajebałem jej siarczystego klapsa, po którym usłyszałem słaby jęk z ust wypchanej Natalii i tak jak w Katarzynę, tak w Natalię wszedłem z pełnym impetem. Złapałem Ją za jedną nogę i dymałem w mokrą cipkę aż miło.

- Oooo tak, Natalia pokaż języczek.

Marcin wyjął z niej fiuta i doprowadzając się do orgazmu, spuszczał się na stojącą na jednej nodze Natalię, ta chwyciła go za pośladki rękoma i ulokowała w swoje usta duży ładunek.

- Misiu, chyba się bardzo podnie… ah ah ciłeś, co?

- Jak zły, lubię patrzeć jak pokazujesz swoje prawdziwe oblicze. Dupodajki.

Zostawiłem nogę Natalii i dalej ją jebałem trzymając za włosy i klepiąc w jej jędrne dupsko. Miała złączone nogi gdy wprowadzałem chuja. Trzymając kutasa w środku, delikatnie pchnąłem ją do przodu, aby móc penetrować ją po całej długości. Teraz oboje będąc na kuckach, czerpaliśmy obopólną korzyść z obecnej pozycji. Poczułem skurcze w jej cipce od razu wyjąłem penisa i zacząłem pchać palce w jej cipę. Kasia zobaczywszy to podeszła do koleżanki, polizała jej odbyt i włożyła tam swoje paluszki.

-Aaaaaaaaaaaaa kuuurwaaaa jeejejejezuuuu.

Z Natali wyleciała wielka plama na podłogę. Kiedy ją penetrowaliśmy, Marcin podszedł do Kasi z penisem, Kasia nie wiele myśląc władowała go sobie do ust i leniwie pobudzała półmiękkiego kutaska.

- Chuj kurwa! AAAAAH STOP!

Natalia wyrwała się z naszych sideł i opierając się o parapet strzeliła z cipki śluzem. Kasia ustawiła nas penisami obok siebie i brała naprzemiennie do ust.

- Mmmm piękne macie lance, moi rycerze. Chce was obu.

Powiedziała liżąc namiętnie dwa kutasy, które ledwo mieściły się do jej malutkich ust. Wstała, podwinęła delikatnie spódniczkę i wskoczyła na mnie.

- Co jest szwagier?

Z uśmiechem na moich rękach spytała.

- Jebana będziesz jak suczka.

- Jak suka w rui.

Dodał Marcin. Trzymając Kasie za dupkę, nakierowałem jej pizdę na mojego kutasa. Delikatnie umieściłem połowę prącia, patrząc w Kasi oczy, zaatakowałem pocałunkiem jej usta. Muskaliśmy swoje języki, delikatnie je podgryzając, chwyciłem Ją na chwile za włosy i wpiłem kły w szyje.

- Mrrrrr, uważaj bo zaraz dojdę przez ten ból. Haha!

Wbiła się do końca na moją knagę. Marcin podszedł, chwycił biodra Kasi i wcelował je na kutasa.

- Ohhhh chłopcy… wasze kutasy rozjebią mi cipkę. Wbijajcie te tłoki w moje dziurki, zerznijcie mnie.

Natalia wstała nie będąc już zmęczona, podeszła do Kasi i patrząc jak delikatnie nabijamy Kasie, całowała się z nią.

- Jak Ci się suko podoba?

- Zajebiście Natalka, jest kosmos jak w Ciebie dwie pały wchodzą ah, na prawdę kuuuurwa, cudownie ah.

- Pierdolcie Ją. Bezlitości dla niewyżytych suk. Kasia zawiesiła się na naszych szyjach i zwiększając tempo jebaliśmy ją coraz mocniej, Natalia masowała nam pośladki, czasem cyce Kasi, które podskakiwały w rytm pchnięć.

- Jestem waszą małą suczką, rżnijcie mnie tymi pałami, ooo tak… mocniej, szybciej…

Jebaliśmy Kasie już bez jej pomocy. Bez uwieszania się na naszych szyjach, wbita we mnie i Marcina opadała. Dostawała co chwila chuja w cipę, chuja w dupe i tak na przemian. Czasem wchodziliśmy we dwoje w jednym momencie, podczas jednego takiego wejścia Kasia zadrżała, przeciągnęła jęk i uśpionym wzrokiem pocałowała mnie mając moją i Marcina pałkę w sobie. Czując skurcze jej cipy, pierdoliłem Ją mocniej wraz z Marcinem. Kasia tylko trzęsła całym ciałem jakby była szmacianą lalką.

- Spuście się w moje gorące otwory! Napełnijcie moje dziurki waszym nasieniem!

Mówiąc to już nie panowaliśmy nad sobą, oboje tylko trzymając za ciało Kasi wrzucaliśmy potężne strzały w jej otwory.

- Taaaak, uhhh tak.

Marcin wysunął obspermionego kutasa z dupki, zaraz po tym Ja wyszedłem z gorącej cipy. Natalia wraz z Kasią uklękły i masowały na przemian penisy zlizując pozostałości fantazji.

- Chłopcy zerżniecie mnie ten ostatni raz ?

- Chodź Natalia, wskakuj na kutasa.

Natalia momentalnie nadziała się na fiuta Marcina który trzymając ją na rękach usiadł na krzesełku w przedsionku toalety. Podszedłem do niej, patrzyłem jak jednocześnie tańczy kuperkiem i nadziewa się pizdą na swojego prawowitego pana.

- Maks, czekam na twojego chuja w moim dupsku. Noooo proszę!

Mówiąc to nadziewała się coraz mocniej na Marcina. Kasia klęcząca na podłodze podeszła zaraz obok nich, lizała odbyt Natalii, delikatnie nurkując tam paluszkami. Kiedy zobaczyła że idę, chwyciła mnie za penisa i szeroko otworzyła usta.

- Aaaaa…

- Proszę, smacznego suko.

Wzięła mi penisa i ładnie go nawilżyła, po czym rękoma załadowała go w dupę Natalii.

- Auuuuuu, ale piękne uczucie.

Jebaliśmy Natalkę w dwa otworki, słysząc tylko jej jęk i plaskanie dupy.

- O tak, pierdol tą moją cipę, taaaak. Kocham się pierdolić. Uwielbiam.

Mówiąc to ładowaliśmy ją teraz równo w tym samym czasie.

- aaah, aaah, chłopcy ja, ja…

Mając w jej dupie fiuta, Marcin na chwilę wyszedł z partnerki, a z Natki wyleciało mnóstwo soczku. Wsadził penisa i jebał ją dalej.

- Dochodzę! Wal mnie, wal! Tak, tak, tak!

- Lubisz to kurwo, co!

Marcin uderzył ją w twarz miarowo pierdoląc

- Uwielbiam! Jeszcze skurwysynu! Ukaż mnie!

Wykręcił jej duże sutki, po czym ściskając za jeden z nich uderzył raz jeszcze. Ściskałem za jej poślady i mocno wcisnąłem te ostatnie parę razy tłoka, czułem jak w cipce Natalii otwór się zwęża i oplata kutasa drugiego ruchacza.

- Uchhhhh wy niegrzeczni, szybko pokażcie te swoje pały. Chcemy z Kasią mnóstwo nektaru !

Wyjęliśmy chuje z Natalki i od razu swojego przekazałem Kasi. Marcin zaś dalej siedząc miał obrabianego penisa przez Natalkę.

- Zaraz się na was kurwy spuszczę.

Marcin wstał, Natalia poszła za nim. Staliśmy teraz ramię w ramię, obie dziewczyny namiętnie ssały kutasy, dławiły się nimi. Zaczęły się całować, nie przestając walić naszych rakiet. Obie przybliżyły nas do siebie i lizały pięknie oba chuje.

- Uuuuuuu dochodzę, rzesz kurwa!!!

- Ooo tak misiu! Tryskaj na nas!

Dziewczyny przeniosły całą moc na Marcina. Lizały z obu stron prącie i jaja, kiedy zaczął tryskać Natalia złapała część w buzie, a resztę na twarz, podobnie jak Kasia. Ucałowały go i przeszły z obu stron do mnie.

- Daj nam tych pyszności…

- Tak Maks, spuść się na nas!

Mówiąc to jadły mojego kutasa we dwie, ssały go po obu stronach, wylizywały jaja, kiedy dochodziły do lizania trzonu wymieniały się śliną trzymając mojego kutasa w centrum ich języków i wtedy nie wytrzymałem.

- Dochodzę!

- Chce wyssać tą spermę, mmmm.

Strzelałem na ich twarze, masowały mnie abym strzelał. Kasia złapała więcej, miała czoło w spermie. Zaczęła jeszcze zlizywać sople z mojej knagi. Natalia wylizywała pozostałości spermy na chuju Marcina. Patrzyliśmy z Marcinem na dwie piękne suczki z góry. Dziewczyny miały na włosach, twarzach i dekoltach spermę. Odstawiły nasze prącia i zaczęły się namiętnie całować. Zlizywały z siebie wzajemnie nasienie, wymieniały się ładunkami które miały w ustach. Miały buzie pełne spermy.

- Chłopaki patrzgchcie!

Rzekła Natalia. Razem z Kasia otworzyły buzie tak żebyśmy mogli zobaczyć cały ładunek i w miarę synchronicznie przełknęły zawartość gardła.

- Chodź Kasia.

- Idę szwagier a co masz dla mnie?

Szła na czworakach. Dałem jej jeszcze kutasa do zabawy. Ładnie go wylizała i głęboko załadowała w usta.

- Ugggghug.

Wyjąłem go po chwili, a zadowolona Kasia z uśmiechem go ucałowała i wstała, trzymając mnie za penisa złożyła namiętny pocałunek, popatrzyła mi przez chwile w oczy.

- Żeby nas Martyna nigdy nie przyłapała.

- Oj tak Maks… oj tak.

Skwitowała Kasia biorąc mojego penisa do ryja, tworząc kąt 90 stopni Swoim ciałem. Ach to jej mokre, wyeksponowane piździsko. I nogi… Myślę że nasza relacja ze szwagierką w najbliższym czasie bardzo się rozwinie.

Ten tekst odnotował 14,372 odsłon

Jak Ci się podobało?

Średnia: 3.25/10 (48 głosy oddane)

Komentarze (9)

+11
-2
Typowy „pierdolnik” z typowymi dla tego gatunku licznymi błędami językowymi i ortograficznymi. Jednak chyba nie warto się nad nimi rozwodzić. Nie to żebym uważał, że takie historie nie są potrzebne, czy nie mają znaczenia. Wręcz przeciwnie. Tylko że dla odbiorców, czyli głównie koniobijców i cipkochlapek, a także dla autorów tej odmiany opowiadań, błędy zwykle nie mają żadnego znaczenia. Na plus zaliczyć można, że zdania jednak kończą się kropkami.
Zgadzasz się z tym komentarzem?
+3
-2
@Indragor, wyraz koniobijca znam, ale CIPKOCHLAPEK! Rewelacja! Jak dla mnie słowo roku na Pokatne!!!
Zgadzasz się z tym komentarzem?
+3
-2
Et l'on entend dans les champs se masturber les éléphants... 😀

(To refren z piosenki znanej mi z czasów, gdy byłem małolatem i pojechałem na francuskie kolonie).

Edit: Litościwie dodam tlumaczenie, a właściwie przekład.

"I słychać jak na zagonie walą konia słonie"
Zgadzasz się z tym komentarzem?
0
-1
Knaga? Niektórym naprawdę wszystko się kojarzy z jednym.
Zgadzasz się z tym komentarzem?
+5
-3

Zamierzacie to opublikować na głównej?



To by musiał być jakiś naprawdę gruby trolling. Chociaż nie takie rzeczy się działy na Pokątnych, więc... 😛

A poważniej, to byście się zdziwili, jak duże jest zapotrzebowanie na tego typu teksty - na grupkach fejsowych, LOLu, Wattpadzie, a przede wszystkim stronkach typu opowiadaniaxxxerotyczne.cośtam* I ich grupa docelowa ma w serdecznym poważaniu wszystkie te niedoróbki, o których piszecie, o czym zresztą wspomniał już @Indragor.

*aczkolwiek niejedna książka z kategorii "erotyka" stojąca na niejednej półce w niejednym domu anonimowej onanistki wcale nie prezentuje sobą wyższego poziomu, tyle że ma poprawione co większe błędy i jest jako-tako sformatowana. Ale niewiele ponadto.
Zgadzasz się z tym komentarzem?
+3
-4
Dla FileMONa:

- Księże proboszczu, mam problem...
Młody wikary spuścił wzrok na kamienną posadzkę świątyni.
- W czym mogę ci pomóc, synu? - odparł ksiądz Mateusz i łypnął życzliwie na rozmówcę.
- Mam problem... z erekcją...
- Czy to oznacza, że Bóg odebrał ci potencję? Pogódź się z tym. Wszak twoją misją jest zupełnie co innego - uśmiechnął się wyrozumiale proboszcz.
- Nie. Nie odebrał. Wprost przeciwnie. Staje mi na widok każdej niewiasty, którą widzą me grzeszne oczy... Pomóż, ojcze Mateuszu. Przecież jesteś mądrym kapłanem!

Zafrasował się Mateusz wielce, wzniósł oczy, szukając natchnienia pod sklepieniem i trwał tak minut kilka... Potem sięgnął do sakwy, do roweru przypiętej, wyciagnął niewielki woreczek i podał go wikaremu.

- Oto jest dzwoneczek - rzekł cicho. - Przywiąż go sobie do przyrodzenia, a za każdym razem, gdy żądza opanuje twoje ciało, dźwięk dzwoneczka niech będzie głosem Pana naszego, który ostrzeże cię przed skutkami złamania ślubów czystości. Gdy głos Pana przemówi po trzykroć, oznaczać to będzie, żeś niegodny kapłańskiego stanu.

Wikary schował się za kolumną. Ukryty przed wzrokiem Mateusza, sięgnął pod sutannę i zrobił, co zostało mu polecone.
Proboszcz zaś zasiadł dyskretnie w konfesjonale i obserwował.

W kościele pojawiła się młoda sklepikarka Maryna. Schowany pod swetrem biust kołysał się miarowo, w rytm kroków. Uklęknęła przed ołtarzem.
- Dzyń-dzyń - dobiegło spod ściany,
Zdziwiona kobieta przeżegnała się i szybko wyszła z Przybytku Bożego.

Po kwadransie pojawiła się wdowa po kowalu Makuchu, tym, co się w przeręblu utopił zeszłej zimy.
Pochyliła się, żeby świeczkę za duszę zmarłego zapalić pod ołtarzykiem świętego Melchiora, gdy rozległ się głośny dźwięk.
- Dzyń-dzyń - zakwilił dzwoneczek wikarego.

Mateusz sapnał z niepokojem, obserwując wnętrze świątyni zza kratek konfesjonału. Wikary tkwił za gotycką kolumną, trzymając dłonie w okolicy krocza.

Wrota kościoła skrzypnęły. Powoli, podpierając się kosturem, weszła stara Pawlakowa, której już z osiemdziesiąt wiosen było, ale codziennie dreptała do Domu Bożego, aby kwiatki pod ołtarzem położyć.
Nachyliła się z dużym trudem. Stare kości zatrzeszczały... W półmroku rozległ się dźwięk dzwoneczka...

Mateusz nie zdzierżył. Wyskoczył z ukrycia, podbiegł do wikarego, chwycił go za ramię i potrząsnął.
- Jak ci nie wstyd bezbożniku? Na starą Pawlakową też masz ochotę, zboczeńcu? - krzyknął wielkim głosem, a echo poniosło jego słowa, odbijając je od zabytkowych cegieł. - Nie nadajesz się do posługi w imię ojca i syna i ducha świętego!

W oczach wikarego błysnęła desperacja.
- Tak?! No to chuj ci w dupę, proboszczu!
- Dzyń-dzyń - zadzwoniło pod wikariuszową sutanną.
Zgadzasz się z tym komentarzem?
+4
-1
@SENSEIH, komentarz lepszy od opowiadania. Daję 7 gwiazdek (komentarzowi, a nie opowiadaniu).
Zgadzasz się z tym komentarzem?
+1
-4
@Indragorze, dzięki.
Mój komentarz utracił nieco sensu po tym, jak zniknął komentarz świeżo zarejestrowanego użytkownika o nicku FileMON. Mam podejrzenie, że adminowi/moderatorowi nie spodobały się niezbyt grzeczne sformułowania owego dżentelmena, znane i podejrzanie leksykalnie podobne do tych z niedawnej przeszłości...

W każdym razie tekst o jurnym wikarym, który jara się wszystkim, co się rusza, powstał "ad hoc", w ciągu minut kilkunastu, właśnie w nawiązaniu do owego "znikniętego" wpisu, a bez niego żart jest pozbawiony punktu odniesienia. Jednakowoż niech sobie zostanie. Ino Boże broń jako opowiadanie - tym bardziej "erotyczne", choć i na starą Pawlakową może się znaleźć jakiś pokątny chętny 😀
Zgadzasz się z tym komentarzem?

Dodaj komentarz

Zaloguj się

Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.