Olka (I)

10 lipca 2015

Szacowany czas lektury: 7 min

Pisane na rozkaz Pani

Był słoneczny dzień, 30 stopni w cieniu. Patelnia taka, że nikt przy zdrowych zmysłach nie wychodził za dnia na miasto. Wszyscy uczniowie świętujący rozpoczęcie wakacji siedzieli na miejskim basenie. Zawsze zbierało się tam całe miasteczko, aby oddać się letnim uciechom, pluskaniu w wodzie, siatkówce plażowej, piciu piwka. Paweł wybrał się z kilkoma kolegami i koleżankami z ogólniaka na basen koło godziny 12. Kto by wcześniej zrywał się z łóżka w wakacje? Weszli na basen dużą paczką, rozłożyli ręczniki i zaczęli smarować się kremem z filtrem. Paweł od początku tego dnia nie mógł oderwać oczu od Oli. Była to jego dobra znajoma jeszcze z czasów gimnazjalnych. Choć rok młodsza od niego to mieli świetny kontakt, to z nim wypiła pierwsze piwo w życiu, z nim dzieliła pokój podczas dwutygodniowej wycieczki do Francji, to jemu żaliła się na problemy w domu. Traktował ją jak przyjaciółkę jednak tego dnia była ubrana bardzo kusząco, co zwróciło uwagę chłopaka. Miała bardzo krótką mini spódniczkę jeansową, żółtą bluzkę na ramiączkach, dość obcisłą, na nosie miała czarne okulary. Ola żywo interesowała się modelingiem, miała bowiem 176 cm wzrostu i nieziemsko długie nogi. Taki rosyjski kanon piękna. Uwagę chłopca przykuwały także pomalowany na czarny kolor paznokcie stóp, pięknie wyeksponowanych w zielonych japonkach.

- Pawełku, wetrzesz mi krem w plecy? – zapytała wyrywając go z długiego rozmyślania.

- Co? Tak, tak jasne – odpowiedział wybudzony z fantazjowania chłopak

Masował jej delikatnie plecy, ta zachichotała cicho. Gdy zbliżał się blisko pupy, podszedł do góry. Przecież to jego dobra koleżanka, była by zła... Rozmawiali tak chwilę, gdy reszta znajomych poszła do wody. Zeszli na typowo damskie tematy, ciuchy, lakiery do paznokci. Traktowała Pawła jak przyjaciela, nie jak mężczyznę.

- Rewelacyjny lakier ostatnio kupiłem na promocji w Rossmanie, zobacz! – powiedziała podsuwając mu bosą stopę niemal pod samą twarz.

Paweł choć wstydził się tego i nigdy jej o tym nie wspominał to miał dość intensywny fetysz stóp. Niemal od małego go to kręciło i nieraz patrzał się na stopy koleżankom marząc o tym by je lizać i całować. Kiedy paluszki Oli znalazły się 20 cm od jego ust, zrobiło mu się gorąco.

- Ł-łał świetny kolor Olka – wydusił i nieśmiało dotknął paznokcie koleżanki

- Hihi, kocham Rossmana, aż dziwne, że zrobili go u nas w miasteczku, taka mała dziura. Ej spaliłam sobie stopy niedawno nad jeziorem jak ich nie posmarowałam, byłbyś tak miły Pawełku?

Chłopak nie wierzył własnemu szczęściu. Zaraz będzie masował te piękne stópki! Z wrażenia zaczął rosnąć mu penis pod ciasnymi slipkami. W takich kąpielówkach wszystko dobrze widać. Ola wyłożyła sobie wygodnie stopy przed chłopakiem i zaczęła bawić się e-papierosem. Paweł drżącymi rękoma wziął krem na ręce i niezwykle delikatnie zaczął go wcierać w stopy koleżanki. Robił to bardzo zmysłowo i czule. Masował jej górę i boki stópek, potem podeszwy i piętki. Ola wyczuła jak bardzo stara się Paweł i zachichotała wesoło:

- Hihi, ale się wczułeś, świetnie to robisz! Mógłbyś zostać masażystą – powiedziała wesoło wydmuchując przed nos chłopaka przyjemną czekoladową parę wodną z e-papierosa.

- Staram się, haha – powiedział Paweł próbował ukryć swoje podniecenie, jednak robił to raczej nieudolnie, słychać było drżenie w jego głosie.

- Wszystko dobrze? Jakiś taki spięty jesteś – zagadała wesoło dziewczyna obserwując kolegę.

- Niee, wydaje Ci się – odpowiedział nie przestając czule masować stóp

W tym momencie wzrok Oli powędrował na slipki Pawła i zachichotała mu wesoło do ucha:

- Rozuuumiem, czytałam o tym w necie niedawno. Kręcą się moje stopy, mam rację?

Paweł z wrażenia opuścił delikatnie uniesioną lewą stopę koleżanki, zrobił się w jednej sekundzie cały czerwony.

- Nie, nie! Skąd w ogóle taki pomysł?!

- Stoi Ci jak dąb kochanie, hihi – powiedziała roześmiana dziewczyna

- Ale, ale... to dlatego, że gorąco, mam tak czasami no wiesz... – bronił się chłopak spalając coraz większego buraka na twarzy.

- Jesteś taki słodki jak się wypierasz wszystkiego – drażniła go roześmiana dziewczyna. – A co Ty na to, żeby ucałować trochę moje zmęczone stópki? Wiesz, trzy soboty z rzędu miałam osiemnastki, nie mogę już wytrzymać w tych nowych szpilkach, ale są taakie piękne, no muszę w nich chodzić.

- Ale to tutaj? – zapytał Paweł zduszonym głosem.

- Reszta ekipy dobrze się bawi w wodze – wskazała podbródkiem na skaczących z pomostu do basenu kolegów Pawła i plotkujące w wodzie koleżanki.

Chłopak nie wierząc swojemu szczęściu, ale i bardzo się denerwując przysunął sobie stopy Oli do twarzy i zaczął składać delikatne, czułe pocałunki. Czuł, że prężnieje z każdą chwilą, w końcu nie bawił się solo od kilku dni.

- Mmm – zamruczała zrelaksowana dziewczyna otwierając żurawinowego Redd’sa. – Dobrze Ci idzie kochanie, zaopiekuj się nimi chwilę.

Paweł następne kilka minut w milczeniu całował stópki Oli dokładnie z każdej strony od podeszwy do kostek. Miał ochotę na coraz więcej i nie wiele myśląc zaczął ssać duże palce koleżanki.

- Nie wiedziałam, że aż tak Cię to kręci – uśmiechnęła się dziewczyna wychylając nosa znad gazety, gdzie właśnie czytała dział sportowy.

- Noo muszę Ci przyznać, że bardzo to lubię – odpowiedział już trochę bardziej odprężony chłopak.

Trwało to kolejne 10 minut, aż do koca zaczął zbliżać się Adam, kolega Pawła. Ten szybko opuścił stopy Oli i zaczął udawać, że pisze sms-a.

- Uaa, woda jest dziś cieplutka! – zakrzyknął strzepując wodę z długich włosów wprost na kolegę. – Dawaj stary, poskakać z nami!

- Wiesz co dzięki, alee... – zaczął wykręcać się chłopak

- Idź, idź Pawełku, ja pójdę na chwilę do Ali – wskazała na koleżankę z klasy rozłożoną kilkanaście metrów od Pawła.

Paweł szedł powoli, poprawiając co chwilę slipki, aby nie było widać drągala. Cały rozpalony i rozmarzony zanurzył się w chłodnej wodzie, nie przestając myśleć o przygodzie sprzed chwili. Może naprawdę jej się podobało? Może częściej będę miał okazję na takie rzeczy? Może nawet przekonam ją do fetyszu butów? Choć był dobre 25 metrów od Olki, obserwował ją cały czas. Patrzał jak o czymś żywo rozmawia z Alą, jak obie chichoczą, w końcu jak obie zaczęły się mu ukradkiem przyglądać i pokazywać palcem. Paweł wiedział, że kolejna ładna koleżanka już wie o wszystkim. Poczuł ulgę i szeroki uśmiech na twarzy. W końcu nie jest sam ze swoimi fantazjami. Może też pozna niedługo smak stópek Ali – drobnej blondynki poznanej właśnie na wycieczce do Francji. Położył się na wodzie i zrelaksowany zaczął łapać promienie górującego w samo południe słońca.

Ten tekst odnotował 36,171 odsłon

Jak Ci się podobało?

Średnia: 4.47/10 (47 głosy oddane)

Pobierz w formie ebooka

Komentarze (4)

0
0
Jako fetyszysta stóp czekam na kolejną część
Zgadzasz się z tym komentarzem?
0
-1
mogłaś/eś bardziej przeniknąć do umysłu tego chłopaka, nie czułam jego emocji
Zgadzasz się z tym komentarzem?
0
0
Chce drugiej części!!! 🙂
Zgadzasz się z tym komentarzem?
0
0
Jest szansa na drugą część?
Zgadzasz się z tym komentarzem?

Dodaj komentarz

Zaloguj się

Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.