Wspomnienie męża

21 października 2021

Szacowany czas lektury: 28 min

Poniższe opowiadanie znajduje się w poczekalni!

Pozwolę zamieścić sobie wspomnienie, którym uraczył mnie kiedyś mój mąż. On opowiedział mi to a ja postarałam się jakoś ubrać to w słowa. Z lepszym lub gorszym skutkiem. Ocena należy do Was. A na ile jest prawdziwe? W całości czy może tylko w znikomym procencie? To mało ważne. Miłej lektury.

Gorącego lata 1987 roku nie zapomnę nigdy. Miałem wtedy 17 lat. I jak przystało na młodzieńca w tym wieku przez większość czasu myślałem tylko o dziewczynach i o seksie. Jak to się robi, z kim to się robi, co się wtedy czuje? Byłem prawiczkiem. A że podniecenie nie opuszczało mnie wcale potrafiłem po kilka razy dziennie masturbować się. I całe szczęście, że wakacje spędzałem w domu, bo miałem dużo czasu i swobody na to, kiedy rodzice byli w pracy. Moi zapracowani rodzice mieli grono przyjaciół, z którymi spotykali się dość regularnie. Wśród nich była też Pani Gosia, która dla dalszego ciągu tej opowieści ma fundamentalne znaczenie. Prowadziła w naszym mieście tak zwany butik z odzieżą. Miała jakieś kontakty za granicą i dość dobrze prosperowała. Mieszkała sama w niewielkim domku, który zostawili jej w spadku rodzice. Wśród znajomych rodziców była pierwszą osobą posiadającą odtwarzacz wideo, do niej rodzice i znajomi chodzili oglądać filmy. Ale po kolei.

Kiedy przyszedł weekend wybrałem się z rodzicami i ich znajomymi nad jezioro. Nie mogło zabraknąć i Pani Gosi. Wszyscy szykowali miejsce układając koce i ręczniki oraz zrzucając ubrania. Kiedy Pani Gosia rozebrała się oczy mało nie wyszły mi z orbit. Ledwie co zakrywające skrawki materiału połączone ze sobą cieniutkimi sznureczkami. A miała co pokazać. Piękne piersi i zgrabny tyłeczek. Materiał na dobrą sprawę zakrywał tylko niewielkie fragmenty ciała, zasłaniał tylko okolicę brodawek na piersiach, a majtki z przodu mały, ale dla mnie najciekawszy, fragment. Z tyłu sznurek znikał pomiędzy odsłoniętymi pośladkami. I na dodatek wydawało mi się, a nawet byłem bliski pewności, że nie ma włosów na łonie jak pozostałe kobiety. Jej strój pozwalał wyjątkowo dobrze dostrzec ten szczegół, reszta pozostawiała niewielkie pole dla wyobraźni. A jak wyszła z wody to i nawet te małe fragmenty zasłoniętego ciała były widoczne przez ściśle przylegający mokry materiał. Widziałem odciskające się sutki i starałem się zobaczyć to, co ukrywała pomiędzy nogami. Teraz będę przywoływał ten widok, kiedy będę ”trzepał konia” - pomyślałem i szybko położyłem się na brzuchu, bo slipki wypełniały się w zastraszającym tempie. Dorośli siedzieli i rozmawiali, leżeli i opalali się a ja tylko obserwowałem Panią Gosię. Zerkałem, patrząc na piersi, na brzuch, na nogi i pupę. Zapuszczałem żurawia, gdy leżała na plecach starając się dostrzec cokolwiek więcej i myśląc tylko o tym, co zrobić, aby sobie ulżyć tak, aby nikt się nie zorientował. Postarałem się ułożyć penisa w spodenkach tak, aby było jak najmniej widać i szybko wstając pobiegłem do wody. Zanurzyłem się po samą szyję, stałem plecami do brzegu. Jedną ręką sięgnąłem do slipek. Chwyciłem kutasa i w niedługim albo nawet bardzo krótkim czasie uwolniłem skumulowane napięcie. Potem pływałem dość długo, nie chciałem, aby ktokolwiek domyślił się, co robiłem. Kiedy wróciłem na koc ręcznikiem wytarłem się i wróciłem do obserwacji. Wszyscy rozmawiali na temat nowych filmów, które dostała niedawno Pani Gosia i umawiali się na kolejne filmowe spotkanie. Pani Gosia zapytała mnie czy nie chciałbym obejrzeć jakiegoś nowego filmu a potem spytała rodziców czy mogę na następny dzień wpaść do niej obejrzeć słowami: ”siedzi chłopak sam w domu, pewnie się nudzi”. Rodzice zgodzili się. ”Bądź o 10-tej” - powiedziała. Jeszcze jakiś czas spędziliśmy nad wodą, potem spakowaliśmy się i wróciliśmy do domu. Podczas kąpieli jeszcze raz onanizowałem się przywołując z pamięci obraz Pani Gosi w stroju kąpielowym. Na następny dzień wsiadłem na rower i tuż przed wyznaczoną godziną stanąłem przed furtką do domu pani Gosi. Wpuściła mnie. Kiedy otworzyła drzwi zobaczyłem, że ubrana jest spodnie od dresu i koszulkę. Rower zostawiłem przed drzwiami i wszedłem do środka. Zaprosiła mnie do pokoju, usiadłem na kanapie. Pani Gosia usiadła na fotelu obok, porozmawialiśmy chwilę. Powiedziała, że dzisiaj ma sklep zamknięty i dzięki temu może trochę posprzątać dom. Zapytała mnie, jaki film chciałbym obejrzeć:

”Film akcji, horror czy może erotyczny”.

Kiedy powiedziała ”erotyczny” spoglądała mi głęboko w oczy. Spuszczając głowę nieśmiało odpowiedziałem, że z chęcią obejrzę erotyczny, ponieważ takiego nigdy nie widziałem.

”Zatem dobrze, coś dla ciebie wybiorę tylko nie mów rodzicom, bo będą mieli do mnie pretensje, że pokazuję ci takie filmy” powiedziała podnosząc się z fotela.

Kiedy się pochyliła miałem okazję zerknąć pod koszulkę. Zobaczyłem kawałek piersi. Wydawało mi się, że pani Gosia nie założyła stanika. Gdy odwróciła się do mnie tyłem przyjrzałem się uważniej i faktycznie nie zauważyłem odznaczających się pasków stanika. Głośno przełknąłem ślinę.

”Włączę ci film i zostawię samego abyś nie czuł się skrępowany moją obecnością” - powiedziała -”ja w tym czasie zajmę się sprzątaniem domu. Miłego oglądania”.

Wyszła z pokoju a ja zacząłem wlepiać ślepia w to, co działo się na ekranie. A tak nie było zbyt dużo dialogów, których i tak nie rozumiałem. Nawet nie zauważyłem jak na chwilę pojawiła się Pani Gosia stawiając przede mną szklankę pepsi.

”Przepraszam, przyniosłam ci coś do picia” powiedziała i postawiła szklankę na stole

Kiedy oderwałem wzrok od ekranu, na którym kobieta właśnie ssała facetowi kutasa, spojrzałem na Nią zobaczyłem jej uśmiech, mrugnęła do mnie okiem i wyszła. Sięgnąłem po szklankę i szybką ją opróżniłem. Wróciłem do oglądania, akcja toczyła się szybko. Zmieniały się tylko osoby uprawiające seks. Gdzieś w tle słyszałem włączony odkurzacz, poprawiłem się na kanapie tak, aby naprężony kutas za mocno nie napierał na materiał spodenek. A napierał. Kiedy film dobiegł końca i zaczęły się wyświetlać napisy końcowe nabrałem głęboko powietrza. Wtedy kontem oka zauważyłem stojącą w drzwiach i przypatrującą się mi Panią Gosię.

”Widzę, że film ci się podobał” mówiła śmiało spoglądając w kierunku moich bioder.

Speszony szybko zakryłem dłońmi wybrzuszenie. Wprawdzie nic to nie dało, ale czułem się ukryty.

”Bardzo Panią przepraszam” odparłem.

”Nie przepraszaj ani nie zasłaniaj się, to normalne, że chłopak w twoim wieku ma erekcje. Tym bardziej po filmie, który przed chwilą obejrzałeś.”

Patrzyłem na Nią jak i nie wiedziałem jak się zachować. Czy mnie za to znienawidzi? Czy powie rodzicom? Co dalej robić?

I wtedy usłyszałem:

”Widziałam jak patrzyłeś na mnie nad jeziorem i domyślam się, co zrobiłeś jak wszedłeś do wody. Ulżyłeś sobie, co?”

No i co miałem odpowiedzieć w takiej chwili. Głośno przełknąłem ślinę i przytaknąłem. Co było robić? Wstyd na całego. Teraz już po mnie.

Pani Gosia podeszła i usiadła obok mnie. Szturchnęła mnie łokciem.

”Spoko, nic nikomu nie powiem”.

Kamień spadł mi z serca.

”A swoją drogą ciekawi mnie – zaczęła mówić – czy widziałeś już nagą kobietę, ale nie tak jak przed chwilą w filmie tylko na żywo?”

”Nie, nigdy Pani Gosiu” odpowiedziałem zgodnie z prawdą i odsunąłem się.

I wtedy padły najważniejsze dla mnie słowa.

”Jeżeli chcesz to pozwolę ci obejrzeć moje ciało i będziesz mógł zobaczyć jak wygląda prawdziwa kobieta. I mogę nauczyć cię jak zadowolić kobietę. Chcesz?”

”Tak Pani Gosiu” cicho wydukałem.

”Dobrze, ale jest jeden warunek. Nikt się o tym nie dowie a ty w zamian pokażesz mi swoje. Umowa stoi?” – powiedziała.

Przytaknąłem, bo miałem tak sucho w gardle, że słowa więzły mi w ustach. Chwyciła mnie za rękę i poprowadziła do sypialni. Stanęliśmy obok łóżka.

”Zdejmij koszulkę” – powiedziała.

Kiedy to zrobiłem chwyciła za brzeg swojej i unosząc ręce zdjęła ją. Stała teraz przede mną a ja patrzyłem na jej piersi. Jakie one były piękne. Nie opadały, kształtne sterczały w moją stronę. Duże aureole brodawkowe zwieńczone sutkiem. Jak bardzo chciałem ich dotknąć.

”Teraz zdejmij spodenki, a ja zaraz po tobie zdejmę spodnie” – powiedziała wsuwając palce za gumkę.

Co było robić, wóz albo przewóz. Rozsznurowałem spodenki i nieporadnie zacząłem je zdejmować starając się zasłonić. Kiedy opadły na podłogę stałem przed nią z dłońmi zakrywającymi erekcję, chociaż na dużo się to nie przydawało. Kutas był tak naprężony jak nigdy dotychczas, więc ciężko było ukryć moje podniecenie.

„Opuść dłonie, nie wstydź się. To przecież normalna reakcja. Ciesz się, że właściwie reagujesz.” – mówiła.

Opuściłem głowę równocześnie odsłaniając się. Nigdy wcześniej nie stałem nagi, no może u lekarza, ale nigdy z erekcją. Widziałem jak spomiędzy włosów pręży się w Jej kierunku i co jakiś czas przechodzi przez niego drżenie. Główka lekko wysuwała się spod osłaniającej go skórki.

”Jest ładny i duży” – usłyszałem – „możesz być dumny ze swoich klejnotów. A teraz podnieś głowę i spójrz na mnie”.

Chwyciła swoje spodnie i szybko opuściła wysupłując stopy z nogawek. Odrzuciła je na bok. Stała przede mną naga. Ponownie spojrzałem na piersi i opuszczając głowę utkwiłem wzrok w jej biodrach. Na łonie nie miała ani jednego włoska, co było potwierdzeniem tego, czego domyślałem się na plaży. W oglądanym przed chwilą filmie wszystkie aktorki miały ogolone podbrzusza. Widziałem kiedyś przypadkiem moją mamę i ona miała tam włosy. Staliśmy tak i patrzeliśmy na siebie. Bardzo chciałem dotknąć jej piersi, bardzo chciałem obejrzeć ją między nogami, ale nie wiedziałem, co robić i co gorsza czułem, że zaraz pęknie mi z podniecenia kutas. Chyba wiedziała, jakie katusze przeżywam. Chwyciła moje ręce i położyła sobie na piersi. Tego było dla mnie za dużo. Wyrwało mi się tylko głośne jęknięcie i dostałem wytrysku. Strumienie nasienia strzelały na jej brzuch i piersi, i pewnie znacznie dalej, bo ciśnienie było wielkie. Pomyślałem, że teraz to na 100% mam przerąbane. Co ja najlepszego zrobiłem?

”Łał, to było coś. Taki strzał.’’ – powiedziała Pani Gosia - ”Poczekaj tu chwilę, zaraz wracam”. Wstała i wyszła. Słyszałem odkręcaną wodę, pewnie się myła, a ja stałem jak słup soli, bo strach mnie paraliżował. Kiedy wróciła wręczyła mi mokry ręcznik. Wytarłem się i ze spuszczoną głową stałem dalej.

”Najmocniej Panią przepraszam. Tak bardzo się podnieciłem, że nie zapanowałem nad sobą. Bardzo mi przykro. Jeszcze raz przepraszam” – znowu dukałem cicho.

”Nie masz za co przepraszać. Pochlebia mi, że taki młodzieniec jak ty spuszcza się na mój widok. Chcesz więcej?” – zapytała.

Oczywiście, że chciałem więcej. Nawet kutas już był ponownie w gotowości i prężył się dumnie.

”Widzę, że szybko nabierasz sił” – powiedziała patrząc na wzwiedzionego członka -”w takim razie połóż się obok mnie, pokażę ci więcej”.

Kiedy położyłem się na boku tuż obok zapytała czy ponownie chcę dotknąć jej piersi. Oczywiście, że chciałem. Położyłem dłoń na piersi a Pani Gosia zaczęła mi tłumaczyć jak mam ją dotykać, jak ściskać, jak chwytać sutek cały czas mówiąc, co się wtedy dzieje z ciałem kobiety. Mówiła, że każda kobieta jest inna, że każda reaguje inaczej na różnego rodzaju pieszczotę.

”Teraz pochyl się i pocałuj mnie’’.

Kiedy pochyliłem nasze usta dotknęły się a ja poczułem jak wsuwa w moje swój język. Jak dotyka mojego języka. Chwyciła moją twarz dłońmi, przyciągnęła do siebie i jeszcze raz pocałowaliśmy się. Szerzej otwarte usta, śmielej wsunięty język. Nie chciałem być bierny, wysunąłem swój na spotkanie. Chwilę siłowaliśmy się językami.

„Teraz całuj moje piersi, poliż brodawkę, poczuj jej delikatność” – powiedziała.

Zniżyłem się, wyciągnąłem język i polizałem. Czułem fakturę skóry, fakturę sutka i to jak sprężyście odskakuje pod wpływem przesuwającego się języka. Pani Gosia mruczała sobie zadowolona.

„Dobrze, teraz pokażę ci jak wygląda kobieta na dole” – mówiła siadając i szeroko rozsuwając zgięte w kolanach nogi.

Usiadłem pomiędzy nogami Pani Gosi. Widziałem z bliska, bardzo bliska pierwszą cipkę w życiu. Powiedziała mi jak zbudowana jest kobieta. Pokazała wargi zewnętrzne, rozsuwając je wargi wewnętrzne, które u Niej lekko wystawały tworząc piękną falbankę skórną. A później szeroko je rozsunęła i pokazała dziurkę, z której wylatuje mocz i poniżej wejście do pochwy. I pokazała mi najważniejsze dla kobiecej przyjemności miejsce – łechtaczkę. Wyglądała jak stercząca na ołówku gumka. Wyjaśniła mi, że kiedy kobieta jest podniecona to pojawia się wilgoć i dlatego teraz jej cipka jest taka połyskująca i mokra.

„Chcesz mnie dotknąć?” – zapytała.

Oczywiście, że chciałem. Nieśmiało położyłem dłoń na łonie. Czułem jak bardzo jest wilgotna. Powoli przesunąłem rękę niżej. Pod wpływem tego ruchu wargi jeszcze bardziej rozchyliły się, tak, że mogłem wsunąć w nią palec. Kiedy zniknął aż po samą nasadę wycofałem go.

„Włóż dwa” – powiedziała patrząc co robię. Włożyłem dwa a wtedy poczułem jak wokół nich zaciskają się mięśnie i przytrzymują je mocno. Kiedy puściła wyjąłem palce, spojrzałem na nie, całe połyskiwały od jej soków. Wziąłem i polizałem je. To był nieznany dla mnie smak. Szczerze powiedziawszy spodobał mi się.

„Teraz dotknij łechtaczki. Tylko delikatnie” – odparła. Samą opuszką palca dotknąłem twardej struktury. Wyjaśniła mi, że to, co widzę i czuję pod palcem to tylko niewielka część, reszta jest schowana pod spodem i wokół wejścia do pochwy.

„Na zewnątrz wydać tylko niewielką część, to jest tak jakby odpowiednik główki twojego penisa” – mówiła a ja nie przestawałem jeździć po nim palcem. A jeździłem na różne sposoby, z góry przesuwałem na dół, z jednego boku na drugi i wokół niej. Pozwalała mi na zapoznanie się z łechtaczką. Mówiła, kiedy dotykałem za mocno, chwytała mój palec w dłoń i sama prowadziła pokazując, w jaki sposób lubi być dotykana. Chłonąłem wszystko jak gąbka. Starałem się bardzo wykonywać pokazane mi przez Panią Gosię ruchy. Kiedy podniosłem wzrok na jej twarz widziałem przymknięte oczy z lekko wysuniętym językiem. Jej piersi falowały w oddechu i miała bardzo zaczerwienioną skórę. Nie przestawałem jej pieścić. Kiedy spojrzałem pomiędzy swoje nogi widziałem wysuniętą spod skórki purpurową główkę członka. Tak bardzo chciałem włożyć go pomiędzy jej nogi, tak bardzo chciałem poczuć się jak mężczyzna. Chyba wyczuła to, co czuję, ponieważ opuściła biodra tak, że teraz leżała na wysokości moich bioder.

„Połóż się na mnie” - powiedziała.

Kiedy zmieniłem pozycję spojrzała mi głęboko w oczy, poczułem jak wzięła penisa w dłoń i naprowadziła na wejście.

„Teraz powoli pchaj, wsuwaj się we mnie”.

Wsunąłem się do samego końca, tak, że włosami dotykałem jej łona. Objęła mnie mocno nogami.

„Wysuń się, ale nie do końca” – kolejne polecenie padło z jej ust.

Powoli cały czas kontrolowany przez jej biodra i położone na moim tyłku dłonie uniosłem biodra.

„Tak się ruszaj, dół-góra, góra-dół”.

Zgodnie z instrukcją zacząłem wykonywać ruchy. Nie trwało to niestety zbyt długo, kiedy znowu przeszedł mnie dreszcz i wystrzeliłem znowu głośno jęcząc. Opadłem na Panią Gosię całym swoim ciężarem. Mocno objąłem ją rękami. Też mnie obejmowała i kiedy śmiejąc się klepiąc w pośladek powiedziała, że mam z niej zejść. Kiedy wysunąłem kutasa zobaczyłem jak tuż po nim z cipki powoli wypływa białe nasienie.

„Teraz idź do łazienki i umyj się. Ręcznik masz na szafce.” – powiedziała.

Stojąc pod prysznicem myślałem o tym, co mnie przed chwilą spotkało i co teraz dalej będzie. Kiedy wróciłem do pokoju Pani Gosia siedziała na łóżku. Powiedziała, że teraz ona idzie się umyć a ja mam się ubrać i poczekać aż wróci. Wzięła swoje rzeczy i poszła a ja założyłem majtki, spodenki i koszulkę i czekałem, co będzie dalej. Czy to już koniec? Czy był to tylko jednorazowy wybryk? Czy jeszcze kiedykolwiek pozwoli się dotknąć? Pozwoli abyśmy się kochali? Wróciła ubrana i siadając na łóżko spojrzała na mnie. Podniosłem głowę i stałem tak jak uczniak w szkole, który nie zna odpowiedzi na pytanie.

„Podobało się?” – zapytała.

„Bardzo i chciałbym Pani podziękować.” – trochę głupio odparłem.

„I co teraz?” – zapytała ponownie –„chcesz jeszcze do mnie przyjść i nauczyć się więcej?”

Te słowa sprawiły, że chciałem z radości podskakiwać aż pod sufit. Odpowiedziałem, że chcę przychodzić, że chcę się uczyć i przyjdę, kiedy tylko mi powie. Powiedziała, że zadzwoni do moich rodziców, porozmawia z nimi i zorganizuje wszystko tak, aby wyglądało jak najnaturalniej, aby nikt nie podejrzewał czegokolwiek. Już miałem szykować się do wyjścia, kiedy zawróciła mnie i powiedziała: „nie odchodzi się bez pocałunku na do widzenia” i pocałowała namiętnie. Potem powiedziała abym jeszcze chwilę zaczekał. Otworzyła jedną z szuflad i coś wyjęła mocno ściskając w dłoni. Wyciągnęła rękę w moją stronę, nadstawiłem dłoń i kiedy otworzyła swoją wypadły z niej jej majteczki. Spojrzałem na nią i usłyszałem:

„Jak wieczorem w łóżku będziesz przypominał sobie, co robiliśmy to masturbując się spuść się w moje majtki. Przy następnym spotkaniu oddasz mi je.”

Schowałem majtki do kieszeni, pożegnaliśmy się i radosny i uśmiechnięty pojechałem rowerem do domu. Prezent od Pani Gosi schowałem głęboko do szuflady. Całe popołudnie grałem z kolegami w piłkę, wychodziło mi wszystko. Ciekawe, co mogło mnie tak nakręcić? Wieczorem siedziałem w pokoju czytając książkę. Rodziców krzątali się po mieszkaniu zajęci swoimi sprawami. Zadzwonił telefon. Słyszałem jak mama z kimś rozmawia, po czym mówi: „poczekaj zapytam go” i weszła do mojego pokoju pytając mnie czy nie chciałbym pomóc Pani Gosi w przewiezieniu towaru do sklepu na następny dzień. Oczywiście zgodziłem się. Mama powiedziała, że wyraziłem chęć pomocy, jeszcze chwilę rozmawiały, po czym rozłączyła się. Wróciła do mnie i powiedziała, że cieszy ją moja postawa i chęć pomocy oraz, że mam być w domu Pani Gosi o 9–tej. Było już dosyć późno, kiedy kładłem się spać. Nastawiłem jeszcze budzik, aby nie zaspać. Sięgnąłem do szuflady, wyjąłem prezent i położyłem się do łóżka. Świecąca przy łóżku mała lampka pozwoliła uważnie przyjrzeć się tym majtkom. Były czarne, koronkowe i niezbyt duże. Zastanawiałem się jak mogłyby wyglądać na dupci właścicielki. Ile by zasłaniały a ile byłoby widać. Penis w tym czasie nabrał już swoich wymiarów, bo aby się podniecić dużo nie potrzebowałem. Wróciłem myślami do przedpołudnia. Przypominałem sobie wszystko, co mnie spotkało a dłoń z majtkami w środku obejmowała penisa poruszając się. Najpierw powoli stopniowo zwiększając tempo zbliżałem się do wytrysku. Ułożyłem majtki tak by zakryć otwór członka. Przyspieszałem aż nastąpił wytrysk. Kolejne porcje nasienia lądowały w materiale majteczek oraz spływały po palcach zaciśniętych na trzonie. Po skończeniu wytarłem penisa, odłożyłem majtki na stolik, zgasiłem światło i zmęczony całodziennymi przeżyciami zasnąłem. Rano obudził mnie budzik. I oczywiście wstałem z poranną erekcją. Zjadłem śniadanie, wykąpałem się, sztywne od nasienia majteczki schowałem do kieszeni i wypachniony wsiadłem na rower, aby tuż przed godziną dziewiątą zadzwonić do furtki Pani Gosi. Otworzyła mi i szybko przeszliśmy do garażu, z którego przełożyliśmy towar do samochodu i pojechaliśmy do sklepu. Wypakowaliśmy wszystko i wróciliśmy do Niej do domu. Kiedy weszliśmy powiedziała, że teraz będziemy mogli zająć się tylko i wyłącznie sobą, tylko i wyłącznie dalszą nauką. Jak na zawołanie czułem jak wypełniają się moje spodenki mocno napinając materiał.

„Mam dla Pani prezent” – powiedziałem i wyciągnąłem z kieszeni Jej majtki. Wzięła je, rozciągnęła oglądając. Zauważyła ślady spermy. Ciężko byłoby nie zauważyć.

„Przede wszystkim nie Pani tylko Gosia, w końcu wsadzasz we mnie swojego kutasa. Widzę, że energia cię rozpiera” – mówiła patrząc na mnie – „chodźmy do sypialni”.

Kiedy byliśmy już w sypialni szybko pozbawiliśmy się ubrań i zbliżywszy się pocałowaliśmy. Tym razem odważniej wsuwałem język w Jej usta.

„Widzę i czuję, że szybko się uczysz” – powiedziała chwytając mnie za penisa i ciągnąc w stronę łóżka. Położyliśmy się obok siebie, całowaliśmy a moje dłonie zaczęły pieścić piersi. Czułem jak pod palcami sztywnieją sutki. Opuściłem głowę niżej i zacząłem całować piersi. Jednocześnie jedną dłoń zacząłem zsuwać niżej i zatrzymałem się dopiero, kiedy dosunąłem jej szparki. Kilka razy przesunąłem palcami wzdłuż delikatnie rozsuwając wargi i pieszcząc łechtaczkę. Coraz szerzej rozsuwała nogi umożliwiając mi jak najlepszy dostęp do Jej skarbu. Czułem wilgoć pochwy. Już chciałem wspiąć się nad nią i wsadzić kutasa. Zatrzymała mnie kładąc swoje dłonie na mojej klatce piersiowej.

„Nie tak szybko chłopcze. Teraz mnie liż i całuj po cipce” – usłyszałem, kiedy delikatnie zsuwała moją głowę pomiędzy swoje nogi. Posłuszny jak uczeń nieśmiało wysunąłem język i polizałem mokrą skórę cipki. Nowe doznanie i nowy smak. Lizałem przemierzając szlak od łechtaczki do wejścia i z powrotem coraz bardziej wysuwając język i coraz bardziej smakując Jej soki. Przytrzymała moją głowę nad łechtaczką. Zrozumiałem, że teraz mam całować i lizać w tym miejscu. Zamknąłem usta nad guziczkiem, językiem przesuwałem się po wystającym punkcie na różne sposoby. Czułem jak wysuwa biodra do przodu. Potem mocno pociągnęła mnie w górę, ręką chwyciwszy członka naprowadziła na szeroko otwarte wejście do pochwy i wsunęła sam czubek.

„Pchnij teraz” – powiedziała. Pchnąłem czując jak rozpycham ścianki pochwy aż zmieściłem się cały. Już bez zachęty zacząłem wykonywać ruchy w przód i w tył. Niestety za dużo czasu nie minęło, kiedy zacząłem wyrzucać z siebie fale nasienia. Uspokoiwszy się, nie wysuwając się z Niej uniosłem głowę i spojrzałem na Gosię. Pocałowała mnie i powiedziała: „nie dałeś mi jeszcze orgazmu, wracaj na dół i liż cipkę”. Kiedy zacząłem znowu lizanie i całowanie cipki czułem na języku wymieszane Jej soki i moje nasienie, które cały czas wypływało z Niej. Starałem się jak najlepiej potrafiłem i chyba nieźle mi to wychodziło, ponieważ coraz głośniej jęczała.

„Wsadź we mnie dwa palce i liż dalej” – wyjęczała. Kiedy wsuwałem palce nie przestawałem jednocześnie pieścić łechtaczki. Nagle poczułem jak na palcach zaciskają się mięśnie cipki w rytmicznych falach uniesienia. Jęczała i dyszała aż wróciła do normalnego oddechu. Zmęczeni leżeliśmy obok siebie. Wzięliśmy szybką kąpiel, Gosia nalała coś do picia i zjedliśmy kanapki. Potem wróciliśmy do łóżka. Przez ten czas, pomimo tego, że siedzieliśmy przy stole, erekcja prawie wcale nie ustępowała. Nie dziwiło mnie to wcale. Byłe spragniony dalszych lekcji. Gosia kazała położyć mi się na plecach. Po chwili pojawiła się z pianką do golenia i maszynką w dłoniach.

„Najpierw muszę cię ogolić” – powiedziała i rozprowadziwszy po moim łonie piankę zaczęła mnie golić. Trochę obawiałem się tego, trochę bałem się, że mnie skaleczy nie mówiąc o tym, że bałem się jak będę wyglądał bez włosów na dole. Kiedy skończyła wilgotnym ręcznikiem wytarła resztę pianki. Zachwyciła się tym, co zrobiła. Spojrzałem na swojego kutasa. Bez włosów wydawał się większy. Nie powiem podobał mi się taki widok. Odłożyła narzędzia i ręcznik, chwyciła penisa i pochyliwszy się pocałowała jego główkę a potem zamknęła na nim usta. Czułem zamknięte usta i język, który dotykał mojego kutasa. Potem zaczęła wsuwać go coraz głębiej coraz bardziej pochylając się. Widziałem jej usta przy moim brzuchu a po chwili zaczęła wysuwać go z ust. Wysunęła całego, językiem omiatała główkę i trzon aż po jajka.

„Tylko się nie spuść” – powiedziała a potem znowu zassała całego. Kilka chwil spędziła na pieszczeniu mnie w ten sposób. Szczerze powiem byłem już na granicy wytrysku kiedy przestała. Wyjęła penisa z ust.

„Nowa pozycja” – powiedziała i uklęknęła na łóżku.

Nogi miała szeroko rozsunięte, biodra uniesione w górę a głowę położyła sobie na poduszkę. Widziałem szeroko otwartą cipkę czekającą na mojego kutasa a tuż nad nią drugą dziurkę. Cała połyskiwała od wilgoci.

„Tylko nie pomyl się, nie lubię w dupcię” – mówiła.

Zbliżyłem się do Gosi z kutasem w dłoni. Kiedy wsunąłem go do końca chwyciłem za biodra i zacząłem stosunek. Pracowałem zawzięcie mocno trzymając Jej biodra. Słyszałem jak nasze mokre ciała uderzają o siebie.

„Ulżyj sobie” – szeptała – „jeśli już musisz to się nie ograniczaj, zalej mnie swoim nasieniem”.

Więcej nie trzeba było mówić. Raz dwa doszedłem wystrzeliwując swój kolejny dzisiaj ładunek. Poznałem kolejną pozycję i kolejne sposoby na sprawianie sobie przyjemności. I tak przez kilka kolejnych dni trwała moja seksualna edukacja. Potem wyjechałem na obóz sportowy, gdzie poznałem fantastyczną dziewczynę, która potem została moją żoną. Więcej już z Gosią nie chodziliśmy do łóżka, widywaliśmy się czasami kiedy przychodziła do moich rodziców. Miło się witaliśmy, mając w głowie nasze tajemne spotkania i moją seksualną edukację. Potem dowiedziałem się, że wyjechała do Niemiec i kontakt się urwał. Ale to dzięki Gosi bez obaw i z pewnym doświadczeniem wkraczałem w świat seksu, który dzieliłem i dzielę do tej pory z moją ukochaną żoną.

 

Ten tekst odnotował 11,130 odsłon

Jak Ci się podobało?

Średnia: 9.72/10 (33 głosy oddane)

Komentarze (11)

0
0
Świetne opowiadanie. Może mąż opowie Pani teraz jakaś swoją nie spełniona fantazje erotyczna a Pani przeleje to na kolejne piękne opowiadanie, świetnie to Pani wyszło. Czyta się lekko i przyjemnie.
Zgadzasz się z tym komentarzem?
0
0
Ciekawe. Miło mi się to czyta. Myślałaś coś o opowiadaniu z tematyki kobiecej dominacji, trochę bardziej pikantniejsze niż to poprzednie z cyklu Weekend? 😉
Zgadzasz się z tym komentarzem?
0
0
Pornos napisany tak, jakby został zerżnięty z jakiejś anglojęzycznej stronki.
Zgadzasz się z tym komentarzem?
0
0
Marta
przykro mi ale nie kręci nas mocniejszy rodzaj dominacji. A staram się opisywać nasze przeżycia. A wymyślać coś na siłę to nie mój styl.

Indragor
masz pełne prawo do takiej opinii. A mój angielski ... no cóż pozostawia wiele do życzenia.
Zgadzasz się z tym komentarzem?
0
0
Raczej miałem na myśli błędny zapis dialogów i inne, w tym "orty".
Zgadzasz się z tym komentarzem?
0
0
Może mocniejszy to nie, ale żebyś napisała coś podobnego do tego co w Weekend. Fajnie to wyszło.
Zgadzasz się z tym komentarzem?
0
0
Rozumiem. Mam coś na tapecie ale jeszcze musi się wyklarować do końca. Przeżyliśmy coś ciekawego, teraz muszę ubrać to w słowa.
Zgadzasz się z tym komentarzem?
+3
0
Ciekawe opowiadanie. Podobało mi się. Chętnie zagłosowałbym za wyprowadzeniem na główną. W tym jednak musiałabyś mi, Droga Autorko pomóc (zakładam, że jesteś kobietą).
Pod kątem literackim zdecydowanie lepiej będzie, jeżeli treść zostanie sformatowana do standardu, jaki stosuje się podczas pisania tekstów. Chodzi mi przede wszystkim o linie dialogowe.
Pozdrawiam serdecznie 🙂
Zgadzasz się z tym komentarzem?
0
0
Pablito dziękuję za miłe słowa. Z drugiej strony przykro mi ale nie wiem o co Ci chodzi. Linie dialogowe?🤔 Piszę w Wordzie i tak mi wychodzi. Nawet po sprawdzeniu tekstu. Może jakaś podpowiedź.
Zgadzasz się z tym komentarzem?
0
0
Podpowiedź, jak prawidłowo zapisywać dialogi, dostałeś ode mnie pod Twoim opowiadaniem "Kąpiel". Obiecałeś się zapoznać. I co? I nic.
Zgadzasz się z tym komentarzem?
0
0
Zapoznam się jak tylko będzie czas. Niestety praca mnie trochę ogranicza. Nie pozostaje dużo czasu na inną działalność.
Zgadzasz się z tym komentarzem?

Dodaj komentarz

Zaloguj się

Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.