Powrót do rozkoszy. Namacalne niebo

10 lutego 2019

Szacowany czas lektury: 5 min

Poniższe opowiadanie znajduje się w poczekalni!

Witam, to moje pierwsze opowiadanie tego typu więc prosiłabym o wyrozumiałość oraz komentarze ze wskazówkami co do kolejnych moich tworów. Życzę przyjemnej lektury ;)

Bladosine niebo nade mną oraz brak słońca znacznie pogorszyły mój i tak kiepski humor. Idąc szerokimi ulicami Lublina myślałam tylko i wyłącznie o ciepłym prysznicu, kocu i dobrym filmie. Po przekroczeniu progu domu usłyszałam jakieś szelesty, które wskazywały na obecność mojego współlokatora. W tamtym momencie miałam ogromną nadzieję, że Nikodem znajdzie sobie jakieś pożyteczne zajęcie a najlepiej jak wyjdzie i wróci dopiero jutro.

- Oj nie za dobrze wyglądasz dziś Andziula, stało się coś? - zapytał mnie z udawanym zmartwieniem w głosie

- Wybacz Niki, ale nie chcę o tym gadać. Wolałabym pobyć teraz sama ze sobą i swoimi myślami.

- Tak w sumie miałem Ci właśnie powiedzieć, że wychodzę na domówkę do Aśki - tej z mojego roku, nie wiem czy w ogóle wrócę po takim melanżu - zaśmiał się - tak czy inaczej spożytkuj dobrze czas beze mnie, ja wychodzę.

To mówiąc ubrał się i ślad po nim zaginął a ja udałam się do łazienki. Stojąc pod strugami wody wspominałam wydarzenia piątkowej nocy... On na mnie a ja czująca jego ciepły oddech na szyi... Jego język delikatnie muskający moje najwrażliwsze miejsca... Jego niemal czarne oczy wpatrzone w moje, gdy kończył głęboko w moim wnętrzu... Poczułam znajome uczucie w podbrzuszu i narastające, z każdą nową myślą o Nim, podniecenie. Moja ręka samoistnie zjechała w dół lecz zganiłam się w myślach za te rozpustne działania.

- Nie pamiętasz już dziwko, co obiecałaś swojemu Panu? Żadnego dochodzenia bez niego - pomyślałam z rozczarowaniem.

Oglądając przeraźliwie nudny dokument o materialnych sytuacjach w krajach Unii Europejskiej próbowałam odciągnąć moje myśli od zadzwonienia do Niego i proszenia o seks. Dobrze wiedziałam, że Marcin jest teraz zajęty tymi przygotowaniami do transakcji z wpływowym i bogatym klientem. Po kolejnym kwadransie spędzonym na walce samej z sobą chwyciłam za telefon i błyskawicznie wpisałam jego numer. Każdy kolejny sygnał dłużył się w nieskończoność, ale gdy usłyszałam Jego głęboki i zmysłowy głos, całe moje zniecierpliwienie minęło natychmiast.

- Witaj A... co Cię dziś do mnie sprowadza? - spytał bez wyraźnego zainteresowania sytuacją

- Przeleć mnie, wyruchaj, wyjeb, wypieprz, sponiewieraj... kochaj się ze mną - wyrzuciłam z siebie na jednym oddechu

- Przecież mówiłem Ci, że teraz nie jestem czasowy kochanie...

- Błagam, nawet nie wiesz jaką mam ochotę na Ciebie i na seks. Poświęć mi tylko godzinę. będzie nam jak w niebie - jęczałam do telefonu

- Znaj moją dobroć, widzimy się za 45 minut w twoim łóżku - rzekł Marcin

- Dziękuję - to było wszystko co dałam radę z siebie wyrzucić, po czym się rozłączyłam.

Słysząc odgłos otwieranych drzwi niespokojnie poruszyłam się na łóżku. Czekałam na niego w samej koronkowej bieliźnie - tak jak lubił.

Gdy stanął w progu pokoju moje serce zaczęło bić delikatnie szybciej. Przystojny, rosły mężczyzna z czarującym uśmiechem i burzą niesfornych jasnych loków nadających Mu młodzieńczy wygląd. I do tego ten czarujący i szczery uśmiech...

- Zdejmij majtki, rozchyl nogi i zacznij robić sobie dobrze - rzekł Marcin

Wykonałam jego polecenie, bo wiedziałam, że lepiej na tym wyjdę. Zaczęłam powoli ściągać dolną część bielizny i również leniwie rozłożyłam przed nim uda. Moja ręka powędrowała do punktu G i zaczęłam robić tam pewne i energiczne ruchy. Patrząc mu w oczy i przygryzając wargę masturbowałam się coraz szybciej, co jakiś czas cicho jęcząc. W pewnym momencie, gdy już prawie osiągnęłam szczyt on podszedł do mnie i energicznie przyciągnął do siebie.

- Dziś jesteś moją własnością, rozumiesz...? Po tych słowach zaczął ugniatać moje piersi i namiętnie całować

Zaczęłam szukać rękami jego rozporka. Po chwili jego kutas był już na wolności w pełniej gotowości do działania. Odsunęłam się od niego by pochylić się nad nim i wziąć go do ust. Na przemian ssałam i lizałam go, co wyraźnie podobało się Marcinowi.

Gdy zrozumiałam, że niedługo wytryśnie przerwałam robienie mu loda i ponownie położyłam się na łóżku czekając aż we mnie wejdzie.

- Nie będziesz dziś na dole. Na górze również nie. Dziś posunę Cię od tyłu jak sukę, którą jesteś.

Szybko obrócił mnie i kazał się dobrze wypiąć. Powoli masował moje wejście palcem a gdy zaczęłam się niemal niezauważalnie wyginać, przerwał i zaczął wchodzić we mnie swoim przyrodzeniem. Swoje ręce położył mi na talii i intensywnie poruszał się we mnie a ja masowałam sobie łechtaczkę. Gdy poczułam pierwsze skurcze orgazmu On wydał długi i niski jęk i zaczął wlewać we mnie swoją spermę. Padliśmy bez sił na łóżko a on przyciągnął mnie do siebie i pocałował w czoło.

- Jesteś świetna kochanie

- To bądź ze mną. Będziemy się pieprzyć codziennie, będę Ci dawać całą siebie - powiedziałam żarliwie.

- Przecież to niemożliwe, mam narzeczoną i kocham ją, ale Ona nie daje mi tego co Ty.

W tamtej chwili myślałam, że to tylko zły sen, ale sekundy mijały a nadal się nie budziłam...

Nigdy nie powiedział mi o żadnej innej, myślałam że jest sam.

Poczułam wściekłość i ze złością kazałam mu się wynosić.

On na odchodne rzucił tylko, że zadzwonię do niego szybciej niż mi się wydaje, po czym wyszedł z mojego mieszkania.

Nie mogłam znieść tego wszystkiego, usiadłam na łóżku i zaczęłam płakać…

Ten tekst odnotował 6,581 odsłon

Jak Ci się podobało?

Średnia: 7.36/10 (10 głosy oddane)

Komentarze (3)

0
0
Zdecydowanie za krótkie. Wyszło nie tyle opowiadanie erotyczne, co pornol. Dwójka bohaterów wyskakuje niczym Filip z konopi, po czym równie szybko znikają. W międzyczasie tylko szybkie bzykanko.
- Zaimki osobowe w j. polskim piszemy z reguły małą literą.
- Tekst w dialogach zaczynamy zawsze dużą literą (po myślniku).
- Dużo błędów interpunkcyjnych (przecinki, kropki). Na początek skorzystaj z pomocy automatycznego korektora, popraw tekst, a dalej zobaczymy 🙂 . Bez wytrwałości w pracy nie ma efektów 😉
Zgadzasz się z tym komentarzem?
0
0
Technicznie bardzo okej (zakładam, że tekst był poprawiany po sugestiach z komentarza powyżej), a treściowo... nie tylko mogłoby, ale j powinno być treściwiej 😉
Czekam na kolejne opowiadania (o ile jest na co, bo od tego sporo minęło) z niecierpliwością 🙂
Zgadzasz się z tym komentarzem?
0
0
Rozumiem, że bohaterka myśli o partnerze, jako o dominującym i stąd ta duża litera (Niego, On, Jego), ale skąd brak konsekwencji?

Czekałam na niego


Patrząc mu w oczy


Kolejna sprawa: myśli nie zapisuje się po myślniku; tak zapisuje się dialogi.

nadających Mu młodzieńczy wygląd.


i nie Mu, tylko Jemu

Odsunęłam się od niego by pochylić się nad nim i wziąć go do ust.


z tego i poprzedniego zdania wynika, że odsunęła się od kutasa, a nie chodziło raczej, że od Marcina? jeżeli to drugie, to zamień ,,niego" na np. imię, jeżeli to pierwsze, to brzmi sztucznie

Swoje ręce położył mi na talii


,,Swoje" zbędne

ale Ona nie daje mi tego co Ty.


w DIALOGU nie zapisujemy zaimków osobowych dużą literą
Po pozostałe uwagi odsyłam do komentarza @Indragor
Zgadzasz się z tym komentarzem?

Dodaj komentarz

Zaloguj się

Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.