Szaleństwa brata i siostry (I). Wstęp

28 sierpnia 2015

Szacowany czas lektury: 8 min

Witam. Ta historia będzie cyklem 10 opowiadań. To moje pierwsze opowiadanie. Miałem wenę twórczą i postanowiłem się sprawdzić jako autor takich opowiadań. Tak więc proszę szczerze wyrażać swoją opinię w komentarzach. Jeżeli się podoba to pochwalcie, a jak nie podoba się to śmiało krytykujcie i poradźcie, co mam poprawić.

Ludwik i Zuzanna byli rodzeństwem. Pochodzili z dobrego domu. Ich rodzice dobrze zarabiali: tata 6000 zł, a mama 4000 zł miesięcznie, więc żyli na lepszym poziomie niż reszta rówieśników. Nie oznacza to jednak, że byli rozpieszczeni i rozpuszczeni. Wręcz przeciwnie. Byli bardzo dobrze wychowani i nigdy do głowy by im nie przyszły jakiekolwiek rozróby. Byli bardzo dojrzali jak na swój wiek. Mieszkali w średniej wielkości domu jednorodzinnym, z dużym ogrodem. Ich dom był zielony z czerwonymi dachówkami, wyremontowany około 3 lat temu, więc prezentował się naprawdę okazale. Była to wzorowa, kochająca się rodzina, gdzie byli porządni, dobrzy ludzie.

Ludwik miał 16 lat. Chodził do I klasy liceum (kończył się rok szkolny), jednak niedawno skończył szesnastkę (w drugim półroczu, urodziny obchodził 20 maja). Było tak, ponieważ rodzice postanowili zarówno jego jak i Zuzannę posłać od razu do szkoły, pomijając zerówkę. Był to sympatyczny, miły i spokojny chłopak, któremu do głowy nie przyszłoby rozrabianie. Mimo tych cech, w liceum jak również wcześniej w gimnazjum miał niewiele problemów z rówieśnikami, bo jego klasa to była w większości dobrze wychowana młodzież. Z drugiej strony, był wariatem w pozytywnym znaczeniu. Lubił przeżywać szalone przygody i poczuć przypływ adrenaliny. Niedługo przed skończeniem 16-ki zaliczył nawet skok na bungee. Robił to z dwóch powodów: jarało go to oraz lubił popisywać się przed siostrą, czym doprowadzał ją do zachwytu. Zawsze mógł liczyć w ten sposób na przytulenie lub całusa od ukochanej siostrzyczki, co go uszczęśliwiało. Do tego, był również świetnym uczniem (rok szkolny miał ukończyć ze średnią 4,10) i również bardzo zaradny, o co zadbał jego ojciec. Umiał majsterkować, wiedział do czego służy młotek i śrubokręt, potrafił dobrze gotować, wędkować i w ogóle zatroszczyć się o siebie. Bez problemów poradziłby sobie sam w domu. Nigdy nie czuł potrzeby, by znaleźć sobie dziewczynę, był zbyt mocno przywiązany do siostry. Miał czarne włosy (po ojcu), zielone oczy (po matce), mierzył 174 cm i ważył 72 kg. Był normalnej postury - nie był pakerem, ale nie był też jakimś chudzielcem. Po prostu normalnie zbudowany. Pasją Ludwika były gokarty. Mając 11 lat, on i ojciec zbudowali gokart, którym Ludwik później trenował na położonym w ich mieście torze kartingowym. Z kolei Zuzanna miała 18 lat. Była przepiękną, złotowłosą blondynką (włosy odziedziczyła po mamie), miała zielone oczy (jak mama i brat), mierzyła 172 cm i ważyła 58 kg. Przez znajomych uważana za najpiękniejszą dziewczynę jaką znali. Nie bez powodu. Oprócz przepięknej twarzy, miała nienaganną figurę. Cycki nie za małe i nie za duże, biodra również dobrze wyprofilowane i gładki, płaski brzuch. Była przykładem typowej modnisi. Interesował ją świat mody i miała obsesję na punkcie ładnego wyglądu. Jednak makijaże zawsze robiła skromnie, nigdy nie nakładała sobie tapety i nie była jakimś przysłowiowym plastikiem. Była osobą dość towarzyską, ale nie chodziła na imprezy aż tak często jak jej koleżanki. Zawsze chodziła w krótkich, zwiewnych spódnicach, nawet po domu, ponieważ taki był jej styl i wiedziała, że tak podoba się ukochanemu braciszkowi, dla którego była najpiękniejsza i zawsze robiła wszystko, by mu się podobać. Jej charakter był bardzo podobny do brata. Również była miła, sympatyczna i z łagodnym temperamentem. Do tego również słodka (jak przystało na dziewczynę) i bardzo uczuciowa. Chodziła do III klasy technikum. Tak jak brat dobrze się uczyła (na koniec roku szykowała się średnia 4,20) i również była w miarę zaradna, choć nie tak jak brat. Do niej należały typowo kobiece zajęcia. Świetnie gotowała i potrafiła w ogóle to, co jej matka, która nauczyła jej kobiecej zaradności. Jednak nie umiała wziąć na siebie typowo męskich zajęć (nie umiała majsterkować itp.), bo w końcu była dziewczyną, ale nigdy nie było takiej potrzeby. Ludwik był odpowiedzialny i zawsze z chęcią brał się za swoje męskie obowiązki.

Ludwik i Zuzanna zawsze byli zgodni i nigdy się nie kłócili. Od dzieciństwa byli bardzo zgodni i zawsze wzajemnie się wspierali w trudnych chwilach i byli gotowi skoczyć za sobą w ogień. Zatargi były dla nich nie do pomyślenia. Rodzice byli dumni, że ich dzieci są ze sobą związane. W okresie dojrzewania nie zmienili się, nadal się wzajemnie wspierali i wspólnie rozwiązywali problemy. Te przeżycia mocno zbliżyły ich do siebie, więzy między nimi bardzo się wzmocniły, które z biegiem czasu przerodziły się w prawdziwe uczucie, którego długo nie byli w stanie przed sobą ujawnić ze względu na tabu. Wciąż zachowywali się wobec siebie bardzo zgodnie, nie mieli przed sobą żadnych tajemnic i zwierzali się sobie wzajemnie ze wszystkich sekretów, a jedno zawsze mogło liczyć na wsparcie drugiego. Jednak długo nie potrafili sobie powiedzieć ile brat/siostra dla niego/niej znaczy, że on/ona jest dla niego najważniejszą osobą na świecie dla której zrobi wszystko i że nikogo tak nie kocha jak braciszka/siostrzyczki i jak jest do niej/niego przywiązany/a oraz, że nie wyobraża sobie życia bez niego/niej.

Zmieniło się to na 16 urodzinach Ludwika. Chłopak od dłuższego czasu pragnął wyznać siostrze swoje uczucia, ale nie wiedział jak to zrobić. Te uczucia i niemożność ich wyznania sprawiały mu olbrzymi ból i cierpienie. Ulgę mogło mu dać tylko wyznanie Zuzannie ogromu miłości jaką ją darzy. W ich domu zorganizowano przyjęcie w gronie rodzinnym. Oprócz tradycyjnego tortu i poczęstunku urządzono też tańce, by goście mogli sobie trochę zaszaleć. Ludwik widząc dobrze bawiącą się siostrzyczkę poczuł narastające uczucie do niej, a jednocześnie smucił się, że sam nie może tak wspaniale się z nią bawić. Miał ochotę zwierzyć się wreszcie siostrze z uczuć, którymi ją darzył (nie wiedząc, że ona czuje do niego dokładnie to samo) i całkowicie się przed nią otworzyć. W pewnym momencie udał się do swojego pokoju, by poukładać mętlik w głowie, bo już nie wytrzymał tej męczarni. Chciał w końcu zwierzyć się siostrze jak bardzo ją kocha, szczerze przytulić i z głębi serca ucałować okazując całą swoją miłość. Myślał w jaki sposób to zrobić. Nagle do jego pokoju weszła Zuzanna, którą zaniepokoiło dziwne zachowanie brata na przyjęciu. Spytała, co go tak dręczy. Ludwik zrozumiał, że teraz ma okazję, zdobył się na odwagę i zwierzył się siostrzyczce, co do niej czuje. Zaczął od wspomnienia wspólnych przeżyć z całego życia i jak bardzo jest jej wdzięczny za całe wsparcie w trudnych momentach. Zuzanna zdziwiona spytała czy to powód jego udręki. Na to Ludwik powiedział, że kocha ją najmocniej na świecie, że jest najpiękniejsza pod słońcem, że jest mu najbliższa i jej obecność czyni go najszczęśliwszym, że jest dumny mając taką cudowną siostrzyczkę oraz nie wyobraża sobie życia bez niej i pragnie zawsze być z nią razem. Zuzanna na te słowa wzruszyła się, powiedziała, że czuje do niego dokładnie to samo i że jest najwspanialszym braciszkiem na świecie oraz, że nigdy go nie zostawi. Ludwik i Zuzanna rzucili się sobie w objęcia i połączyli swoje usta w namiętnym pocałunku, by wreszcie otwarcie okazać sobie uczucia. Wrócili na imprezę, gdzie już razem świetnie się bawili. Byli bardzo szczęśliwi. Przetańczyli ze sobą całe przyjęcie, o czym Ludwik szczerze marzył. Udawał, że potańcówki go nie interesują, ale tak naprawdę chciał zabawiać się wyłącznie z ukochaną siostrzyczką. Pragnął w ten sposób poczuć jej bliskość.

Od tej pory życie Ludwika i Zuzanny całkowicie się odmieniło. Odtąd niemal zawsze przebywali ze sobą razem, gdy mieli czas tylko dla siebie. Tym bardziej, że rodzice często zostawiali ich samych w domu. Albo praca, albo wypady na miasto czy też do znajomych w sobotnie wieczory. Rodzeństwu to oczywiście odpowiadało, bo to oznaczało dla nich wspólne chwile wyłącznie we dwoje i mogli otwarcie okazywać sobie uczucia. Wspólne chwile zazwyczaj spędzali w pokoju jednego z nich. Rozmawiali ze sobą leżąc na łóżku: Ludwik siedział oparty o łóżko, a Zuzanna leżała przytulona do niego i obejmowali się. Okazywali sobie więcej czułości niż niejedna zakochana para, całowali się nie tylko po policzkach, ale i ustami, mówiąc jak bardzo się kochają. Oprócz tego w wolnych chwilach lubili oglądać w telewizji ulubione filmy na DVD. Gdy jednak nie leżeli na łóżku, a przebywali ze sobą razem, nie krępowali trzymać się za ręce. Często też urządzali sobie potańcówki. Puszczali sobie ulubione piosenki i tańczyli ile wlezie. To wszystko tylko przybliżało ich do siebie. Zuzanna zdecydowanie ograniczyła imprezy. W towarzystwie najukochańszego braciszka czuła się najszczęśliwsza, on też. Stali się po prostu nierozłączni. Prawdziwie zakochane rodzeństwo. Rodzice też byli dumni, że ich dzieci się tak kochają i nie sprawiają kłopotów jak inne rodzeństwa.

Ten tekst odnotował 38,744 odsłon

Jak Ci się podobało?

Średnia: 1.32/10 (123 głosy oddane)

Pobierz w formie ebooka

Komentarze (15)

0
0
Na wstępie mogłeś napisać coś więcej niż kolor dachówek i ilość pensji rodziców. Chodzi o erotykę której tutaj nie ma. Wszystko cukierkowate, wszyscy idealni. Tak zwane uczucie, nijak wytłumaczone. Pewnie w drugiej części będą opisy typu: włożyłem swojego słodkiego kutaska w jej nawilżoną soczkiem cipuszkę. Bo chyba po takim wstępie nie będzie mowy o rżnięciu siostrzanej dupy przez napalonego wielkiego kutasa?
Zgadzasz się z tym komentarzem?
+2
0
Świetny uczeń ma średnią 4,10?
Zgadzasz się z tym komentarzem?
+1
0
Na początek - przepakowanie czytelnika nieistotnymi w sumie informacjami - bo naprawdę, na co komu taka wiedza?
Dalej, rozumiem, że to miało być słodkie i sentymentalne - dobra, nic w tym jeszcze złego, ale w moim odczuciu za dużo w tym przesady, wszystko idealne, urocze itd jak w bajce dla dzieci, a nie w erotyku. Taka beczka miodu jednak potrzebuje łyżki dziegciu, inaczej wywołuje niestrawność.
Następnie - dialogi. "Powiedział" itd, wykorzystujemy, kiedy chcemy przeskoczyć szybko nad mało istotnym elementem, ale nie może to całkowicie zastępować dialogów.
Dużo tu pracy trzeba by włożyć, aby całość nabrała kształtu.
Zgadzasz się z tym komentarzem?
0
0
W tekście zawarłaś/eś tyle bzdet, że sam już potem nie wiedziałem czy czytam opowiadanie czy metryczkę każdego z bohaterów. Chyba chciałeś/aś mieć bardzo szczagółowe opisy, a wyszło tak, że mamy parametry dosłownie wszystkiego. Poza tym - zgadzam się z opiniami reszty. Zbyt idealnie. Cud, miód, orzeszki i tona lukru. Jak masz dalej pisać w ten sposób, to chyba lepiej już daruj sobie kontynuację tej opowieści... 😉
Zgadzasz się z tym komentarzem?
0
0
Ludzie wyżej mają rację. Cholernie irytujący jest przerost zbędnych informacji. Wiesz, że to portal erotyczny! Lepiej wrzuć następną część o seksie, ta praktycznie wcale mnie nie pociągnęła. Zresztą... Dobrze, że to było takie krótkie. To ma być EROTYZM a nie BAJKA, bo to raczej nie jest miejsce dla dzieci. Wczuj się w postacie, opisz ich emocje a nie wygląd domu.
Zgadzasz się z tym komentarzem?
0
0
miała do tego nienaganną figurę. Cycki nie za małe, nie za duże

kisnę ze śmiechu
Zgadzasz się z tym komentarzem?
+1
0
Dzięki za informacje. Następna część już będzie zawierać erotyzm. Będzie dużo seksu. Ale jak sam tytuł wskazuje, to jest tylko wstęp i ma wprowadzić w moją serię. Następnym razem już przejdę do rzeczy. Dzięki za wytknięcie błędów, postaram się dostosować i poprawić nastepnym razem.
Zgadzasz się z tym komentarzem?
+2
0
Te zarobki, to brutto czy netto? 😉
Zgadzasz się z tym komentarzem?
+1
0
Masa zbędnych szczegółów niszczy (prawie nieistniejący) klimat cukierkowego opowiadania, fuj.
2/10
Zgadzasz się z tym komentarzem?
+1
0
Nawet nie skonczylem czytac bo sie nie da...
Zgadzasz się z tym komentarzem?
+1
0
Ciekawe jak poprawisz opowiadanie skoro całe jest już napisane? Czytałem je jak znajdę gdzie to wrzucę linka.
Zgadzasz się z tym komentarzem?
0
0
Pisząc zwracaj uwagę na składnię, za dużo powtórzeń i zdań wielokrotnie złożonych, przez co czytanie jest uciążliwe i męczące.
Zgadzasz się z tym komentarzem?
0
0
http://forum.o2.pl/temat.php?id_p=7047531

Ambitnie kolego, ambitnie :|
Zgadzasz się z tym komentarzem?
+1
0
Chyba pierwsze tutaj opowiadanie, gdzie mogę obliczyć BMI głównych bohaterów ;P
A tak btw zaraz zrzygam/zrzygam się tęczą...
Zgadzasz się z tym komentarzem?
+1
0
wpadłam jeszcze raz przez przypadek na ten tekst.
Weszłam w podany przez komentatora link.
Ujął mnie pewien fragment:
"Nagrodą za mistrzostwo oprócz Pucharu były także nagrody pieniężne:
1 miejsce - 50 000 zł
2 miejsce - 40 000 zł
3 miejsce - 35 000 zł
4 miejsce - 30 000 zł
5 miejsce - 25 000 zł
6 miejsce - 20 000 zł
7 miejsce - 15 000 zł
8 miejsce - 10 000 zł
Ludwik bez wahania postanowił się zgłosić i powiadomił o tym rodzinę. Zuzanna była zachwycona, tata z chęcią się zgodził, jedynie mama próbowała protestować, ale mąż bez problemu ją przekonał. Ludwik poszedł do firmy tego milionera i zgłosił swój udział. Dowiedział się też więcej o tym cyklu. Miał składać się z 4 wyścigów na różnych torach w Polsce, zawodnicy mieli skompletować swój sprzęt, przyjazd na zawody opłacał organizator, punktacja była nastepująca: 1m.-10 pkt., 2m.-8 pkt., 3m.-6 pkt., 4m.-5pkt., 5m-4 pkt., 6m-3 pkt., 7m.-2 pkt., 8m.-1pkt. Wyścigi miały odbywać się w cyklach dwudniowych. Pierwszy dzień: sesja treningowa i kwalifikacje, drugi dzień: wyścig składający się z 20 okrążeń. Pierwszy wyścig miał odbyć się w dniach 27-28 lipca."
Człowieku, medal za szczegóły. Z ziemniaka.
Zgadzasz się z tym komentarzem?

Dodaj komentarz

Zaloguj się

Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.